Popychacze hydrauliczne do V6

Apacz00

Użytkownik
Rejestracja
Mar 19, 2019
Postów
58
Lokalizacja
Szczecin
Auto
166 3,0 '03; 75 3,0 '88
Cześć,
czy ktoś przerabiał temat montażu w V6 popychaczy hydraulicznych np. z Land Rovera? Robiąc przegląd internetów w tym temacie znalazłem info że zamiennikiem dla 60664980 jest LGR100100, czyli popychacze z Land Rovera, Rovera albo MG. Po co taka zabawa? Najtańszy jaki znalazłem do Rovera kosztuje 11 zł :) Ciut taniej niż do naszych V6. Zaciekawiło mnie to więc kupiłem popychacz INA 420008010, czyli markowy zamiennik do V6, popychacz dedykowany do V6 raczej marnej jakości Camshaft International 33010031 (24 zł) i popychacz Ajusy 85014200 za 22 zł do Rovera. Wizualnie z zewnątrz różnią się delikatnie wysokością (INA-24,3 mm, CI-24 mm, AJS-23,8 mm), natomiast średnica, szerokość rowka i jego lokalizacja względem górnej powierzchni jest taka sama, tak samo jak odległość od górnej powierzchni do powierzchni niewciśniętego tłoczka. Inaczej wygląda od środka ale pytanie czy to ma znaczenie. I teraz pytanie co o tym sądzicie? Będzie to chodziło? Za ok. 500 zł pokusiłbym się o wymianę profilaktycznie, za 1500 zł już ciut dużo. (Na zdjęciach od lewej INA, Ajusa, CI)
IMG_20210327_212259.jpgIMG_20210327_212336.jpg
 
Hej, mam nadzieję że ktoś już przerabiał temat i może się podzielić spostrzeżeniami, popychacze do CF 2 mają 26mm wysokości więc o wysokość bym się nie martwił ale pytanie o środek.
 
Hej, mam nadzieję że ktoś już przerabiał temat...

To nie jest powszechny temat bo hydraulika w busso przy regularnej wymianie oleju jest bardzo trwała.
Z synem mieliśmy/mamy 7 egzemplarzy busso i w żadnym nie występował ten problem.
Ale może ktoś to wymieniał...
 
To nie jest powszechny temat bo hydraulika w busso przy regularnej wymianie oleju jest bardzo trwała.
Z synem mieliśmy/mamy 7 egzemplarzy busso i w żadnym nie występował ten problem.
Ale może ktoś to wymieniał...

Niestety myślę że 90% samochodów z Busso pod maską ma problem z popychaczami lub wałkami lub zaraz będzie mieć (przebieg 300tyś km) te elementy są mocno narażone na zły olej dodatkowo ale mogę się mylić to przez złe ustawianie rozrządu przez mechaników nie używających oryginalnych blokad. Myślę że przy wymianie rozrządu warto wszystko wyjąć i zbadać każdy popychacz. Dodatkowo podjeżdżam że jest problem z pompami oleju a dokładnie z tymi origami które przy przebiegu 200km już są twarde i słabo uszczelniają.

A problem jest powszechny ale pod nazwą "nierówna praca na jałowym biegu".
 
Pamiętajcie też, że niektórzy z nas podchodzą do tematu już zbyt pedantycznie. Oczekując lub dążąc do stanu fabrycznego (albo i lepiej). Doszukując się rysek czy zużycia bądź co bądź już starych gratów :sarcastic: dla jednego to normalne zużycie i po prostu jeździ dalej a drugi desperacko szuka idealnych części. Kwestia podejścia.
 
Niestety myślę że 90% samochodów z Busso pod maską ma problem z popychaczami lub wałkami lub zaraz będzie mieć (przebieg 300tyś km) te elementy są mocno narażone na zły olej dodatkowo ale mogę się mylić to przez złe ustawianie rozrządu przez mechaników nie używających oryginalnych blokad. Myślę że przy wymianie rozrządu warto wszystko wyjąć i zbadać każdy popychacz. Dodatkowo podjeżdżam że jest problem z pompami oleju a dokładnie z tymi origami które przy przebiegu 200km już są twarde i słabo uszczelniają.

A problem jest powszechny ale pod nazwą "nierówna praca na jałowym biegu".

Wymiany rozrządu na blokadach innych niż oryginalne w ogóle nie biorę pod uwagę (da się w ogóle ustawić rozrząd w busso bez oryginalnych blokad?). Zły olej? Dziś już trudno na rynku kupić olej gorszy niż 10W40 klasy minimum SJ (wskazany w instrukcji) i wymieniać rzadziej niż 20 tkm (interwał też z instrukcji). O takiej eksploatacji tego silnika nie mówimy bo to nie ma sensu.
Natomiast problem z uszczelnieniem pompy oleju jest owszem znany i przy przebiegu ok. 300 tkm warto to zrobić.
Nierówna praca na biegu jałowym częściej jest spowodowana wyeksploatowaniem cewek i świec (w skrajnym przypadku złym ustawieniem rozrządu i wypadaniem zapłonów) niż złą pracą popychaczy, które co najwyżej powinny klepać.
Taka jest moja opinia.
Pozdr.
 
Pamiętajcie też, że niektórzy z nas podchodzą do tematu już zbyt pedantycznie. Oczekując lub dążąc do stanu fabrycznego (albo i lepiej). Doszukując się rysek czy zużycia bądź co bądź już starych gratów :sarcastic: dla jednego to normalne zużycie i po prostu jeździ dalej a drugi desperacko szuka idealnych części. Kwestia podejścia.

Kurde, Marek, już wtedy cisnąłeś odnośnie pedanterii :D.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra