SWAP silnika

  • Autor wątku Autor wątku SH13C
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

SH13C

Nowy
Rejestracja
Gru 7, 2021
Postów
3
Auto
166, 1999, 3.0
Witam wszystkich,
Po 4 latach odkupiłem swoją 166. 3.0, z 1999 roku. Niestety facet, któremu ja sprzedałem krótko mówiąc ją zajechał
Myślałem,że będzie do ogarnięcia tylko mechanicznie, ale cała podłoga jest zgnita i to niestety przekracza moje możliwości finansowe. Więc wpadłem na pomysł,że kupię drugą w dobrym stanie blacharskim, przełoże silnik, a swoje rozbiore na części, oddam zawieszenie do regeneracji i w ten sposób mam zapas części. I teraz pytanie bo najtaniej znajdę 2.4 diesel i czy jak kupię taką to czy przekładka będzie w miarę bezproblemową czy lepiej szukać 2.5 benzyna? Czy ktoś podejmował się podobnego projektu?
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli masz kompletnego dawcę - a tak to zrozumiałem - to nie będzie żadnego problemu. Oczywiście łatwiej by było mieć tą samą konfigurację i przełożyć tylko silnik. Ale diesle są tak tanie że ja bym rozpatrywał swap całości. Wymienić będziesz musiał totalnie wszystko. Zaczynając od wiązek pod maską, przez wiązki do licznika, licznik i na baku nawet kończąc. Na koniec wizyta na SKP po kwit o zmianę rodzaju zasilania w DR.
 
Tak, mam kompletnego dawce. Jeśli kupilbym diesla to oprócz silnika, skrzyni i komputera co będę potrzebował ? Łapy silnika będą pasowały?
 
Tak na prawdę to się pewnie sprowadzi do wyprucia wszystkiego i przekładki. Łapy na pewno nie będą pasować. Przecież to zupełnie inny silnik. Będziesz musiał zmieniać wiązki (silnika i licznika), przewody paliwowe, bak....osprzęt jak zbiorniczki i inne duperel ..... mnóstwo tego jest. Jeszcze jak trafisz w inne roczniki to pewnie ABS/ASR też do zmiany.
 
A jeśli znajdę 2.5? Będzie łatwiej ??????nie mam wiedzy żeby to zrobić, więc oddam do znajomego, ale wiadomo jak dużo roboty to koszta rosną lawinowo
 
Ja myślałem że sam to robisz. To między 2,5 i 3.0 to będzie tylko przerzutka silnika i kompa. Prosta sprawa. Chyba że jeszcze jakaś pierdoła to może ktoś dopisze. Na pewno pod względem zlecenia takiej operacji to swap benzyna <-> diesel to będzie cena x2 albo x3. W V6 była różnica w wiązkach od CF3. Więc też powinieneś kupić taką z początku produkcji żeby było łatwiej.
 
Diesla odpuść. Pomijając koszty przekładki prawie wszystkiego, nie chcesz mieć vin z diesla A piec busso. Przekładki 2.5 --> 3.0 jeszcze do przełknięcia.
 
Czeka cię prucie całego auta. Też rozważałem taki scenariusz, miałem TS-a w pięknym stanie z dziurą w tłoku. Po analizie działań i kosztów z nimi związanych, zrezygnowałem z pomysłu swapów. Jest to wykonalne, ale upierdliwe ;)
 
Moim zdaniem lepiej kupic benzyne, bo inaczej jest to nieopłacalne. Chyba że robisz to sam, hobbystycznie, albo nie masz na co wydawać pieniędzy, wtedy jest to jedyne ZA w tym przypadku. Przekładanie kabli, zbiorników, silnika, sanek, osprzętu, skrzyni, a znając życie, zawsze coś się posypie, coś nie będzie pasować, mechanik się pomyli, albo czegoś zapomni, itp itd. Na koniec jeszcze czeka cię wizyta, o ile się nie mylę, w wojewódzkiej stacji kontroli pojazdów.

No i sprawa gratów, jak kupisz drugą benzynę, zawsze będziesz miał na zapas jakieś elementy silnika.
 
Jak kupisz 2.5 CF2 to masz duuuużo łatwiej. Podmieniasz silnik, kompa i skrzynię. Aha i zdaje się immo. Cała reszta powinna pasować / być identyczna. Pamiętaj o skrzyni, one też były inne (manual i automat).
Przekładka diesla to wg mnie masakra. Praktycznie wszystkie wiązki elektryczne, zasilanie paliwem, bak, zegary, hamulce, wydech, osprzęt silnika, no wszystko - z wyjątkiem karoserii, foteli, lamp i zawieszenia.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra