• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Awaria na trasie - wyciek płynu wspomagania

jerry46

Nowy
Rejestracja
Sie 18, 2014
Postów
475
Lokalizacja
bydgoszcz
Auto
166, 1999, 2.0+lpg
Koledzy, mam awarie na trasie, niestety totalne zadupie i nie ma jak ogarnąć tematu, prośba o pomoc.

opis problemu:

jechałem spokojnie 40km/h, nagle zaczeła chrobotać kierownica przy skręcaniu, zatrzymałem się - wyciek dość mocny płynu z przodu po lewej stronie (od strony kierowcy), wycieka wodnista, lekko brązowa substancja - jak tylko odpale silnik. najprawdopodobniej płyn z układu kierowniczego. niestety totalnie nie widać gdzie jest wyciek - leci po węzyku w oplocie który jest zaraz pod wlotem powietrza i pod filtrem powietrza. niestety trzeba by było zdjąć sporo żeby sie dostac i zlokalizowac źródło wycieku.

auto na postoju przy delikatnym skręceniu kierownicy mocno chrobocze. moze jest to jakas znana typowa usterka? moge dojechac kilka km polną drogą czy lepiej nie ryzykować - bo może się uszkodzić na dobre?

normalnie bym to rozebral i sprawdzil ale warunki mocno niekorzystne i w takim miejscu siadla ze lipa na maksa, doradzcie proszę
 
Nie znam układu w TS, ale to chrobotanie to najpewniej zapowietrzona pompa od wspomagania. Bez uszczelnienia wycieku i dolania płynu to jakakolwiek jazda spowoduje jej uszkodzenie i posypanie opiłkami w układ. Najlepiej było by zdjąć pasek albo laweta/sznurek.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
tak zrobie, niestety autko uziemione. to jest ten wąż w oplocie który idzie pod przednim światłem od dołu, zaraz nad osłoną, dostęp jest utrudniony przez osłonę i nie widać czy się ześlizgnął, sparciał czy coś innego. z tego co się zorientowałem - trzeba go zakuć więc od ręki mi tego nie zrobią dziś. no i zalać układ - dextron II czy coś innego?

- - - Updated - - -

ps - ten węzyk powinien wchodzić do chłodnicy?
 
Tak jak pisałem nie znam układu w 2.0 TS, mam 2.4JTD. Zwykle chłodnice płynu do wspomagania są powietrzne i osobne od chłodnicy silnika, ale jak to jest u Ciebie to nie wiem. W JTD to jest po prostu kawałek zagiętej rury przed wszystkimi chłodnicami. W układzie wspomagania większość węży jest pod ciśnieniem, więc są zakuwane. Jedyny który może być skręcamy na cybanty to wąż od zbiornika do pompy i czasem powrót do zbiornika. Myślę że bez porządnego naprawienia to dalsza jazda łączy się z powiększeniem strat, ale decyzja należy do Ciebie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
rozumiem, u mnie to wyglada tak ze ten przewód jest dość grubym grubszy niz kciuk. I jest na zaciskach skrecanych także juz to pewnie ktos robil. Jest w fatalnym stanie - normalnie kruszy sie w dloniach takze najprawdopodoobniej sparcial - wszystko jest tam uwalone w oleju ze ciezko zobaczyc, a warunki mam dzis totalnie nie warsztatowe do takich zabaw - inaczej bym juz to dawno odkrecil.
wyglada na to ze to nie bylo zakuwane a nasadzone na metalowe krućce i zapięte opaskami.
 
Pękł wąż. Klasyka gatunku. Ja osobiście kiedyś po takiej usterce przejechałem 80km. Bez wspomagania. Nic się nie stało ale jeżeli nawet to było wtedy tańsze niż laweta.
 
marek, tak przeglądając forum trafiłem na kilka wątków gdzie wspominasz tą przygode:) ja aż tak daleko nie miałem na szczęście. organoleptycznie widzę że to na 90% ten krotki wąż i już ktoś tam gmerał bo jest na obejmy zlapane, może uda się to naprawić niedużym kosztem. szkoda tylko że mnie takie przygody w trasie łapią :)
 
Na szczęście te przewody od strony chłodnicy są zakuwane a od strony magla na opaski. Dzięki czemu nie trzeba do tego magla wyciągać ani nic od niego odkręcać. Wszystko robisz przez nadkole. To oznacza że nie ma tam wysokiego ciśnienia i spokojnie można to naprawić samemu na opaskach. Kupujesz wąż do olei taki zwykły gumowy ze zbrojeniem materiałowym (wewnętrznym) i robisz na opaskach z obu stron. To od chłodnicy rozcinasz i zaciskasz na rurkach (tam pod spodem jest ona perforowana). Na opaskach będzie to tak samo trwałe a ciśnień tam nie ma. Poza tym.... ciśnieniowe na opaskach też już ogarnąłem. U mnie klima na wężach z paskami działa.
 
dzieki Marek, gdybym był u siebie ogarnalbym temat. niestety na wyjezdzie i mechanik zgarnal za robote 180zł - za wszystko, wymiana 2 przewodów, płyn zaciski.
 
przy okazji wymienie filtry i mam pytanko - czy filtr Mann-Filter W 714/4 Filtr - bedzie ok do TSa?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra