Alfa 166 - renowacja

lafarza

Nowy
Rejestracja
Lut 27, 2023
Postów
2
Auto
Volvo S60
Dzień dobry, mam możliwość kupienia Alfy 166 przedlift z silnikiem 3,0 V6. Cena 3000zł do negocjacji. Problem w tym, że od kilku lat stoi pod chmurką nieużywana. Auto ściągnięte z Niemiec przez nieżyjącego już ojca właściciela. Zbyt wiele o losach tej Alfy nie wiadomo.

Karoseria i podwozie w stanie bardzo dobrym, jedynie do porządnego umycia. Drzwi, klapy zamykają i otwierają się gładko.

Po podłączeniu akumulatora szaleje alarm.

Silnik odpalił po aplikacji plaka.
Trzeba dołożyć katalizator i wydech, ktoś go wyciął.

Wnętrze w bogatym wyposażeniu, piękna niebieska skóra, fotele Mimo, tempomat, zmieniarka płyt.
Niestety pasy, elementy wykładziny pokryte są pleśnią.

Deklarowany przebieg 144tys. km.

Samodzielnie jestem w stanie jedynie doprowadzić wnętrze do porządku.

Szukałem auta dla siebie do sporadycznego użytkownika w mieście i na krótkie wycieczki i natrafiłem u znajomego handlarza na ten egzemplarz. Zastanawiam się nad opłacalnością renowacji tego egzemplarza. Chciałbym zamknąć się w budżecie 25tys. złotych. Czy jest w ogóle realne? Pięknie wygląda ten samochód i wspaniale byłoby doprowadzić go do jak najlepszego stanu.

IMG_20230226_165721.jpgIMG_20230226_163609.jpgIMG_20230226_163832.jpgIMG_20230226_162151.jpg
1677498343085.jpg1677498343022.jpg1677498343047.jpgIMG_20230226_164111.jpg1677498343067.jpgIMG_20230226_163318.jpgIMG_20230226_163156.jpg
 
Ostatnia edycja:
Stan auta jest tragiczny.
Odbudowywałem moją 166 łącznie pewnie z 10 lat - wiem z czym się to je i powiem ci, że ja bym jej nie brał. Znajdziesz naprawdę zadbany egzemplarz za 15tys i sobie go dopieścisz w 2-3 miesiące i będziesz się cieszył autem.
To co tutaj widać, to proszenie się o problem.
 
Za 25 tyś kupisz ładne auto z którego będziesz mógł od razu się cieszyć, a nie trzymać dwa lata po fachowcach.
Druga sprawa jest taka, że mając 25 tyś minus zakup, opłaty, rejestracja, przegląd i zostanie Ci 20, a to nie starczy. Chyba że jesteś w stanie wszystko zrobić własnymi rękoma i jesteś czasowy bo pochłonie to sporo czasu.
 
po takim czasie to licz się , że blacharka na pewno bedzie do roboty - błotniki, podwozie, o ile jest w czym jeszcze rzeźbić
 
Ale wnętrze ma piękne[emoji2956]

Kolego, zrobisz jak zechcesz. Twoje pieniądze...nikt Ci nie powie nie oglądając auta czy warto. Ja bym brał za taką kasę...byle by dziur nie było w podłodze. Tyle, że ja lubię dłubać przy aucie [emoji39]

Wysłane z mojego motorola edge 20 przy użyciu Tapatalka
 
Dłubanie dłubaniem, ale tu widać zacieki korozji na prawie każdym elemencie. Nie chcę nawet pytać co wyjdzie po rozbiórce, a doprowadzenie blacharki jak nie jesteś blacharzem/lakiernikiem pochłonie większość budżetu, jak nie cały. [MENTION=788]tomaz[/MENTION] coś wie na temat kosztów malowania, a od tego czasu one mocno jeszcze wzrosły.
Moje zdanie jest takie, aby szukać jak najbardziej zdrowej blacharsko, bo mechanikę z czasem się ogarnie.
 
Dłubanie dłubaniem, ale tu widać zacieki korozji na prawie każdym elemencie. Nie chcę nawet pytać co wyjdzie po rozbiórce, a doprowadzenie blacharki jak nie jesteś blacharzem/lakiernikiem pochłonie większość budżetu, jak nie cały. [MENTION=788]tomaz[/MENTION] coś wie na temat kosztów malowania, a od tego czasu one mocno jeszcze wzrosły.
Moje zdanie jest takie, aby szukać jak najbardziej zdrowej blacharsko, bo mechanikę z czasem się ogarnie.

Pieiądze pieniędzmi, czasu to zajmie drugie tyle co stała, a jak będzie skończona to akurat już będą gruuube podatki od benzyniaków/pojemności/norm dla staruszków czy jeździ raz na rok na zlot czy na codzień na taxi.
 
Jasne, macie rację wszyscy!
To auto pewnie będzie wymagało mega dużo pracy i pieniędzy! Ja mówię z mojego punktu widzenia....wziąłbym by zobaczyć czy w ogóle da się to uruchomić[emoji6]

Zgadzam się, że najlepiej kupić jak najbardziej zadbany egzemplarz- przynajmniej blacharsko- bo resztę jak wiadomo można ogarnąć.

Wysłane z mojego motorola edge 20 przy użyciu Tapatalka
 
W tej chwili naprawdę dobry, zadbany i na chodzie egzemplarz 166 3.0V6 można kupić poniżej 20tys.
Wiem, bo oglądałem w niedzielę :D

Porównując do takiego gruza to nie ma w ogóle co się zastanawiać.
 
ja bym umył, zdjął nakładki progowe i wtedy podjął decyzję
 
ja bym umył, zdjął nakładki progowe i wtedy podjął decyzję

Ale już pomijając podłogę , progi (w sumie to czemu miałyby jak nie po wypadku rdzewieć w 166?) to każdy element jest do rozebrania, piaskowania, wymiany. Każda gumka. Każda uszczelka.
Co w silniku w skrzyni strach myśleć. Chłodnice out, wszystkie węże, okablowanie, wtyczki...
Zreszta - na tych zdj widać że wózkiem widłowym była "transportowana" no bez żartów, to jak gdy nikt nie robił zdjęć była traktowana. I dlaczego wózkiem - nie turla się nawer? każda piasta, zaciski, wszystko nowe. Każdy el zawieszenia. Po takim transporcie wózkiem powgniatana podłoga prawdopodobnie. Lata spędzone na renowacji , później lata "testowania" bo tam coś się przetarło, gdzie indziej niepodłączone, niedokręcone, gdzieś trzeba pół auta rozbierać żeby tam wrócić., przez ten cały czas dzięki super-prawu naszemu oc, kary za brak przeglądu , nowe podatki mimo że auto je nieździ, jak pojedzie odpukać = dzwon i szkoda calkowita jakieś grosze. Na sprzedaż ? jak ktoś zobaczy stan wyjściowy bez szans.
Jak jest gotowiec na chodzie jak tomaz pisze za 2 dychy to nie ma co się zastanawiać.
 
Dziękuję wszystkim za rzeczowe opinie. Przekonaliście mnie, nie będę się zabierał za naprawy. Postaram się, żeby ten egzemplarz trafił w ręce osoby, która będzie mogła wykorzystać jego elementy do naprawy lepiej utrzymanej 166.
 
Dziękuję wszystkim za rzeczowe opinie. Przekonaliście mnie, nie będę się zabierał za naprawy. Postaram się, żeby ten egzemplarz trafił w ręce osoby, która będzie mogła wykorzystać jego elementy do naprawy lepiej utrzymanej 166.

Podaj na priv jakieś namiary, jestem wstępnie zainteresowany tym autem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra