Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Niestety nie miałem do czynienia z 164, może kiedyś...Jasne, że nie będzie miała tego "czegoś", bo ma inne "to coś" Pomijając już fakt, że dla każdego to coś innego...
Bo dzieli je epoka, masz rację.
 
Ostatnia edycja:
Uwielbiam 166 pomimo tylu wad.
Chodzi mi między innymi o to o czym pisał tomaz.
Ale pisanie "To jedna z ostatnich prawdziwych Alf Romeo, czyli wozów konstruowanych przez bezkompromisowych...." to po prostu kicz.
Nie oszukujmy się ale to najsłabsze lata marki. Widać oszczędność prawie wszędzie. To że zaszaleli z wyświetlaczem w standardzie czy z piękną linią nie czyni zaraz tego auta "ostatnim prawdziwym" :) tak jak tomaz napisał, chociażby w 164 widać więcej "tej ostatniej prawdziwej" niż w 166.
Nie zmienia to faktu że ten samochód jest dla mnie nr1 i go uwielbiam. Pomimo że choćby taka 159 deklasuje 166 pod każdym względem (oprócz wielkości) to i tak dla mnie przejażdżka 166 za każdym razem jest małym wielkim wydarzeniem i przynosi frajdę. Przecież nie zawsze ważne są surowe dane, promień skrętu, napęd, materiały. Ważne jest dla mnie to jak się czuję w tym aucie, że właśnie dla mnie jest wyjątkowe i że może zgromadzić w okół siebie tylu zapalonych właścicieli.
Mam nadzieję po wieeeeeelu latach powiedzieć. Mam/miałem 166, najbardziej wyjątkowy dla mnie samochód w historii Alfa Romeo. Pomimo potwornych cięć fiata zrobili jak dla mnie prawie idealne auto :)
 
Widać że gościa zgodnie ze swoim fachem poniosło. Aż przesadził. Zwłaszcza że to ostatnia wspaniała alfa.... cóż, chciałbym żeby tak było ale niestety 166 to już fiatowska oszczędność. I to największa w dziejach tej marki. W zasadzie tylko silniki v6 coś tam sobą z przeszłości zaczerpują (choć i tak okaleczone przez upchnięcie poprzecznie).

Nie mniej jednak trochę wysiłku w ogłoszenie włożył :sarcastic:


Nie noo Marek ja tam w swojej nie dostrzegam nic z fiata:)jak dla mnie to pelna stylistyka Alfy zarówno wewnątrz jak i po za. Może jakość materiałów troche gorsza ale i tak spasowanie wszystkiego wygląda o niebo lepiej niż w fiatach:)
 
Właśnie nie mówię o wyglądzie. Ponieważ to jest bezsprzecznie fenomenalne. Chodzi o materiały, rozwiązania. Kiepski plastik, wahacze jak w punto. No ale tak jak wspomniałem i przyznaję rację herbigowi. To auto ma to coś za co je uwielbiam, dlatego organizuję co roku te zloty i poświęcam tyle czasu na to auto i na forum. Chciałem tylko zaznaczyć że autora ogłoszenia drastycznie poniosła wyobraźnia. Tak jak masa pisał, w uj pozytywnie zakręcony gość :)
Ale niestety bezkompromisowe i prawdziwe alfa romeo skończyło się duuuużo wcześniej. Światełkiem w tunelu może okazać się giulia. Ale to niestety zweryfikuje czas. Na razie to tylko obiecanki. Choć jak na razie realne :)
 
Dla mnie również te auto jest ponadczasowe. To jest moja druga 166 i kupił bym kolejna bo niestety np piekna 159 dla mnie po za silnikami diesla nie ma nic do zaoferowania...po za tbi ale to nadal troche kosztuje. Gdyby w 159 wsadzali busso to bym się nie zastanawial ani chwili:)
 
166 ma dusze. Wg mnie auto fenomenalne. duze wygodne piękne. dobrze wykonane. Nie zapominajmy że te samochody maja juz po 16-17 lat. Marek widziałeś mercedesa W220 z podobnego rocznika? Auto o klase wyżej. Rdzewieje na potęge. Sąsiad ma i samochód strasznei zmęczony.PURCHLE NA BLOTNICH itp. Mówi że straszne gówno, ze non stop coś wymienia. Myślał że pośmiga, że to niby mercedes i do tego S klasa. Liczył sie że czesci drogie ale spodziewał sie auta solidnie zrobionego a ma gówno... Także z tym że 166 to słaba jakośc wykonania to bym sie nie zgodził. Jak na TAMTE czasy nie było źle. Wiadomo , że dzis kompakty sa lepiej wykonczone itp, ale w motoryzacji juz tak jest... z tym zawiasem od punto to tez sie nei zgodze. Znane sa przypadki aut ktore po 15 lat na oryginalnych wahaczach smigaja na zachodzie... I potem dziwnym trafem po przywiezieniu ich do PL zawias pada co 10 tys km... takie mamy drogi. 166 to samochod do cruisingu po dobrych drogach na dlugich dystansach. Po polskich kartofliskach to sie nadaje tylko polonez i lublin.
Ja tam z mojej 166 w dizelku jestem mega zadowolony. JEdno z ostatnich aut przy ktorych mozna sobie samemu podłubac. Dzisiejsze modele za 15 lat ciezko widze w tej kwestii...
 
Ostatnia edycja:
166 ma dusze. Wg mnie auto fenomenalne. duze wygodne piękne. dobrze wykonane. Nie zapominajmy że te samochody maja juz po 16-17 lat. Marek widziałeś mercedesa W220 z podobnego rocznika? Auto o klase wyżej. Rdzewieje na potęge. Sąsiad ma i samochód strasznei zmęczony.PURCHLE NA BLOTNICH itp. Mówi że straszne gówno, ze non stop coś wymienia. Myślał że pośmiga, że to niby mercedes i do tego S klasa. Liczył sie że czesci drogie ale spodziewał sie auta solidnie zrobionego a ma gówno... Także z tym że 166 to słaba jakośc wykonania to bym sie nie zgodził. Jak na TAMTE czasy nie było źle. Wiadomo , że dzis kompakty sa lepiej wykonczone itp, ale w motoryzacji juz tak jest... z tym zawiasem od punto to tez sie nei zgodze. Znane sa przypadki aut ktore po 15 lat na oryginalnych wahaczach smigaja na zachodzie... I potem dziwnym trafem po przywiezieniu ich do PL zawias pada co 10 tys km... takie mamy drogi. 166 to samochod do cruisingu po dobrych drogach na dlugich dystansach. Po polskich kartofliskach to sie nadaje tylko polonez i lublin.
Ja tam z mojej 166 w dizelku jestem mega zadowolony. JEdno z ostatnich aut przy ktorych mozna sobie samemu podłubac. Dzisiejsze modele za 15 lat ciezko widze w tej kwestii...


Poprzednią miałem w jtd i absolutnie nie mialem na co narzekać:)fakt ze w nią wpakowalem troche ale wydawać na alfe to przyjemność:p. My fanatycy Alf musimy miec zryte banie:)lądujemy w nasze auta a i tak je uwielbiamy:)...fakt ze zawias nie pasuje na nasze drogi. Gdybyśmy mieli asfalt jak na zachodzie to zapomnielibyśmy ze mamy zawieszenie:p
 
Gdybyśmy mieli asfalt jak na zachodzie to zapomnielibyśmy ze mamy zawieszenie

Hehe, gdybyśmy mieli taki asfalt to bym moją obniżył i usztywnił :)
Macie rację, pomimo tego, że 166 już nieco zeszła z poziomu na którym była 164, to dla mnie też jest to mega wyjątkowe auto i baaaardzo teraz tęsknie (stoi w warsztacie), a jak wsiadam i jadę, to pełen relaks i frajda :)
Zresztą.. gdyby nie była wyjątkowa, to bym przy niej nie grzebał ciągle. Są auta, do których nawet podejść mi się nie chce, a są takie, przy których uwielbiam grzebać. Alfa 166 jest pierwsza w rankingu tych drugich ;)
 
Ja wiem jak jest, nie zmienię auta :) ale nie dajmy się omamić poezją jakiegoś dziennikarza który pisze że to ostatnia prawdziwa :) trochę z tym przesadził.
166 z pewnością zamyka pewien rozdział historii tej marki. Ale nie oszukujmy się, to niezbyt udany i długi rozdział z całej historii marki. Większe, bardziej prawdziwe alfy były. Za kilkadziesiąt lat żadna 166 nie będzie youngtimerem na skalę światową. Co najwyżej rarytasem o którym niewielu bedzie pamiętać a historia motoryzacji może napomknie tam gdzieś troszkę o tej limuzynie.

Jeżeli chodzi o 159. Mam, jeździ, nawet super. Merytorycznie, technicznie nie ma się czego przyczepić. Niestety ma taki komercyjny powiew. Nie to żeby to było złe. Świetnie się prowadzi, świetnie wykonana, świetnie wygląda.... No ale właśnie nie ma tego czegoś :)
Czy była by lepsza z busso? Nie wiem. Pewnie tak. Ale na pewno bym jej nie wziął zamiast 166. Jak to tu ktoś napisał (...) królowa jest tylko jedna :sarcastic:

- - - Updated - - -

Właśnie sobie wyjrzałem przez okno z pracy, rzuciłem okiem na moje rosso proteo - tak królowa jest tylko jedna :)
 
Ja wiem jak jest, nie zmienię auta :) ale nie dajmy się omamić poezją jakiegoś dziennikarza który pisze że to ostatnia prawdziwa :) trochę z tym przesadził.
166 z pewnością zamyka pewien rozdział historii tej marki. Ale nie oszukujmy się, to niezbyt udany i długi rozdział z całej historii marki. Większe, bardziej prawdziwe alfy były. Za kilkadziesiąt lat żadna 166 nie będzie youngtimerem na skalę światową. Co najwyżej rarytasem o którym niewielu bedzie pamiętać a historia motoryzacji może napomknie tam gdzieś troszkę o tej limuzynie.

Jeżeli chodzi o 159. Mam, jeździ, nawet super. Merytorycznie, technicznie nie ma się czego przyczepić. Niestety ma taki komercyjny powiew. Nie to żeby to było złe. Świetnie się prowadzi, świetnie wykonana, świetnie wygląda.... No ale właśnie nie ma tego czegoś :)
Czy była by lepsza z busso? Nie wiem. Pewnie tak. Ale na pewno bym jej nie wziął zamiast 166. Jak to tu ktoś napisał (...) królowa jest tylko jedna :sarcastic:

- - - Updated - - -

Właśnie sobie wyjrzałem przez okno z pracy, rzuciłem okiem na moje rosso proteo - tak królowa jest tylko jedna :)


Zarówno 166 jak i 159 to piękne auta ale wygląd 159 powoduje u mnie szybsze bicie serca i gdyby naprawde miała busso to byla by moja!!:)niestety benzyniaki im nie wyszly a diesla nie chce:/...dopieszcze swoja o w końcu wybiorę sie z Wami na zlot!!!:)
 
Marek widzę że im więcej dni mija od ostatniego zloty tym bardziej stajesz się melancholijny ,coś mi się zdaje że trzeba zacząć planować następny zlot żeby znowu powiało optymizmem :cool:
 
Za x czasu puścić synowi 'chlopaki nie płaczą ' i pokazać mu, że mieliśmy taka Alfe (w moim przypadku) bo teraz mam polifta, to będzie coś ;-)
 
159 z kolei do mnei absolutnie nei przemawia. Taki balon. Ale sa tez i fani tego modelu co szanuje. Mnie sie nei podoba linia boczna tego auta oraz tył. Taki jakis nadmuchany. I do tego nawalone tego ostatnio wiecej niż passatów na ulicach. Do tego wszystkie czarne. A 166 ma przepiekne proporcie. tył wyglada muslularnie dzieki przetloczeniom. PRzod w przedlifcie nei kazdemu podchodzi ale ma charakter i naperwno nie jest brzydki. A jak sie komus nei podoba to neich stanie rpzed lustrem i podziwia swoją facjate i uswiadomi sobie ze beckhamem tez nie jest. .
A rozdział w historii AR z 166 to piekny rozdział. Zobacz ile modeli miała AR w roku 2000... 99% floty forum to 147 156 166 gtv spider i co tam jeszcze. Samo 156 mk1 uznawane jest za arcydzieło designu.
 
Ostatnia edycja:
159 z kolei do mnei absolutnie nei przemawia. Taki balon. Ale sa tez i fani tego modelu co szanuje. Mnie sie nei podoba linia boczna tego auta oraz tył. Taki jakis nadmuchany. I do tego nawalone tego ostatnio wiecej niż passatów na ulicach. Do tego wszystkie czarne. A 166 ma przepiekne proporcie. tył wyglada muslularnie dzieki przetloczeniom. PRzod w przedlifcie nei kazdemu podchodzi ale ma charakter i naperwno nie jest brzydki. A jak sie komus nei podoba to neich stanie rpzed lustrem i podziwia swoją facjate i uswiadomi sobie ze beckhamem tez nie jest. .
A rozdział w historii AR z 166 to piekny rozdział. Zobacz ile modeli miała AR w roku 2000... 99% floty forum to 147 156 166 gtv spider i co tam jeszcze. Samo 156 mk1 uznawane jest za arcydzieło designu.


U mnie w regionie ciężko spotkać zarówno alfe 166 jak i 159. W ogóle jak jestem gdzies w trasie to alf jest strasznie malo bo mnie paradoksalnie cieszy bo mam orginalne auto a nie jak wieksza polowa ludu wieswageny i ajdiki:)...gdzie Ty mieszkasz ze widzisz u siebie więcej 159 od passow:)
 
Koło warsztatu mieszka:D

błłłuuuaaahahaha
Ja codziennie 166 do pracy nie jeżdżę, ale dzisiaj jedna z zabawnych uwag kolegi: "znowu do warsztatu jedziesz bo alfą przyjechałeś?" :) a on codziennie tym samym autem przyjeżdża, więc ja mu na to:
"widzę że ty codziennie po pracy musisz zajeżdżać" :lol: zabawne to jest że potem staje przy oknie i patrzy na mój samochód :)

- - - Updated - - -

U mnie w okolicy polift 166 prócz mojego jest jeden, a przedlifty, które bacznie wypatruje jest z 5 sztuk.

Niedługo to się zmieni :) złomuje się ich coraz więcej :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra