B
bartkobe
Guest
JEżeli chodzi o ta konkretna AR z ogłoszenia to BROŃ CIE PANIE BOŻE.
Z daleka widac , że to szrot. Zamalowane skorodowane na odpier.ol progi bitexem jak w FSO 125P. Do tego oblepiona jakimis naklejkjami co świadczy o tym , że auto w posiadaniu jakiegoś gimbusa. Czarne lusterka. JA bym omijał szerokim łukiem. Cena dość wysoka jak na ten stan. Profesionalnie umieszczona tablica- ale to idzie wyprowadzić.
Jeżeli chodzi o 2,4 to jako iż to diesel to kupione było do tego żeby jezdzić. Sam silnik jest pancerny po latach padaja dwumasy, turbiny, sprzęgła, generalnie wszystko to co padać powinno w "nowoczesnym" dieslu. Korozja progów to niestety dość popularna bolączka 166 z poczatków produkcjo 98-99. Jak Twój TS umiera to sie zamień. JA bym tego auta nie chciał bo te wlepki mnie odstraszaja. U mnie na osiedlu gimbusy maja oklejoną tym gów.em starą honde civic, do tego różowe felgi. Gimbusy z natury są dość biedni a 166 lubi byc dopieszczana i kochana i wtedy jest bezawaryjna.
Na pierwszy rzut oka te progi też zwróciły moją uwagę :/ dziwne takie czarne malowanie i tak jak mówisz mój tata miał kiedyś coś takiego w Maluchu :/ co do czarnych lusterek i dachu to jakoś mi to nie przeszkadza - znośne. Burackie naklejki też do ściągnięcia bo nie moge patrzeć jak ktoś robi coś takiego z eleganckim samochodem jakim jest 166 :/ Generalnie jeśli silnik jest w dobrej kondycji to warto chyba się zamienić. Blacharka jest do ogarnięcia. Zrobiłem bląd bo kupiłem swojego TS'a za 3000zł i wpakowałem w sam silnik już następne 3000 i dalej to nie to co powinno być