Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Różnica w jeździe 2.5 a 3.0 jest bardzo ale to bardzo odczuwalna dlatego nigdy bym sobie 2.5 nie kupił, mój brat ma. Drugi ma 3.0 więc jeździłem obiema.

Możliwe, w przypadku AR. Jeździłem oplowskimi 2.5 i 3.0 - nie urywa jaj różnica a spalanie jednak większe. Jak dla mnie 190HP z wolnossącego V6 jest całkowicie wystarczające. Plus jak napisałem - warunek konieczny to LPG sekwencyjne (jestem z tych co dbają o instalację i nie są przeciwnikami gazu w V6). Zaznaczam, że do upalania mam inne auto!

W 2.5V6 masz skrzynie 5 biegową a w 3.0 masz 6.

Widziałem 2.5V6 ze skrzynią 6. Jakiś swap?

Dobrym rozwiązaniem jest też 2.0V6TB bo jeździsz taniej, a kiedy chcesz się zabawić to daje więcej frajdy niż 3.0 , wiem bo mam taką.

Nie mam ochoty i pieniędzy, żeby zaraz po zakupie zwalać głowicę, oglądać cylindry, tłoki, pierścienie, robić zawory i zmieniać turbo. Oglądałem kilka miesięcy temu 4 albo 5 sztuk i w każdej coś nie tak, a koszta naprawy w okolicach 4-5tys realnie.

Co do diesla to też fajny silnik ale o mocy wystarczającej tylko do przemieszczania się. Do świrowania się nie nadaje a większość są cofane z przebiegów zwalających z nóg.

Jestem świadom tego, dlatego generalnie klekot jest na końcu stawki. Raz, że moc, dwa że włoskie diesle nie powalają na nogi kulturą pracy. 2.4 jest troszkę lepszy od 1.9 ale porównując je choćby do braci z niemiec różnica jest kolosalna. Między włoskimi a japońskimi klekotami to już straszna przepaść.
Co do przebiegów - nie straszy mnie auto z najechanymi 350tys jeśli jest auto mechanicznie i wizualnie zadbane. Auto jest do jazdy. Nie wierzę w przebiegi 180tys w 10-12 letnim aucie.
 
Jestem świadom tego, dlatego generalnie klekot jest na końcu stawki. Raz, że moc, dwa że włoskie diesle nie powalają na nogi kulturą pracy. 2.4 jest troszkę lepszy od 1.9 ale porównując je choćby do braci z niemiec różnica jest kolosalna. Między włoskimi a japońskimi klekotami to już straszna przepaść.

To wyjątkowo dziwne co napisałeś,bo nawet w fachowej prasie motoryzacyjne piszą że kultura pracy włoskich diesli jest wyższa od Niemców???!
Włoskie diesle są naprawdę przyzwoite i mogą spokojnie rywalizować i z niemcowskimi i japońcami!
 
Słuchając 1.9jtd w Lybrze (115KM), 1.9tdi w golfie 4 i 2.0 w maździe 6 tak właśnie wychodzi. Po nagrzaniu trzeba mazdy dobrze posłuchać, żeby wyczuć diesla. Dźwięk TDI każdy zna i jtd podobnie. W środku niestety dalej mazda na przedzie stawki - nie słychać prawie wcale silnika, w golfie słyszalny w lybrze tak samo - tutaj raz głośniej raz ciszej zależy od obrotów.
 
Słuchając 1.9jtd w Lybrze (115KM), 1.9tdi w golfie 4 i 2.0 w maździe 6 tak właśnie wychodzi. Po nagrzaniu trzeba mazdy dobrze posłuchać, żeby wyczuć diesla. Dźwięk TDI każdy zna i jtd podobnie. W środku niestety dalej mazda na przedzie stawki - nie słychać prawie wcale silnika, w golfie słyszalny w lybrze tak samo - tutaj raz głośniej raz ciszej zależy od obrotów.

W Lancii masz dobrze znany silnik na common rail-u w Golfie są pompowtryski ... i wszystko jasne!
 
Zależy jaki 1.9TDI, były i pompowtryski i na common rail. Mimo tego różnica nie jest wielka a golf chodzi jakoś...dźwięk klepiący ale bardziej miękko.

Nie o tym jest temat, bo robimy OT.
 
Ja osobiście się nie spotkałem z 6skrzynią w 2.5 ale mogę się mylić bo mogły również występować wersje ze 6biegową skrzynią. Co do V6TURBO to nie będę będę cię namawiał skoro masz takie złe doświadczenia;. Ja mam turbo które musze sprzedać i jestem go pewien.
 
kolego ja mam 2.5 i mam skrzynie 6 biegów - nie było zadnego swapu. co do wrazen to moja 2.5 z manulanem idzie lepiej od 3.0 w automacie....takie subiektywne wrazenie miałem jak kupowałem swoją i jezdziłem kilkoma innymi.
 
2.4 jest troszkę lepszy od 1.9 ale porównując je choćby do braci z niemiec różnica jest kolosalna.
Chyba jednak nie jechałeś Alfą 2.4 JTD, pięć cylindrów robi różnicę na pewno w środku mruczy tak jak żaden tedełi nigdy nie będzie. Nie ma w ogóle porównania. Mówię o silnikach z lat 98-03. Porównanie go do badziewnego tedełi 1,9 to potwarz :D
 
Ja osobiście się nie spotkałem z 6skrzynią w 2.5 ale mogę się mylić bo mogły również występować wersje ze 6biegową skrzynią. Co do V6TURBO to nie będę będę cię namawiał skoro masz takie złe doświadczenia;. Ja mam turbo które musze sprzedać i jestem go pewien.

A jednak są 6 w 2.5, nawet na wikipedii tak napisano i na włoskich forach. Generalnie wiem, że o turbo trzeba dbać znacznie bardziej niż o wolnossaka i ewentualne awarie też są poważniejsze.

kolego ja mam 2.5 i mam skrzynie 6 biegów - nie było zadnego swapu. co do wrazen to moja 2.5 z manulanem idzie lepiej od 3.0 w automacie....takie subiektywne wrazenie miałem jak kupowałem swoją i jezdziłem kilkoma innymi.

Automat vs manual to sekunda z okładem różnicy na korzyść manuala. Właśnie szukam 2.5 z 6 biegami, wiadomo w jakim wyposażeniu to występowało?

Chyba jednak nie jechałeś Alfą 2.4 JTD, pięć cylindrów robi różnicę na pewno w środku mruczy tak jak żaden tedełi nigdy nie będzie. Nie ma w ogóle porównania. Mówię o silnikach z lat 98-03. Porównanie go do badziewnego tedełi 1,9 to potwarz :D

Jechałem Lybrą 2.4jtd, 2001, jak szukaliśmy auta dla ojca. Dźwięk faktycznie fajniejszy i kultura pracy zupełnie inna od 1.9. Ale porównywałem silniki R4, R5 nie ma co przystawiać do konkurencji.
 
hehhe, tak poczytuje i widze ze kolega dcfan wie lepiej i nie ma co tlumaczyc ;) to skoro wiesz wszystko to po kiego grzyba sie pytasz? Kup passata :)
O silnkach dodam tylko tyle ze tez mam V6 turbo i to kupilem z zajechana turbina. I poza jej wymiana niczym innym nie rozni sie od innych V6. Zadne mi tam kolosalne koszty. A potrafi byc baaardzo oszczedny. Ale jak chcesz.
Odnosnie wyposazenia to bywalo bardzo roznie. Widze ze nie bierzesz TS'a pod uwage wiec w pozostalych mozna bylo miec wszystko. Pelna elektryka foteli (pamiec od 2000roku dopiero sie trafiala), skora (wentylowana od 2000 roku), tempomat, DSP, czujnik deszczu i podgrzewana strefa wycieraczek, telefon. Kwestia co znajdziesz, nie ma zadnej reguly. Szyby, lusterka elektryczne, komputer pokladowy to byl standart. Jezeli chodzi o stan techniczny to widze ze co nieco kminisz tak wiec wiesz jak sprawdzic.
P.S. Z tymi dwoma reduktorami to troche przesadziles.... Gdzie takie bzdury uslyszales? Chyba ze chcesz tuningowac i zrobic wyczynowke ze 166....
 
hehhe, tak poczytuje i widze ze kolega dcfan wie lepiej i nie ma co tlumaczyc ;) to skoro wiesz wszystko to po kiego grzyba sie pytasz? Kup passata :)

V6 w AR nie będzie bardzo mocno różne od takich samych w helmutach. Mam doświadczenia, złe, z V6 Turbo w saabie (pojedyncza turbina zasilana z przedniej głowicy) gdzie śmierć turbo było dopiero początkiem problemów. Jak mówię, intersują mnie tylko jtd albo benzyna+gaz a gazu po raz drugi do turbo bym nie zamontował. Po prostu za dużo z tym zachodu i konieczność instalowania chociażby wskaźnika EGT żeby w porę zareagować na np. zubożenie mieszanki. Po prostu - mówię nie połączeniu V6, turbo i LPG. Kąśliwość nie jest tutaj wymagana.
Odnosnie wyposazenia to bywalo bardzo roznie. Widze ze nie bierzesz TS'a pod uwage wiec w pozostalych mozna bylo miec wszystko. Pelna elektryka foteli (pamiec od 2000roku dopiero sie trafiala), skora (wentylowana od 2000 roku), tempomat, DSP, czujnik deszczu i podgrzewana strefa wycieraczek, telefon. Kwestia co znajdziesz, nie ma zadnej reguly. Szyby, lusterka elektryczne, komputer pokladowy to byl standart. Jezeli chodzi o stan techniczny to widze ze co nieco kminisz tak wiec wiesz jak sprawdzic.
Oglądam się za modelami do 2000. Najbardziej interesuje mnie kwestia ICS, co jest w standardzie zawsze a do czego służy np. slot na kartę (czip?), podejrzewam że coś z niedziałającą w polsce nawigacją. Chodzi mi np o takie rzeczy czy tempomat był tylko z automatem, xenon w jakich wersjach (lub chociażby spryskiwacze), DSP to rozumiem audio harman&kardon? Generalnie czy były jakieś standardowe pakiety do wyboru czy każde auto dozbrajano wg potrzeb nabywcy. No i co było w każym modelu 98-99 w standardzie.
P.S. Z tymi dwoma reduktorami to troche przesadziles.... Gdzie takie bzdury uslyszales? Chyba ze chcesz tuningowac i zrobic wyczynowke ze 166....
Nie przesadziłem i nie są to bzdury. Akurat w temacie LPG to niejedną instalację mam za sobą (nie zajmuję się tym zawodowo) i do mocy ~200HP a w przypadku V6 obowiązkowo dwa reduktory. Chodzi o stabilność cieplną i wydajność przy nagłym obciążeniu. Do 2.5L dwa reduktory Magic 350 po jednym na głowicę to bardzo dobry pomysł, miedź fi8 i jest dobrze. I wtryski khein albo magic w ostateczności (budżetowo).
 
Zaczne od konca :) przesadzasz z tymi reduktorami, pogadaj z grzesiekk z forum to Ci doradzi bo widze ze w gaz to fortune bys wsadzil. Ja mam V6 turbo, mam gaz, zadnych fajerwerkow a sprawuje sie rewelacyjnie. A nie raz pocisne do deski na STR i to dluzej. To po co przeplacac? A nic nie pisales o wyczynowej jezdzie (wtedy takie cuda za pwne beda potrzebne).
Wyposazenie. Nie bylo stalych konfiguracji. Powinienes sciagnac sobie instrukcje. Czytanka na 30min i wiesz wszystko o wyposazeniu. Ale zdubluje co nieco. Ics jest w standardzie a z nim: audio, clima, komputer pokladowy (TRIP). Chyba nie musze rozwijac. Dodatkowo (w zaleznosci od konfiguracji) byl:
1. telefon pokladowy (ten slot tona karte). Bierzesz w sieci dubler karty i wkladasz. Po wykreceniu okreslonego nr (operator) ICS przejmuje rozmowy i gadasz z lapami na kierownicy. Ja kozystam, jest super jakosc i swietny zasieg.
2. Nawigacja (nie ma na polske), czytnik w bagazniku nad aku.
3. DSP (procesor dzwieku). 166 standartowo na 8 glosnikow i nic (czasem zmieniarka w bagazniku). Jak jest DSP to jest dodatkowe menu w ICS audio gdzie jak wiadomo sterujesz wszystkimi walorami. Wted masz obowiazkowo zmieniarke i 10 glosnikow (dwa subwoofery w tylnej polce). Nie jest to harman ani bosse (nikt jeszcze nie udowodnil ze takowy jest w 166). Ale konfiguracja jest na tyle dobra ze jak melomanem ani dresiarzem z napierd...ka pod dyskoteka nie jestes to wystarcza w zupelnosci i gra super. Ale sa wymagajacy i takich juz to nie zadowoli.

Przyciski na ICS sa wszystkie zawsze ale jak np nie masz navi to bedzie nie aktywne. Brak phona zaowazysz po braku slotu. DSP po menu albo po glosnikach na tylnej polce (albo nad aku w bagazniku bedzie wzmacniacz za oslona).

Jak celujesz ponizej 2000r to nie bedzie wentylowanej skory ani pamieci foteli. Reszta jak najbardziej.
Jezeli chodzi o ksenony to byly ze spryskami i samopoziomowaniem ale zdazaly sie spryski do zwyklych soczewek (soczewki standart). Tempomat byl ze wszystkimi skrzyniami i motorami (bez 2.0 TS'a) ale to nie standart. Rowniez czujnik deszczu (zadko sa dzialajace) jak i podgrzewanie pod wycieraczkami to opcja. Jedyne co w tych rocznikach sie klucilo to w automacie nigdy nie bylo wylanczanego ASR/TCS ani opcji STR (sportowe ustawienie przepustnicy). To byla opcja tylko do manuala. Reszta kombinacji silnikow, wyposazenia i kolorow dowolna.
Temat rozlegly. Jeszcze jakies pytania? :)

Aha czasem zdarzaly sie wersje z niepelna elektryka foteli ale to poznasz bo zamiast przysickow z boku fotela byla wajcha.
 
Ostatnia edycja:
Zaczne od konca :) przesadzasz z tymi reduktorami, pogadaj z grzesiekk z forum to Ci doradzi bo widze ze w gaz to fortune bys wsadzil. Ja mam V6 turbo, mam gaz, zadnych fajerwerkow a sprawuje sie rewelacyjnie. A nie raz pocisne do deski na STR i to dluzej. To po co przeplacac? A nic nie pisales o wyczynowej jezdzie (wtedy takie cuda za pwne beda potrzebne).
Wyposazenie. Nie bylo stalych konfiguracji. Powinienes sciagnac sobie instrukcje. Czytanka na 30min i wiesz wszystko o wyposazeniu. Ale zdubluje co nieco. Ics jest w standardzie a z nim: audio, clima, komputer pokladowy (TRIP). Chyba nie musze rozwijac. Dodatkowo (w zaleznosci od konfiguracji) byl:


To ja też zacznę od końca. Wajcha przy niepełnej elektryce to zapewne taka wajcha:
1401462393_4

Pamięć foteli ani skóra wentylowana nie jest mi specjalnie potrzebna, grunt że nie jest to EKO to nie będzie problemu przy klimatyzacji. Autem będę jeździć tylko ja, także jedno ustawienie bez zmian.

Obowiązkowo dla mnie niestety CD w aucie, ostatecznie zostaje telefon/mp3 i magiczna kasetka z jakością o wiele lepszą od transmiterów. Poznam po zmieniarce w bagażniu po lewej stronie. Standardowe audio w zupełności mi wystarcza po podciągnięciu wysokich tonów, nawet parszywe głośniki w Lybrze dają radę. Muzyki to relaksacyjnie słucham zupełnie.

Nawigacja wiem ,że nie działa zupełnie się nie napinam na nią. Telefon fajna rzecz, może faktycznie warto się za tym rozejrzeć, jak mówisz że działa.
Instrukcja to dostępna w dziale 166 serwisowa, czy może ta polska z Chomika?

Nie wiem czy mówimy o tym samym grzesiekk ale w kwestii 2.0 Turbo (i to R4) oplowskiego wszscy zgadzają się, że jeden reduktor to za mało. Myślę, że gdyby podłączyć Ci wskaźnik AFR szerokopasmowy to zobaczyłbyś sam w czym rzecz. Ja widziałem spadające w 2.0 Turbo AFR do 9 przy bucie a to już jest smażenie na tłokach. Jak mówię, nie mam nic przeciwko V6 + gaz ale N/A. Turbo nie pasuje mi do takiej konfiguracji. To raz, dwa, że rzadki jest taki tandem.

Czytając i czytając, w tym porównanie 156 i 166 zastanawiam się nad 156 z 2.5V6 i skrzynią 6. Z drugiej strony boję się tego, że auto będzie po prostu małe. Pora chyba na konfrontację ale w obie strony i do wypatrzonej 166 i 156 po 200km. I jest zagwozdka
 
Miałem dużo alf nie mal wszystkie w gazie, miałem prywatne 2 alfy V6 TB z gazem 164 i 166 oraz moi 2 koledzy również mają do tej pory 2.0V6 TB i jak czytam takie wypowiedzi jak twoje to uważam że się nie znasz:) Sory ale mam troszke większe doświadczenie z turbobenzyną alfy bo jeszcze mam Q4 w turbo. Silniki te wytrzymują bardzo dużo. Co ci się może zepsuć w turbo? jeżeli wykonczy ci się turbina to kupujesz drugą z allegro za 500zł! Zaraz powiesz ło jak tak tanio to pewnie złom! A ja handluje częściami do alfy i sprzedaje dobry towar i uwierz mi że turbinke nie jest tak łatwo sprzedać ponieważ po pierwsze nie jest łatwo wykończyć tą turbinkę w alfie oraz tych aut nie jest tak dużo, i czy może jest to auto rzadko spotykane to i rzadko sprzedaje się do nich części. Sprężarka jeżeli jest właściwie traktowana to i 300tys spokojnie powinna wytrzymać tylko większość tych silników tyle nie wytrzymuje ponieważ jak już są sprowadzone z zachodu alfa to z 250tys maja cofniete na 150 dlatego przejeździsz jeszcze 80tys i ktoś się dziwi że mu sie zatarl po tym jak nie zaglądał do stanu oleju który w tych silnikach trzeba pilnować bo to normalne że te silniki pija olej. Taka konstrukcja i nawet w instrukcji obsługi jest o tym wyraźnie napisane. Mówisz że z turbem są problemy to wyjaśnij mi dlaczego my nie mamy z tym problemów? Wymieniamy olej , nie kiedy panewki za groszowe sprawy i męczymy te auta i nic się nie dzieje. Z tymi reduktorami to też mnie rozwaliłeś. Drogi kolego, dwa parowniki stosuje tartarini. Ja z kolegą mamy turba na jednym parowniku i przyjedź do mnie i robimy zakład czy rozpoznasz na czym będziemy zapierdzelać i uwierz mi że nie ma różnicy. Już nie jednego takiego cwaniaczka tak zgasiłem. Musisz mieć wydajny parownik i to tyle w tym temacie. Kolega wcześniej mial w 164 gaz na śróbe z ogromnym parownikiem i mikserem i też ciężko było rozponac jazdę na gazie. Tylko że jednak na tym gazie dużo więcej paliła i ciężko bylo wyregulować bezpieczną dawke dlatego zmienil na sekwencję. Dlatego pitolcie dalej a ja nadal będę to czytał z wielkim zdumieniem twojej wiedzy i doświadczenia.
 
Ostatnia edycja:
Tak, to taka wajcha. Na zdjeciu tez widac ze skora strasznie zdziadziala... Zadko zdaza sie zadbana. Na welurze nie widac tak (albo wcale) zuzycia. Skora - welur, wiesz jak podzielone sa zdania. Wybierz sam.
166 ze wzgledu na swoj "styl" miala w standardzie kaseciaka. To takie celowe retro i bzdura jest poglad ze wstawili to od biedy. Zmieniarke sie dokupywalo. Ale jest jedno ale. Byly bardzo czule na dziury i ludzie skarza sie ze czesto przeskakiwala albo z czasem miala problemy z czytaniem nagranych. Dlaczego o tym wspominam? Bo nie podlaczysz innej, tylko ten jeden jedyny oryginal wspolpracuje z ICS. Jak dotad nic poza loudlinkiem (~700zl) NIE BEDZIE DZIALAC w 166. Oryginaly zmieniarki na allegro wysoko stoja ale sa. Loudlink udaje zmieniare majac 6x999 utworow z karty SD. Jezeli chodzi o granie standartu to nie wiem jak gra bo ja mam DSP i jak dla mnie "szaraka muzycznego" jest wypas. Ci co sluchali i takiego audio i takiego w 166 twierdza ze roznica jest druzgoczaca z DSP i bez. Sprawdzisz sobie.
Telefon byl dla mnie bardzo wazny, chwale sobie i polecam.
Instrukcja ta z dzialu, obowiazkowa czytanka.
Jezeli chodzi o porownanie 156 i 166 to jest zupelnie inna klasa. Nie jechalem 156 V6 ale inna. Komfort w 156 jest duzo nizszy ale spoko, to nie przepasc. Jednak jadac 166 czuc ta limuzyne- plynie. Rowniez przestrzen w srodku jak i w bagazniku jest duzo wiecej w 166. Oczywiscie wyposazenie w 156 jest duzo gorsze. Nie ma elektryki foteli (podgrzewanie zadko), nie ma kompa, brak tempomatu, w kabinie jest glosniej. Ale koszty utrzymania bardzo podobne. W twoim wypadku plusem bedzie brak kompa pokladowego bo widze ze sie za tym nie zabijasz a za to wrzucisz do 156 dowolnego graja na CD. Musisz pojechac obydwoma i zobaczyc jakie odczucia. 156 lepsze zaciecie sportowe, lekka, zgrabna, prostrza. 166 dostojna "E" klasa, bogato wyposazona, cicha ale ociezala i ztonowana.
 
Miałem dużo alf nie mal wszystkie w gazie, miałem prywatne 2 alfy V6 TB z gazem 164 i 166 oraz moi 2 koledzy również mają do tej pory 2.0V6 TB i jak czytam takie wypowiedzi jak twoje to uważam że się nie znasz:) Sory ale mam troszke większe doświadczenie z turbobenzyną alfy bo jeszcze mam Q4 w turbo. Silniki te wytrzymują bardzo dużo. Co ci się może zepsuć w turbo? jeżeli wykonczy ci się turbina to kupujesz drugą z allegro za 500zł! Zaraz powiesz ło jak tak tanio to pewnie złom! A ja handluje częściami do alfy i sprzedaje dobry towar i uwierz mi że turbinke nie jest tak łatwo sprzedać ponieważ po pierwsze nie jest łatwo wykończyć tą turbinkę w alfie oraz tych aut nie jest tak dużo, i czy może jest to auto rzadko spotykane to i rzadko sprzedaje się do nich części. Sprężarka jeżeli jest właściwie traktowana to i 300tys spokojnie powinna wytrzymać tylko większość tych silników tyle nie wytrzymuje ponieważ jak już są sprowadzone z zachodu alfa to z 250tys maja cofniete na 150 dlatego przejeździsz jeszcze 80tys i ktoś się dziwi że mu sie zatarl po tym jak nie zaglądał do stanu oleju który w tych silnikach trzeba pilnować bo to normalne że te silniki pija olej. Taka konstrukcja i nawet w instrukcji obsługi jest o tym wyraźnie napisane. Mówisz że z turbem są problemy to wyjaśnij mi dlaczego my nie mamy z tym problemów? Wymieniamy olej , nie kiedy panewki za groszowe sprawy i męczymy te auta i nic się nie dzieje. Z tymi reduktorami to też mnie rozwaliłeś. Drogi kolego, dwa parowniki stosuje tartarini. Ja z kolegą mamy turba na jednym parowniku i przyjedź do mnie i robimy zakład czy rozpoznasz na czym będziemy zapierdzelać i uwierz mi że nie ma różnicy. Już nie jednego takiego cwaniaczka tak zgasiłem. Musisz mieć wydajny parownik i to tyle w tym temacie. Kolega wcześniej mial w 164 gaz na śróbe z ogromnym parownikiem i mikserem i też ciężko było rozponac jazdę na gazie. Tylko że jednak na tym gazie dużo więcej paliła i ciężko bylo wyregulować bezpieczną dawke dlatego zmienil na sekwencję. Dlatego pitolcie dalej a ja nadal będę to czytał z wielkim zdumieniem twojej wiedzy i doświadczenia.

Widzisz, mi nie chodzi o to czy auto zapitala na gazie czy nie. Chodzi mi o to, że w turbobenzynie afr poniżej 11.5 jest już zabójcze! Skąd wiesz, czy na jdnym parowniku jadąc z butem nie masz np afr 10.5 albo mniej. Bez szerokopasmówki tego nie wystroisz a wątpię, żeby ktokolwiek z was koledzy stroił sekwencję w zależności od uzyskiwanego AFR. Wybaczcie, ale w temacie turbo po prostu, z zasady, mówię nie dla LPG i turbobenzyny, tym bardziej wysokolitrażowej. O spalanie detonacyjne w takim silnik nie jest trudno. Znam ludzi, ktorzy doładowane R4 wykończyli w miesiąc po instalacji gazu, wcale nie upalając tylko np robiąc 4x w tygodniu trasę słupsk-katowice z prędkościami po 160 gdzie można. AFR robi swoje, stabilność ciśnienia i temperatury pojedynczego parownika w 200 konnym aucie nigdy nie będzie liniowa. Nie przeszkoczysz tego. Do auta parownik powinien mieć zapas mocy przynajmniej 40% zapasu. Dla 200HP to minimalnie 80koni a to jest książkowy zapas. Faktycznie z czasem wydajność maleje, zubaża się mieszanka. Auto nawet lepiej jedzie ale kosztem...właśnie, kosztem tłoków, zaworów. Nie chcę się sprzeczać bo dyskusja bez faktycznych pomiarów jest bezprzedmiotowa.

---------- Post dodany o godzinie 15:54 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 15:39 ----------

Tak, to taka wajcha. Na zdjeciu tez widac ze skora strasznie zdziadziala... Zadko zdaza sie zadbana. Na welurze nie widac tak (albo wcale) zuzycia. Skora - welur, wiesz jak podzielone sa zdania. Wybierz sam.
166 ze wzgledu na swoj "styl" miala w standardzie kaseciaka. To takie celowe retro i bzdura jest poglad ze wstawili to od biedy. Zmieniarke sie dokupywalo. Ale jest jedno ale. Byly bardzo czule na dziury i ludzie skarza sie ze czesto przeskakiwala albo z czasem miala problemy z czytaniem nagranych. Dlaczego o tym wspominam? Bo nie podlaczysz innej, tylko ten jeden jedyny oryginal wspolpracuje z ICS. Jak dotad nic poza loudlinkiem (~700zl) NIE BEDZIE DZIALAC w 166. Oryginaly zmieniarki na allegro wysoko stoja ale sa. Loudlink udaje zmieniare majac 6x999 utworow z karty SD. Jezeli chodzi o granie standartu to nie wiem jak gra bo ja mam DSP i jak dla mnie "szaraka muzycznego" jest wypas. Ci co sluchali i takiego audio i takiego w 166 twierdza ze roznica jest druzgoczaca z DSP i bez. Sprawdzisz sobie.
Telefon byl dla mnie bardzo wazny, chwale sobie i polecam.
Instrukcja ta z dzialu, obowiazkowa czytanka.
Jezeli chodzi o porownanie 156 i 166 to jest zupelnie inna klasa. Nie jechalem 156 V6 ale inna. Komfort w 156 jest duzo nizszy ale spoko, to nie przepasc. Jednak jadac 166 czuc ta limuzyne- plynie. Rowniez przestrzen w srodku jak i w bagazniku jest duzo wiecej w 166. Oczywiscie wyposazenie w 156 jest duzo gorsze. Nie ma elektryki foteli (podgrzewanie zadko), nie ma kompa, brak tempomatu, w kabinie jest glosniej. Ale koszty utrzymania bardzo podobne. W twoim wypadku plusem bedzie brak kompa pokladowego bo widze ze sie za tym nie zabijasz a za to wrzucisz do 156 dowolnego graja na CD. Musisz pojechac obydwoma i zobaczyc jakie odczucia. 156 lepsze zaciecie sportowe, lekka, zgrabna, prostrza. 166 dostojna "E" klasa, bogato wyposazona, cicha ale ociezala i ztonowana.

Skóra podejrzewam że nie jest zniszczona, tylko po prostu nie czyszczona. Wyjątek to podłokietnik ale ma prawo się zjechac, koszt obszycia to 50-100zł więc żaden majątek. Dziękuję za info dotyczące wajchy:)
W lancii na duzych dziurach też przeskakuje ale daje się to jakoś znieść, musi być na prawde duża dziura. Ja sporo śmigam po równych drogach więc nie ma większego problemu. Oglądałem ceny zmieniarek i loudlinka...tanio nie jest, fakt. Ale pono radio z CD jest więc pewnie zmieniarka.

Instrukcja z działu, ale serwisówka w EN czy ta po polsku użytkownika?

Przeczytałem cały temat 156 vs 166 i mam mętlik trochę. Przód ładniejszy w 156 ale cała 166 widzi mi się bardziej. Tam też jasne wnętrze mnie przekonuje i właśnie fakt bycia limuzyną. Komputer - nie mam wielkiego ciśnienia na kompa, ale też fajnie optycznie zwiększa standard auta. Jutro oglądać będę oba samochody, co prawda w innych wersjach silnikowych ale zawsze. Jakiś ogląd sytuacji będzie.
 
Dokładnie, obejrzyj i poczuj jak jest w jednej i drugiej. Potem dobierzesz silnik. Instrukcja użytkownika nie serwisówka.
Jeżeli chodzi o skórę to będzie baaardzo optymistyczna wersja. Prawie zawsze jest popękana a nie tylko brudna. Widziałem już wiele takich jak szukałem swojej.
Odnośnie CD. W 166 mogła być tylko zmieniarka. Na konsoli ICS była tylko kaseta, zawsze.
156 będzie uboższa ale bardziej sportowa a 166 ociężała i komfortowa. Pojeździsz/posiedzisz i ocenisz.
Jak nie krzeszesz ostatnich złotówek to poszukaj na forum tu albo alfaclub (ale zazwyczaj ogłoszenia się dublują). Wtedy masz porządne auto i z pewną historią. A z ogłoszenia bywa różnie.
 
Przeglądam oba rynki akurat ;) Nadmiaru gotówki nie mam na auto, ale też jeśli mam kupić padło to dalej wolę jeździć tym, co mam. Szkoda nerwów i pieniędzy, ratowanie trupów zostawiam prawdziwym pasjonatom.

Przy 2.5 24V przyspieszenie 0-100 to 7.3 dla 156 i 8.3 dla 166 więc też nie ma wielkiej tragedii, powolna na pewno nie jest, ale to nie auto do wyścigów i jestem tego całkowicie świadom.

---------- Post dodany o godzinie 20:53 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 20:45 ----------

Jeszcze z serii pytania od świeżynki - czy interfejs z AR 147 "na szeroką wtyczkę" podejdzie do podpięcia się w 156 i 166? Nauczyć się obsługiwać ma u kogo, tylko pytanie czy podejdzie.
 
Jedna sekunda i to w dodatku w o wiele cięższym aucie to bardzo duża różnica, ale jak nie przykładasz do tego wagi to jasne. Ja też bym wolał limuzynę. Choć nie rozumiem Twojego uparcia przy 2,5. Dołącz w poszukiwaniach 3,0. Naprawdę spalanie subtelnie większe. I tu już nie chodzi o osiągi tylko zdecydowanie zawężasz sobie pole poszukiwań. Jak trafisz na lepsze wyposażenie/stan techniczny to nie wahaj się nad 3,0V6.
Jeżeli chodzi o stan to też nie licz na to że wszystko wyjdzie przed zakupem. Jakbyś się nie starał to wyjdzie coś po zakupie. Coś - znaczy niedbałość poprzednika. Wielu kupuje, po miesiącu albo pięciu kur..je bo zawiecha się sypie. A skąd wiesz jak jeździł poprzednik? Mógł już wyrębać zawiasy na dziurach w 80% a Tobie to wyjdzie akurat na początku. Mi tak wyszedł wahacz. Mało to, gość pokazywał rachunki że wymieniał w zeszłym styczniu ten sam a mi dostał luzów w listopadzie.... I co z tego że wymieniał jak jeździł po dziurach jak za punkty.... Aha, do tego wymiana rozrządu na wstępie. To tłusty wydatek w V6.
Złącze... Chyba we wszystkich alfach po `98 było gniazdo OBDII więc nie ma problemu. Gniazdo w 166 jest tam gdzie bezpieczniki (trzeba odkręcić śrubkę/motylek pod kolumną, opuścić schowek i po lewej stronie kiery nad bezpiecznikami masz złącze z zaślepką).
 
Dzięki wielkie, tak się domyślałem po instrukcji do 166 ale nie napisali tego wprost nigdzie.
Ogarnąłem ICS wiem jak to rozpoznac i co posprawdzać ale zastanawia mnie jedno - język kompa tylko po włosku, czy może też po angielsku? (o polskim nawet nie marzę).

Nie zawężam litrażem, broń boże. Jak się trafi 3l to nie będzie to grało większej roli. Najbardziej zawężam sobie poszukiwania wymaganiem LPG w aucie, sam nie będę się bawił w montaż, przynajmniej nie zimą.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra