Auto pływa jak pada deszcz

  • Autor wątku Autor wątku grzes1226
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grzes1226

Guest
WITAM JAK W TYTULE JAK JEST SUCHO TO OK 160/180 KM I NIC SPECJALNEGO SIE Z AUTEM NIEDZIEJE A JAK PODA TO OD 60 KM ZACZYNA SIE PŁYWANIE AUTA I TO CZASEM KONKRETNIE CZY MOZE TO BYC WINA TEGO ZE Mam zimówki??
 
hahahah Ty normalny jestes ? w lecie na zimówkach ? heh , a tak powaznie miałem tak jak opony były juz łyse najgozej było w koleinach pełnych wody
 
a bierznika Ci ile zostalo? :D moze masz cos z geometria nie tak.


hahahah Ty normalny jestes ? w lecie na zimówkach ? heh , a tak powaznie miałem tak jak opony były juz łyse najgozej było w koleinach pełnych wody


ja tez mam stare zimowki ktore wole dojezdzic bo jakosc gumy na zime jest juz kiepska i jestem calkiem normalny... i daje glowe ze na winklach objechalbym Cie bez problemu...
 
Ostatnia edycja:
opony prawie jak nowe 6/7 mm zastanawiam sie nad geometrią ale czemu tylko po deszczu w innch autach tez miałem czasem zimówki w lecie i niepływało!!!
 
Ciesz się, że pływa - przynajmniej nie utonie.

Czy w grudniu napiszesz posta: bardzo słabo hamuje - czy może mieć to jakiś związek z letnimi oponami?

Zimówki się kiepsko nadają na wodę. Jak są szerokie (a są, bo to 166) to tym bardziej.
 
jak mi tył uciekał na mokrej nawierzchni to okazało się, że tylne koła są rozbieżne.. po ustawieniu geometrii wszo ok. Zacznij od sprawdzenia.
 
Opony zimowe na mokrym są do D... druga sprawa to geometria, trzecia sprawa to kontrola zawiechy z tyłu, mi pływał jak miałem tuleje wahacza do wymiany...

takie pływanie jest bardzo niebezpieczne, bo przy większej prędkości może Ci na jakimś uskoku tył odjechać i polecisz w pole...tu nie ma żartów.

Pzdr
 
Kolega chyba wie, że to niebezpieczne i nieprawidłowe, skoro zgłasza taki problem, wujki dobre rady... Panom zwalającym to na zimówki polecam forum pajacyk.pl, klikając w brzuszek zamiast w "odpowiedz" będzie więcej pożytku.

grzes1226 6-7mm na zimówce to akurat mało, ale to tym bardziej wyklucza ich winę. Sprawdź geometrię ( tylko w pewnym warsztacie! ), przy małych odchyleniach tyłu tak się zdarza. Dopóki tarcie o asfalt jest duże, auto trzyma kurs. Gdy na deszczu maleje, koło na mniejszej warstewce wody klei lepiej od drugiego i wychodzi nawet najmniejsze odchylenie w geometrii. Jak zdiagnozują ponad 0st 10min za normą z tyłu i jeszcze do tego coś nierówno z przodu - rób i nie zastanawiaj się. To zawieszenie jest bardzo czułe. Oczywiście jeżeli nie ma żadnego luzu - się wie.
 
Ostatnia edycja:
Kolega chyba wie, że to niebezpieczne i nieprawidłowe, skoro zgłasza taki problem, wujki dobre rady... Panom zwalającym to na zimówki polecam forum pajacyk.pl, klikając w brzuszek zamiast w "odpowiedz" będzie więcej pożytku.

Skoro kolega się pyta to szukamy przyczyn, słyszałeś o czymś takim jak "burza mózgów" czasami najprostsze i wydające się głupimi pomysły są trafione, sam autor sie zastanawia czy to nie jest powód...
Więc takie komentarze sobie daruj i lepiej sam kliknij w "pajacyka", ja często klikam...:)

Tak jak napisałem zacząłbym od sprawdzenia stanu tulei wahaczy i zbieżności kół...

Pzdr
 
u mnie tylne lewe koło chciało jechać bardziej w lewo ;]
dopiero na geometrii to wyszło
przodu nie sprawdzali tylko poluzowali śruby i ustawili
 
Jazdy na zimówkach w lecie komentował nie będę, bo ludziom wiedzącym o co chodzi w kontakcie auta z drogą poprzez oponę tłumaczyć nie trzeba a tym, którzy ich używają w upale i tak się tego nie wyperswaduje...

Co do pływania to może masz wybite tuleje wahaczy i gumy stabilizatorów i podczas deszczu dostająca się tam woda wytwarza większy luz? Poza tym Twoje pływanie auta rozumiem raczej, jako bardziej miękkie zawieszenie a nie jako uciekanie tyłu lub problem z utrzymaniem toru jazdy. Chyba, że to drugie miałeś na myśli.
 
Alfamaniak luz, akurat Twój komentarz nie był bez sensu, po prostu zabawne jak ktoś mówi "dzieje się coś złego" i dostaje odpowiedź "uważaj, bo dzieje się coś złego" ;)

Zimówki w lecie nie są zbyt stabilne, ale nie mają wpływu na ściąganie, pływanie i niestabilny tor jazdy wraz ze zmianą warunków atmosferycznych.

Deszcz luzu raczej nie zwiększy, ale tak jak pisałem wpłynie na przyczepność, co odbija się na prowadzeniu. Taki przykład - jak koło tylne się zblokuje na suchym asfalcie, auto nadal jedzie prosto, bo opony mają dobrą przyczepność boczną. Jak na mokrym lub zaśnieżonym asfalcie - każdy sobie wyobrazi co się dzieje.
 
Korzystając z tego wątku zapytam, bo sama tego nie wymyślę - "po jaką cholerę jezić w lecie na zimówkach"? :eek:
 
Kolega pewnie chce je zajechać, nowe opony pewnie juz czekają na zimę i liczę że w przyszłym roku powędrują już na felgi porządne letnie oponki...to tak gwoli wyjaśnienia koleżance powyżej, sorki za OT:)
 
A na przykład po taką, że ktoś nie ma kasy na letnie. Tak bywa. Mi na przykład interes nie wypalił i zostałem bez kasy więc letnich nie kupiłem, potem doszedłem do wniosku że nie będę inwestował w stare, 20-letnie auto które umiera na wielu polach więc jeździłem dalej na zimowych. Żyję, mało tego bywam normalny w dni nieparzyste w miesiącach bez litery "s".
 
A jakiej marki kolega ma te zimówki? Może jakieś chińskie badziewie i dlatego takie zachowanie. Ja niedawno kupiłem letnie Dębice roczne z 2009r wyglądają jak nowe 195/50/15 i niestety do spokojnej i wolnej jazdy po mieście tylko się nadają, auto buja jak na łodzi. Wcześniej miałem zimówki BF Goodride i jeden sezon letni, po kradzieży kół letnich, jeździłem na nich latem i lepiej się spisywały te zimówki latem niż te letnie Furio :D
 
a wiec tak z tego co piszeci koledzy to biore pod uwage geometrie i teraz jeszcze jedno niewiem czy czasem mi tył reczny nietrzyma troche jeden z was wspomniał ze jak tył leeko chamuje to moze to wpywac na zachowanie sie auta dzis postawie na lewarku i zobacze a jak to nie reczny to jutro na geometrie opony raczej nie to sa continentale wiec dobre oponki! dzieki wszystkim za ubział w burzliwym temacie:D jutro napisze jak po geometrji.
 
Jazdy na zimówkach w lecie komentował nie będę, bo ludziom wiedzącym o co chodzi w kontakcie auta z drogą poprzez oponę tłumaczyć nie trzeba a tym, którzy ich używają w upale i tak się tego nie wyperswaduje...

strasznie madrujesz... skoro ktos musi to jezdzi... skoro ktos chce to jezdzi, proste jak drut. Ja jezdze bo chce i wiem jak sie zachowuja w upale, ulewie i na sniegu...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra