Przednie górne wachacze TRW - ile wytzymują?

sqadak

Nowy
Rejestracja
Kwi 27, 2007
Postów
450
Lokalizacja
Przemyśl- okolice
Auto
166 2,4JTD 150KM, 159 2,0JTDM 170KM, Giulietta 2.0 140KM
Witam jak w temacie ile u was wytrzymują przednie górne wahacze, jakiś czas temu kupiłem przednie górne wahacze firmy TRW po 40 tysiącach tulejki na tych wahaczach już się wyrobiły i opony przednie poleciały na złom, teraz wymienić tylko tulejki czy dalej całe wahacze.
PS. Dla czego tak szybko te wahacze poszły spać
 
Wahacze lecą ponieważ takie mamy drogi. Nic na to nie poradzisz. W normalnych warunkach jakie dziś są normą w cywilizowanym świecie, żaden użytkownik nie zawraca sobie głowy stanem zawieszenia. Nikt nie produkuje i nie projektuje samochodów z myślą o tym, że będą eksploatowane w naszym kraju. 40 tys. to i tak dużo. Ja byłem zmuszony wymienić po 20 tys. O ile wiem przednie górne trzeba wymienić w całości.
 
Ostatnia edycja:
U mnie też już stukają i piszczą przy zmiennych warunkach pogodowych. Powoli się zbieram do zakupu i wymiany. Te na których jeżdżę to właśnie TRW i wytrzymały... 55tyś km. Więc teraz też kupię TRW. Tak szczerze to wydaje mi się że ciężko będzie kupić coś lepszego od TRW w relacji cena/jakość. Ale jeśli znajdziesz to się pochwal :D
 
z górnymi wahaczami jest tak że tulejki lecą a na sworzniu może nie być nawet śladu zużycia. Osobiście jak mi się skończą tuleje a sworznie będą ok to zakładam tuleje poliuretanowe.
 
ja sobie sam dorobiłem tuleje z poliuretanu, poliuretan kupiłem w olkuszu w formie wałka 6x50cm i z tego dotoczyłem tulejki, jak by koledzy dorabiali sobie takie tulejki to radze dorobić z tego czerwonego a nie z zółtego (jest twardszy)
 
po czym wnioskujesz że czerwony jest lepszy? Czerwony to chyba 80Sh, czyli standard zwykłej gumy, żółty twardszy -owszem, ale czy próbowałeś jeździć na twardszych? Ja dorobiłem czerwone do tyłu na dolne wahacze i wydaja mi się trochę za miękkie. Teraz załatwiłem niebieskie, to 90 albo 95Sh , twardością odpowiadają Powerflexowi. W tym tygodniu je zmienię i się przekonam czy będzie różnica.

pozdrawiam
R
 
To jak koledzy wymieniać całe wahacze czy tylko tulejki, w sumie koszt całych wahaczy to tylko 100 zł więcej niż same tulejki.
 
Skoro koszt to tylko 100 zł to chyba sam odpowiedziałeś sobie na to pytanie ;)
 
koszt całych wahaczy to tylko 100 zł więcej niż same tulejki.

Ogarniam właśnie ten temat w 156. Ceny górnych wahaczy sa w takich zakresach:
- QAP - 90zł
- VEMA - 120zł
- TRW - 180zł

Tulejki 2 szt z firmy Strongflex(czerwone) 90zł, regeneracja sworznia wahacza 90zł. Wychodzi cena jak za TRW. Czytalem opinie kolesi ktorzy na regenerowanych sworzniach pojechali terenówkami na rajd Mongolii(jakies 30tys. km) i do tej pory nic sie nie dzieje ze sworzniami.
 
ja tez mam górne trw i wytrzymały już 50tys, ogólnie myśle ze to nie jest zły wynik, przecież to co mamy w tym kraju to cieżko nazwać drogami..

z tego co widziałem tanifiat ma znowu górne trw do 166 za 159zł
 
po czym wnioskujesz że czerwony jest lepszy? Czerwony to chyba 80Sh, czyli standard zwykłej gumy, żółty twardszy -owszem, ale czy próbowałeś jeździć na twardszych? Ja dorobiłem czerwone do tyłu na dolne wahacze i wydaja mi się trochę za miękkie. Teraz załatwiłem niebieskie, to 90 albo 95Sh , twardością odpowiadają Powerflexowi. W tym tygodniu je zmienię i się przekonam czy będzie różnica.

pozdrawiam
R
ja poliuretan kupowałem tu http://polibusze.istore.pl/ i tam żółty jest mieki a czerwony twardy, czerwony ma coś koło 90sh jak mnie pamięć nie myli, ja mam zrobione z tego miększego (żółtego) i są one bardziej miękkie od orginalnych tulejek
 
Z kolei w firmie Strong-flex czerwony jest zbliżony do standardowej gumy, a zólty jest twardszy.
 
ja tez mam górne trw i wytrzymały już 50tys, ogólnie myśle ze to nie jest zły wynik, przecież to co mamy w tym kraju to cieżko nazwać drogami..

z tego co widziałem tanifiat ma znowu górne trw do 166 za 159zł

Ja właśnie poprzednie mam TRW i dały rade 50tyś. Też u niego oglądałem i jeśli nie znajdę konkretów z PU to raczej właśnie te TRW wezmę.


ja poliuretan kupowałem tu http://polibusze.istore.pl/ i tam żółty jest mieki a czerwony twardy, czerwony ma coś koło 90sh jak mnie pamięć nie myli, ja mam zrobione z tego miększego (żółtego) i są one bardziej miękkie od orginalnych tulejek

Do 166 tam zamawiałeś ? Skąd miałeś wymiary i jaka cena ? Na tej stronie mają tylko 156 i 145 Ile już na tym jeździsz ?
 
Ja właśnie poprzednie mam TRW i dały rade 50tyś. Też u niego oglądałem i jeśli nie znajdę konkretów z PU to raczej właśnie te TRW wezmę.




Do 166 tam zamawiałeś ? Skąd miałeś wymiary i jaka cena ? Na tej stronie mają tylko 156 i 145 Ile już na tym jeździsz ?
do 166 nie mają, ja u nich zamówiłem materiał w formie walca o wymiarach 6X50cm kosztowało coś koło 100zł i z tego walca wytoczyłem na tokarce tulejki na wzór starych i te tulejki ma teraz zamontowane, zrobiłem na nich jakieś 3 tyś
 
Nie, to u mnie odpada. Nie mam możliwości zrobić czegoś takiego sam.
 
Temat co prawda dotyczy 166, ale podzielę się z Wami moją przygodą z TRW (a może jednak nie TRW ?)
Kupiłem 156 na niemieckich blachach. Samochód musiał przejść tzw przegląd zerowy. Na przeglądzie mechanik stwierdził "oznaki zużycia na przednim prawym górnym wahaczu". W sumie ucieszyła mnie ta diagnoza bo słyszałem minimalne stuki. Kupiłem nowy wahacz TRW (nie lubię oszczędzać na sobie).
Podczas wymiany zerwałem gwint na sworzniu !! Całe szczęście było jeszcze miejsce a kolejną nakrętkę (cała sytuacja była o tyle dziwna, że jestem mechanikiem i wiem, że nie "przesadziłem" z siłą podczas dokręcania). Zamontowałem nowy wahacz i cieszyłem się ciszą przez całe 2k km. Po 2.000 km pojawiły się stuki i o zgrozo okazało się, że nowy wahacz TRW nadaje się do wymiany. Albo padłem ofiarą perfidnej podróbki (stary również był z TRW i miał dokładnie te same oznaczenia/przetłoczenia/grawery itp co ten zakupiony), albo TRW produkuje buble ze względu, że jest to już aftermarket.
Ponownie jestem zmuszony do wymiany tego wahacza, ale TRW to już tylko jedna z opcji a nie pewniak.
 
A kto wam powiedział, że poliuretanowe wytrzymają więcej? Dawno takiej bzdury nie słyszałem...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra