• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Dym pomimo dwukrotnej regeneracji turbo

  • Autor wątku Autor wątku knafel 166 2.4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    turbo
K

knafel 166 2.4

Guest
Potrzebuję pilnej porady panowie....i panie :) Oddałem turbinę do naprawy, ponieważ puszczała olej.Po powrocie od mechanika okazało się ,że z wydechu nadal wydobywa się błękitny dym zwłaszcza po dłuższym postoju na wolnych obrotach.Sprawdziłem wylot z turbo od strony zimnej i było sucho pewny ,ze może cos zle złozyli i cieknie od strony goracej oddałem ją na gwarancje...niestety po sprawdzeniu (powiedzieli że jest ok)i montażu, dalej to samo.Sprawdzona została jeszcze odma ale ona też jest ok.Najbardziej dymi na niebiesko gdy ją zapale i zostawię na 10 min gdy jest zimny silnik ,po nagrzaniu do 90 stopni ustępuje dymienie lub jest niewielkie z charakterystycznym zapachem oleju.Podczas jazdy czy to na prostej czy pod górę dymienia nie widać.Może ktoś miał taki przypadek i jest w stanie konkretnie wskazać przyczynę?
 
Mimo wszystko stawiałbym na Turbinę i jej nieszczelność przerobiłem to niedawno u siebie wprawdzie V6 ale turbo to turbo. Po regeneracji dymił podobnie jak u Ciebie na zimnym silniku po chwili jak odpaliłem. Z początku myślałem, że może wypala się reszta oleju z wydechu ale ile może to trwać dodatkowo powyżej 3 tys. obrotów jakoś dziwnie turbina pracowała oddałem do reklamacji poprawili i jest OK mimo, że zaklinali się, że na pewno zrobili dobrze. No chyba, że silnik woła o remont chociaż wątpię.:)
 
Ja bym jeszcze przyjrzał się uszczelniaczom zaworów, no chyba że rzeczywiście źle zrobili turbo
 
Co prawda ja i Gino mamy V6TB ale też miałem identycznie. Od strony zimnej suchutko i zero luzów. Pojechałem na reklamację. Zaklinali się że dobrze ale kazałem im przy mnie rozkręcać. Nastałem się parę godzin zanim zdemontowali. I co? Po stronie gorącej wirnik w oleju... Wymienili oringi na inne twierdząc że po sprawie. Było lepiej, ok ale nie dobrze. Pojechałem znowu. Cedzili przez zęby ale znowu kazałem rozkręcać i koniec. Miałem rację, dalej ciekła. Oni zrobili wielkie oczy twierdząc że "w połowie aut na świecie" turbiny robili i nigdy tak nie mieli. Dopiero wtedy jak stałem nad nimi i kazałem zmienić wszystko razem z korpusem to mam spokój. Jak ich za ryj nie złapiesz to lesery tylko pierścienie zmieniają a to wielkie G daje bo korpus też już jest "podjechany". A moje turbo było już w agonii. Doprowadzone przez poprzednika. Takie czasy że rozkręci, włoży pierścienie za 50zł i złoży z powrotem. Nic się nie przykładają. Liczą na to że nie wrócisz "bo przecież zrobione" albo spławią się łatwo. A jak już się przygryziesz to stratni nie są bo w końcu klocka za to biorą! (z wymianą)
Objawy pasują. Ale pamiętaj że nikt ręki odciąć sobie nie da :)
Ja też byłem bliski desperacji odkładając powoli na remont silnika :)
 
Ostatnia edycja:
Zrobię jecze Tak jak pisze Sqadak i zajmę się uszczelniaczami... tylko ,ze mój mechanik jest na wakacjach i za jakiś czas dopiero wróci. Wracając do samej turbiny to niepokoi mnie też jej dzwięk podczas pracy jak i sposób ładowania silnika, do 3000 obr jest dobrze a po jakby coś nie bardzo... Przed regeneracją brała olej ale ładowawa dobrze do samego końca i co lepsze ...była cichsza.
 
To nie wiem po co sie pchasz w uszczelniacze skoro turbo jest nie halo....
 
Bo nie wyjdzie mnie to drogo a muszę mieć pewność ze uszczelniacze są dobre, gdy będę im oddawał turbo po raz 3.Oni zarzekają się że turbina jest ok i będą szukać dziury w całym.Najgorsze jest to że była roboina w mielcu a ja nie mam czasu żeby się tam wybrać w podróż i przy nich stać ,jakby to było bliżej to by mi sprawiło cholerną satysfakcję gdyby okazało się że mam rację i okazję żeby ich zje... za nieuczciwość.
 
Skoro uszczelniacze mozesz wymienicna nowe "tanio" to spoko. Bo po turbo faktycznie jest to nastepny objaw w kolejnosci.
 
Zrobię jecze Tak jak pisze Sqadak i zajmę się uszczelniaczami... tylko ,ze mój mechanik jest na wakacjach i za jakiś czas dopiero wróci. Wracając do samej turbiny to niepokoi mnie też jej dzwięk podczas pracy jak i sposób ładowania silnika, do 3000 obr jest dobrze a po jakby coś nie bardzo... Przed regeneracją brała olej ale ładowawa dobrze do samego końca i co lepsze ...była cichsza.
100% Turbina miałem podobnie o czym pisałem wyżej. Szkoda, że nie masz możliwości robienia Turbo pod ,,nosem". Takie naprawy zlecam sprawdzonej firmie i nie martwię się lataniem między mechanikiem a firmą robiącą takie rzeczy w razie reklamacji co widać jest dość częste nie martwię się i nie wysłuchuję czyja to wina, jest gwarancja i spokój.
Po regeneracji mojej dymiła i powyżej 3000 tys./obr. hałasowała. Okazało się, że przytarta panewka słyszałem tylko że firma próbowała nieśmiało sugerować że mechanik nie zalał odpowiednio olej i takie tam pierdoły zrobili i śmiga jak ta lala ale nerwy i czas stracony co zrobić.
 
Ostatnia edycja:
ja oddałem swoją turbinkę tutaj http://www.regmot.pl/ moj wujek od lanci tez tam oddawał i jak narazie nie ma problemów nie dymi ani nic

w mielcu jest też inna firma co sie zajmuje takim czymś tylko juz nie mam namiarów w której ty robiłeś ta turbinkę ??
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra