Żarniki D2S

Maciek84

Nowy
Rejestracja
Wrz 19, 2008
Postów
420
Lokalizacja
Głogów
Auto
156 2.5 V6 SW Full FL
Przymierzam się do wymiany żarników D2S. Zrobiłem rozeznanie na mieście co do cen, które kształtują się następująco:

chinole odpowiednio 80zł i 150zł
vw 150zł
bosch i osram 250 - 290zł

Oryginały zabijają ceną wiec skłaniam sie na chińskie ewentualnie dedykowane do VW. Co polecacie? Może coś z Allegro?
 
Kolego mi pare dni temu padl jeden zarnik i tez szukalem nowych a tak jak piszesz ceny orginalow wyrywaja z butow;/ Wiec w miare tanie znalazlem w Inter Carsie. Chinole oczywiscie :) Poprzednie mialem 35W barwa 4300K a teraz gosc mi doradzil kupic 6000K i jestem Mega zadowolony:) Barwa bardzo ladna i super widocznosc o wiele lepsza niz na tych 4300K. Jak by mi jeszcze raz padly to na pewno bral bym znow 6000K a cena bardzo przyzwoita bo zaplacilem 76 zl na komplet :) Pozdrawiam.
 
A więc tak: żarniki najlepiej oryginał.
- żarówka musi być D2S, philipsy czy osram xenarc (polecam) dostaniesz w oem'ie spokojnie za 130 zł sztuka
- chinole nie wiem długo wytrzymają, kupiłem Xtec (japońskie) droższe od markowych i po niecałym roku powiedziały papa
- mam obecnie philipsy 4300+, 15000 km i spokój narazie
- dlaczego xenonki padają w 166? Dlatego że jeśli jeździsz cały czas na włączonych światłach tj. przekręcasz stacyjkę, przetwornica odpala palnik, zapalasz autko, na chwilę przygasają i znowu się odpalają...takie coś niszczy momentalnie żarnik....
- szukałem rozwiązania i byłoby to ustawienie opóźnienia zapalenia świateł, dopiero po odpaleniu autka...ale jak to zrobić :D, no chyba że będziesz wyłączał przełącznik świateł za każdym razem...
- widzę, że na allegro pojawiły się żarniki "GE" i "Bosma" też powinny być spokojnie lepsze od no name china
- 6000K to idealna barwa, ale gdy mamy mokrą nawierzchnię to 4300 wygrywają
 
Ostatnia edycja:
Kolego mi pare dni temu padl jeden zarnik i tez szukalem nowych a tak jak piszesz ceny orginalow wyrywaja z butow;/ Wiec w miare tanie znalazlem w Inter Carsie. Chinole oczywiscie :) Poprzednie mialem 35W barwa 4300K a teraz gosc mi doradzil kupic 6000K i jestem Mega zadowolony:) Barwa bardzo ladna i super widocznosc o wiele lepsza niz na tych 4300K. Jak by mi jeszcze raz padly to na pewno bral bym znow 6000K a cena bardzo przyzwoita bo zaplacilem 76 zl na komplet :) Pozdrawiam.

Przystepne ceny miałeś w Intercarsie. Mi od sztuki liczyli za chińczyka 150zł. To samo z boschem czy osramem.

- dlaczego xenonki padają w 166? Dlatego że jeśli jeździsz cały czas na włączonych światłach tj. przekręcasz stacyjkę, przetwornica odpala palnik, zapalasz autko, na chwilę przygasają i znowu się odpalają...takie coś niszczy momentalnie żarnik....
- szukałem rozwiązania i byłoby to ustawienie opóźnienia zapalenia świateł, dopiero po odpaleniu autka...ale jak to zrobić :D, no chyba że będziesz wyłączał przełącznik świateł za każdym razem...

Identyczną rade dostałem od poprzedniego właściciela alfy. Światła załączać dopiero po odpaleniu silnika:)
 
co prawda u mnie siedzą żarniki D1S ale kupowałem te dla grupy VW, po otwarciu pudełka na puszce żarnika widniało logo Osram, a z tego co wiem także trafiają się w owym pudełku Philipsy. Może i w przypadku D2S także żarniki Osram/Philips są.
 
Ostatnia edycja:
Coś z tym zapalaniem automatycznym musi być. Ja wymianiałem 1,5 roku temu żarniki na orginalne philipsa 4300k i padły jakiś czas temu. Teraz zapalam je włącznikiem po odpaleniu silnika. A zawsze cieszyłem się że nie muszę pamietać o światłach.... :)
 
Nie wiem skąd bierzecie te ceny.
Osram czy Philips to conajmniej 200 zł za sztukę D2S oczywiście. Ja swego czasu kupowałem GE cena ok 120 zł/sztukę, barwa bardzo zbliżona do zwykłej żarówki halogenowej w porównaniu na przykład do OSRAMA , który świecił z poświatą fioletową. Ostatnio kupiłem chinole z alledrogo 5000K 17 zł/szt i muszę powiedzieć , że barwa bardziej przypomina OSRAMA niż GE. Ogólnie poleca kitajca również dlatego, że D2S jest konstrukcją "mało skomplikowaną" i najtańsze palniki mimo pewnie nieidealnego wykonania sprawują się jak OE.
 
co prawda u mnie siedzą żarniki D1S ale kupowałem te dla grupy VW, po otwarciu pudełka na puszce żarnika widniało logo Osram, a z tego co wiem także trafiają się w owym pudełku Philipsy. Może i w przypadku D2S także żarniki Osram/Philips są.
Jest jest...wydaje mi się, że sprawa przekaźnika (jego wymiany) rozwiązała by sprawę. Wystarczy jakieś 10 sekund zwłoki po przekręceniu stacyjki aby światła zapalały się i będzie gitess...
Tutaj ciekawy cytat z prostego modułu świateł (takie coś rozwiązałoby sprawę):
"Automat może załączać światła zarówno poprzez załączenie stacyjki (włączenie świateł po 6 sek. od włączenia zapłonu) jak i alternator - dzięki swojej konstrukcji nie obciąża przekaźnikami kontroli ładowania"

żródło:

http://jme.com.pl/sklep/index.php?products=product&prod_id=12
 
Ostatnia edycja:
Pozwolicie, że odniosę się do dwóch kwestii:
1. Jedną AR166 zrobiłem 100 tyś (kupiłem przy 100, sprzedałem przy 200), cały czas na oryginalnych żarnikach, światła włączały się przy przekręceniu stacyjki, standartowo. Jak sprzedawałem Alfę, nie było widać żadnych oznak zużycia.
2. Jeżeli już ktoś mnie przekona, że częste uruchamianie silnika przy przekręconym włączniku powoduje skrócenie żywotności żarników, zamontowałbym sobie automat włączający światła kilka sek. po rozruchu i wyłączający następne kilka sekund po wyłączeniu silnika. Miałem takie coś jeszcze w Octavii i sprawdzało się bardzo dobrze. Kosztowało chyba coś ok. 50 zł, a montaż był banalnie prosty nawet dla domorosłego mechanika.
prezes-tk
 
Najprostszym i niezawodnym automatem załączenia świateł po rozruchu jest zwykły przekaźnik z cewką wpiętą pomiędzy masę a styk D+ alternatora. Czas po jakim załącza się to od 2s do 4s, w zależności od auta w którym zakładałem. W kilku jeździ to ok. 2 lat i nie ma z tym żadnych problemów, więc po co mi moduł za 50 zł, kiedy to samo robi przekaźnik za 5zł.
 
No to by moglo byc dobre i nie obciazalo tak palnikow.Ale czy na pewno przez takie cos skraca sie jego zywot??
 
Najprostszym i niezawodnym automatem załączenia świateł po rozruchu jest zwykły przekaźnik z cewką wpiętą pomiędzy masę a styk D+ alternatora. Czas po jakim załącza się to od 2s do 4s, w zależności od auta w którym zakładałem. W kilku jeździ to ok. 2 lat i nie ma z tym żadnych problemów, więc po co mi moduł za 50 zł, kiedy to samo robi przekaźnik za 5zł.

Najprostszym automatem jest kierowca, który pamięta o włączaniu i wyłączaniu świateł. Zupełnie bez kosztów.
 
Widzisz Kolego, możemy tak się "powalać na kolana" bez końca ale chyba nie o to tu chodzi. Jeżdżę kilkoma autami na codzień, w Alfie mam cały czas włącznik w pozycji "ON" - żarniki od nowości działają, w innym aucie automat za 50 zł - działa od 5 lat, a w jeszcze innym po prostu pamiętam bo nie ma żadnego automatu. I też nie ma z tym problemu. Już nie będę pisał o konieczności ogarnięcia różnych skrzyń biegów _ manual/automat i to wszystko kilka lub kilkanascie razy w ciągu dnia. W utrzymaniu samochodu jak w życiu: najważniejszy jest czynnik ludzki, żaden automat mu nie dorówna.
Pozdrawiam
 
@prezes-tk, żeby nie było...na kilka aut które posiadam w codziennej eksploatacji żaden nie ma żadnego automatu do świateł. W każdym pamiętać trzeba samemu o światłach. Rozwiązanie które podałem montowałem w samochodach znajomych, u siebie nie mam na to czasu ani ochoty, bo mam nawyk już wyrobiony. Także nie zaimponowałeś mi tym tekstem. Ale tak jak powiedziałeś "chyba nie o to tu chodzi". EOT
 
mam komplet używek do zbycia
 
Generalnie D2S z mojej perspektywy porównując D1S są tanie. Myślę, iż na Twoim miejscu celowałbym w OSRAM/Philips i z głowy na kilka lat ;)

A jeśli chodzi o mnie, obecnie używam Vertex D1S i z tej firmy jestem zadowolony co prawda żarnik wytrzymał niemalże 2 lata.
 
Tak, z pewnością na stałe zagoszczą Philipsy, ale Bosmy kuszą ceną no i pojawia się okazja do przetestowania czegoś innego.
A nuż się sprawdzą :D
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra