Wasze opinie o silniku 2.0 TS?

  • Autor wątku Autor wątku konradward
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

konradward

Guest
witam, szwagier myśli o Alfie 166 z silnikiem 2.0 TS żaden inny nie wchodzi w grę...
jak jest z waryjnością, spalaniem?
kiedyś czytałem, że jest to bardzo nie udana konstrukcja... ale Wy jako użytkownicy się wypowiedzcie ;)

autko miałoby byc zaGAZowane... więc jak znosi GAZ?

serdecznie pozdrawiam ;)

ps. szukałem ale nie znalazłem informacji które by były mi potrzebne ....
 
Ja sam chciałem kupić od 1,6 do 2,0Ts ( ostatecznie wskoczył diesel ) gadałem z gościem który dłubie tylko przy Alfach bo również nie miałem wcześniej styczności z tymi silnikami . Więc go zacytuje" 1,6 do 2,0 jak kupujesz od sąsiada i wiesz ,że jest zadbane -dobry olej wymieniany systematycznie . W tych silnikach trzeba uważać na wariatory a w zaniedbanych modelach szybko lecą panewki , które fabrycznie nie były najlepsze . Jak chcesz kupić benzyne to tylko 2,5 lub 3,0 bo te silniki mają bdb renome . Co do diesli to niedozajechania tylko zwróc uwage na turbine ... Choc wiadomo ,że jak kto dba tak ma ..." ...Osobiście uważam ,że jak kupisz zadbany egzemplarz to i 2,0ts pochodzi ale z własnych obecnych doświadczeń ( a w zasadzie kolegów ) uważam ,że najlepszym wyborem jest 2,5 bo i spalanie jest do przełknięcia ( zwłaszcza na dobrej sekwencji ) a i silnik daje dużą przyjemność z jazdy i nie słyszałem od nikogo żeby sprawiał kłopoty... Wracając do 2,0Ts -kolega Pablo pozbył się GTV-ki bo już nie wyrabiał na te auto....
 
Ja mam TS 2.0, ponad 6 lat, prawie 100 tys km u mnie, 330 ogólnie. I jest to silnik wymagający i dość rozbudowany, ma wiele czujników itp, jeździ się nim fajnie, ale z biegiem czasu, bardzo załuje ze nie kupiłem 2,5 v6, moze spalanie wieksze ale na lpg do przezycia, a silnik bardziej trwaly i tańszy w eksploatacji, takie moje zdanie, do gazu lepiej brać 2,5 V6, ewentualnie lepiej 1,8 niż 2.0, bo jest szansa ze mniej katowany i wiecej pojeździ, mniej jest tematów o remontach 1,8, bo 2.0 to predzej czy pozniej korbe przekreci.
 
2.0 TS to świetny silnik. Oczywiście mimo swoich wad - jak to kolega Kacper fajnie ujął - prędzej czy później korbę przekręci. Do 166 pasował by jakiś większy silnik może ?
 
Ja słyszałem że 2.0 to trochę mało dla 166, po prostu ciężka buda, a jak się zagazuje to już w ogóle zje parę koni.
Osobiście mam 3.0 i sobie chwalę, myślę że jakby zagazować to będzie akceptowalnie jeśli chodzi o spalanie - ja nie gazuję bo przy przebiegach rzędu 6-8tys/rok mi się zwyczajnie nie opłaca. Znajomy miał 2.5 i jak porównywaliśmy spalanie to wychodziło podobnie a osiągi jednak słabsze :). Ale to też kwestia co się trafi, nie tak łatwo kupić w miarę zadbaną alfę, niezależnie od silnika.
Podobne doznania jak w mojej 3.0 miałem z 2.0 turbo, co prawda to była 164 ale baaardzo fajny silnik, morda się cieszyła podczas jazdy :).
 
Ja mam TS w 166 i nie płacze, byle olej i plyn byl i silnik hula, pali w cyklu 50/50 okolo 10-11 litrow (jazda do 4000 obrotow) a jesli chodzi o wariator to odzywa sie czasami przy rozruchu ale wystraczy trzymac olej na maxa na bagnecie i nie ma problemu( wymieni sie przy rozrzadzie) pozdrawiam i polecam bez gazu bo jak mawia moj mechanik: "samochody są na benzyne a kuchenki na gaz"

---------- Post added at 19:22 ---------- Previous post was at 19:20 ----------

yoozef powiedział: "Ja słyszałem że 2.0 to trochę mało dla 166, po prostu ciężka buda, a jak się zagazuje to już w ogóle zje parę koni"
skrzynia w 166 jest krotka wiec jesli chodzi o dynamike wiec nie jest tak zle, zalezy od stylu jazdy.
 
Ostatnia edycja:
Jako że na co dzień jeżdzę 2.4 jtd 136 km a aktualnie remontuje 2.0 TSa to powiem że miło mnie ten silnik zaskoczył. Przyjemnie sie tym jeździ pod warunkiem że jest sprawny. Jak dostałem to auto to była masakra prychało krztusiło sie i nie jeździło. Jeśli chodzi o koszty to w utrzymaniu może byc problematyczny. Ja robiłem przy nim rozrząd z wariatorem świece przewody WN wszystkie filtry oleje płyny czujnik tem cieczy wszystkie paski czyszczenie przepustnicy korkowca + plus adaptacja i teraz mogę powiedzieć że jest bardzo dobrze i sie bardzo przyjemnie nim jeździ. Spalanie około 10 l trzeba liczyc :) z tym ze ja żeby wszystko spr fundowałem mu dość często zwiedzanie czerwonego pola....więc ogólnie przyjemnie i jak kupisz to nie powinieneś żałować.
 
Mam już 3 rok 2.0. Super silnik, wymieniam co 10 tys. km olej na dobry i śmigam. Osiągi super jak na 150 km i 1450 kg wagi. Długi 1 i 2 bieg, a przy odcince na poziomie 7000 obr/min daje frajdę. Brzmienie jak dla mnie super, niczym V'ka ;-), a miałem już 2 V'ki w swojej karierze :-). Tylko tak, jak chcesz kupić dobrego T.S,a to musisz wydać trochę ponad normę na zadbany egzemplarz...Co do spalania, na 10 000 km średnią komp pokazuje 10,1 (mało tras). Ogólnie Polecam!!!

Ps. Ale nie wsadzaj LPG bo szkoda silnika.....kolega mówił, że gaz do zapalniczek i ma rację...
 
Co wy macie z tym LPG co poniektórzy... paliwo jak każde inne, ja nie pisze w kazdym temacie o dieslach, ze nie trzeba bylo diesla kupować( bo silnik dla ciagników i ciężarówek).

Dobrze zrobiona instalacja nie ma żadnych negatywnych skutków, a w polskich realiach jest koniecznościa przy większych przebiegach.
 
Ja mialem w 156 1.8TS i bylem baaardzo zadowolony nigdy mi sie nic zlego z nim nie przydazylo. Ogolnie to trzeba sie przyzwyczaic do zlych opinii o Alfach :) Ale jak kazdy samochod jesli o niego zadbasz to sie tak samo odwdzieczy :)W TS trzeba przestrzegac scislego reżimu serwisowego :) Ogolnie to super samochodu i nigdy bym nie zamienil Alfy na inny samochod :) Powodzenia!
 
Tak z głowy napisze koszty serwisowe silnika jak coś to mnie poprawcie: to co edzie do wymiany w starym silniku
- rozrząd z pompą wody i wałkami balansujacymi i wariatorem jak klekota razem z robotą koło 1400 zł
- przepływka org aso - 450
- sonda org - 350
- swiece - na forum 350 zł

to są te rzeczy które na 80 % bedziesz musiał wymienić.

sprawdzić ciśnienie oleju, jak coś to prewencyjnie wymienić panewki - 600 zł

sprzegło kompl 900 zł z robotą.

- jakieś pierdółki, czujnik wału itp < 200zł

Myśle ze koszty podobne jak w innych silnikach. ale w TS jest ten problem ze dużo jest zmęczonych silników i jest spora szansa ze bedziesz musiał wymienić wszsytko co powyżej napisane.

no i jakby się przytrafilo przekręcenie korby to remont koło 2,5 - 3 tys.
Jakby wypalilo zawory, albo pasek zerwało to remont samej głowicy koło 1,5 tys.

Pisałem z głowy a wiele rzeczy robiłem juz dawno i nie pamietam, zreszta ceny sie zmieniaja.
 
2.0 TS w 156 to silnik idealny- auto jest bardzo dynamiczne i pięknie brzmi. Mam nastukane w 156 235 tyś i nie zawiódł mnie ani razu. Tylko tak jak ktos napisał o ten motor trzeba dbać- sprawdzać poziom oleju itp i wymieniac maks co 10tys km a wtedy będzie służył...
Co do 166 to wydaje mi się że to troszke za słaba jednostka ale to tylko moja opinia wyczytana gdzies na forum. Najlepiej niech napiszą Ci którzy posiadaja takowy w 166 a nie "znafcy" tematu co to nie mieli do czynienia wogóle z tym motorem i tylko o tych panewkach na okragło piszą...
Wg mnie do 166 idealne sa motory V ew. diesel przejdzie...
 
aha... czyli nie jest źle z tymi silnikami... wiem że V-ki są fajne ale jednak za duże spalanie, szwagir chce coś coiut słabszego i oszczędniejszego ;)

zadbany egzemplarz... hmmm tylko gdzie takowy znaleźc jak cos haha.. :P

a kolego Pampik - tą 166 2.0 TS to remontujesz dla siebie, komuś czy może na handel?
 
No ja tak sobie myśle ze jak chce coś oszczedniejszego to powinien 156 rozważyć, wiekszy wybór i można latwiej cos kupić zadnanego, bo z tego co przeglądam allegro cieżko trafić na 166 jakaś fajną.
A jak mu zależy na oszczedności to 156 jest troche lżejsza wiec powinna mniej palić, i wtedy można 1,8 silnik rozważać.

Obawiam się ze jeśli piorytetm jest cena to jest spora szansa na kupienie trupa, i wielki uraz na przyszłość do marki, bo 166 są chyba bardziej wymagające w obsludze i droższe niż 156 wieć wiele osób kupiło, zobaczyło ile co kosztuje, przestraszyło sie i teraz chcą sprzedać za cokolwiek, widać wiele ofert za 8 tys czy 10tys. ale z tych aut się już chyba wiele nie zrobi, przynajmniej nie małym kosztem.
Ja bym radził poliftową 156 z 1.8 :) taki moje prywatne zdanie.
 
Niestety cena bez dwumasu, mechanik mowil ze koszt 1500zl za valeo.

---------- Post added at 17:45 ---------- Previous post was at 17:44 ----------

Właśnie miałem o tym pisać w 166 jest dwumas i kropka!!!
 
Ej a ja coś dodam od siebie czego żaden posiadacz Alfy nie może zaprzeczyć.......Jestem kierowcą zawodowym . Jezdziłem taryfą , tirem i mam styczność na codzien z firmami autami itd.....Więc.....Najlepsze w Alfie jest to ,że.......kupując to auto nie musisz się bać ,że kupisz auto po taksówce , służbowe , firmowe lub jakkolwiek inaczej wykorzystywane niż prywatnie ... To nie Mondeo , Opel , Skoda przedstawicieli handlowych , nie Pasek , Merc z taxi odpicowany z 500tkm . Bo ja osobiście raz nad morzem widziałem Alfreda na Taxi . I może dla potencjalnych kupców ( napaleńców ) lepiej ,że opinia o Alfie odstrasza niektórych bo mniej strachu przy zakupie . I tego nikt nie podważy....
 
Amortyzatory
Powrót
Góra