[166] Spadek mocy pomiędzy 2800 a 3500 obrotów

  • Autor wątku Autor wątku Marcin166
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marcin166

Guest
Witam.
Proszę o udzielenie informacji czym może być spowodowany spadek mocy w Alfie 166 JTD pomiędzy 2800 a 3500 obrotów. Dodam, że najbardziej odczuwalne jest to na trzecim biegu w momencie gdy zaczynam wkręcać silnik od około 1500 obrotów. Poza tym na drugim i czwartym biegu czuję w okolicach 2500 obrotów pierwszy raz, a później 3500 taki jakby nagły przyrost mocy na chwilę, jest to bardzo odczuwalne. Czy może za to być odpowiedzialny przepływomierz, nie chcę sugerować odpowiedzi! Poza tym zauważam ostatnio, że przy spokojnej jeździe w mieście i poza miastem spalanie średnie 11,1 litra! Nie wiem może ma te dwa zagadnienia mają jakiś związek ze sobą, a w zasadzie mam taką nadzieję. Jeżdzę naprawdę spokojnie, gdybym kręcił w okolicach 3000-4000 tys obrotów spalanie średnie spokojnie by wyszło między 15-20 litrów. Tydzień temu trasa 6,1 litra średnio, a wczoraj 7,6 litra średnio, w obu przypadkach przy równej prędkości 130 km/h na szóstym biegu na autobanie.
 
Pierwsze to podepnij pod kompa i sprawdź czy czegos nie pokazuje, byc moze sonda Lambda lub przepływka szwankuje, te dwa elementy lubią napsuć krwi czasami...

Sprawdź błędy w pierwszej kolejności, jak nic nie pokarze to sie zastanowimy gdzie szukac przyczyny...


Pozdrawiam
 
Spalanie jest napewno związane z sondą lambda. Sprawdź woltomierzem sondy i zobacz która nie trzyma napięcia. Ale tak jak pisał Alfamaniak156 najpierw pojedź na kompa bo może to byc też co innego.
 
Dzięki posprawdzam tak jak napisaliście. Mam jeszcze pytanko czy samochód pod kompa można podłączyć wyłącznie w serwisie fiata oraz ile kosztuje takie sprawdzenie błędów?
 
W serwisie biorą od 100 do 150 zł. Ale poszukaj w swojej okolicy bo czasami prywatne warsztaty też mają kompy do alf a u nich cena jest na poziomie 50 do 100 zł.
 
ok dzięki podzwonię, jak będę miał wyniki to dam znać..
 
Marcin 166 polecam Kotowicza w Poznaniu lub serwis Nagórskich...

Do Kotowicza dzwoń na numer 061 879 33 49, dobry i solidny majster od Alf, ja już swoją 33 i teraz 156 serwisuje i nie moge narzekać...


On ma tez kompa i wszystko Ci sprawdzi a przy tym nie zedrze jak za zboże...

Pozdrawiam
 
Alafamaniak 156 napisał:
Pierwsze to podepnij pod kompa i sprawdź czy czegos nie pokazuje, byc moze sonda Lambda lub przepływka szwankuje, te dwa elementy lubią napsuć krwi czasami...

krzysiek napisał:
Spalanie jest napewno związane z sondą lambda. Sprawdź woltomierzem sondy i zobacz która nie trzyma napięcia. Ale tak jak pisał Alfamaniak156 najpierw pojedź na kompa bo może to byc też co innego.



Echhh Panowie Marcin pisze o problemach z 2,4 jtd a wy mu karzecie sonde sprawdać :oops: - przecież jej tam nie ma ;// .

Marcinie najpierw odepnij przepływomierz i się przejedź jeżeli będzie lepiej to masz winowajcę, jeżeli nie to może warto sprawdzić zawór egr może sie nie domyka a na sprzwdzenie można go zaślepić ( przy wejściu do kolektora ssącego ) - to nic nie kosztuje a da pewien obraz sytuacji - na razie nie ma co straszyć zapieczoną turbiną bo to też mozliwe.
 
Bedboys napisał:
Echhh Panowie Marcin pisze o problemach z 2,4 jtd a wy mu karzecie sonde sprawdać - przecież jej tam nie ma .

Aaaa sorryy nie doczytałem że to JTD :oops:

Cofam swoje słowa :mrgreen:

Pozdrawiam i sorki za wprowadzenie w błąd
 
Dobra tak zrobie, jutro odepnę ten przepływomierz i sprawdzę czy nie ma tego spadku mocy. :-) A można to spokojnie odpiąć bez kanału, czyli od góry silnika? Rozumiem, że znajdę to w okolicach filtra powietrza..czyli po prawej stronie silnika..
 
Jest zaraz w rurze wychodzącej z filtra powietrza - odepniesz bez problemów od góry
 
Bedboys napisał:
Marcinie najpierw odepnij przepływomierz i się przejedź jeżeli będzie lepiej to masz winowajcę, jeżeli nie to może warto sprawdzić zawór egr może sie nie domyka a na sprzwdzenie można go zaślepić ( przy wejściu do kolektora ssącego ) - to nic nie kosztuje a da pewien obraz sytuacji - na razie nie ma co straszyć zapieczoną turbiną bo to też mozliwe.

Odpiąłem ten przepływomierz, no i jescze gorsze przyspieszenie niż z miernikiem. Wkręca się na obroty bardzo wolno, w zasadzie od 1500 do 2000 obrotów megawolno, jest zdecydowanie słabszy niż przed wypięciem przepływomierza, podczas ruszania czułem wręcz że wciskam pedał głębiej niż normalnie. Jeśli chodzi o spalanie no to chyba troszkę lepiej po wypięciu, bo po wkręcaniu do 4000 pokazało mi średnio 9 litrów. Dalej proszę Was bardzo o pomoc. Co mam teraz zrobić, czy sprawdzic ten egr, nie wiem gdzie on jest i jak się to robi.
 
Marcin166 napisał:
Odpiąłem ten przepływomierz, no i jescze gorsze przyspieszenie niż z miernikiem. Wkręca się na obroty bardzo wolno, w zasadzie od 1500 do 2000 obrotów megawolno, jest zdecydowanie słabszy niż przed wypięciem przepływomierza, podczas ruszania czułem wręcz że wciskam pedał głębiej niż normalnie....
Oczym ty piszesz jakim miernikiem. JTD w zakresie 1500-2000 to prawie nie ciądnie...
 
Maciek-156 napisał:
Oczym ty piszesz jakim miernikiem. JTD w zakresie 1500-2000 to prawie nie ciądnie...

Wg mnie jednak troche ciagnie. Jak nie ciagnie wcale w tym zakresie obrotow to znaczy, ze nalezy wymienic przeplywomierz
 
Chyba się nie do końca rozumiemy.
Maciek-156 napisał:
Oczym ty piszesz jakim miernikiem
Miernik przepływu powietrza, czyli przepływomierz.
Sprawa wygląda tak w momęcie gdy jest podłączony przepływomierz to występuje dziura w zakresie od 2800 do 3500 obrotów, szczególnie odczuwalna na 3 biegu. Wówczas od 1500 obrotów do 2800 rwie jak głupia a później klops. Po wypięciu przepływomierza znacznie słabnie w pełnym zakresie obrotów, to znaczy że słabo reaguje na pedał gazu nawet w zakresie obrotów od 1500 do 2800.
 
Kolego nie chcę Cię martwić , ale miałem dokładnie to samo. Opisywałem mój problem na forum. U mnie nie chciała ciągnąć przy 2600 obrotów. Zaślepiłem egr, wymieniłem przepływomierz ale okazało sie że to turbina. Miała ułamane łopatki. Oddałem do regeneracji.........i do tej pory mam kłopoty :evil: Jak tylko odebrałem ja z naprawy samochód wcale nie chciał jechać ( miałem problem do rozpędzenia się do 60 km/h). Oczywiscie oddałem ją do reklamacji i okazało sie że niby pękł w niej wodzik od zmiennej geometrii. Po naprawie niby auto jeździ ale nie jestem zadowolony. Ma bardzo słaby dół. Zaczyna ciągnąć dopiero od 2200 obrotów. Na turbinie z ukręconym wirnikiem było lepiej.
Kosztowało mnie to 1500pln ale zero zadowolenia. Mam zamiar wysłac turbinę do ekspertyzy do przedstawicielstwa garetta. Ciekawe czy mam dobrze dobrany wirnik?
pozdrawiam wszystkich mających problemy z turbiną.......ja juz po prostu wymiękam
 
Alfamaniak156 napisał:
Marcin 166 polecam Kotowicza w Poznaniu lub serwis Nagórskich...

Do Kotowicza dzwoń na numer 061 879 33 49, dobry i solidny majster od Alf, ja już swoją 33 i teraz 156 serwisuje i nie moge narzekać...


On ma tez kompa i wszystko Ci sprawdzi a przy tym nie zedrze jak za zboże...

Pozdrawiam

Może nie zdziera, ale nie wiem czy poradzi tobie coś na ten problem. Byłem u niego niedawno i wymienił mi czujnik ciśnienia doładowania, problem istnieje jednak nadal - teraz jest mniej widoczny ale JEST (przesunął się na wyższe biegi i obroty)! Co na plus trzeba powiedzieć to powiedział mi o tym że nie wszystko jest w porządku kiedy przyjechałem odebrać samochód. Pan Kotowicz podejrzewa/proponuje wymianę przepływomierza (odłączę sam w sobotę i dam znać jak ciągnie). Zapytałem o EGR i niby jest oki.

W chwili wolnego czasu jeżeli to nie przepływka oddam samochód do serwisu Nagórskich w rozmowie telefonicznej okazało się, że właściciel posiada właśnie taką samą AR166 2,4 JTD. Może będzie lepiej. Mam nadzieję, że to nie turbina.

Aha też zauważyłem duże spalanie w mieście choć dużo stoję w korkach (11-13l!), na trasie jest znacznie lepiej 6.5-7.7 litrów.

Kolejna sprawa jako informatyk jeżeli czegoś nie potrafiłem zrobić klientowi (bo nie było wiedzy lub narzędzi) to nie brałem za to kasy. Przerażenie mnie bierze kiedy czytam o niekończących się kosztach (typu wymiana wszystkiego co się da) które niestety nie przynoszą spodziewanych efektów.

Piszcie o postępach. Mam nadzieję, że nie wymiękne. Wkurza mnie jak coś nie działa na 99-100%.
 
No to spalanie podobnie jak u mnie. No chyba że alfy tylko w Poznaniu tyle palą, albo my poznaniacy myślimy że dużo palą :-)
 
Witam ja mam 166 2,4 JTD jeśli chodzi o spalani w miescie to na pewno nie pali 11 - 13 ja jezdzę dziennie do pracy 9 km. i kom pokazuje gora 8,5 l i stoję też w korkach
pozdrawiam i zyczę szybkiej i taniej naprawy <hello>
 
sirpawel napisał:
Aha też zauważyłem duże spalanie w mieście choć dużo stoję w korkach (11-13l!), na trasie jest znacznie lepiej 6.5-7.7 litrów.

To moja 2.0TS w Poznaniu od Katowickiej na Piątkowo (18KM) spala mi srednio 10,5-11 litrów, chyba cos za dużo ci bierze...

Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra