Automat a płynne hamowanie - też tak macie?

  • Autor wątku Autor wątku kapselek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kapselek

Guest
czy podczas hamowania automat nie powinien całkowicie wysprzęglać skrzyni?
u mnie podczas hamowania automat bardzo wyczuwalnie przyhamowuje auto podczas redukcji biegów (szczególnie czuje się gdy redukuje do 1 biegu)
O ile przy hamowaniu z 80 km tego nie czuć to zwalnianie przed światłami jest już "nieprzyjemne":mad:

Myślę że jest niedokładnie zsynchronizowany z pedałem hamulca bo po włączeniu biegu (r lub D) i puszczeniu hamulca zaczyna mocno ciągnąć.
W poprzednich automatach ruszanie było bardzo płynne i delikatne - w 166 od razu ciągnie.

Czy Wasze automaty też tak mają?
 
mój nie przyspiesza tak ostro, ale przy hamowaniu zachowuje sie identycznie, redukcja do jedynki jest srednio przyjemna...
 
U mnie podobnie, redukcja do 1 przy hamowaniu na światłach jest wyczuwalna. Hamowanie silnikiem też opanowała do perfekcji. Robiłem dwa razy adaptację i zawsze uczy się tak samo.
 
domyślam się, że pytasz o 166... w podpisie masz voyagera ;)

1. jeśli chodzi o hamowanie: na SPORT hamuje zdecydowanie silnikiem, redukuje przy tym biegi, co jest fajne przy ostrej jeździe. na AUTO tego nie robi, chyba że naprawdę ostro hamujesz np. ze 130 na 60, wtedy potrafi zredukować i wydobyć z siebie przemiły pomruk :)
2. na D (czy tam R, nie ma różnicy) zawsze ciągnie do przodu, ale delikatnie. wyjątkiem jest sytuacja, kiedy klima nie daje rady w korku przy 30 stopniach - wtedy wolne obroty podchodzą na 1200 i automat mocno ciągnie, co jest zrozumiałe ze względu na obroty.

masz V6, czy może JTDM po lifcie?
 
mam 166 3,0V przedliftowa
czyli w Alfach widać automaty tak mają

dzięki za informację - trochę mnie uspokoiły
 
Nie powinno tak być na Drive!
Takie nieprzyjemne uczucie przy redo do zera wynika ze zużycia sprzęgieł i kół satelitarnych.
Dla porównania przytoczę skrzynię 722.5 wykorzystywaną w Mercedesach z lat 1990 - 2003. Miałem ją w swoim poprzednim aucie (CLK320 C208)
Pięciobiegowa skrzynia bez sterowania ręcznego z pozycjami P-R-N-D/S-4-3-2-1.

Na D (czyli zwykłym leniwym automacie) jałowe obroty wynosiły około 550 - 600 obr./minutę, biegiem startowym była dwójka i zmiany mogły następować już przy 2000 obrotów. Czyli ekonomicznie ale lekko leniwo. Ponadto skrzynia przy lekkim hamowaniu była niejako wysprzęglana.

Na S (czyli sportowa charakterystyka) jałowe obroty wskakiwały niewiele ponad 650 obr./minutę, biegiem startowym była jedynka, zmiany następowały nie wcześniej jak w połowie skali obrotowej (3500 - 4000 obr./minutę), dodatkowo skrzynia "trzymała" mocny bieg przy redukcjach na wysokich obrotach tak aby po dodaniu gazu od razu ruszyć z kopyta. Hamowanie było wspomagane silnikiem - było to bardzo wyczuwalne wspomaganie.

Kupiłem ten samochód z przebiegiem 174 000 km, sprzedałem przy 329 000 km.
W chwili zakupu miałem ten sam objaw co opisujecie - wystarczyło ciśnieniowe czyszczenie skrzyni, oczyszczenie systemu chłodzenia oleju skrzyni, wymiana tego oleju i filtrów.

Co 15 000 km, zmieniany był olej w silniku wraz z filtrami.
Co 30 000 km, zmieniany był dodatkowo olej w skrzyni i dyferencjale.

Wielu mechaników mówi o tym, że olej w skrzyni automatycznej jest wieczny (Z usług takiego mechanika radzę zrezygnować)
TO NIE JEST PRAWDA!!!! JAK KAŻDY SIĘ ZUŻYWA I NALEŻY KONTROLOWAĆ JEGO STAN I WYMIENIAĆ GO NIE RZADZIEJ JAK RAZ NA PÓŁTORA ROKU A NAJLEPIEJ TAK JAK MI ZALECONO - CO DRUGĄ WYMIANĘ OLEJU SILNIKOWEGO!!
A więc proponuję zmianę oleju, filtra i jeśli masz na to kasę - ciśnieniowe czyszczenie skrzyni biegów (koszt to około 12 - 14 litrów oleju plus robocizna).

Powinno pomóc, chyba, że jest już bardzo źle.
 
Miałem okazję jeździć kilkoma egzemplarzami Alfy 166 2,4 JTD, po lifcie, zarówno z automatami jak i skrzyniami manualnymi. Zgodnie z tematem skupię się jednak na tych z automatem. Co prawda w silnikach benzynowych jest to inna skrzynia (ZF) a w dieslu AISIN ale podejrzewam, że sposób myślenia producenta był podobny, a co za tym idzie, oprogramowanie sterowników może powodować podobne ich działanie. Skrzynia w JTD sterowana jest sterownikiem posiadającym kilka programów, które dostosowują działanie skrzyni do stylu jazdy kierowcy. Jeździsz delikatnie, łagodnie, skrzynia pracuje łagodnie, wystarczy jednak przejechać kawałek ostrzej i już skrzynia to zapamiętuje, kręci silnik wyżej i gwałtowniej redukuje biegi przy hamowaniu. Jeździłem autem fabrycznie nowym jak i kilkoma egzemplarzami po przebiegach od 100 do 200 tys. km. i w każdym z nich występowało opisywane wyżej zjawisko. Obecnie ma skrzynię po generalnej naprawie, praktycznie złożoną nową, łącznie z obudową. I również, po odcinku pokonanym w sposób ostrzejszy biegi zmieniane są przy wyższych obrotach, a redukcje bardziej odczuwalne.
A obroty biegu jałowego to ok. 800, bez względu, w jakim trybie pracuje skrzynia. I zawsze ciągnie.
Co do wymiany oleju to owszem, instrukcja Alfy mówi, że oleju w skrzyni nie trzeba wymieniać, a tylko sprawdzać stan i ewentualnie dolewać (tego nie rozumiem - jak ubywa to znaczy, że raczej cieknie ale to inny temat). Pamiętać należy, że polityka producenta nie zawsze jest zgodna z naszymi oczekiwaniami. Tu po prostu wytwórca doszedł do wniosku, że pierwszy właściciel zrobi ok. 150-200 tys. i auto sprzeda, a następny niech się martwi. Zwłaszcza, że już dawno po gwarancji. A prawda jest taka, że olej ten należy wymieniać co 60 tys. i wtedy skrzynia będzie pracowała długo i bezawaryjnie.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za info.

Czyli prawdopodobnie "tak ma być" i już.
Obecnie mam także Chryslera Voyagera i w tym aucie automat zachowuje się wyśmienicie.
Zauważyłem że puszczając gaz pedał hamulca delikatnie się wciska (jakby wysprzęglał skrzynię w gotowości do hamowania)
Nie wiem czy w Alfie pedał hamulca też delikatnie wędruje w podłogę po zdjęciu nogi z gazu ale to sprawdzę.

Moim 1 automatem była Honda Accord i tam automat "bardzo delikatnie" traktowałem (nie wiedziałem jeszcze jak jeździć) i przy 130 wrzucałem na luz "N", przy 79 km/godz. wrzucałem "D" i przez 2 lata nic - zupełnie nic złego się nie stało w co ciężko uwierzyć.
 
1. Alfa to nie Mercedes ;)
2. Potwierdzam: Sportronic "tak ma". Ja wymieniałem olej w skrzyni już 3 razy, a sprzęgiełka miałem naprawiane. Przy okazji skrzynia była sprawdzona, wymienione filtry + konwerter.
3. Amerykańskie automaty (przynajmniej te starsze) są zdecydowanie bardziej miękkie, zero szarpania, nawet nie czujesz kiedy bieg zmienia. Niestety osiągi na nich to w zasadzie brak osiągów. Sportronic pozwala za to na sportową jazdę, potrafi zmienić szybko bieg. Jego wadą są tylko 4 biegi (przydałoby się 5 lub 6).
 
przed liftem w V6 jest 4, a w JTD myślałem że jest 6 - tak zawsze opisują w superalfa ;)
 
Moim 1 automatem była Honda Accord i tam automat "bardzo delikatnie" traktowałem (nie wiedziałem jeszcze jak jeździć) i przy 130 wrzucałem na luz "N", przy 79 km/godz. wrzucałem "D" i przez 2 lata nic - zupełnie nic złego się nie stało w co ciężko uwierzyć.

Wiem, że tym postem odbiegać będę od tematu, ale muszę! Przy 130 wrzucałeś na luz ?! I potem przy 79 na bieg?!
Przecież ciśnienie w skrzyni w tym czasie wytwarzane musiało być naprawdę potężne. I nie rozsadziło Ci skrzyni?

Moim zdaniem błędnie traktowałeś tą skrzynię, ale skoro nic przez dwa lata nie zawiodło - zadziwiające! :-)

A wracając do tematu
Czyli Sportronic to jest ta owiana złą sławą zrobotyzowana fiatowska skrzynia biegów która była zastosowana też w Fiacie Stilo Abarth?
 
W Stilo Abarth z silnikiem Diesla była chyba stosowana skrzynia AISIN, ta sama co w AR 166 2,4 JTD po lifcie. A ta "owiana złą sławą" to chyba selespeed znana z AR 156. Zwykłą, mechaniczna skrzynia z dołożonym sterowaniem elektrycznym, które często zawodziło. Na pewno częściej niż skrzynia AISIN. Poza tym miała ciekawą cechę: gdy kierowca kręcił silnik wysoko, często w tym momencie, w którym dokonywał zmiany biegu, elektronika zmieniała z własnej inicjatywy. W rezultacie następowała zmiana o 2 biegi w górę.
 
Ostatnia edycja:
Wiem, że tym postem odbiegać będę od tematu, ale muszę! Przy 130 wrzucałeś na luz ?! I potem przy 79 na bieg?!
Przecież ciśnienie w skrzyni w tym czasie wytwarzane musiało być naprawdę potężne. I nie rozsadziło Ci skrzyni?

Moim zdaniem błędnie traktowałeś tą skrzynię, ale skoro nic przez dwa lata nie zawiodło - zadziwiające! :-)

Z perspektywy czasu muszę przyznać że było to szalone ale wtedy jeszcze nie wiedziałem jak się jeździ automatem.
Tak czy inaczej skrzynia w Hondzie przetrwała kilka miesięcy takiej jazdy i każdemu "zorientowanemu" cieżko w to uwierzyć.
Hondą jeździłem 3 lata a od 4 lat mój znajomy ją śmiga i ze skrzynią nigdy problemów nie miał.
 
nie było czegoś takiego jak stilo abarth z dieslem,w sitlo jtd nawet nie było żadnej skrzynia automatycznej do dostania. W stilo abarth ( 2.4 benzyna ) była skrzynia mechaniczna ze zautomatyzowanym sprzęgłem (to samo co w selespeed ale to nie ta sama skrzynia )
Skrzynie sportronic to zwyczajne skrzynie automatyczne.
A co do tekstów superalfy to nie tylko w kwestii ilości biegów się mylą:P. ale ruszając od zera do włączenia ostatniego biegu w aisinie w 2.4 jtdm można faktycznie naliczyć 6 spadków obrotów ,jakby zmian biegów,ale faktycznie biegów jest 5.
 
nie było czegoś takiego jak stilo abarth z dieslem,w sitlo jtd nawet nie było żadnej skrzynia automatycznej do dostania. W stilo abarth ( 2.4 benzyna ) była skrzynia mechaniczna ze zautomatyzowanym sprzęgłem (to samo co w selespeed ale to nie ta sama skrzynia )

Fakt. Mój błąd, nie było. Zasugerowałem się pytaniem o Stilo ze Sportronikiem, w powiązaniu z tematem dotyczącym automatu, do tego silnik 2,4 i dalej już samo się napisało. Ale wcześniejsze informacje dotyczące automatu w 166 2,4 pochodzą już z własnych doświadczeń więc raczej nie ma takich błędów.
 
Mi też ostro zrzuca biegi, ale kocham ją za to hamowanie. Święty spokój, hamuje tak że można pocałować szybę, super samoobrona przez polskimi "rajdowcami". Natomiast pytanie mam takie-czy ktoś z Was słyszy czasem jakiś odgłos przy zmianie biegów? Odgłos podobny do zwykłej pracy pompy trwający całą zmianę biegu. Czasem go słychać czasem nie. Ja kupiłem Alfe z przebiegiem 156 tyś. km (nie kkm-taka jednostka nie istnieje i krew mnie zalewa jak widzę jak tak ludzie piszą-jeżeli już to 0,156 Mm...sory za offtop) i nie wiem czy właściciel zmienił olej po 120 tyś. Podejrzewam, że nie bo stan w jakim była mechanika...

Pozdrawiam i czekam na odp.
 
ja czasem tez mam taki dźwięk i na pewno nie zależy to od oleju, bo był zmieniany :)

przebieg mam 200 tys.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra