Teoria przeglądu zawieszenia

yoozef

Nowy
Rejestracja
Kwi 10, 2009
Postów
1,094
Lokalizacja
Warszawa / Płock
Auto
była: Alfa Romeo 166 v6 3.0 Super '98
Koledzy,

jest sporo osób na forum ma dużą wiedzę i doświadczenie w obchodzeniu się z zawieszeniem w 166, ale jest też znaczna grupa ludzi, które mają o tym raczej mgliste pojęcie. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy niestety, ale chciałbym to zmienić. Czy znalazłby ktoś z wyjadaczy trochę czasu żeby opisać zawiechę w 166, a konkretnie 2 główne sprawy:
- co do czego służy w zawieszce
- jak zrobić przegląd i zdiagnozować co padło

Są w eperze rysunki ale bez skończonej samochodówki względnie jakiejś większej praktyki ciężko samemu dojść do sedna.

Mi na przykład coś piszczy teraz (chyba) z przodu, ale za cholerę nie wiem jak to znaleźć. Wziąłem na podnośnik, pomęczyłem trochę zawieszkę łychą do opon ale nic się nie rusza, niby wszystko na sztywno... A jak jadę to jakby stary tapczan piszczy na każdej nierówności.
 
@yoozef zamiast machać łyżką w takich przypadkach, lepiej podnieść na jednym lewarku do góry a drugi podstawić pod wahacz i podnosić i opuszczać na zmianę piszącą stronę. Wtedy szybko wyłapiesz winnego. Ja tak szukałem na tyle skrzypienia i w końcu znalazłem, bo od łyżki już mnie łapy bolały i nic nie ma luzów. A u Ciebie pewnie tulejki na górnym wahaczu padły.
A tak swoją drogą dorzucę pytanie odnośnie tylnej zawiechy. Czy tylne koła mają stać na ori zawieszeniu całkowicie prosto, bo jadąc na urlop nie zauważyłem progu (taki dwumetrowej długości) i przeleciałem szybkawo przez niego. Teraz mam złudzenie, ze chyba mi się lekko kółka położyły (kobita twierdzi że przesadzam). Może ktoś ze 100% sprawnym zawieszeniem weźmie poziomicę do łapki i sprawdzi jakie jest odchylenie felgi w pionie w mm.
 
O, no i właśnie o takie porady mi chodzi :). A rozumiem że wizualnie może wszystko wyglądać idealnie a dopiero tą metodą na lewarku zobaczę luz?

Odnośnie tyłu to u mnie na oko stoi delikatnie tak /--\ ale tak jest od lat i oponki całe i nic się nie dzieje, więc uznałem, że tak ma być :).
 
Mi niemiłosiernie skrzypiało coś z tyłu. Jednego dnia sprawdziłem łyżką cały tył - zero luzów. Drugiego dnia sprawdziłem tak jak opisałem lewarkiem lewą stronę (dałbym sobie rękę uciąć że to tam skrzypiało) - ok. Dopiero znajomy, którego zabieram do pracy powiedział mi, że jak podjeżdżam, to coś mi z prawej skrzypi z tyłu. Auto poszło na lewarek, znowu łyżka i ocena wzrokowa - idealnie, nie ma się do czego przyczepić. Ale jak podstawiłem drugi podnośnik i zacząłem ruszać całą zawiechą góra - dół, to okazało się, że trzeszczy dolna tuleja na wahaczu. Wstrzyknąłem mieszaninę smaru z olejem i od ponad pół roku spokój.
Z resztą w ten sam sposób ustalałem przyczynę skrzypienia i szewskiej pasji z przodu, zanim wymieniłem tuleje na górnym wahaczu (też nic nie miało luzów).

Odnośnie tyłu to u mnie na oko stoi delikatnie tak /--\ ale tak jest od lat i oponki całe i nic się nie dzieje, więc uznałem, że tak ma być :).

No właśnie u mnie też stoją delikatnie /--\, opon nie tnie, ale na forum wszyscy piszą, że mają stać prosto i koniec. Może więc ktoś na nowym zawiasie napisze jaka odchyłka jest u niego i będzie do czego się odnieść, bo nie widzi mi się dla świętego spokoju jechać na geometrię (mam ważniejsze wydatki chwilowo), a poziomicą w domu każdy może sobie sprawdzić.
 
Ostatnia edycja:
Obok firmy w której pracuje jest OSKP mam tam znajomego do którego co jakiś czas podstawiam auto na sprawdzenie zawieszki...... I w ten sposób u siebie wymieniłem prawie wszystko w tylnym zawieszeniu( ....to "prawie" to są sprawne elementy:)) koła stoją delikatnie pochylone ale jest to widoczne dopiero jak stanę z 10 metrów za autem. Zawieszenie mam w 100% sprawne nie buja na boki oponki całe czyli tak musi być. Ci którzy piszą że mają równo [--] obstawiam że mają tył ustawiony na 0. A powinien być o ile pamiętam -2 i +3.
 
U mnie kółka stoją /--\ i opony tnie (powoli), zamówiłem poliuretany i czekam jeszcze na tuleje zwrotnicy.
 
kMl po mojemu to będzie mało jedź na diagnozę. U mnie żeby koła był prosto wymieniłem tuleje wahliwą zwrotnicy, tuleje pływającą wahacza, tuleje stała wahacza + końcówki drążka stab. i gumki....
 
widać minimalnie, także nie myślę, że z tyłem jest aż taka tragedia ;) to wymiany zostałby mi tylko banan, tulejki na belce i ew. ten drążek do regulacji geometrii. A końcówki, że tak zapytam o których mówisz to z tyłu? Gumki na czym?
 
W poniedziałek odbieram furmankę od mechanika to się pochwalę.
Zleciłem wymianę tulei na wahaczach z tyłu, zwrotnicy i łączniki. Skrzypiało niemiłosiernie i do tego jedno kółko bardziej tak /--|...
 
Zleciłem wymianę tulei na wahaczach z tyłu, zwrotnicy i łączniki.

Odebrałem auto. Kółka stoją prosto. Impreza 800,- (400 graty, 400 wymiana). Banany też się kwalifikowały do wymiany ale zostawiłem stare.
 
Ja się wziąłem za to skrzypienie prawej przedniej strony i na razie poległem. Opcja z lewarkiem nic nie ujawniła, nie wiem może trzeba mieć taki warsztatowy lewarek żeby szybko podnieść/opuścić, ja mam tylko takie podręczne kompaktowe.
Ale chyba się pogorszyło, bo zauważyłem, że jak się pobuja zawiasem (wiecie, ręką normalnie jak się naciśnie na błotnik, tak jak "fachowcy" sprawdzają amorki na giełdzie samochodowej ;) ) to skrzypi jak tapczan. A podczas jazdy to już bez przerwy skrzypi.

Wrzucam fotki, może ktoś coś zasugeruje. Przypominam, że jestem totalnym ignorantem jeśli chodzi o zawiechę i chcę się zwyczajnie nauczyć :).

PRE_2012-07-06-175906.jpgPRE_2012-07-06-175913.jpgPRE_2012-07-06-175921.jpgPRE_2012-07-06-175927.jpgPRE_2012-07-06-175937.jpgPRE_2012-07-06-180004.jpg

Moje typy:
- na fotce 2 jest taki łącznik który jest nad dolnym wahaczem, w miejscu gdzie wchodzi w karoserię wystaje kawał gumy, chyba nie to skrzypi ale nie wygląda zdrowo. Co to za ustrojstwo? Jak się za to brać?
- górny wahacz (foto 4) może skrzypieć, z tego co pamiętam niedawno był wymieniany (ze 2 lata temu może ale przebieg niewielki w tym czasie zrobiłem), po czym poznać zużyty sworzeń?
 
kolego jak skrzypi Ci przód to obstawiam gumy na stabilizatorze i to jest ta rzecz na 2 fotce, brzmi to dokładnie jak stary tapczan, moje wyglądały o wiele lepiej a i tak po wymianie bajka! :) tylko przy zakladaniu trzeba zastosowac sie do kilku spraw! powiem Ci ze cale przedni zawias wymienialem sam (oprocz dolnych wahaczy- bo one jeszcze daja rade) koszt cos kolo 750-800 na czesciach TRW i jest naprawde rewelacja! a gorny wahacz to bedzie Ci pukał a pozniej walil niemilosiernie na drobnych wybojach, idealnie sprawdza sie kostka brukowa do odsluchania gornego wahacza! nie jestem wyksztalconym mechanikiem, wystarczy poczytac forum i myslec przy pracy i mozna to samemu wymieniac... fakt faktem zajelo mi to 2 dni, ale koszt robocizny zostal w mojej kieszeni ! ps. ile wolaja za wymiane przedniego zawiasu kompletnego? ps.2 gdybys mieszkal blizej pomoglbym Ci ogarnac temat, moze na Audioriver bede to mozna sie spotkac w Plocku :) pozdrawiam
 
Dzięki kolego skladak, czyli to pewnie to, bo tę gumę to ja mogę łapą wydłubywać :). Czyli da radę same gumy zamówić i wymienić? Reszta chyba wygląda ok, zanim zaczęło skrzypieć to nic nie stukało (teraz nie słychać bo skrzypi :) ), jedzie prosto więc nie ma co się na razie chyba na pozostałe rzeczy rzucać.
Macałem lewą stronę i tam wygląda wszystko w porządku. Jeśli chodzi o samą wymianę to jak to się robi? jak już zdemontuję to zakładam nową gumę i wio, czy czymś trzeba smarować? Muszę ogarnąć przed sierpniem bo na wakacje później jedziemy i dostanę cholery od tego skrzypienia, pomijając fakt że coś w końcu odpadnie.

Na audioriver nie wiem czy się urwę, dzidzia mi się druga urodziła i żonka niechętna żebym się gdzieś oddalał :). Jedyne co mi się udaje ugrać to siedzenie czasem w garażu, bo przecież auto musi być sprawne. Ale można pomyśleć, w weekend raczej będę w okolicy.
 
Ja używam do tego zwykłego hydraulicznego podnośnika. Pozwala w miarę szybko podnosić i jeszcze szybciej opuszczać. Zawsze możesz jeszcze odkręcić sworzeń górnego wahacza i wybić go. Sprawdzisz sobie wtedy ruszając góra-dół czy nie skrzypią Ci tulejki w nim oraz stan samego sworznia.
 
Kolego yoozef z tego co widać po zdjęciach to będzie raczej wina tej tulejki stabilizatora, ale leje ci olej z maglownicy i nową tuleje tez szybko trafi.
 
Ostatnia edycja:
Przy tulejkach na stabilizatorze dużo pracy nie ma. Najlepiej odkręcić dwa łączniki ( najlepiej jednocześnie ), później odkręcić obejmy i tutaj trzeba wziąć dobry młotek i przecinak lub śrubokręt w który będzie można uderzać. Między hmmm podstawą tej obejmy a "uchem" trzeba przyłożyć przecinak i uderzać tak aby rozczepić tą obejmę bo jest ona chyba zgrzana. Trochę cierpliwości i powinna puścić:) Później pozostaje tylko wymiana gumy i skręcenie z powrotem wszystkiego...
Mam nadzieję, że w miarę przejrzyście napisałem.
Powodzenia
 
dokladnie tak, najgorsze jest "rozpołowienie" tych obejm, i uwazaj na laczniki stabilizatora przy odkrecaniu zeby "glowiczki nie uszkodzic w srodku(na szczycie sruby jest otwor na imbus, przytrzymaj przy odkrecaniu i dokrecaniu- zeby sie nie krecilo) ! ja tez gdzies wyczytalem ze te gumy powinno sie do stabilizatora przykrecac na opuszczonym samochodzie( ja podlozylem klocki pod dolny wahacz i jak opuscilem to wtedy je dokrecalem bo wtedy guma jest w optymalnym polozeniu ( nie wiem jak to fachowo ujac... takie jakby zerowe polozenie pracy) w innym wypadku ta guma mocno sie skreca jak zalozysz na podniesionym aucie a pozniej opuscisz i wydaje mi sie ze szybciej sie eksploatuje...
 
Dzięki panowie, zamawiam te gumki i wezmę się za robotę, z takim opisem raczej nie spaprzę :). Właśnie o takie konkrety mi chodziło w tym wątku, pewnie bym sam nie zgadł żeby imbusem blokować łączniki albo żeby montować na pracującym zawieszeniu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra