nie wiem czy się różnią co do stron ale jeżeli chodzi o wymianę to co następuje:
zdejmujesz plastiki zakrywające górne mocowania amortyzatora w komorze silnika, luzujesz 2 nakrętki ( te z krótszych śrub, ta długa luzuje element ,który trzyma górny wahacz) lewarujesz autko i ściągasz koło, odpinasz górny wahacz oraz końcówkę drążka kierowniczego ( niezbędny ściągacz do sworzni) , potem odkręcasz śrubę która, trzyma amortyzator od dołu( klucz 19) dobrze jest przedtem po zdejmować przewody od płynu hamulcowego i ABS i czujnika zużycia klocków z takiej blaszki przytrzymującej; po wybiciu tej śruby możesz odkręcić śrubę trzymającą końcówkę łącznika stabilizatora. na koniec odkręcasz śrubę od dolnego wahacza która trzyma te " widełki " i wtedy możesz zsunąć je z amortyzatora w dół , jak już to zsuniesz to w tedy odkręcasz te poluzowane nakrętki od góry i amor razem ze sprężyną jest do wyjęcia bez problemu, później potrzebujesz ściągacz do sprężyn i biały marker aby zaznaczyć w którym miejscu powinna być górna guma od "dekielka" przytrzymująca sprężynę od góry aby po montażu szpilki pasował do kielicha.
Ja używałem do ściągania sprężyn 3 pasy i tez się udało.
a co do sprężyn to powinno się je wymieniać parami tak jak amory i hamulce- chodzi oto żeby były równo zużyte
Przy okazji warto wymienić łożysko amortyzatora bo to ono jest zazwyczaj wybite i powoduje stuki a robota jedna