[33] zakup alfa romeo 33

no wiadomo jeszcze w alfie czesci sa drogie trudno dostepne ale wlasnie za to pokochalem alfe za jej wyjatkowosc i ten dzwiek boxera takie rzeczy tylko w alfie :)
 
i tak chce zebyscie mi wytlumaczyli dlaczego alfy maja opinie ze sie caly czas psuja i kazdy odradza zakup tego auta

Bo większość uważa że VAGi (czyt. VW, Audi, Seaty itd.) są nieśmiertelne, im nigdy się nic nie dzieje, lać paliwo i tylko jeździć. Opinia się bierze własnie stąd, że tak naprawdę to jest gadanie takich osób, co w Alfie nawet nie siedziały, jedynie usłyszały, że kolega kolegi mówił mu ostatnio że robił remont silnika bo mu coś padło, a przecież przebieg to dopiero 130tys km... no a przecież jak to możliwe ! Co włoskie to musi się psuć, a szczególnie Alfa :)

Inne opinie biorą się też stąd, że taki jeden z drugim napalony na zakup Alfy, nie patrzy tak naprawdę na stan takiego wozu, tylko na cenę. "Super mega okazja alfa 156 FL, malutki przebieg, wsiadać i jechać ! Cena jedyne 7600zł OKAZJA !" Oczywiście dobry handlarzyna, zamaskuje wady takiego auta, po odpaleniu silnika i jeździe próbnej na pytanie kupującego, co tak stuka odpowie, że te modele tak mają. "Napaleniec" kupuje tak zwaną minę, pojeździ trochę, potem obróci mu panewki, albo padnie dwumas i wtedy jest cyrk, no bo jaka ta alfa to jest awaryjna, jeden wielki szajs ! A każdy chyba dobrze wie, że takie opinie szybko rozchodzą się w świat.

Szczerze odkąd użytkuje Alfę, nie zauważyłem żebym jakoś częściej przesiadywał na remontach niż użytkownicy innych modeli.

A co do tego że Alfy muszą mieć oleju powyżej stanu, to głupota jakiegoś mechanika. Gdybym takie coś usłyszał, czym prędzej szukałbym nowego "fachowca"

Pozdrowionka :)
 
fakt moj tato jezdzil alfa przez 4 lata i z wiekszych awari to padly walki rozrzadu 3 tys wsadzil w silnik chodzil jak zegarek ale ze walki byly regenerowane a nie nowe to lewy walek padl mielismy vw vento to bardziej narzekał na vw niz na alfe i jak go zapytam czy kupilby sobie jeszcze alfe to mowi ze jakby produkowali 33 to by kupil z nowa z salonu :) dlatego ja szukam alfe 33 nie spieszy mi sie z zakupem bo nie chce kupic jakiegos zlomu tylko kupic naprawde zadbany samochód oczywiscie to sie wiąże z duzymi kosztami zakupu ale alfa potrafi sie odwdzieczyc swoim pieknem i dzwiekiem boxera :)
 
bolączką w 33 jest brak nowych części:( Szukałem jakiś czas temu tulei tylnego zawieszenia i nigdzie nie mieli, skończyło się w końcu na poliuretanach, to samo z częściami do silnika, ciężko znaleźć, szukam obecnie wałków ale nigdzie niema. Jeśli natomiast chodzi o części blacharskie to te najpotrzebniejsze są oraz spory wybór w używkach, z mechaniką już dużo gorzej, trzeba szukać na ebay lub subito :( Jak coś się trafi to lepiej kupować na zapas ;)
 
hehe niektore czesci mozna regenerowac :) fakt z czesciami jest ciezko bo tych aut jest bardzo malo
 
ewentualnie ciut nowsza 145/6 z boxerem. tego jest więcej, części więcej bo unifikacja z fiatem lecz niestety większa waga i mniej mocy (mowa o 1.7)
 
nie nie mnie takie nowe wynalazki nie kreca jak alfa to tylko 33 ten samochód ma w sobie to cos ja mam sentyment do tego samochodu i innego samochodu nie chce a alfa lekka i szybka i wyglad ma sportowej fury :)
 
ja kupując swój pierwszy wóz -33 miałem mega farta - silnik 1.4 był w BDB stanie choć przez bardzo długi czas jeździł na POŁOWIE oleju..... zrobiłem swoją prawie 30 000km... bez wiekszych problemów z winy Alfy.... ale gdybym wiedział przy zakupie to co wiem dziś, to bym jej nie kupił....

musisz zadać sobie podstawowe pytanie - czy to ma być stosunkowo oszczędny wóz do codziennej jazdy czy możesz pozwolić sobie żeby chlał ile wlezie.

jak pierwsze -to daruj sobie 33....

jak to drugie -to kup dobra, zadbaną Budę, daj do zakonserwowania i wsadź 1.7 16V z 145/6 (przed wsadzeniem niech go rozbiorą, sprawdzą panewki, uszczelnią i zmienią rozrząd), tylko kup z amorkami na 4 śruby - z tymi na 3 miałem gigantyczne problemy żeby kupić cokolwiek do podmianki)

generalnie 33 psuły się jeszcze zanim je zmontowano do kupy, blacha rdzewiała zanim trafiła do tłoczenia..... dlatego trzeba bardzo uważać przy zakupie... a jak juz kupisz to tak jak koledzy piszą odrazu szukaj części na zapas.....
POWODZENIA !

- tez bym z chęcią wrócił do tego modelu miał w sobie prawdziwe Cuore Sportivo !! 33 zawsze jechała tam gdzie chciałem - niewazne ile było na budziku, jak skręciłem kierownicą to Alfa właśnie tam pojechała- jak po szynach - szorowała klamkami po asfalcie, półoś raz mi wypadła ze skrzyni - ale trzymała się drogi jak głupia - tylko miała mało mocy (1.4 IE).
 
Ja kupiłem 33 jako swój pierwszy samochód i nie narzekam, fakt że jest to dość specyficzny samochód, z tego powodu że nie jest choćby tak prosty w obsłudzejak inne. Do tego auta po prostu nie wsiada sie tak jak gdyby nigdy nic i rusza, bo wcześniej trzeba popatrzyć czy wszystko sie trzyma kupy itd. :D Czasem żałuje że nie kupiłem czegoś zwyklejszego i prostszego, ale gdy odpale silnik to wszystkie wątpliwości natychmiast przechodzą. Ale jedno powiem na pewno, wg mnie do codziennej jazdy to sie nie nadaje, za duże spalanie, mała zwrotność i wgl ogólny komfort. Najlepiej ten samochód spisuje sie na jednopasmowych drogach pozamiejskich.
 
i dlatego lewy walek szybciej pada ale i tak chce zebyscie mi wytlumaczyli dlaczego alfy maja opinie ze sie caly czas psuja i kazdy odradza zakup tego auta

Psują się częściej bo reperują je pseudomechanicy którzy reperują je tak jakby to były polonezy. Z braku chęci do poszukania części stosują zamienniki od innych samochodów często wykorzystując drut do ich montażu.
A ponieważ jest to auto które wymaga troski i opieki - to jak jej nie dostaje - to się psuje. To nie jest opel kadett który gniotsa - nie łamiotsa, jeździ z litrem oleju i litrem wody w chłodnicy.
Jak wlejesz elfa sporti 10w40 do boksera i będziesz go darł jak głupi to tysiąca nie przejedziesz. To nie jest samochód do którego lejesz benzynę i zapominasz.
Jeśli sam nie jesteś mechanikiem z dużą ilością cierpliwości lub nie masz takiego dobrego mechanika w rodzinie - to zapomnij o AR33.

I tak jak koledzy napisali - lepiej kup niezardzewiałą budę bez silnika, niż chyba dobry silnik z przyczepioną do niego rdzą. Silnik zrobisz i wymienisz w 2 tygodnie, remont blacharki zajmie ci 2 lata. (moja stoi od 2006r)
 
miala byc 33 jest 146 chcialem boxera mam twin sparka na chwile obecna jestem z alfy zadowolony ale nadal szukam alfy 33 i jak znajde zadbana alfe to kupie i sprzedam 146 :)
 
Edek:) - pomarzyć dobra rzecz - za resztę zapłacisz kartą...

Jedź do środkowych lub południowych Włoch to znajdziesz (ew. południowa Francja, Hiszpania, Portugalia) - reszta to wygrana w totka
 
ciezko jest z ta alfa te ksztalty 33 sa poprostu cudowne 146 sie chowa
 
Wprawdzie to temat nie o tym ale
1. mnie osobiście najbardziej podoba się ostatnia wersja budy 33 - jest bardzo fajna
2. 146 przed liftem budy z poliftowym wnętrzem - też jest fajna - może nie tak jak 33 ale jest fajna.
Jakbym miał halę i kasę - to w niej stałaby 33, 146, 156 i jeszcze parę innych aut ale już nie alf.
 
Rada pradziada :)

Sprawa wygląda tak:

Jak facet czegoś chce, to robi, to czego chce i bierze na klatę wszystkie ewentualne konsekwencje swojej decyzji. Specjaliści od zdrowego rozsądku jeżdżą metrem w dwóch paskach od spodni i szelkach, a do tego mają kapok, kask, ochraniacze na kolana, łokcie, buty z goreteksu, latarkę, drugą latarkę, zawsze mają przy sobie apteczkę, chustki higieniczne, zapasowy akumulator do komórki, przestrzegają wszystkich przepisów odnośnie ciszy nocnej, słuchają miałkiej muzyki, oraz swoich mam, żon i pań w sklepie podczas dokonywania zakupu maści na rozmiękczenie pięt, którą potem trzymają w piwnicznym składziku puszek fasoli na wpadek epidemii ptasiej grypy.

Kozaki kupują takie samochody jaki im się podobają, a jak się popsują bo są stare, to klną i śpią w polu czekając na kolegę.

Kupujesz takie auto, a w pakiecie z nim przygody, znajomości te fajne i te beznadziejne, cieszy ci się morda jak wsiadasz do takiego auta albo płaczesz jak becelujesz u mechanika :)

Mój tatko zawsze miał jakieś cuda i wynalazki, nigdy nie kupił nowego auto bo se zawsze coś wyszukał odjechanego. Ja też tak będę robił bo tak jest GIT!

Kup se tą 33 i nie pękaj!
 
Pewnie że tak . Jak kupisz to nie będziesz siedział pod budką z piwem tylko z piwkiem w garażu przy alfie. I żona (jeśli j masz) będzie Cię miała zawsze na oku :-D
 
Sprawa wygląda tak:

Jak facet czegoś chce, to robi, to czego chce i bierze na klatę wszystkie ewentualne konsekwencje swojej decyzji. Specjaliści od zdrowego rozsądku jeżdżą metrem w dwóch paskach od spodni i szelkach, a do tego mają kapok, kask, ochraniacze na kolana, łokcie, buty z goreteksu, latarkę, drugą latarkę, zawsze mają przy sobie apteczkę, chustki higieniczne, zapasowy akumulator do komórki, przestrzegają wszystkich przepisów odnośnie ciszy nocnej, słuchają miałkiej muzyki, oraz swoich mam, żon i pań w sklepie podczas dokonywania zakupu maści na rozmiękczenie pięt, którą potem trzymają w piwnicznym składziku puszek fasoli na wpadek epidemii ptasiej grypy.

Kozaki kupują takie samochody jaki im się podobają, a jak się popsują bo są stare, to klną i śpią w polu czekając na kolegę.

Kupujesz takie auto, a w pakiecie z nim przygody, znajomości te fajne i te beznadziejne, cieszy ci się morda jak wsiadasz do takiego auta albo płaczesz jak becelujesz u mechanika :)

Mój tatko zawsze miał jakieś cuda i wynalazki, nigdy nie kupił nowego auto bo se zawsze coś wyszukał odjechanego. Ja też tak będę robił bo tak jest GIT!

Kup se tą 33 i nie pękaj!

święte słowa;) Świetnie napisane dla tego u mnie w garażu zawsze będzie stała Alfa!
 
Ja posiadam zdrowiutką Alfę 33 Imola 1.4 93r na sprzedaż :). Kiedys opisywałem na forum jej remont silnika ponieważ przeszła dogłębny :)

wał na nowo utwardzony i zeszlifowany dla głównych panewek i zapolerowany dla korbowodowych (ze względu na stan), wyhonowane cylindry, wyosiowany blok silnika, założone nowe pierscienie, cały nagar zdjęty z tłoków, na nowo dotarte zawory, nowe uszczelniacze, nowe paneweczki oczywiscie, wypolerowany dolot i gniazda zaworów, zplanowane głowice, wymienione klocki z przodu, nowe szczęki i cylinderki z tyłu, nowe świece i kable.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra