maciejbydg_87
Nowy
oglądal może ktoś tą z 3 miasta czerwoną ??
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Z własnego doswiadczenia napiszę że lepiej kupić nawet lekko poobcieraną karoserię nawet bez silnika (najlepiej ze środkowych lub południowych Włoch, Francji, Hiszpanii lub Portugalii) ale bez rdzy, niż użerać się (za gigantyczną kasę) dwa lata (albo i dłużej) z pordzewiałą karoserią. W ar33 podłoga potrafi przypominac takie sito że lepiej byłoby wymienic całą, a sa takie miejsca z których rdzy nie da się wygonić a wymiana elementów jest problematyczna - np, tylne kielichy, dolne podszybie podłoga sekcji akumulatorowej itd.
Na mój gust z powyższych zdjęć wynika że ta alfa była już raz robiona karoseryjnie, odłazi to co juz było robione więc dziury sa jeszcze większe....
Spawarkę, pistolet do malowania.... chyba raczej profesjonalną piaskarkę i znajomego w pobliskiej galwanizerni... (no ja niestety nie mam ani jednego ani drugiego)
Papierem ściernym to mozna zmatowić lakier albo zetrzeć POWIETRZCHNIOWĄ rdzę. Na rdzę wżerową to: piaskowanie, trawienie albo wymiana elementu. Wymiana elementu daje największa gwarancję powodzenia. A te wszystkie magiczne farby na rdzę to sobie można wsadzić - sami dobrze wiecie gdzie.
Dzięki, że chciało Ci się podjechać i luknąć.
Podejrzewam, że podłoga może być jeszcze większym próchenkiem. Na podnośniku pewnie się nowe cuda pojawią.
Tu się pojawia pytanie czy bawić się w spawanie i lakierowanie takiego modelu czy dołożyć i kupić zdrowy. Pierwsza opcja opłacalna jest chyba tylko dla tych, którzy mają własną spawarkę i pistolet do malowania![]()
bardzo dużo, lepiej nie będę o tym pisałRedziar, ile zapłaciłeś za remont blacharski swojej 33? Jeśli oczywiście to nie jest niedyskrecja z mojej strony, że pytam...