[164] Olejożerna Alfa 164 3.0 V6

Widzę że temat się rozkrecił . Przypuszczam że alfa bierze mi 0,7l/1000 km . No ale nic .. będę obserwował dokładnie dalej samochód .
 
Do momentu kiedy auto przy wysokich obrotach nie sadzi niebieskiego dymu, to wszystko jest okej :) Stawiam, że pewnie większość jechałeś trasami gdzie prędkości dochodzą ponad 150km/h, także szczerze ja tym bym się nie przejmował. Powiedz czy teraz przy takiej normalnej jeździe, coś dolewasz? Przy mojej normalnej jeździe (nie jak emeryt, ale raczej też nie jak szaleniec) i tyle ile jeżdżę rocznie (około 10.000km), to myślę że gdzieś na oko 1 litr może więcej, dolewam od wymiany do wymiany (licząc średnio jeden dalszy wypad nad morze w lato, gdzie wtedy tak naprawdę wypalam cały syf i but praktycznie przy podłodze).
Teraz bardzo mało używam Alfy , więc jeszcze nie mogę niczego nowego powiedzieć w temacie. Apropo innych marek. Kolega miał E46 M3 i potrafiła mu obtrusiać ponad litr na 1000. Motor padł, jak w każdej M3, kupił 2 motor z przebiegiem 60 tysięcy i brał tak samo. Silniki M są znakomite, ale na forum BMW mówią że oleju nie biorą . Jak jest naprawdę trudno powiedzieć...
 
ja się odnoszę do informacji, że jak silnik bierze litr na tysiąc i puszcza niebieskie dymki to jest źle... i nie mówcie mi, że "Tak ma być." ....

poniżej zdjęcie pierścienia silnika V6, który wcale tak dużo nie przejechał ...

attachment.php


jak już pisałem, luksusem jest jak od wymiany do wymiany nie dolewamy, czyli - litr na 10kkm... wiadomo - jak się zmienia biegi na czerwonym polu to weźmie więcej (ale nie litr na tysiąc ... litości!) - gdyby ten tysiąc zrobić na torze wyścigowym - to inna bajka .. przy zużywaniu się silnika pierścienie nie zbierają jak trzeba i proporcjonalnie zużycie oleju wzrasta do litra/1kkm i wtedy zmieniamy pierścienie.. proste i logiczne. Zakładam, że uszczelniacze zaworowe każdy robi częściej bo uszczelka pod głowicą krótszy ma żywot niż pierścień.
 

Załączniki

  • 11.jpg
    11.jpg
    37.8 KB · Wyświetleń: 174
ja się odnoszę do informacji, że jak silnik bierze litr na tysiąc i puszcza niebieskie dymki to jest źle... i nie mówcie mi, że "Tak ma być." ....

poniżej zdjęcie pierścienia silnika V6, który wcale tak dużo nie przejechał ...

attachment.php


jak już pisałem, luksusem jest jak od wymiany do wymiany nie dolewamy, czyli - litr na 10kkm... wiadomo - jak się zmienia biegi na czerwonym polu to weźmie więcej (ale nie litr na tysiąc ... litości!) - gdyby ten tysiąc zrobić na torze wyścigowym - to inna bajka .. przy zużywaniu się silnika pierścienie nie zbierają jak trzeba i proporcjonalnie zużycie oleju wzrasta do litra/1kkm i wtedy zmieniamy pierścienie.. proste i logiczne. Zakładam, że uszczelniacze zaworowe każdy robi częściej bo uszczelka pod głowicą krótszy ma żywot niż pierścień.
To zdjęcie wyjaśnia dlaczego silnik spala olej. Zużycie może być większe lub mniejsze zależne od konkretnego silnika i jego tzw "urody" ale dymienie to jednoznaczne wskazanie usterki a nie norma.
 
ale dymienie to jednoznaczne wskazanie usterki a nie norma.

Dlatego napisałem, że dopóki samochód w górnych granicach obrotomierza (nie wspominam już o dolnych), dymi na niebiesko to wiadomo że wtedy spalanie oleju nie jest w normie i silnik nadaje się do wymiany pierścieni bądź uszczelniaczy, bo zwyczajnie puszcza za dużo oleju.
A jak ktoś mi gada, że jego silnik (V6) nie bierze grama oleju od wymiany do wymiany, że jest suchutki i zdrowiutki to go zwyczajnie wyśmiewam, bo zdrowy silnik zwyczajnie musi łyknąć trochę oleju, szczególnie jeżeli jeździmy dynamicznie i nie zamulamy silnika. Myślę, że jeżeli komuś pali ten 1l oleju na 1000km, to albo ktoś jest ślepy i nie widzi niebieskiego dymu przy większych obrotach, albo ma gdzieś wyciek i najlepiej po rozgrzaniu niech poszuka plam pod samochodem.
Zdrowy silnik musi palić olej, tylko wszystko ma swoje zdrowe granicę... Wystarczy obserwacja.
 
Tytanowy ma rację, ale kolega bas nie powinien się przejmować za bardzo. Trzeba dolewać i upalać aż auto padnie. Jeżeli chcesz swoją 164 zrobić na laleczkę i tak jak ja swoją V6 trzymać w garażu to co innego:)
 
Trzeba dolewać i upalać aż auto padnie.

Może nie tak dokładnie aż padnie :D
Upalać (przepalać) czasem trzeba, żeby wypalić cały nagar i syf jaki gnieździ się w silniku, to nawet wręcz wskazane dla tego typu motoru i działa pozytywnie a nie negatywnie na silnik. Jeżeli nie będzie robił tego dzień w dzień i przed każdą ostrzejszą jazdą uprzednio rozgrzeje auto, to stanowczo silnik na pewno szybko go nie zawiedzie :) Zamulona jednostka szybciej padnie niż regularnie, co jakiś czas przegoniona w górnym zakresie obrotów.
Auto musi jeździć żeby było zdrowe :)
 
.... bzdury opowiada ten co twierdzi ze nic nie bierze - w takiej sytuacji benzyna dostaje sie oleju i go rozrzedza a potem płącz ze panewki siadaja.

to żeś napisał ... jak silnik dostanie tak w dupę, że paliwo leje się do oleju to już od dawna nie ma silnika i jego właściciel szuka koni w warsztacie. O przedmuchach do skrzyni korbowej nie wspominając.
 
Zrobiłem w życiu trochę silników i... Posłuże sie przykładem 2.0 TS 16v cf3 bo tych zrobiłem chyba najwiecej, 90% przypadków remontów było wlasnie branie oleju.
Tolerancja zużycia w silnikach wynosiła według klientów 0.7 do 1.2L.
Te które brały mniej miały ładne gładzie cylindrów, brak progów mieściły sie w wyznaczonych tolerancjach, raz trafiło sie ze wymieniłem same pierścienie, kilka razy klient dostarczał używane ale dobre trzymające wymiar tłoki, ktore zakładałem na jego odpowiedzialność.
Reszta silników borące 0.9- 1.2 po rozebraniu były przykładem juz typowo zużytych. Spore progi na gladziah cylindrów widoczne gołym okiem i dobrze wyczuwalne pod palcami, liczne pionowe rysy na płaszczach tłoków i gładziach cylindrów. Przeważnie wychodziły na pierwszy nadwymiar, jeden nie wyszedł, musiałem kupić inny blok bo na drugi nadwiar nie było wtedy nic na stanach magazynowych.
Z mojego doświadczenia moge powiedzieć tyle jesli silnik przy normalnej jeździe bez ostrego jechania bierze pod litr to należy go przejrzeć.
To że producent przewiduje nawet litr na tysiąc to jego zabezpieczenie ma wypadek napraw gwarancyjnych... robienie w konia użytkownika samochodu.
Nasuwa mi sie pytanie... Jesli mojej narzeczonej Alfa 147 1.9 jtd 115 KM od wymiany do wymiany 15 tys km bo sie zapomniałem i 1.5 roku nie wzięła nic to znaczy ze jest uszkodzona i leje paliwo do skrzyni korbowej :D ???

Moja 166 mam dopiero z 5 tys na motorze po remoncie wiec sie nie wypowiem, ale druga 166 3.0 która ostro jeżdzę fr33 z reszta tez nią jeździ i bierze max 0.25 na tysiąc, ale tym autem naprawdę daje w kur*e nigdy nie ingerowalem w ten silnik aktualnie ma 146 tys ori przebiegu.
 
Ostatnia edycja:
Ja też parę silników ogarnąłem z ojcem i powiem ci tak. Znam silnik DOHC fiata na pamięć i ich najwięcej w życiu przerobiłem. Silnik który ma progi i trzeba szukać tłoków , bo stare nie trzymają wymiaru musiał mieć już ponad 300 tysięcy nalatane ,albo być zdrowo przegrzany. Nie wiem jak jest z cf3 , ale tłoki w silniku od 155 16V po przebiegu nawet ponad 300 tysięcy tak samo jak blok wyglądają jak nowe. Masz rację , że jeśli silnik bierze litr czy pół przy normalnej jezdzie to trzeba interwenjować , ale to znaczy że był dobrze przegrzany , lub ma już zdrowo nalatane
 
Andrzej czytaj uważniej, pisałem o silnikach cf3 tam progi są juz po 150 tyś, wszystko spowodowane jest tym że mają niższe tłoki i pierścienie co ma znaczący wpływ na szybsze zużycie, cf1 i cf2 nie mają tego problemu.
Ja też parę silników ogarnąłem z ojcem i powiem ci tak. Znam silnik DOHC fiata na pamięć i ich najwięcej w życiu przerobiłem. Silnik który ma progi i trzeba szukać tłoków , bo stare nie trzymają wymiaru musiał mieć już ponad 300 tysięcy nalatane ,albo być zdrowo przegrzany. Nie wiem jak jest z cf3 , ale tłoki w silniku od 155 16V po przebiegu nawet ponad 300 tysięcy tak samo jak blok wyglądają jak nowe. Masz rację , że jeśli silnik bierze litr czy pół przy normalnej jezdzie to trzeba interwenjować , ale to znaczy że był dobrze przegrzany , lub ma już zdrowo nalatane
 
Takie porównania 4R do V6 są trochę nietrafione choćby na różnicę ilości cylindrów w silniku w V6 przy podobnym zużyciu cylindrów co w4R ilość palonego oleju będzie duzo wieksza i jak porównać branie oleju 1l/1000km przy tych silnikach? TS musi byc trupem:D a Vka niekoniecznie
 
Takie porównania 4R do V6 są trochę nietrafione choćby na różnicę ilości cylindrów w silniku w V6 przy podobnym zużyciu cylindrów co w4R ilość palonego oleju będzie duzo wieksza i jak porównać branie oleju 1l/1000km przy tych silnikach? TS musi byc trupem:D a Vka niekoniecznie

Dokładnie Ale to Andrzeju wiedzą ci co mają doświadczenie a nie tylko wiedze teoretyczną :)
 
Nie wiem jak jest z 24V , ale 12V musi brać olej. Tak samo TS 8V . fr33 mówi że jego alfa nie bierze. Pewnie podczas remontu tak mu wszystko spasowali:)
 
Nie wiem jak jest z 24V , ale 12V musi brać olej. Tak samo TS 8V . fr33 mówi że jego alfa nie bierze. Pewnie podczas remontu tak mu wszystko spasowali:)

Jak robiliśmy Tomka silnik to zrobiliśmy to tak jak powinno być zrobione.
 
Nie wiem jak jest z 24V , ale 12V musi brać olej. Tak samo TS 8V . fr33 mówi że jego alfa nie bierze. Pewnie podczas remontu tak mu wszystko spasowali:)

nie rozumiem co tu w ogóle jest do "pasowania" ?? czemu zdrowy silnik od wymiany do wymiany musi mieć uzupełniany stan oleju? jeździłeś kiedyś silnikiem w pełni sprawnym?

Dodano po 7 minutes:

dodam, że moja 164 ma nalatane już prawie 400000 a tłoki dalej te same..
 
Ostatnia edycja:
Focus u mnie w chałupie - diesel więc dochodzą ubytki oleju na turbinie, 200kkm nalotu (wzięty z salonu więc pewny), między wymianami nie zauważyłem ubytków oleju, czy powinienem zacząć się martwić??

Trochę przesadzacie panowie, jeden silnik żre drugi nie, jeśli jest to 0,7l/10000km to spoko, jeśli 0,7l/1000km to już 'niespoko' i trzeba go przejrzeć. Kłócicie się jak dzieci jakby było o co.
 
Trochę przesadzacie panowie, jeden silnik żre drugi nie, jeśli jest to 0,7l/10000km to spoko, jeśli 0,7l/1000km to już 'niespoko' i trzeba go przejrzeć. Kłócicie się jak dzieci jakby było o co.
Tu się nikt nie kłóci i rozmawiamy skąd sie biorą ubytki oleju w naszych furach. Tego fokusa to od nowości masz zjeb....go, ubytki oleju uzupełnia ropą:D Nie ma sie czy chwalić
 
Amortyzatory
Powrót
Góra