[164] Stuki / przeskoki / opory przy kręceniu kierownicą.

Seraf

Nowy
Rejestracja
Lis 13, 2015
Postów
479
Lokalizacja
Płock
Auto
Italia
Problem wygląda tak, że przy kręceniu kierownica czuć przeskoki np. raz w lewo raz w prawo.
Z prawej strony przy kręceniu w miejscu drga amortyzator z lewej trochę mniej.
Czyżby łożysko amortyzatora do wymiany?
Czy trzeba wymieniać cale mocowanie amortyzatora?

Stuki jakoś przeżyje, ale rano jak jest chłodno lub po dłuższym kilkudniowym postoju pierwsze kilka zakrętów w jakie wjeżdżam jest praktycznie bez wspomagania i trzeba mieć małą prędkość żeby się zmieścić w zakręcie.
Dopiero jak w tym zakręcie skręcę prawie na maxa to nagle jest przeskok i już jest wspomaganie.
Potem jak już dłużej jeżdżę to też są czasami lekkie opory przy skręcaniu, ale to skręcę o pół obrotu kierownicy i czuć minimalny przeskok i wspomaganie działa.

Nie wiem czy nagle wysypały się łożyska amorków czy maglownica czy wszystko naraz.
Po prostu strach czasami szybko wjechać w zakręt bo nie wiadomo czy wspomaganie zadziała.
Kobiecie nie dam auta do momentu naprawa bo jak przed zakrętem okazuje się że nie ma wspomagania to jest tak duży opór przy skręcaniu, że już w moim 125p jest dużo lepiej mimo braku wspomagania...
 
W pierwszej kolejności sprawdził bym łożyska McPhersonów, nawet w aucie w którym jest wspomaganie potrafią narobić takich oporów że wydaje się właśnie jakby wspomaganie padło. Kierownica nie blokuje się przypadkiem na skręconych kołach jak tak strzela?
 
Jeśli słychać dźwięk strzelającej sprężyny (porównałbym go troche do dźwięku gitary) to zdecydowanie łożyska mcpehrsona są do sprawdzenia...
Problem wydaje się dosyć jasny. Spróbuj położyć ręce na kolumnach i wtedy powinieneś wyczuć czy jest to usterka z 1 strony czy z obu.
 
Zużyte łożyska amortyzatorów nie dają tak dużego oporu przy skręcaniu. Będzie słychać i delikatnie czuć szarpnięcia, ale nie będzie trudności z kręceniem kierownicą. Moim zdaniem maglownica dokończyła żywota.
 
Problem występuje głównie jak jest chłodniej rano np z godzinę temu jak jechałem tak było że pierwsze kilka zakrętów to trzeba mieć trochę pary w rękach żeby skręcić.
Najgorsze są właśnie 2-3 pierwsze zakręty gdzie jest mega opór przy skręcaniu.
Szkoda, że to nie jest tak że te opory są wciąż takie same tylko na początku jazdy mocne a potem słabsze.

W momencie przeskoku lub tuż przed kierownica blokuje się i naprawdę jest wtedy ciężko skręcić.

W trakcie dalszej jazdy już jest dużo lepiej choć i tak czuć przeskoki i lekki opór zanim nie nastąpi przeskok.

Odnośnie łożysk to dziwne jeśli po postoju lub przy niższej temperaturze stawiają większy opór, a potem mniejszy.

Wczoraj zrobiłem tak że jedna osoba kręciła kierownica na odpalonym silniku i ewidentnie było widać że podczas kręcenia kierownica strasznie drży/przeskakuje sprężyna i cały amortyzator z prawej strony, z lewej strony też ale dużo mniej.

Oleju od wspomagania nie ubywa i nie ma jakiegokolwiek zapocenia nawet.

Zacznę od wymiany tych łożysk tylko jakiej firmy?
A potem się okaże czy coś pomogło.
Ewentualnie jeszcze sprawdzę czy na wyłączonym silniku gdy nie działa wspomaganie to czy podczas kręcenia kierownicą też drży sprężyna i cały amortyzator.
 
Ostatnia edycja:
łożyska możesz rozebrać , wyczyścić i jak nie są zużyte to nawalić nowego smaru i będzie ok.
Na początek proponuję spryskać krzyżaki WD40 i wymienić płyn w maglownicy jak jest bardzo stary to może dawać taki objaw
 
Z tego co wiem nie.
Ale można wyciągnąć strzykawką ze zbiorniczka.odkręcić jeden z wężyków a reszta się wymiesza
 
Zużyte łożyska amortyzatorów nie dają tak dużego oporu przy skręcaniu. Będzie słychać i delikatnie czuć szarpnięcia, ale nie będzie trudności z kręceniem kierownicą.
Nie zgodzę się, jeździłem autem z padniętymi łożyskami i jak skręciłeś do oporu i zostawiłeś auto na pierwszym biegu to mogłeś wysiąść a ono samo jeździło w kółko :) Podczas jazdy opór był tak duży, że po 100km jazdy tym autem bolały mnie łapy jakbym na siłowni ćwiczył.

Same łożyska można rozebrać i sprawdzić jak wyglądają, swoje zregenerowałem jak kolega opisał jednak one były w porządku tylko smar zmieniałem bo stary zaczął przechodzić w stan stały. Pokręć kierownicą w miejscu na zgaszonym silniku, będziesz wiedział więcej.
 
Ja obstawiam raczej maglownicę bo skoro zaczynam jazdę i jest ciężko kręcić a potem jak pokonam kilka zakrętów już jest ok to wątpię żeby łożyska raz dawały mniejszy, a raz większy opór.
 
To podjedź jeszcze na kanał, wejdź i oglądaj i słuchaj maglownicy jak ktoś będzie kręcił kierownicą.
 
Jako opcja w związku z problemami z układem wspomagania jest jeszcze dokładne jego wypłukanie. W jakim stanie jest aktualnie płyn wspomagania?
Może ostatnio uzupełniałeś płyn wspomagania innym typem płynu niż wlany do układu?
 
Najprostszy sposób -podnies przód auta i kręć kierownicą i słuchaj - bedziesz wszystko wiedział....
 
Dziś co prawda bez podnoszenia auta ale zrobiłem testy.
Osoba w aucie kręciła lew-prawo od przeskoku do przeskoku i mając rękę na górnym mocowaniu amorka i patrząc na amorek z żadnej ze stron nie poczułem i nie zauważyłem żadnych stuków-przeskoków.

Ale trzymając rękę na kole było czuć jak puka czyli na 99% maglownica, a jak pomyślę że mam ją teraz wymieniać i jaki tam jest świetny dostęp to chyba jeszcze pojeżdżę trochę a jutro może wymontuje sprawną maglownicę z innej mojej 164.
 
Jest coraz gorzej kręcić kierownicą.
Przy skręcaniu w lewo nie ma w ogóle wspomagania i słuchać tylko syczenie jak w wózkach widłowych przy opuszczaniu masztu itp.
Przy skręcaniu w prawo jest przeskok i działa wspomaganie, ale ten stan pewnie długo nie potrwa.
 
Wymieniłem pompę wspomagania i na kilka dni pomogło.
Jednak od wczoraj jest już tak samo jak na poprzedniej pompie.
Także na pewno to maglownica...
Tylko ciekawe czy nie wykończyłem obydwu pomp.
Jutro ruszam z demontażem maglownicy.
 
BTW, zna ktoś sprawdzony zakład od maglownic? Z pracy robiłem altki i rozruszniki w Best Zabielski ale po ostatniej akcji skutecznie mnie do siebie zniechęcili dodając do tego nutkę niepewności co tak na prawdę zostało zrobione... Chcę wymienić u siebie jednak wcześniej dał bym ją do sprawdzenia bo roboty przy tym sporo...
 
Wymiany najpierw wymagają łożyska amortyzatora, które spowodowały uszkodzenie maglownicy.
Z prawej strony praktycznie zatarło się, z lewej zaczyna się zacierać.
Zaś maglownica ma wyraźny luz i słychać stuki.
 
Maglownica wymieniona z innej mojej 164, która w tym momencie stała się autem na części.
Po wymianie maglownicy + łożyska amortyzatorów wszystko jest ok.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra