[33] Opuszczona AR

Dziubek99

Użytkownik
Rejestracja
Gru 1, 2012
Postów
814
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Alfa Romeo 166 2.0 TB byla Alfa romeo 166 FL 2.4 JTD jest
Witam wszystkich

Czy ktoś z Wrocławia zna może właściciela tego autka?? Stoi i niszczeje więc skoro właścicielowi nie jest potrzebna to chętnie ją odkupię za nie duże pieniążki. Tema umieszczony też w dziale dolnośląskie i proszę o nie usuwanie.

20170303_161631.jpg20170303_161641.jpg
 
Na zlomniku ja chyba widziałem. Żadki okaz w kombi. Napisz karteczkę i zostaw za szyba

Wysłane z mojego SM-G7105 przy użyciu Tapatalka
 
Było o niej na forum parę lat temu - właściciel nawet jest zarejestrowany, ale nie odpisuje/nie odpisywał i o ile pamiętam to wyjechał za granicę. Jak poszukasz to znajdziesz na pewno, ew. mogę później podesłać link do wątku. :)
PS. Kiedy tam byłeś ostatnio? Folia na tylnym prawym trójkącie trzyma się jeszcze? Jak nie to może skusisz się na naklejenie własnej, co by uchronić wnętrze od dalszej dewastacji?
 
Stoi już kilka lat, zaś ja oglądałem ją sobie dosyć dokładnie 3 tygodnie temu. Z daleka byłem zachwycony, z bliska mała tragedia. Wnętrze zniszczone, częściowo rozszabrowane. Wiele ognisk korozji na nadwoziu, z podwozia coś już zwisa - chyba wydechy, ale może być grubo...
[MENTION=28]JacekK[/MENTION] folii nie ma, ale naklejenie nic nie da, bo auto i tak stoi otwarte. Z tego co wiem, było już nawet noclegownią dla bezdomnych.

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
 
Stoi już kilka lat, zaś ja oglądałem ją sobie dosyć dokładnie 3 tygodnie temu. Z daleka byłem zachwycony, z bliska mała tragedia. Wnętrze zniszczone, częściowo rozszabrowane. Wiele ognisk korozji na nadwoziu, z podwozia coś już zwisa - chyba wydechy, ale może być grubo...
[MENTION=28]JacekK[/MENTION] folii nie ma, ale naklejenie nic nie da, bo auto i tak stoi otwarte. Z tego co wiem, było już nawet noclegownią dla bezdomnych.

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka

Jak otwarte to wystarczy przymknąć i już nie będzie padało do środka. To, że już jest źle, to nie znaczy, że nie może być gorzej - patrz: "kolekcja" aut z Nadarzyna, czy Grodziska Mazowieckiego - gdyby tam była w takim stanie jak tutaj to byłaby uważana za perełkę w stanie niemal idealnym. ;)
Z tymi bezdomnymi to mam wątpliwości - moze po prostu raz się ktoś nawinął, sąsiedzi przyuważyli i poszła plotka? Bo generalnie to miejscówka średnio atrakcyjna do spania na tych siedzeniach zawalonych zdemontowanymi częściami w samochodzie postawionym przy ruchliwym skrzyżowaniu. Poza tym prawda jest taka, że "bezdomni" interesują się właśnie wtedy, gdy widzą, że już nikt inny tym się nie interesuje...

W ogóle to ta 33 nasunęła mi kiedyś taką refleksję. Często można przeczytać głosy oburzenia gdy wrzucane jest zdjęcie jak ktoś nie dba o jakiś unikatowy samochód, czy wprost niszczy go, psuje. Fajnie byłoby, gdyby zadziałało to też w drugą stronę, czyli - skoro tak boli mnie sam fakt niszczenia unikatowego samochodu(cudzego) to czemu nie poświęcić raz na jakiś czas tych paru minut i zajrzeć, sprawdzić, czy wszystko ok, domknąć drzwi, odrzucić śnieg, złożyć/rozłożyć lusterko, cokolwiek. Tym samym pokazując potencjalnym hienom(złomiarze, czy bezdomni), że jeszcze nie czas na nich. Na pewno we Wrocławiu znalazłoby się paru alfaholików, którzy mogliby wykazać się swoją miłością do marki. :)
 
Szkoda samochodu, na pewno ktoś by sobie ją doprowadził do stanu. AR33 w nadwoziu kombi jeszcze nie widziałem, także ciekawa sprawa. Dziwne jest to, że nie ma kontaktu z właścicielem. Lepiej jakby wylądowała na jakimś parkingu, przynajmniej nic by jej nie groziło ze strony szabrowników czy innych nie proszonych gości.
 
Ostatnia edycja:
Jak otwarte to wystarczy przymknąć i już nie będzie padało do środka.
Nie drzwi są otwarte, tylko zamki.

Bo generalnie to miejscówka średnio atrakcyjna do spania na tych siedzeniach zawalonych zdemontowanymi częściami w samochodzie postawionym przy ruchliwym skrzyżowaniu.
Ta lokalizacja to jedyna rzecz, która sprzyja tej perełce. Niby Nadodrze, a samochód stoi porzucony kilka lat z całkiem dobrymi alusami i z całkiem niezłym zimowym bieżnikiem :)


Tym samym pokazując potencjalnym hienom(złomiarze, czy bezdomni), że jeszcze nie czas na nich. Na pewno we Wrocławiu znalazłoby się paru alfaholików, którzy mogliby wykazać się swoją miłością do marki.
Parę części z tego samochodu jest tak poszukiwanych, że na zagranicznych portalach osiągają niemałe pieniądze - dobrze, że drobni złodziejaszkowie takiej wiedzy i czasu nie mają, bo już dawno nic by z niej nie zostało.

- - - Updated - - -

20170219_112944.jpg20170219_113038.jpg20170219_113117.jpg20170219_113127.jpg20170219_113135.jpg20170219_112925.jpg20170219_113020.jpg
 
Mam sposób na takie "perełki" marnujące miejsca parkingowe w miastach. Podważamy/otwieramy wlew paliwa, wzywamy straż pożarną lub policję, i po ptakach.....
 
Mam sposób na takie "perełki" marnujące miejsca parkingowe w miastach. Podważamy/otwieramy wlew paliwa, wzywamy straż pożarną lub policję, i po ptakach.....

...chyba wystarczy snucia jak podpieprzyć "perełkę", niech stoi sobie i niech w świat nie idzie fama o jej poszukiwanych i nieprzyzwoicie drogich częściach.
Tak będzie lepiej dla nas, użytkowników :)
 
Witam wszystkich po dłuższej przerwie. :)

Temat trochę się rozwinął, niestety nie w tym kierunku, co powinien. Mianowicie Alfa zniknęła ze swojego miejsca 28.04, ale dzisiaj dopiero się zebrałem żeby podjechać na straż miejską We Wrocławiu od jakiegoś czasu panuje akcja usuwania wraków i jakiś życzliwy nadał kraciastym że stoi taka jedna dłuższy czas pod murem. Auto zostało odholowane jako wrak i teraz będą się kontaktować z właścicielem. Jeśli w ciągu pół roku się nie zgłosi po autko, to ze względu na niską wartość, autko pójdzie do kasacji.
 
...autko pójdzie do kasacji.

Pewnie tak będzie bo nawet jeśli znajdzie się właściciel to auto i tak tam trafi. U nas czasami tak jest że ktoś woli oddać na złom niż żeby zostało uratowane. Dziś widziałem poloneza z kartką A4 za wycieraczką i napis że ktoś prosi o skontaktowanie się właściciela pod numerem itp. Polonez już wrasta, a kartka niedługo ulegnie biodegradacji bo już jest w słabym stanie, ale numer i część ciekawego opisu można jeszcze przeczytać.
Co najlepsze polonez stoi tuż przy bloku więc wątpię żeby właściciel był daleko.

Oczywiście może być że po prostu nie żyje właściciel tej Alfy, a rodzina zapomniała i stąd tyle stała nieruszana. Wszystko możliwe.
Taką 33 regularnie to już prawie nikt nie jeździ no tylko kilka świrów z forum itp choć też raczej weekendowo ;)
 
Oczywiście może być że po prostu nie żyje właściciel tej Alfy, a rodzina zapomniała i stąd tyle stała nieruszana. Wszystko możliwe.
Taką 33 regularnie to już prawie nikt nie jeździ no tylko kilka świrów z forum itp choć też raczej weekendowo ;)

Seraf, wypraszam sobie :>

Wracając do tematu, wystarczy, że właściciel, tak jak to wcześniej pisano, wyjechał za granicę i tam już został. A realnie to na pewno lepiej dla niej żeby trafiła na złom, czy do jakiegokolwiek przedsiębiorcy, który patrzy przez pryzmat pieniędzy, bo wtedy jest szansa, że zobaczy w niej zarobek i przywróci ją do obrotu. Na pewno szansa jej przetrwania będzie większa na komercyjnych zasadach, niż w przypadku pozostania u właściciela - jak widać na załączonym obrazku.
 
No właśnie ja chciałem ją kupić i jeśli by się dało to przywrócić do stanu używalności ale zobaczymy co dalej wyjdzie. Pan w urzędzie powiedział żebym przyszedł za miesiąc to może już będzie jakiś kontakt z właścicielem i może coś się uda wskórać
 
Dziubek99, trzymaj rękę na pulsie:).
Nie daj jej zezłomować.

Kiedyś przypadkiem trafiłem na program o odnawianiu auta, chyba na tvn turbo - bardzo mi się spodobało, aż odpuściłem kawałek meczu, dla którego włączyłem tv:).

Mógłbyś potem zgłosić się z tą Alfą do takiego programu, bo idealnie pasuje:).
Aczkolwiek nie wiem, na jakich warunkach przyjmują tam auta, i czy w ogóle program jest aktualny, a nie np. jakiś odgrzewany kotlet.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra