[164] Stuki napędu pompy oleju w silniku 3.0 V6 12V.

Kuba164

Nowy
Rejestracja
Wrz 26, 2020
Postów
3
Lokalizacja
Kielce
Auto
Alfa romeo 164 3.0 V6 12V 1994r
Dzień dobry,

Mam problem z napędem pompy oleju w mojej 164. Mianowicie jest to silnik 12V busso, objawy typowe: po rozgrzaniu silnika do temperatury pracy a co za tym idzie obniżeniu ciśnienia oleju towarzysza nieregularne stuki z okolic tylnej głowicy. Ma to miejsce na wolnych obrotach i przy lekkim dodawaniu gazu gdy silnik już schodzi z obrotów na jałowe. Generalnie przewertowałem całe forum i udało mi się znaleźć wątki które poniekąd dotyczą takiego problemu i między wierszami wyczytałem, że wystarczy wymienić podkładkę pod kołem zębatym na wałku pompy oleju, koło to znajduje się na tylnej głowicy od strony rozrządu pod małym dekielkiem, Jeżeli chodzi o pompę oleju to co do ciśnienia samego oleju nie mam zastrzeżeń na zimno 6, na ciepło na wolnych obrotach około 1, na ciepło przy gazowaniu do 4 wg wskaźnika. I moje pytanie zasadnicze brzmi gdzie w Kielcach lub Warszawie ewentualnie w Radomiu szukać mechanika, który podjął by się załatwienia sprawy z tym fantem?

Pozdrawiam
 
O ile chcesz wyminić podkładkę pod kołem pompy oleju (ale nie kojarzę jej, chociaż to już jakiś czas, co składałem to u siebie) to czeka cię rozłożenie (i dlatego idealnie też wymiana) całego rozrządu, ale to pewnie wiesz, więc szukaj warsztatu, który jest w stanie ogarnąć coś takiego.
Ciśnienie 6b na zimnym trochę za wysokie jest, powinno dochodzić do 4-4.5b max z tego co kojarzę a resztę powinien przepuścić zawór upustowy, ale prawda jest taka że te wskaźniki często przekłamują :) Tak z ciekawości jaki olej masz zalany?
 
Dziękuję za odpowiedź, generalnie wczoraj wieczorem zrobiłem jeszcze głębsze rozeznanie w temacie i rzeczywiście pod tą zębatką nie ma żadnej podkładki. Na niektórych rysunkach widać oznaczoną tulejkę, natomiast podkładka elastyczna (tzn taka jednorazowa która się zagniata przy składaniu) jest na zębatce zdawczej z koła pośredniego rozrządu i obawiam się że tu jest pies pogrzebany z tymi luzami. Ale żeby tu coś działać wygląda na to, że trzeba będzie głowicę dźwigać ponieważ dostęp do niej jest tylko od spodu także szykuje się grubsza robota. Jako ciekawostkę dla zainteresowanych wspomnę, że napęd pompy oleju w tych silnikach występował w dwóch wersjach mianowicie w starszych wypustach silnika 12v było to mosiężna zębatka zdawcza o 10 zębach a biorcza stalowa 14 zębów, i ta ostatnia ma takie nacięcia na górze, w późniejszych zdawcza miała 14 zębów, biorcza bez zmian ilości zębów ale bez nacięć na górze. Jet to ważne ponieważ różnice te powodują zmianę prędkości obrotów pompy oleju. Co do zalanego oleju to rzeczywiście zapomniałem o tym wspomnieć, zalany mam valvoline 10w60 racing więc pewnie dlatego wskazania są zawyżone, ale poprzednio taki był zalany więc nie zmieniałem. Co do warsztatu to liczyłem, że może ktoś podałby namiary na zakład, który specjalizuje się w alfie romeo i w tych silnikach lub ogólnie po prostu w alfie i nie będą wydziwiać. U siebie na mieście zrobiłem rozeznanie i rozrząd to bez problemu by zrobili ale za jakieś napędy pompy oleju to nikt się nie chce brać za bardzo... Pozdrawiam
 
Szczerze mówiąc to dzwignięcie głowicy tutaj nic nie da. O ile chcesz wyciągnęć całą pompę, to trzeba zrzucić michę olejową, odkręcić smok sania oleju i potem możesz poluzować dolną obudowę w której leży pompa. O ile chcesz wyminić tylko tą podkładkę, to wystarczy ci na tylnej głowicy zdjąć tą plastikovą osłonę do której wraca wąż do separatoru oleju i pod nim jest nakrętka z podkłądką zabezpieczająca ośkę pompy od góry. Moim zdaniem da się zrobić od góry bez ściągania głowicy, ale będziesz u tego przeklinał :D
Napewno bym zdjął cały dolot żeby uzyskać lepszy dostęp i ewentualnie podnieść se trochę silnik (lewarek pod michę) do góry, żeby uzyskać lepszy dostęp. Dołączam amatorskie zdjęcie gdzie co jest :D
pompa oleju.PNG
 
Proponuję wyjąć pompę dołem i ją zbadać pod kątem luzów i prostolinijności wałka.Oglądnij też koło mosiężne zdawcze napędu pompy szczególnie jeśli w oleju będzie metalicznie błyszczący brokat.Podkładki pod koło zębate raczej unikaj.Wspominam o tym w oparciu o własne doświadczenia.Posłuchałem się i zamontowałem podkładkę.Przez jakiś czas zrobiło się cicho.Póżniej musiałem szukać pompy i mosiężnej zębatki która stała się żródłem problemów z silnikiem.Aha.U mnie poszło bez ruszania głowicy.Walczyłem z miską dość długo aby ją zdemontować ale w końcu poszła.Przy okazji możesz sprawdzić panewki na wale i dolne partie cylindrów .Powodzenia-;)
 
Oczywiście jeżeli robić tylko zębatkę biorczą czyli tą która jest na wałku pompy to nie ma potrzeby zrzucać głowicy, (już tam zaglądałem pod ten dekielek) ale jeżeli chodzi o tą zębatkę która jest zamontowana na głowicy (ta mosiężna) to można ją odkręcić tylko od spodu głowicy, po prostu biorę taką możliwość, że luz może być też na niej. Tak czy siak dziękuje za wytłumaczenie sprawy i najpierw rzeczywiście ogarnę tą tulejkę która jest oznaczona na rysunku numerem 9 zamiast rozbierać wszystko od razu, jeżeli to nic nie da no to wtedy będę szukał całego nowego zestawu napędu na wymianę itd. ;)

- - - Updated - - -
[MENTION=55415]byjajo[/MENTION] tak rzeczywiście najlepszą rzeczą na początek będzie sprawdzenia całej pompy i tak zrobię. Dzięki za radę. ;) Wstępnie znalazłem u siebie mechanika, który podejmie się zrobienia tego więc tamat można zamknąć. Pozdrawiam.
 
Robiłem temat ze dwa lata temu i wydaje mi się,że do zdjęcia koła mosiężnego wystarczyło odkręcić dekiel nad nim(dekielek ma odprowadzenie ciśnienia z układu korbowego),potem wyjąć pompę dołem po uprzednim odkręceniu zębatki biorczej.Zębatka zdawcza,mosiężna jest dokręcona nakrętką, do której jest dostęp od góry.Ale ja mam busso TB w GTV więc może tu jest pies pogrzebany-:)
 
Tylko przy wyciąganiu pompy od spodu trzeba się psychicznie przygotować, że jedna z śrub co trzyma jej obudowę do bloku ma bardzo zły dostęp... wiem ile się u tego naprzeklinałem mając silnik wyciągnięty i z dobrym dostępem - robiąc to z silnikiem w aucie które jest na podnosniku będzie to pewnie jeszcze bardziej "intensywne" przeżycie ;)
 
Tylko przy wyciąganiu pompy od spodu trzeba się psychicznie przygotować, że jedna z śrub co trzyma jej obudowę do bloku ma bardzo zły dostęp... wiem ile się u tego naprzeklinałem mając silnik wyciągnięty i z dobrym dostępem - robiąc to z silnikiem w aucie które jest na podnosniku będzie to pewnie jeszcze bardziej "intensywne" przeżycie ;)

Oj prawda.Parę "łacinskich" słów poszło walcząc ze śrubką.Ale jak mawiał mój kolega: twardym trza być:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra