[33] Problem : amortyzatory to czy sprężyny?

DaniioDTB

Nowy
Rejestracja
Paź 15, 2006
Postów
259
Lokalizacja
WZY
Auto
33 boxer dell'orto carbs
Witam, w ostatnim czasie zauważyłem niepokojący objaw w naszej Alfince. Rzekłbym, iż stała się za miękka:( Problem polega na tym, że jak się dociska prawy przedni błotnik to auto bardzo łatwo się ugina pod ciężarem i skrzypi. Z lewą stroną jest trochę lepiej, ale jak dla mnie bez rewelacji. Alfa bardzo łatwo ugina się pod ciężarem, ale zaraz potem wraca na miejsce. Problem mój polega na tym że nie wiem co należałoby wymienić czy zużyły się amorki czy sprężyny? Jakie są objawy zużytych amorków a jakie zużytych sprężyn? Pozdrawiam i czekam na sugestie.
 
Amortyzatory.A jak dociśniesz i puścisz to odbija i się trochę huśta to też amortyzator/y .Albo jesteś przewrażliwiony ,przez te ocieplenie w stosunku do zimy może się lekko zmiękczyć,maleje lepkość oleju :P
 
Ostatnia edycja:
No właśnie nie buja. Dociskasz lewy błotnik, auto siada, puszczasz auto wraca na miejsce bez zbędnego bujania(bez bujania takiego jak te jamniki na tylnej półce we Fiatach 125p ). Ostatnio właśnie tak przy mocniejszym skręcie miałem wrażenie że coś jest nie tak z zawieszeniem, ale później pomyślałem o oponach jakie teraz mam 165/70/14 więc najlepiej byłby w końcu zmienić na letnie 195/50/15.
 
10 zł na stacji diagnostycznej sprawdzenie amorków jedź i Ci powiedzą.
 
Witam, w ostatnim czasie zauważyłem niepokojący objaw w naszej Alfince. Rzekłbym, iż stała się za miękka:( Problem polega na tym, że jak się dociska prawy przedni błotnik to auto bardzo łatwo się ugina pod ciężarem i skrzypi. Z lewą stroną jest trochę lepiej, ale jak dla mnie bez rewelacji. Alfa bardzo łatwo ugina się pod ciężarem, ale zaraz potem wraca na miejsce. Problem mój polega na tym że nie wiem co należałoby wymienić czy zużyły się amorki czy sprężyny? Jakie są objawy zużytych amorków a jakie zużytych sprężyn? Pozdrawiam i czekam na sugestie.

Hah, no właśnie ja mam chyba taki sam problem jak u CIebie. Nie ma zbędnego bujania nadwozia, sprężyny jeszcze nie siadły, a jak oprzeć się mocniej o róg nadwozia to ugina się te 2,3 cm. Ostatnio oglądałem tą ładną granatową 33 z Łodzi i tam nie ma tego efektu - ciężko jest zmusić zawieszenie do jakiegokolwiek ugięcia. Nie mam za to żadnego skrzypienia. Po prostu zawieszenie jest miękkie i tyle. Ja wymieniałem z tyłu amorki(na nowe oryginały), bo lewy był wylany i po wymianie niby lewa strona nie jest już tak rozhuśtana ale całość nadal jest zdecydowanie za miękka. Czuć podczas jazdy po mniej równych drogach - tak jakby skok zawieszenia był za duży. Na razie planuję zmienić sprężyny i wtedy zobaczymy co dalej..

Co do efektu w szybkim skręcie to raczej kwestia zimowych opon..
 
Takie pytanie do zawieszenia ze tak sobie pozwole podpiac sie pod temat. Czy na normalnej drodze mieliscie juz cos takiego ze Alfinka plywala wam w gore i w dol jak na falach i wydawala sie dosc niestabilna. Ogolnie jak popatrzylem to bylo wszystko niby oki ale wole sie dopytac.
 
Powiem Ci kolego że w mojej 33 też miałem takie wrażenie. Wydawało sie jakby płynełołodzią a nie jechało samochodem. Na początku myślalem że to wybite amortyzatory jednak na przeglądzie facet powiedział że sprawnosć wynosiła 78 i 75 %. Wiec chyba tak było seryjnie. Problem tej niestabilności na zakrętach rozwiązałem niższym profilem i szrkością opon. Były tył był 195\50\13 a przód 185. Pływanie na zakrętach znacznie zanikło a i przyczepnośc sie polepszyła lecz kosztem spalania (ok 0.5-1l wiecej)
 
Moim zdaniem to tych wyników badań amorków w stacjach diagnostycznych nie ma sensu brac na serio... Tzn. jak już to tylko to dlla porównania czy ogólny stan zawiechy jest lepszy z lewej czy z prawej strony. Żeby sprawdzić same amorki trzeba je wymontować z nadwozia, imho.
 
podepne sie pod temat i w mojej jest chyba to samo jezeli wsadze do bagaznika worek ziemniakow to tak mi siada ze juz pasazera nie wezne bo tylne kola obcieraja o blotnik a amortyzatory nowe to mysle ze to chyba sprerzyny sa walniete miekkie czy jakos tak
 
to szkolny objaw sprezyn
 
Też chciałem by to były sprężyny, ale prawdopodobnie padł amorek. Po dzisiejszej obserwacji zawieszenia zauważyłem ciemne plamy pod dolnym mocowaniem sprężyny, prawdopodobnie to olej z amortyzatora. Mam jeszcze jedno pytanie czy to normalne jak padnięty jest np. prawy amortyzator to np. w koleinach ściąga na lewo na mocniejszą stronę, czy jak dynamiczne włączam się do ruchu to również ściąga mnie na lewą stronę?
 
U mnie jak padł kiedyś amortyzator to wyraźnie bujało budą. I nie trzeba było nawet kołysać autem, nawet przy zatrzymywaniu się auto jakieś 2-3 razy zabujało przód-tył. Jeśli nie jesteś pewny to jak już tu pisali, najlepiej wybrać się na stacje kontroli pojazdów.
 
Zgadza się, podróż na stacje diagnostyczną jak najbardziej wskazana to może coś wyjaśni, ale czy czerwone obniżające sprężyny Jamexa nie będą miały wpływu na wyniki takiego testu?
 
Zgadza się, podróż na stacje diagnostyczną jak najbardziej wskazana to może coś wyjaśni, ale czy czerwone obniżające sprężyny Jamexa nie będą miały wpływu na wyniki takiego testu?

Raczej bedą, podobnie jak stan reszby zawieszenia. Mnie się wydaje, że taki test da w sumie tyle co obserwacja ile razy bujnie się buda po naciśnięciu no ale jesli np. zrobią Ci za darmo to czemu nie?
Z drugiej strony ja kiedyś przyjechałem na przegląd z wylanym amorkiem z tyłu i mówię diagnoście, żeby nie sprawdzał bo nie ma sensu ale ten się uparł i jednak wjechał na test. Wyszło mu 60% i mi mówi że jest ok - a się zastanawiam czy on tak specjalnie mi wciska.. ale dopiero jak wjechał na rolki, koła wpadły a budą po tej stronie zakołysało to otworzył oczy i powiedział żebym jednak ten amorek jak najszybciej wymienił :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra