[164] Akumulator

Z

zawigrze

Guest
Mój akumulator najwyraźniej domaga się wymiany. Zimą padał po nocy przy dużych mrozach (poniżej -20) a teraz padł już po wczorajszych przymrozkach (-2) choć wcześniej od końca zimy nie było z nim problemów. Szykuję się do wymiany i pytanie. Ten co go mam to jest 62 Ah. W sklepie proponują mi 55 Ah. Czy to nie jest za mało? Silnik to 2.0 TS
 
będzie wystarczający. Kiedyś mialem w swojej 35Ah i chodziło ;)
 
Pewnie proponują to co mają na półce ;)
Ogólnie lepiej mieć większy ale te 7Ah w dół to też nie jest wielki problem i jak masz jakąś wyjątkową ofertę to można brać. Chyba że cena jest normalna to lepiej dopłacić parę groszy do większego i mieć na dłużej spokój.
 
ja polecam 74AH -zwłaszcza do tak elektrycznie wypasionych aut jak ALFA 164:)
 
Witam. Haynes w swoim "Data book", podaje dla dwulitrowego t.s-a 60Ah. Chociaż, inne źródła podają 55Ah. Panowie ze sklepu niekoniecznie chcieli Ci coś "wcisnąć". Konstruktorzy napewno tak dobierali moc alternatora, żeby zawsze efektywnie doładowywał akumulator. Biorąc pod uwagę to, że cały rok jeżdzimy na światłach, grozi to chronicznym niedoładowaniem akumulatora. A to napewno skróci jego żywot. Nawet gdyby wytrzymał tak długo jak 60-tka, to przecierż zapłacisz za niego wiecej. Decyzja należy do Ciebie.
 
Ja mam akumulator znacznie większy niż każe mi kupić tabelka, i to sporo większy, bo nawet do VM Diesla mniejszy się montuje.

I mam go już 3 lata, alternator działa(szczotki wymienione przed zmianą akumulatora).

Sam akumulator nie daje rady obrócić wałem kiedy auto nieodpalane stoi przez tydzień.
 
Mój ma ponad dwa i pół roku lata i 60 albo 64 Ah. Stał ponad dwa tygodnie i odpalił bez problemu. Biorąc pod uwagę to, co napisał w swoim poście fiergloo, wniosek nasuwa się sam.
 
Mój ma ponad dwa i pół roku lata i 60 albo 64 Ah. Stał ponad dwa tygodnie i odpalił bez problemu. Biorąc pod uwagę to, co napisał w swoim poście fiergloo, wniosek nasuwa się sam.

Może fiergloo ma jakiegoś złodzieja prądu, który na postoju stopniowo rozładowuje mu aku? Przyczyn może być chyba sporo..
A to niedoładowywanie dużego aku to tego nie jest to przypadkiem jakiś mit? Rozumiem że jakbyśmy włożyli pod maskę rozładowany aku to ten większy dłużej będzie ładowany, ale tu chodzi tylko o doładowanie tego co zabrał rozrusznik - a ten weźmie chyba tyle samo przy dużym jak i przy małym aku, nie?
 
Czytałem wiele tekstów autorstwa fiergloo i nie wydaje mi się, żeby akurat on, nie wiedział jak w prosty sposób sprawdzić miernikiem tzw. lewy pobór prądu.
Tak, ten większy będzie się dłużej ładował. Dlaczego? Bo będzie ładowany prądem wyliczonym dla akumulatora o mniejszej pojemności.
Chyba, że księgowy fiata zgodził się na montowanie alternatorów 100 W, zamiast 70 W przewidzianych dla 2.0 t.s w latach 90-93, tylko po to, żebyśmy mogli załozyć większy akumulator. W niedoładownym akumulatorze zachodzi proces zasiarczania płyt. Elektrolit traci swoją gęstość, a akumulator traci swoją pojemność i po jakimś czasie zamiast 74 ah masz 60 ah. I nawet tego nie zauważysz, jezeli jeździsz codziennie. Ale postaw go na klika dni, to dowiesz sie prawdy.
Alternator napewno jest dobierany tak, żeby miał pewien zapas mocy, ale nie wierzę, żeby to było więcej niz 10%.
NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU, JAK MAWIAŁ MÓJ DOWÓDCA PLUTONU I TRUDNO NIE PRZYZNAĆ MU RACJI.
 
w 164 3.0v6 jest alternator 100w. niewazne czy 12v, czy 24va w ts spotkałem po 96r też 100w, maja nawt te same nr.
 
Sorry. Pomyliłem się w odczycie danych. Chciałem edytować post, ale nie udało się. Dziwne zasady ustalono na tym forum.
Dzięki Rafał. Doceniam Twoją wiedzę w tym temacie. Z tego powodu, chciałem kupić rok temu Twoją 164-kę, ale za "wysokie progi".
Chodziło prąd 70 A, jaki jest w stanie dać alternator przy 3000 obrotów i 13-14.0 V napięcia. To nam daje 100 W.
Wystarczy w moim poprzednim poście podstawić odpowiednio np. 130 W i 100 W. Sens jest w dalszym ciągu ten sam, a i prawda historyczna zachowana.
 
a zna ktos wzór na właściwy prąd ładowania w zależności od pojemności akumulatora ? jesli nie wzór, to choćby jakiś przelicznik ...?

J.

takie info znalazłem na www.akumulatory.auto.pl:

Czy można stosować akumulator o znacznie większej pojemności niż zaleca producent, jeśli wymiarami się zmieści?

Generalnie można, tylko trzeba zastanowić się - po co. Producent obliczył jaka pojemność będzie optymalna do konkretnego modelu i nawet jeśli oszczędnościowo wyposażył auto w mniejszy (choć wystarczający) akumulator, to ze względów ekonomicznych sensowne będzie zastosowanie akumulatora co najwyżej o jeden stopień większy niż fabryczny (np. zamiast 45 Ah - 50 Ah).

Jeżeli z akumulatorem nie mamy żadnych problemów, to zastosowanie dużo większego akumulatora nie pociągnie żadnych negatywnych skutków (oprócz jego wyższej ceny w momencie zakupu). Wręcz przeciwnie - większy akumulator na srogim mrozie zapewni większy zapas pojemności i ułatwi rozruch. Jeśli natomiast z akumulatorem miewamy kłopoty, to znaczy że mamy ujemny bilans energetyczny w samochodzie (zakładając oczywiście, że mamy sprawną instalację elektryczną i sam akumulator) i większa pojemność akumulatora problemu nie rozwiąże. Bilans elektrycznego w aucie, zależy od wielu czynników: czy jeździmy na światłach, czy auto jest użytkowane na krótkich odcinkach czy w trasie (jak często następuje rozruch silnika), od temperatur (czy auto jest garażowane lub czy są duże mrozy), czy w aucie są dodatkowe urządzenia popierające znaczne ilości energii (system audio, elektryczne wspomaganie kierownicy, elektryczne sterowanie szybami, lusterkami, szyberdachem, fotelami, ogrzewanie lusterek, foteli itd.). W przypadku, gdy prądu brakuje nie uciekniemy od doładowywania akumulatora zewnętrzną ładowarką. Większy akumulator teoretycznie mógłby wydłużyć okresy pomiędzy kolejnymi ładowaniami, ale istnieje ryzyko, że będzie on ciągle niedoładowany. Taki stan grozi zasiarczeniem akumulatora - straci on część pojemności.
Jeśli ktoś musi mieć większy akumulator właśnie ze względu na np.: prądożerny zestaw audio to musi zadbać o systematyczne doładowywanie akumulatora, aby ten miał szansę służyć jak najdłużej.
 
Ostatnia edycja:
Akumulator ładujemy prądem 1/10 pojemności znamionowej (stosując prostownik)czyli mając aku 55Ah ,prąd ładowania powinien wynosić 5,5A.Natomiast w samochodzie akumulator ładowany jest stałym napięciem a wartość pobieranego prądu uzależniona jest od stopnia rozładowania.
 
Akumulator ładujemy prądem 1/10 pojemności znamionowej (stosując prostownik)czyli mając aku 55Ah ,prąd ładowania powinien wynosić 5,5A.Natomiast w samochodzie akumulator ładowany jest stałym napięciem a wartość pobieranego prądu uzależniona jest od stopnia rozładowania.
sorki za ot ale niemoge do Ciebie NOE wysłac wiad .
hej. zrobiłem zdjecie i pomierzyłem, brak przejscia i miernik nic nie pokazuje- pewnie pod wpływem temp sie zmienia opornosc, w mojej 164 na zimnym silniku jest tak samo jak na tym czujniku ze zdjecia.
 

Załączniki

  • DSC02284.jpg
    DSC02284.jpg
    72.1 KB · Wyświetleń: 79
  • DSC02285.jpg
    DSC02285.jpg
    76.9 KB · Wyświetleń: 71
A u mnie jest 72/680.

Wg katalogu winien być:
63/610

Więc nie tak sporo większy jak mi się pierwotnie wydawało, ale 3 lata już działa.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra