http://olx.pl/oferta/alfa-romeo-164-2-5-td-mozliwa-zamiana-na-motocykl-CID5-IDfhTTN.html
Wczoraj byłem przejazdem w Sochaczewie i oglądałem to cudo.
Pewnie wszyscy pamiętają jak handlarz rozpoczynał sprzedaż tego auta od kwoty 8900 zł
Minusy:
1. Pęknięta przednia szyba dosłownie od słupka do słupka - wg. mnie odbiór tylko na lawecie bo pierwsza kontrola policji i tak skończy się lawetą (a na pewno zabraniem dowodu) chyba że trafi się dobroduszny policjant...
2. Szpachla na prawych tylnych drzwiach (tu widać ewidentnie) i prawdopodobnie na błotniku obok drzwi,
3. Do wymiany złote listwy z prawej strony na błotnikach, - ogólnie mam podejrzenia że cały bok był kiedyś przerysowany lub jakaś inna mała stłuczka,
4. Przebieg prawdopodobnie 285-295 tyś km ale ciężko określić bo wyświetlacz wyświetla kawałki cyfr - chociaż patrząc po stanie wnętrza i moich doświadczeń z kilkoma 164 które miałem bliżej mu do 400-500 tyś km
5. Wyświetlacze na panelu klimatronika totalnie nie świecą (nigdy nie widziałem żeby było tak źle) więc podejrzewam, że nawet nie da rady tego regenerować,
6. Przednia maska posiada tylko siłownik z lewej strony który jest tak wygięty że wymaga wymiany (w dodatku mocowania siłowników były spawane...
7. Halogenów nie ma,
8. Malowania wymagają: prawe tylne drzwi, oba zderzaki, lewy i prawy tylny błotnik.
9. Fotel kierowcy, a zwłaszcza podłokietnik który ma spękana i dziurawą skórę wymagają nowej skóry, a fotel pasażera jeszcze można odratować,
10. Auto z początku 1996 bo ma niektóre szyby z 1994 i miałem już taką z 1996 że miała szyby z 1994 więc tak już było w tym 1996.
11. Klimatyzacja nie działa - prawdopodobnie do wymiany chłodnica + osuszacz, ale jest też plus w postaci sprężarki od klimy która jest na wierzchu i z jej ewentualna diagnozą nie będzie problemu.
Plusy:
1. Auto bardzo ładnie wygląda na zdjęciach i z odległości 15-20 m

2. Silnik jest na chodzie chodź zagłusza go trochę piszczenie paska - ale tutaj takie moje ogólne zniesmaczenie związane z widokiem i dźwiękiem tego silnika pod maską 164, moim zdaniem ten silnik totalnie nie pasuje do tego auta i ten jego klekot powoduje, że odechciewa się tym jeździć (dlatego nawet nie jeździłem). Po prostu pod maską nie ma tego czegoś tego pierwiastka Alfy w postaci V6 lub TS.
Ogólnie jeśli ktoś włoży tyle samo w naprawę co obecnie kosztuje auto to coś by z niego było, aczkolwiek czy diesel będzie dawał jakąkolwiek radość z jazdy w takim klasyku?