[33] Odkręciło się koło pasowe

anubis82

Nowy
Rejestracja
Lis 26, 2007
Postów
80
Lokalizacja
poznan
Nie wiem jak to możliwe ale odkręciło mi się w czasie jazdy koło pasowe (a dokładniej nakrętka, która je trzyma). Rolki rozrządu (te co są na wale) przesunęły się do przodu i jedna z nich wypadła z wpustu. Druga została na swoim miejscu ale też jej dużo nie brakowało aby wypaść. I moje pytanie brzmi jak to możliwe?!! Koło pasowe dokręcał (a możę nie?) mechanik w warsztacie. I to nie w jakimś amatorskim ale w autoryzowanym serwisie! Jednym słowem ręce mi opadają bo samochodem się cieszyłem dosłownie 2 dni. Czy mogę z reklamacją do niego iść?, Rozumiem że połowa silnika jest teraz do remontu? Czy oprócz zaworów będzie trzeba coś jeszcze wymienić?
 
A jak mu udowodnisz że źle koło przykręcił? Może się bronić że ty mogłeś coś grzebać i chcesz wyłudzić odszkodowanie. Raczej ciężko ci będzie z tym.
 
:shock: jeśli mogę prosić to podaj w jakim warsztacie robiłes samochód.
 
A ja bym zaholował samochód do tego warsztatu z reklamacją i pokazał co się stało, tym bardziej że wygląda na to iż koło było za słabo przykręcone i po prostu się odkręciło.
 
JA bym tym mechanikom nie odpuścił :twisted:
 
Na pewno mu nie odpuszcze. W poniedziek będę z nim gadał, zobaczymy co powie.
Jeśli chodzi o dowody, że to jego błąd - to on skręceł cały błok silnika, ustawiał zaprłon i rozrząd no i oczywiście przykręcał koło pasowe. Jeśli powie, że ma mnie gdzieś to pewnie i tak mu niczego nie udowodnię. Mogę mu jednak trochę zaszkodzić i rozgłosić jakim jest partaczem. Jeden z przedmówców pytał się w jakim warsztacie naprawiałem samochód - odpowiem dopiero w poniedziałek, po rozmowie z nim. Jak się będzie próbował wykręcić to na pewno się szanownych forumowiczów poinformuje, gdzie samochodów nie naprawiać.

Rozumiem, że nie ma innych czynników, które mogły doprowadzić do odkręcenia się koła pasowego? tylko i wyłącznie niechlujstwo mechanika?.
A co z remontem? Uszkodzone będą tylko zawory, czy może być gorzej (np tłoki)? Dodam tylko, że samochód po prostu zgasł, zadnych większych eksplozji nie słyszałem.
 
Napewno zawory poleciały i to chyba wszystko co mogło sie stać . Ewidentna wina mechanika koło pasowe powinno mięć jakieś zabezpieczenie przed odkreceniem się klin , zaginane naciecie na nakręce
 
75andrew155 napisał:
Napewno zawory poleciały i to chyba wszystko co mogło sie stać . Ewidentna wina mechanika koło pasowe powinno mięć jakieś zabezpieczenie przed odkreceniem się klin , zaginane naciecie na nakręce

W 33 niema takiego zabezpieczenia trzeba tylko dokręcić mocno tą nakrętkę nie pamiętam teraz dokładnej wartości ale mam to gdzieś w danych technicznych.

Uszkodzeniu uległy na pewno zawory czy coś więcej zobaczysz po zdjęciu głowicy zdarza się że pękają też tłoki zależy przy jakich obrotach się to stało.
 
lejek20 napisał:
W 33 niema takiego zabezpieczenia trzeba tylko dokręcić mocno tą nakrętkę

Mój mechanik przed przykręceniem smarował gwint tzw klejem (czerwona farba) aby lepiej trzymała. :wink:
 
AR_33 napisał:
lejek20 napisał:
W 33 niema takiego zabezpieczenia trzeba tylko dokręcić mocno tą nakrętkę

Mój mechanik przed przykręceniem smarował gwint tzw klejem (czerwona farba) aby lepiej trzymała. :wink:

Dla pewności można posmarować specjalną pastą do gwintów ale fabrycznie tego nie przewidzieli tylko dokręcenie odpowiednim momentem.
 
lejek20 napisał:
Dla pewności można posmarować specjalną pastą do gwintów ale fabrycznie tego nie przewidzieli tylko dokręcenie odpowiednim momentem.
Czyli tak czy siak mechanicy tego nie dopełnili
 
75andrew155 napisał:
lejek20 napisał:
Dla pewności można posmarować specjalną pastą do gwintów ale fabrycznie tego nie przewidzieli tylko dokręcenie odpowiednim momentem.
Czyli tak czy siak mechanicy tego nie dopełnili

Tak ewidentnie jest to wina mechanika który to robił. Jak by wszystko było zrobione zgodnie ze sztuką ta śruba nie miała by prawa się odkręcić.
 
75andrew155 napisał:
Czyli tak czy siak mechanicy tego nie dopełnili

lejek20 napisał:
Tak ewidentnie jest to wina mechanika który to robił. Jak by wszystko było zrobione zgodnie ze sztuką ta śruba nie miała by prawa się odkręcić.

I tutaj się z kolegami zgadzam w 100%, mechanik zawinił i dla tego jestem bardzo ciekaw w jakim warsztacie taką fuszerkę odstawiają :roll:
 
Dzisiaj rozmawiałem z mechanikiem i sprawa wygłąda następująco. Przy pierszej rozmowie stwierdził, że koło pasowe się dociąga się na końcu jak samochód jest już złożony ale w końcu się niby przyznał do błędu i stwierdził żebym mu samochód przywiózł. Kiedy zadzwonołem po południu, żeby się umówić na konkrentą godzinę zmienił zdanie i stwierdził, że koło dokręcił i jest niemożliwe aby się samo odkręciło (potwierdził tym samym to co mówiliście). Jednak oczywiście do błędu się nie przyznaje i wszystko zwala na mnie. Twierdzi że to ja odkręciłem koło pasowe. Kiedy go zapytałem po jaką ch.....e miałbym je odkręcać stwierdził: "żeby załozyć osłony rozrządu, bo z kołem pasowym ie da się tego zrobić". Jak widać człowiek ten ma urojenia i zaczyna już totalne brednie wymyslać bo osłony można załozyć bez problemu z założonym kołem pasowym. Kiedy mu powiedziałem, że nawet nie mam takiego klucza, żeby odkręcić koło, to stwierdził że zwykły fi32 wystarczy i każdy go ma. Jak wiadomo ta nakrętka to fi 36 i płaski klucz jest do niczego - potrzebny jest nasadkowy, a takowych w zwykłym markecie się nie dostanie (kiedyś chciałem kupić taki klucz). Jednym słowem facet kręci jak może (zresztą nie pierwszy raz) żey się od remontu silnika wykręcić.
W każdym razie jutro mam rozmawiać z głównym bosem warsztatu. Jednak rewelacji się nie spodziewam, bo jest to słowo przeciw słowu i niczego udowodnić się nie da. W każdym razie jutro się dowiecie gdzie samochodu nie naprawiać.
 
Bądż stanowczy żądając naprawy tego co spierdzielili , postrasz ich rzeczoznawcą
 
Trochę się na nich pokrzyczałem i sprawę częściowo załatwiłem. Głowice mi zrobią, ale sam mam sobie silnik poskładać. Z jednej strony to może nawet lepiej bo tym razem dopilnuje aby było wszystko podokręcane.
W głowicy są skrzywione wszysttkie "dolne" zawory +jeden "górny. Tak przynajmije widać "na oko" ale pewnie wszystkie będzie trzeba wymienić. Jeśli chodzi o tłoki zrobiłem coś takiego: odkręciłem uszkodzoną głowicę, odczepiłem zapłon i zakręciłem rozrusznikiem. Tłoki niby chodziły poprawnie, uszkodzen na ich powierzchni też nie widać. Czy to wystarczy aby się przekonać czy są dobre? Mechnik twierdzi (ale z oczywistych względów mu nie ufam), że w tych silnikach rzadko dochodzi do uszkodzenie tłoków.
No i jeszcze jedno - głowicę odkręciłem bez wyjmowania silnika, tylko jestem ciekaw czy uda się ją w ten sam sposób włożyć. Może być problem żeby dojść kluczem dynamometrycznym. Ktoś już próbował coś takiego?
 
Myślę że tylko zawory są pokrzywione , wydaje się że głowicę powinieneś skręcić bez większych problemów bez wyjmowania całego silnika
 
co do tłoków to bym dobrze sie im przyjzał poniewaz tydzien temu rozbierałem swój silnik bo pekł mi tłok przyczyna nieznana do tej pory ale tez dowiedziałem sie ze tłoki w 16v sa dosc delikatne na uderzenia jaka prawda nie wiem ale ja bym dobrze sie przyjzał wyjał tłoki (odkrecił korbowody i obejzał dokładnie tłoki )
 
Jak chłopaki nie potrafią zrobić dobrze swojej roboty i nie chcą tego w całości naprawić co jest ich obowiązkiem wynikającym z prawa, to niech ci podadzą dane polisy oc warsztaty i ciągnij koszty z polisy, lub niech opłacą naprawę w innym serwisie. Ja bym im nie odpóścił.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra