[164] Problem z klamką

  • Autor wątku Autor wątku zawigrze
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zawigrze

Guest
Dziś drzwi odmówiły posłuszeństwa. Przy kolejnym otwieraniu od środka coś jakby przeskoczyło i klamka chodzi ale drzwi ani drgnął. Z zewnątrz też nie da się ich otworzyć. Problem dotyczy drzwi kierowcy. Ktoś może to miał? Czy możliwe że to tylko kwestia linki od klamki, która się wyrwała lub coś w ten deseń. No i jak tam się dobrać, jak drzwi nie chcą się otworzyć.
 
Stało się to na pewno z powodu silnego mrozu,też miałam taki przypadek w ubiegłym roku w moim przypadku linka tylko przymarzła,po wjechaniu do ciepłego garażu wszystko wróciło do normy.
 
Jak nie może otworzyć drzwi to boczek też jest problem ściągnąć.
 
Chyba lepsze rozwiązanie wjechać na pewien czas do ciepłego garażu!

- - - Updated - - -

Jeśli nie ma garażu przynajmniej może jakiegość parkingu podziemnego gdzie tłum ludzi z zakupami ogrzewa atmosferę.
 
Już próbowałeś,jeśli tak to rzeczywiście mogła zerwać się linka ale w tedy z zewnątrz powinno puścić.
 
Też mam taki problem tylko że z 3 drzwiami hehe. Jedyny plus tego to ze gdy jest trochę cieplej to puszczają.
 
Podepnę się i odświeżę temat.. w 164 to chyba właśnie mankamentami są te cholerne klamki. Dziś byłem posprzątać autko, bo trochę gratów się nazbierało i co się stało? Pękła linka, bo drzwi od wewnątrz się nie otwierają. Całe szczęście, że klamka zewnętrzna działa, wiec wystarczyło otworzyć szybę i już byłem na wolności (choć z tym tez tak łatwo nie było, bo szyby zamarzły i musiałem czekać aż w środku się trochę nagrzeje i odpuści lód)
Nie mam na chwile obecną garażu do którego mógłbym wjechać i zdjąć obicie drzwi żeby to naprawić, wiec jest mały problem.. bo przy takim mrozie nie chce mi się w ogolę dłubać więc na razie będę jeździł tak.
 
Alfę trzeba traktować z delikatnością a Ty tak od razu szarpiesz za klamkę.
 
Alfę trzeba traktować z delikatnością a Ty tak od razu szarpiesz za klamkę.
Problem w tym Anet, że odkąd posiadam tą Alfę, szarpnąłem za klamkę maksymalnie może z 2 razy (wiadomo, zdarza się każdemu), a dziś właśnie było bardzo delikatnie i niestety linka się zerwała albo spadła.
Może być też dlatego, że ostatnio były mocne mrozy, dziś odwilż do +2 a teraz nie dawno jak bylem przy aucie to było z kolei -2 i może po prostu linka podczas mrozu nie wytrzymała.
 
Ale ja przecież żartowałam,pod względem zamarzania klamek i zamków jest to najgorszy znany mi samochód.
 
w klamkach wew.jest taki plastik z sprezynka -i jesli przynajmniej raz na 2 lata tego nienasmarujesz to plastik twardnieje i zaczep sie wysuwa. :)
 
pod względem zamarzania klamek i zamków
Szczerze jak mi drzwi przymarzną to boje się pociągnąć za klamkę.. to akurat jest bolesna prawa.


w klamkach wew.jest taki plastik z sprezynka -i jesli przynajmniej raz na 2 lata tego nienasmarujesz to plastik twardnieje i zaczep sie wysuwa.
Rafał, czyli sugerujesz, że po prostu ten zaczep się wysunął? Dzięki za informacje, podjadę do kogoś na garaż to porozbieram każde drzwi i nasmaruje, żeby mieć spokój chociaż na trochę.
 
Nigdy nie miałem problemu z otwarciem drzwi pomimo tego że parkuję pod chmurką. Podstawa to odpowiednia konserwacja w szczególności gdy auto ma kilkanaście lat. Po kupnie przesmarowałem wszystkie mechanizmy w drzwiach. Warstwa smaru na elementach metalowych zabezpiecza , nawet jeśli woda dostanie się do mechanizmu to i tak nie ma szans aby lód zablokował zamek.
 
Problemów z otwarciem nie ma ale nie raz są problemy z zamknięciem drzwi.

- - - Updated - - -

Niejednokrotnie trzeba poczekać aż zagrzeje się troszkę w środku i problem ustaje.
 
Warstwa smaru na elementach metalowych zabezpiecza , nawet jeśli woda dostanie się do mechanizmu to i tak nie ma szans aby lód zablokował zamek.
Zamki to i mi nie zamarzają, nie mam problemu z otwarciem bądź zamknięciem drzwi... Problem polega na tym, że same drzwi klamką jest ciężko otworzyć i często zdarza się, że właśnie ten plastik od klamki spada. Spróbuje tego patentu co napisał Rafał :)
 
Ale musicie mi przyznać rację że jest to jeden ze słabszych punktów naszych belli.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra