[33] Jak wyciągnąć silnik

  • Autor wątku Autor wątku dosman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dosman

Guest
To pewnie zabawne ale nie wiem jak wyciągnąć silnik boxerek. skrzynię już odłączyłem.
Proszę też wszystkich o pomoc w rozebraniu silniczka i złożeniu. Jeśli możecie to porady i jakieś pogladowe foto poproszę na maila dosman@wp.pl.

dzięki
 
jak odpiołes skrzynię? :D skrzynia i silnik wisza na jednej poduszce. Druga poduszka jest z przodu na belce. odkręcasz dwie śrby od spodu( na środku belki) i silnik juz nie trzyma się na niczym, jeste jeszcze z prawej strony wspornik przykrecony do nadwozia(2 śruby). Oczywiście wydech, sprzęgło, instalację, układ chłodzenia odpinasz i go wyciągasz albo do dołu albo do góry, jak ci bedzie lepiej.Dla wygody najlepiej wymontować też chłodnice i grila. To boxer 8V czy 16V?? Mam trochę zdjeć z remontu 8 i 16 więc coś mogę ci podesłać może akurat się przydadzą. Manuale możesz pobrać na www.alfaclublubelski.vgh.pl w dziale DOWNLOAD W razie jak by któryś plik niedał się pobrać to pisz GG : 2757076. No i w razie jak byś miał jakieś pytania. Pozdrawiam
 
ponawiam temat - w sobote przyjezdza do mnie klien t po silnik z Imoli - ta juz od miesiąca stoi na kołkach zastanawia mnie jak wyciągnąć silnik i wrzucić go na przyczepke lub do bagaznika nie mając spacjalnie sprzętu ??
obok jest market wiec myslalem nad jakimś widlakiem ale nie wiem czy da rade. Czy sam silnik lub z skrzynią są bardzo ciężkie ? jak można to delikatnie opuścić na ziemie bo jak wspomniałem nie mamy czym podnieść :/
 
Silnik dwie osoby bez jakiegoś zmęczenia wynoszą. Myśle 3 osoby i silnik z skrzynia wynosicie.
 
Za kolektor dolotowy i heja, myślę, że tak najwygodniej;) nic się nie urwie:) Trochę łatwiej by było zrzucić najpierw skrzynie a później targać sam silnik ale ku temu pewnie nie masz warunków...
 
jeśli nie zależy ci na blachach przedniego pasa ,to zrób tak jak ja wyciąłem wszystko tak jak na zdjęciu i za pomocą dwóch breszek metalowych (rurek lub cokolwiek innego ) wsunąłem je pod cylindry z jednej i drugiej strony potem delikatnie nacisnąłem i wysunąłem silnik z walka głównego , później cięglem silnik do przodu (zrobiła się pochylnia ) i silnik leciutko zjechał na ziemie -zero uszkodzeń ,zero wysiłku powodzenia ;)
ps linie czerwone to miejsce wsadzenia breszek ,rurek metalowych ;)
sposobwyciagnieciasilni.jpg
 
Z boxerem jest tyle dobrze że można go złapać za głowice i miło sie go przenosi :)
 
jeśli nie zależy ci na blachach przedniego pasa ,to zrób tak jak ja wyciąłem wszystko tak jak na zdjęciu i za pomocą dwóch breszek metalowych (rurek lub cokolwiek innego ) wsunąłem je pod cylindry z jednej i drugiej strony potem delikatnie nacisnąłem i wysunąłem silnik z walka głównego , później cięglem silnik do przodu (zrobiła się pochylnia ) i silnik leciutko zjechał na ziemie -zero uszkodzeń ,zero wysiłku powodzenia ;)
ps linie czerwone to miejsce wsadzenia breszek ,rurek metalowych ;)

to te rurki oparłeś tylko i wyłącznie na tej belce dolnej ?? pomysł dobry w sumie! Tylko sam tego nie robilem wiec nie wiem czy tak łatwo nawet wyciągnąć silnik od skrzyni i odkrecic kolektro wydechowy.
 
Demontujesz maskę komory silnika. Silnik odkręcasz od skrzyni biegów 8 śrub, przedniej belki oraz stabilizatora na podłużnicy 2 śruby. Oczywiście wszystkie przewody w wydechowymi włącznie. Nie odkręcaj poduszki górnej skrzyni biegów a jedynie tylną poduszkę. Silnik łapiesz za kolektor ssący z obu stron. Potrzebujesz wyciągarki, podczas wyciąganie poruszaj silnikiem na boki tak by wyskoczył z wałka skrzyni biegów. Miłej zabawy.
 
to te rurki oparłeś tylko i wyłącznie na tej belce dolnej ?? pomysł dobry w sumie! Tylko sam tego nie robilem wiec nie wiem czy tak łatwo nawet wyciągnąć silnik od skrzyni i odkrecic kolektro wydechowy.

uwierz mi łatwo ,sam tez bym dal sobie rady ;) warto to wyciąć bo i miejsca i łatwiej
 
silnik wyjęty.... kupa pieprzenia się była... w końcu silnik zostal wyjęty razem ze skrzynią i dopiero poza autem rozczłonowana skrzynia od silnika.... wycieliśmy cały przód łącznie z belką dolną - choć cięzko było ją przeciąć - w końcu po wielu nie powodzeniach obcielismy śruby po bokach. żeby odmontować skrzynie trzeba było wywalić wydech i ciachnąć piłą śruby od dołu bo byśmy się do wieczora nei wyrobili. silnik cięzki jak byk jednak choć potem 2 osoby go podniosły i w 3 do bagażnika samochodu.
zajęło to od godziny 9 do 16:30 około przy użyciu kluczy płaskich nasadowych, grzechotek no i kątówki ale tej najwiekszej z dużą tarczą - przydała by się też taka mała.... no ale jakoś poszło... zdjęc za bardzo nie mam bo w sumie nei ma czego - poprzednio załączone wystarcza nic nowego w tej kwesti chyba dodać nei mozna...
 
Trochę po barbarzyńsku :) ale ważne że się udało, swoją drogą kiedyś w ciągu jednego dnia rozebrałem całą 33-kę, bez użycia kątówki, została goła karoseria.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra