[159] temperatura spada podczas włączenia nagrzewnicy

Rejestracja
Kwi 26, 2016
Postów
58
Lokalizacja
Radomsko
Auto
ALFA 159 2.0 JTDm 170 KM
Witam wszystkich serdecznie nie znalazłem tematu więc zakładam swój , posiadam Alfę 159 2.0 JTDm 170KM i mam problem , auto rozgrzewa się do 90 stopni trzyma temperaturę jechałem trasę 100 km i nic cały czas równiutko 90 stopni .. ale gdy tylko włączę nawiew temperatura spada nawet do 70 stopni ... wyłączę nawiew temperatura znów rośnie .. To jest normalne ? też tak macie ?
 
ja mam tak ze jak dam zimny nawiew to 90 wpada od razu a jak wlacze np cieplo to nie ma szans nie wbija 90 walczy w granicach 70-80 i tak caly czas dlatego ostatnio ciagle jade ze tak powiem w chlodni xD
mechanik stwierdzil termostat ale tez przy okazji powiedzial ze "one tak maja ze sie nie dogrzewaja" a zna sie na Alfach. Koszt termostatu cos ok 400zl mi mowil.
Pozdrawiam
 
no ja tak samo jeżdżę w chłodni bo nie dobije w żaden sposób do 90 :/ ale dziwne , że bez nawiewiu dobija tych 90 więc jakby termostat działa prawidłowo .. a jak jedziesz i wbijesz luz obroty Ci falują ?
 
Macie termostaty do wymiany. Koszt samego termostatu to max 250 zł.
 
w Gdansku ta cena jest chyba x2. a co do fal nie faluja mi
 
To zobacz ile kosztuje termostat... Chyba że 400 to koszt razem z wymianą i nowym płynem.
 
A no tak nie zauważyłem ze napisałeś "sam termostat" pardon my friend :)
 
więc trzeba wymienić termostat.. a co do fal Panowie możliwe , że przez akumulator falują obroty na jałowym biegu podczas jazdy ? bo gdy stoję autem nie falują chodzi idealnie równo ...
 
no ja tak samo jeżdżę w chłodni bo nie dobije w żaden sposób do 90 :/ ale dziwne , że bez nawiewiu dobija tych 90 więc jakby termostat działa prawidłowo .. a jak jedziesz i wbijesz luz obroty Ci falują ?

Ja mam tak że mi obroty na zimny silniku podbija na tak koło tysiąca. Radzę sobie z tym ze wyłączam nawiew i jest git, jak się troszkę zagrzeje to włączam i już obroty są o.k.
Faktycznie jak ogrzewanie jest wyłączone to dość szybko jest te 90 na zegarze, nie mylić że tyle jest na silniku, bo tak nie jest sprawdzone komputerowo. Jak włączę z powrotem ogrzewanie przy tych 90 to faktycznie spada tak o jedną kreskę, ale dość szybko wraca na 90. Może faktycznie uciebie coś z termostatem jest.
Dodam że kiedyś też wydawało mi siłę że termostat mam do wymiany bo długo do tych 90 się nagrzewał poczym spadała temp. ale wróciło po jakimś czasie do normy. Nie wiem co to było, termostat cały czas oryginał nie wymieniany do dziś.
 
A jak sprawdzic komputerowo ?
Bo ja tylko na tym wskazniku szczerze sprawdzam.
Mnie to wlasnie dziwi ze podczas jazdy normalnie spada temp.
W poprzednim samochodzie czyli fabia 1.4 z gazem normalnie rozgrzal sie i trzymal temp.
 
Ja mam tak że mi obroty na zimny silniku podbija na tak koło tysiąca. Radzę sobie z tym ze wyłączam nawiew i jest git, jak się troszkę zagrzeje to włączam i już obroty są o.k.

Przecież to jest totalnie bez sensu - ecu po to podbija obroty na zimnym silniku, żeby się szybciej nagrzał (i przepompował olej itd gdzie trzeba), a ty mu na siłę je zbijasz?
 
Nie po to żeby szybciej się nagrzał tylko dawka paliwa jest zwiększona żeby umożliwić rozruch (u mnie zaraz po rozruchu jest tak ~ 1000-1050 obr/min) a potem obroty są podwyższone żeby przezwyciężać zwiększone opory silnika. Olej po ~ 1 sek dociera już do wszystkich węzłów smarowania.
 
Czy robi to po to, żeby się szybciej nagrzał, czy szybsze nagrzewanie jest efektem ubocznym - nie ma to znaczenia, każdy silnik robi dokładnie to samo. Jak sztucznie ten proces ubijasz, to nic dziwnego, że rozgrzewanie trwa długo.
 
Czy robi to po to, żeby się szybciej nagrzał, czy szybsze nagrzewanie jest efektem ubocznym - nie ma to znaczenia, każdy silnik robi dokładnie to samo. Jak sztucznie ten proces ubijasz, to nic dziwnego, że rozgrzewanie trwa długo.

Sterownik podbija obroty bo mu prądu brakuje jak są włączone wszystkie możliwe obiorniki a w szczególności PTC.
Wyłączenie nawiewów daje bardzo dużo dla nagrzewania silnika i przy -5 na zewnątrz po około 7-8km można mieć już 90stopni na silniku. (Mówię o dieslu)
Włącz natomiast ogrzewanie wnętrza to przejedziesz 20km i dalej nie będziesz miał 90 (w zależności od stylu jazdy, zakładam tu spokojną jazdę gdy silnik nie rozgrzany). Najpierw nagrzeje Ci się wnętrze do zadanej temperatury a dopiero potem silnik.
 
Ostatnia edycja:
Może w dieselu faktycznie jest to problematyczne - moje obie benzyny nagrzewają się bez kombinowania, ale przyjmuje do wiadomości ze w wysokoprężnych może być inaczej :)
 
Dokładnie tak jest jak pisze grysiek.
Sprawdzone w praktyce, tak jak napisałem wcześniej.
Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra