Ile kilometrów przejechaliscie swoja Alfa.

Lesio

Nowy
Rejestracja
Lut 10, 2007
Postów
1,905
Wiek
41
Lokalizacja
Radom
Auto
Subaru Forester XT, Mini Countryman CS
Interesuje mnie ile lat, kilometrów maja wasze Alfy, ktorymi wlascicielami jestescie i czy macie za soba jakies poważniejsze naprawy (silnik, skrzynia itp.)
 
Lesio napisał:
Interesuje mnie ile lat, kilometrów maja wasze Alfy, ktorymi wlascicielami jestescie i czy macie za soba jakies poważniejsze naprawy (silnik, skrzynia itp.)

No to ja pierwszy (sam nie napisałeś ile cyknąłeś swoją :>>> ).

Półtorej roku, 30 tysięcy, jestem łącznie czwartym właścicielem (dwóch Niemców i mój kolega z bloku), przbieg auta 122 tysiące, licznik nie kręcony 100% (kolega przywoził razem z książką serwisową z Niemiec). Poważniejszych napraw brak.
 
Co do mnie to jestem I wlascicielem, przejechane 208000. Mam ja juz 10 lat a z poważnijeszych napraw to tylko remont silnika po zalaniu. Zassala sie woda z wielkiej kaluzy i zlamal sie korbowód ot taki niefart a tak narazie jezdzi i sprawia duzo przyjemnosci swojemu wlascicielowi.
 
w pazdzierniku bedzie 2 lata. ja przejechalem 19 tys do dzisiaj, bylo 140 tys, teraz jest 159.
jestem 3cim wlascicielem, poprzedni byli z krainy bmw, pierwszy z nich pamietal musoliniego :)
o remontach nic mi nie wiadomo.
 
Ja jestem IV właścicielem, przebieg całkowity 268 400 i nie mam pewności czy nie jest wahnięty do tyłu. Kupiłem go w marcu br. z przebiegiem 264 000 Silnik bez remontu, poważniejsze naprawy to sprzęgło za mojej kadencji. Ogólnie II własciciel zaliczył tym autem dach. Od nowości z hakiem więc łatwego życia nie miała. Poprzedni właściciel (III) był szczery i nie uczył się na pamięc wiersza "Jechał dziadek w niedziele do kościoła". Ciągał nią przyczepy i był nią w Hiszpanii. Poobijana była z każdej strony(dalej jest), II własciciel założył LPG, trzeci coś tam w niej pozmieniał. Ja jeszcze wymieniałem wahacz prawy dolny.
Rok produkcji 1992, oddany do eksploatacji w 1993 roku na firmę Rolbo w Warszawie, potem znalazła się w Toruniu, a potem we Wrocławiu.
 
Z moją Bellą jesteśmy razem od 2001 roku jestem 3 właścicielem, wcześniej jeździła po niemieckich drogach, kiedy ją kupiłem miała 91 tyś. (udokumentowane), obecnie ma przejechane 131 tyś. W zeszłym roku zrobiłem kapitalny remont silnika ( przekręcona panewka główna na wale :P).
 
ja mam swoja od stycznia br II wlasciceiel kupina z przebiegiem 101000 a teraz ma zrobione 109000 i robione przy niej: wymiana rozrzadu, oleje, plyn hamulcowy, filtry, odgrzybianie klimatyzacji, i inne pierdolki ktore tzreba raz na jakis czas wymienic. A z powazniejszych to naprawa dachu po wybryku jakiegos wandala ktory mi poskakal po dachu i tyle :mrgreen:
 
KUpiłem chyba rok temu, miała 120 tyś przebiegu, teraz ma 135 tyś, jestem 1 właścicielem w Polsce, w Hollandii miała 2 właścicieli.
Pierwszy właściciel serwisował ją do 1998 roku. Według papierów i przebiegu ten 2 prawie nią nie jeździł, musiała długo stać gdzieś w zaroślach bo silnik był zielony. Kupiłem ją od handlarza z woj.lubuskiego.
 
Ja mam na liczniku 124.000 z tego moje jest 30 tyś. przez 4 lata / w tym rok w szpitalu/.Przyjechała od Helmuta,a w polsce jestem drugim właścicielem.Poważnych napraw brak / odpukać /. :)
 
Ja przywiozłem swoją z Monachium w lutym 2005roku, miała przejechane 124000km, teraz ma 167000km, rocznik 99. Kupiłem od pierwszego własciciela.
W tym czasie wymieniłem wszytkie wahacze przednie, przednie amortyzatory, sprezyny na eibacha -30mm, rozrząd, kilka razy olej i filtry, płyn hamulcowy, chłodniczy, raz napełniałem klime, raz uszczelka pod pokrywą zaworów i oczyszczanie i zabezpieczenie podłogi przed korozją z dwóch stron, nowe opony i felgi 16 letnie, nowe opony zimowe. I to chyba tyle :) zaliczyłem nią wypady do niemiec, austrii, chorwacji, no i troche po Polsce :) z alfki jestem bardzo zadowolony a silniczek daje sporo satysfakcji osiągami i rachunkami na stacji benzynowej :)
 
Ja moją mam od kwietnia. Przebieg 97000 z czego 4 tyś. moje. Właścicieli miała mnóstwo (prawie jak "panienka" przy drodze). W wyniku niedbalstwa poprzednich "właścicieli" wychodzą teraz różne pierdoły, na szczęście tylko pierdoły.
 
Swoją alfą śmigam od listopada 2005 roku i jest to moja pierwsza ALFA, wcześniej jeździła po niemieckich drogach. Kupiłem ją z przebiegiem 245 tyś km, a na dzień dzisiejszy ma już przejechane ponad 300tyś.

Wymieniłem w niej : Sprzęgło, tarcze hamulcowe, chłodnice, wahacze przednie, końcówki drążków kierowniczych, gumowe osłony na przegubach, łożysko przednie prawe,olej w skrzyni biegów, no i olej silnikowy + filtr powietrza,filtr oleju chyba 5 lub 6 razy

dzięki niej zawsze dojeżdżam do celu i to często przed czasem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
Moja krajowa, jestem 2 właścicielem. Kupiłem ją na początku czerwca 2006r, miała wtedy 153000, dzisiaj przekroczyłem 180000. Nie powiem, ze nie miałem z nia problemów, wymieniłem całe zawieszenie (jeszcze nie do końca), a trzeciego dnia po zakupie staneła mi na srodku drogi i pojechała na lawecie do serwisu ;// Nie miałem jej wtedy 4 dni i naprawdę zdołowałem się troszkę.. :((( Teraz już przyzwyczaiłem się do jej fochów i humorków i śmigam dalej.
 
ja przejechalem uz moja 33 juz jakies 50tys km .. :) i chce wiecej i wiecej i wiecej !! :D
 
Ja swoja kupilem w marcu zeszlego roku od pierwszego wlasciciela z wloch, miala ok 150tys dzis ma ok 205tys w tym czasie wymienilem rozrzad, oleje i filtry, tarcze i klocki przednie. Usterka ktorej nie potrafie usunac to katowanie sie przednich szyb przy ich zamykaniu (probowalem cos z tym zrobic ale nie potrafie) i cos z klima stalo sie w zime bo nie dziala (gdzies jest dziura). Bym zapomnial jak kupilem auto to nie dziala mi abs - kazdy diagnosta gada cos innego i nie potrafie dojsc co jest nie tak...(nie jest mi az tak potrzebny aby naprawiac to i wydawac kase metoda prob i bledow)
 
Moją kupiłem w kwietniu tego roku. Miała przebieg 203 tyś. a teraz ma 208tyś . Nc nie musiałem wymieniać bo oprzedni właściciel dbał o nią i wszystko było zrobione ( mam kwity na wszystko). Leję pa;iwko i jeżdzę :lol:
 
Ja moją Alfunię kupiłem w holandii rok temu ze stanem licznika 137 kkm - dzisiaj 153 kkm, jak na moje oko 100% bezwypadkowa.
Do tej pory:
- rozrząd, tarcze z przodu, klocki, olej i wszystkie filtry 2 razy
- obsługa klimy
- termostat
- wahacze górne
- wahacze wzdłużne tylne
- konserwacja podwozia (strasznie słabo zabezpieczone)
- teraz zaczęło klekotać koło napędu paska wielorowkowego ale odkładam wymianę na późniejszy termin.
 
Poprzednią alfę (AR156 1.6TS rocznik 2000) kupiłem jako drugi właściciel z przebiegiem 40tys km zrobiłem nią 100tys km w 4 lata i nie miałem żadnych problemów i awarii - tylko same planowe przeglądy:
-rozrząd + wariator 2 razy
-klocki hamulcowe 2 razy
-tarcze hamulcowe
-świece + przewody
Zaraz po zakupie wymieniłem z przodu wahacze i drążek stabilizatora bo miały dość duże luzy. wymieniłem jeszcze potłuczone halogeny.
Obecna kupiłem jako nową w XII2005 i zrobiłem do dzisiaj 60tys km.
Nigdy nie miałe żadnej awarii unieruchamiającej samochód- wykonywałem tylko planowe przeglądy. Na gwarancji miałem wymienioną turbinę (nie była uszkodzona ale hałasowała), reflektory przednie (zmatowiałe szkła), siłownik hydrauliczny sprzęgła (przeciek).
 
Nasza jest już z Nami nie całe dwa lata przebieg 144 tys. z Tego 19 tys. zrobione przez nas:]
z usterek to tylko :
termostat
reszta to rzeczy eksploatacyjne typu świece przewody tarcze klocki
aha i czeka mnie chyba wymiana sondy
jak narazie stwierdzam że mechanicznie jest doskonała i jak na razie bez awaryjna
 
Al Bundy kiedyś napisał:

"sprzedam Dodge'a - przebieg,lakier i olej oryginalny" :D

a tak serio to jak miał bym napisać co się wydarzyło to ..... Kupiłem ją 2 i pół roku temu od młodego gostka z kasiastej dzielnicy w Kluczborku (wcześnie 2 w dojczlandach), akcja była szybka - szukałem czegoś a'la 20v turbo albo beemwei 750 aż tu nagle - BACH, na allegro jest moja QV-eja! Anons był zaskakująco pozytywny, bezwypadkowa, nie wciąga oleju, alarm i właśnie tych rzeczy w niej nie było! :) Alarm....cyt."no gdzieś jest"....olej? cyt."dolałem do pełna jak ją kupiłem" a to że leżała na boku lub przytarła rów okazało się kilka dni później (zawiecha/rama ok, ale slady na kilku elementach).Moja przygoda zaczęła się niewinnie....od "fahmanów" z gazowni - mimo iż jestem przeciwnikiem obcych rąk na moich autach a szczególnie Alfy chciałem być fair i aby nie utracić gwarancji na instalacje pojechałem na przegląd gdzie panowie mi tak zestroili silnik (odcięcie było ustawione na 8500 obr!) że się obróciła panewka iiii sięę zaczęęęełłłłooooo DZIĘKI CHŁOPAKI - przez waszą głupotę, nauczyłem się tego silnika na pamięć :D Opcja - remont kpl. za 7 tyś albo dół za ok 4 lub samemu - wybrałem opcję sam na sam z problemem. Udało się. Potem był klimatronik,łożyska na MCp, tuleje, 6x żarówki ;) teraz sprężyny (ventura), centralny i inne pierdoły.
jednym słowem - doświadczyła i doświadcza mnie na co dzień :)

Teraz ma 200 tyś (wnętrze silnika, zawiechy i innych części jak by to potwierdzają) ale sądzę, że jej realny przebieg to ok 300 tyś (śruby na liczniku od tyłu same z siebie nie rdzewieją :D)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra