ja jeździem 159 3.2 v6 Q4...
i calkiem fajnie

ogolnie to bylo pierwsze auto ktore mialo powyzej 200 koni i nim jechalem ( a tu 260), wiec mialem podwojna radoche, a co do katowania.... - moglem!! nie jechalem nawet z wlascicielem tego auta
czulem sie w niej jak w domu, tez ze to full opcja i w ogole, foteliki mi sie bardzo podobaly!
co do dynamiki to mnie nie powalila taka moc... to i moglaby lepiej isc!
ale dzwiek tej v6 rewelacja!
a więc wuja mnie odwiedzil, 159 sportwagon kolor kakao, 1,9 MJTD pojezdzilem, i juz ojca przekonuje na to auto, ojcu bardzo sie spodobal, wiec moze powiekszymy rodzine, bedzie w garazu 156 i 159!
prowadzi sie rewelacja te 150 kucy jak dla mnie starczylu na dynamiczną jazde, wuja ma w planach jeszcze chipa 30 konnego, robionego u dealera tak ze na gwarancji po tym to w ogole bedzie pieknie!
srodek mnie strasznie sie podoba, on mial akurat jasny, bez z takim odcieniem szarosci, troche brazu lekkiego, ogolnie bardzo zachecal, fotele z zamszu, pozycja za kierownica dla mnie 10, czulem sie bardzo swobodnie!
kozackie auto!