[159] [159] Proszę o pomoc przy wyborze silnika

vvmkrkw

Nowy
Rejestracja
Maj 9, 2013
Postów
25
Lokalizacja
Kraków
Auto
159 SW 2.4 JTDm
Witam,
po pierwsze, jako nowy alfaholik, dzień dobry wszystkim, a po drugie:
Przymierzam się do nabycia AR159 i w związku z tym, proszę o pomoc:
Mój roczny przebieg to ok. 15.000km. Autko jest mi głównie potrzebne na trasie praca-dom, więc w mieście. Do tego sporadyczne wypady i wakacje ciągnąc za sobą przyczepę kempingową.
Jaki silnik wybrać?

1.8 MPi - wg forum ogólnie za słaby, więc w połączeniu z przyczepką pewnie nie ma większego sensu?
1750 TBi - nie stać mnie
1.9 JTS - ?
2.2 JTS - ?
3.2 JTS - nie stać mnie
1.9 JTDm - 120 KM pewnie za słaby do przyczepki, a 150 KM ?
2.0 JTDm - nie stać mnie
2.4 JTDm - niestety mnie nie stać :(

Czy przy takim względnie małym rocznym przebiegu kupowanie diesela ma sens? Czy pogodzić się z trochę większym spalaniem ( pewnie rzędu 3-4 l ) i jednak zainwestować w benzynę? Czy biorąc pod uwagę cenę paliwa/koszty serwisowania wyjdzie na to samo?
Dodam, że budżet nie jest wielki, w grę wchodzą modele z początku produkcji, więc silniki 1750 TBi i 2.0 JTDm od razu odrzuciłem.

Przesiedziałem na forum dziś od rana i nie znalazłem podobnego tematu, jeżeli takowy istnieje, to proszę o podanie linka a nie ruganie mnie od razu :)

Oczekuje wsparcia :)


 
Obszerną dyskusję (może nawet dwie) znajdziesz na pierwszej stronie działu o 159. Wątpię, żeby komuś chciało się jeszcze raz wywody powtarzać ;)
 
bierz 2,4 JTDm, auto bardzo żwawe a spalanie poniżej 10 litrów ( co prawda nie stoję w korkach)
 
Najpierw to może podaj budżet, to się dowiemy, czy w ogóle jest co myśleć o AR 159 :), bo jak masz kupić 1.9 JTDm za 22 900 z 2007 roku, z przebiegiem 80 000 km, to lepiej poszukaj czegoś innego ;)


Pozdrawiam
 
Gadanie że alfy nie kupi się do 25 tys bzdura, taka sama loteria gdy kupuje się za 40 tys jak za 25 :) mój znajomy kupił za 23900 1.9 jtdm 120 km (owszem mniej wrażeń, ale wg mnie silnik mniej kłopotliwy jak 150) z 2006 roku 112000 przebiegu serwisowana wyśmiałem go jak pokazał mi książke ale razem dzwoniliśmy do serwisu alfy we wrocaławiu do 98 tys była serwisowana i skończył serwis się w 2012 roku. Autko śmiga i cieszy jazdą bez problemu. Więc gadanie że alfy sie nie kupi za niską cenę to nie prawda. Grunt to cierpliowość i oglądanie auta z miernikiem i zimną krwią :)
 
Gadanie że alfy nie kupi się do 25 tys bzdura, taka sama loteria gdy kupuje się za 40 tys jak za 25 :) mój znajomy kupił za 23900 1.9 jtdm 120 km (owszem mniej wrażeń, ale wg mnie silnik mniej kłopotliwy jak 150) z 2006 roku 112000 przebiegu serwisowana wyśmiałem go jak pokazał mi książke ale razem dzwoniliśmy do serwisu alfy we wrocaławiu do 98 tys była serwisowana i skończył serwis się w 2012 roku. Autko śmiga i cieszy jazdą bez problemu. Więc gadanie że alfy sie nie kupi za niską cenę to nie prawda. Grunt to cierpliowość i oglądanie auta z miernikiem i zimną krwią :)

Kolego 159 z tymi silnikami jest najwięcej, są słabe pod względem mocy i osiągów... więc są najtańsze :)
 
ale przyznaj, 8V nie ma klap wirowych i tego typu dolegliwości jest mniej kłopotliwy, mam w rodzinie W211 170 koni i czy aż taka różnica jest hmm owszem ale łba nie urywa, ale do jazdy 120 km śmiało, jeździłem peugotem 307 sw 2.0 hdi 90 koni i na pewno myślicie że tym się nie dało jechać, wręcz przeciwnie odważnie radził sobie na drodzę wystarczyło go przytrzymać na obr i tez jechał :)
 
Nie ma co kombinować, tylko brać klasycznie 1,9 JTD 16V 150 KM. Wybór egzemplarzy niemały, silnik znany i lubiany.
 
Gadanie że alfy nie kupi się do 25 tys bzdura, taka sama loteria gdy kupuje się za 40 tys jak za 25

Ależ na tym forum nikt nie twierdzi, że "się nie kupi". Kupi się, kupi. Inna sprawa, co się konkretnie za te pieniądze kupi - ale się kupi, :)

Nawet będzie podobne do 159 z wyglądu.
 
ale przyznaj, 8V nie ma klap wirowych i tego typu dolegliwości jest mniej kłopotliwy, mam w rodzinie W211 170 koni i czy aż taka różnica jest hmm owszem ale łba nie urywa, ale do jazdy 120 km śmiało, jeździłem peugotem 307 sw 2.0 hdi 90 koni i na pewno myślicie że tym się nie dało jechać, wręcz przeciwnie odważnie radził sobie na drodzę wystarczyło go przytrzymać na obr i tez jechał :)

Standardowe wypowiedź właścicieli słabych diesli.... ;) Dieslem się nie jeździ trzymając go na obrotach - to nie jest naturalna jazda. Dieslem się jeździ momentem obrotowym.
Klapy wirowe to temat znany i łatwy do usunięcia.
Poza tym 8V pali tyle samo co 16V. Przemawia za 8V cena - są tańsze, ale jeździć to nie ma czym. Czy trwałość? Nie wiem - nie mam porównania.
 
bierz 2,4 JTDm, auto bardzo żwawe a spalanie poniżej 10 litrów ( co prawda nie stoję w korkach)

powinienes zaznaczyc ze takie spalanie tylko w trasie ;) 2.4 to nie jest tanie w eksploatacji auto, wiec nie ma sensu sugerowanie kupna komus, kto zaklada z gory oszczednosci (i sam wyklucza ten silnik na poczatku :)

kolego czy jest sens kupowania dizla czy nie, to zalezy naprawde od indywidualnych upodoban - co kto lubi. Wg mnie dawno kryterium przestalo byc kto ile jezdzi (typu jak trzaskasz km to bierz dizla...).
Jak chcesz duzy moment, mniejsze spalanie, to bierzesz dizla. Trzeba na poczatku ogarnac kilka spraw w tych silnikach, ale potem jak dorwiesz dobry model, to posmiga dlugo (np 150 km 1.9 - jesli masz przyczepke to 1.9 jest optymlany bo tu moment ma znaczenie)
Roznica w spalaniu powinna zrekompensowac z nawiazka serwis, ktory w dizlu jest drozszy niz w benzynie.
 
Ostatnia edycja:
to co mają powiedzieć ludzie którzy jeżdżą samochodami poniżej 100 km po prostu zaliczana jest do zawalidróg według was, jeżdżąc tym 150 konnym silnikiem znanym i lubianym i wgl, połowa z was tego nie wykorzystuje bo 150 uzyskujecie przy 4 tys obr wiec to taka rakieta nie jest, nie wierze że cały czas kręcicie go do 4 tys :) nie bronie tutaj w żadnym wypadku silnika 120 konnego owszem jest słabszy ale to nie jest ogromna różnica żeby 8V odradzać i dyskwalifikować gdybyś porównał 120 do 170 czy do 200 km owszem ale 30 koni ogromnej różnicy nie robi. Wiem bo jeździłem wieloma samochodami i to 150 tak czy inaczej nie robi wrażenia tak samo jak i to 120 :)
 
Ostatnia edycja:
to bierz 8V.Ja tez podczas zakupu nie patrzyłem czy będzie to 8V czy 16V.Zalezy kto czego potrzebuje.Ja tez rakiety nie potrzebowalem
 
to co mają powiedzieć ludzie którzy jeżdżą samochodami poniżej 100 km po prostu zaliczana jest do zawalidróg według was, jeżdżąc tym 150 konnym silnikiem znanym i lubianym i wgl, połowa z was tego nie wykorzystuje bo 150 uzyskujecie przy 4 tys obr wiec to taka rakieta nie jest, nie wierze że cały czas kręcicie go do 4 tys :) nie bronie tutaj w żadnym wypadku silnika 120 konnego owszem jest słabszy ale to nie jest ogromna różnica żeby 8V odradzać i dyskwalifikować gdybyś porównał 120 do 170 czy do 200 km owszem ale 30 koni ogromnej różnicy nie robi. Wiem bo jeździłem wieloma samochodami i to 150 tak czy inaczej nie robi wrażenia tak samo jak i to 120 :)



A ar 159 różnica w dynamice między 8V a 16V jest b. duża... a że Ty jej nie dostrzegasz - no nie moja wina ;)
 
dostrzegłbym gdyby różnica byłaby większa dla mnie 120 konna alfa jak i 150 konna to muł :) nie ma co się zachwycać jak i 120 tak i 150 podobnie jeżdżą według mnie, zależy od charakteru kierowcy, 150 konna alfa nie wywiera emocji z jazdy tak jak i 120. Może dla tego nie czuje bo często poruszam się dużo mocniejszymi wózkami. Zależy kto co lubi.:D pzdr
 
Ostatnia edycja:
nie napinajcie sytuacji, od zawsze chciałem kupić alfe i bronie mojego 120 konnego dizla ;d że też jeździ i to nie tak źle :) bo co czytam to "8V odpuść bo za słaby" chce to obalić bo taki słaby nie jest ;D:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra