[159]Alfa 159 SW - wyciszenie i przygotówka pod audio

  • Autor wątku Autor wątku Bebok
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Może i tak, bo w "instrukcji" którą dostałem z radiem praktycznie nic nie ma, ale i tak zrobiłem tak jak chciałem :)

Dziś przeciągnąłem kabel zasilający do kabiny, przykręciłem oprawkę bezpiecznika i zrobiłem kabel między aku a bezpiecznikiem. Zasilanie pójdzie lewym progiem a środkiem, po obu stronach tunelu, sygnał i głośniki.
 
Dawaj zdjęci jak pociągnąłeś kabel do kabiny :) No i pochwal się tego bezpiecznika przy aku ;)
 
Zasilanie przeciągnąłem przez gumową zaślepkę od cięgien skrzyni biegów. Potrzebne jest dość długie wiertło, odpowiednio mniejszej średnicy, niż średnica kabla i trochę smaru teflonowego/silikonowego. Po odpięciu dwóch spinek dywanu kierowcy pod konsolą centralną, odchylamy dywanik i przewiertujemy się w górnej części zaślepki, potem tylko przeciągnąć kabel.
 
Bardzo dziękuję za sugestię. Kabel aku-bezpieczik jest zdecydowanie za długi w takiej wersji, jak na zdjęciu. Pamiętaj, że zawsze coś może się zepsuć, wypiąć itd... a jak tak długi kabel wypnie się od strony bezpiecznika... to ojojojo....
 
Nie widzę kabla minusowego. Jak bierzesz masę z karoseri to połącz kleme minusową z podłużnicą dodatkowym przewodem jak plus.
Nie chcesz spalić masy albo mieć przygasające światła w rytm muzyki ;)
 
W zeszłym tygodniu zacząłem bawić się wnętrzem.
Fotele, kanapa, wykładzina, osłony progów i słupków zdemontowane.
Fabryczne wygłuszenie podłogi to pięć kawałków bituminu + gąbka zintegrowana z wykładziną. Już wiem dlaczego w 166 odgłosy od strony podłogi były znacznie mniej słyszalne :/
 
Można przy okazji zrobić konserwację profili zamkniętych;)
 
Całkiem słuszna uwaga. Jutro podjadę do sklepu po preparaty Valvoline Tectyl, nie są drogie, a mają dobrą opinię.
 
To jedyne miejsca gdzie u siebie nie zrobiłem konserwacji no bo już demontować wszystkiego mnie się nie chciało ze środka;)aczkolwiek kiedys jak będę miał duuuużo czasu to się szarpnę
 
Żeby zdemontować środek potrzeba maksymalnie godziny (komuś, kto już to robił), więc nie jest to przesadnie dużo. Jedyny minus - potrzeba nowych zaczepów do kanapy :)

Dodano:

Dziś w sumie skończyłem wyklejać wnętrze:





Podkleję jeszcze gąbki pod plastikowe osłony, przeciągnę kable sygnałowe i składam auto do kupy :)


Dodano:

Auto poskładane, kable przeciągnięte, więc zabrałem się za nadkola.
Na początek przednie: po ściągnięciu plastykowego nadkola wyczyściłem blachy i odkaziłem benzyną ekstrakcyjną. Następnie poszedł Valvoline Tectyl ML (środek do konserwacji) i po wyschnięciu na niego Valvoline Bodysafe Wax (środek zabezpieczający).
Same nadkola oczyściłem benzyną i nakleiłem matę i piankę zamkniętokomorową. Jak konserwacja wyschła poskładałem całość, a na koniec założyłem chlapacze.






Z tyło w nadkolu siedzi taki sprasowany filc; ściągnąłem to, wyczyściłem blachy, wahacze i podłogę bagażnika, spryskałem konserwacją, poskładałem i również założyłem chlapacze.





Oczywiście wypsikałem Tectylem ML wszystkie dziury do jakich był dostęp, a Bodysafem poprawiłem progi, spawy i miejsca bez fabrycznej konserwacji na podwoziu.
Na powyższe zużyłem po dwie puszki specyfików Valvoline'a (ok 100zł). Myślę, że takie operacje konserwacji będę robił co roku (starczy po puszce każdego środka) , wtedy auto będzie miało szanse na naszych zasolonych drogach :)
 
Ostatnia edycja:
Do Slavol

Slavol pokarz swoje granie i to co ty zrobiłeś bo nigdzie na zadnym forum nie zabierasz tak aktywnie głosu jak tu (ani na Strefie, ani CAS, ani elektrodzie ani na forum Caraudiotunig) wszędzie zero postów !!!!1
Tutaj wszelkie rozumy pozjadał !!!!!!!!!!!!!
Rozumiem ze "krytyk i eunuch z jednej są parafii obaj wiedzą jak zrobić ale żaden nie potrafi....."
JESTES IRYTUJĄCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Bebok kawal dobrej roboty - pochwal się na StrefiCaraudio - jeżeli tam sie spotkasz z krytyka to konstruktywną......
Uznanie i powodzenia w dlaszych pracach.....
 
A to że naklepie setki postów na kilku forach uczyni mnie mądrzejszym. Audio zrobiłem dla siebie, nie do chwalenia się na forach. Jeżeli z mojego długoletniego doświadczenia wynika że można coś zrobić lepiej to w jakiej formie mam to przekazać? Klepiąc po plecach czy wytykając błędy.
Przyjmując twój tok rozumowania to jakim prawem jedzie po mnie jakiś świeżak z jednym postem? I czym sobie na to zasłużyłem?
Sporo osób z forum mnie zna z realnego świata i parę słyszało mój system. Tu niczego nie będę udowadniał, a tym bardziej w odpowiedzi na tak chamską prywatną wycieczkę.
A jak się rady nie podobają to można je zlać, prawda adwokacie?
Nie pozdrawiam.....
 
Żeby zdemontować środek potrzeba maksymalnie godziny (komuś, kto już to robił), więc nie jest to przesadnie dużo. Jedyny minus - potrzeba nowych zaczepów do kanapy :)

Dodano:

Dziś w sumie skończyłem wyklejać wnętrze:





Podkleję jeszcze gąbki pod plastikowe osłony, przeciągnę kable sygnałowe i składam auto do kupy :)


Dodano:

Auto poskładane, kable przeciągnięte, więc zabrałem się za nadkola.
Na początek przednie: po ściągnięciu plastykowego nadkola wyczyściłem blachy i odkaziłem benzyną ekstrakcyjną. Następnie poszedł Valvoline Tectyl ML (środek do konserwacji) i po wyschnięciu na niego Valvoline Bodysafe Wax (środek zabezpieczający).
Same nadkola oczyściłem benzyną i nakleiłem matę i piankę zamkniętokomorową. Jak konserwacja wyschła poskładałem całość, a na koniec założyłem chlapacze.






Z tyło w nadkolu siedzi taki sprasowany filc; ściągnąłem to, wyczyściłem blachy, wahacze i podłogę bagażnika, spryskałem konserwacją, poskładałem i również założyłem chlapacze.





Oczywiście wypsikałem Tectylem ML wszystkie dziury do jakich był dostęp, a Bodysafem poprawiłem progi, spawy i miejsca bez fabrycznej konserwacji na podwoziu.
Na powyższe zużyłem po dwie puszki specyfików Valvoline'a (ok 100zł). Myślę, że takie operacje konserwacji będę robił co roku (starczy po puszce każdego środka) , wtedy auto będzie miało szanse na naszych zasolonych drogach :)

pogratulować kozak robota
 
Mam pytanie. Przez pomyłkę w pośpiechu zamiast dystansów z MDFu wpisałem w zamówieniu zestawu głośników kod dystansów plastikowych.
Zastanawiam się czy jest sens odsyłać i zamówić dystanse MDF. W sumie to chciałbym to już zacząć jutro montować. Pytam dlatego, że nie planuję Bóg wie czego, na 100% nie będzie wzmacniacza, wszystko zasilane ze standardowego radia, kupiłem wytłumienia GMS02 i GMS07 i zamierzam porządnie wygłuszyć wszystkie drzwi i boczki + zmieniam 4 woofery na Audison AP 6.5. Zobaczę jak to gra, ewentualnie z czasem wymienię kable, dodam zwrotnice i jeśli dalej temu czegoś będzie brakować to może wymienię tweetery.
Czy mogę spodziewać się jakiejś większej różnicy gdybym założył dystanse MDF zamiast plastikowych, czy olać to i zostać przy plastikowych?
 
Przy planowanym zakresie zmian i pozostawieniu radia jako źródło wzmocnienia nie odczujesz różnicy plastik-mdf. Ale jeśli głośniki dostaną kiedyś kopa ze wzmacniacza to były by wskazane jakieś konkretne.
 
Takie mam dziwne pytanie, a ile ważą te wygłuszenie ?(tak pi razy oko ) ,
same drzwi i dzwi podłoga .
Z ciekawości .
pozdro
 
Ciężko powiedzieć, ale około 20-30kg.
 
Takie mam dziwne pytanie, a ile ważą te wygłuszenie ?(tak pi razy oko ) ,
same drzwi i dzwi podłoga .
Z ciekawości .
pozdro
Przednie drzwi o ile dobrze pamietam warstwa maty bitumicznej w drzwi, potem na drzwi, ok 3.7kg/drzwi. Do tego pianka pod boczek. powiedzmy 4kg. Tyle pewnie trochę mniej. Podłogi nie wygłuszałem.
 
A se odkopię bo co..
Pytanie czy oklejenie podłogi samą pianką 9mm coś da w stosunku do fabrycznego wytłumienia?
Celem jest dodanie bose (aby nie tracić b&m i aby polepszyć dźwięk) do sedana ze sportwagona ( musiałem wiązkę przewinąć ze względu na zasilanie i masę) ale bez nadmiernego zwiększania masy.

Do tej pory przednie drzwi okleiłem matą butylową 2mm oraz boczki pianka 9mm. Wymieniłem głośniki na bose (tylko w tych drzwiach) wszystko gra na fabrycznym blaupunkcie i różnica już w tej chwili jest bardzo odczuwalna (od początku jeździłem na podstawowym seryjnym audio).
Dodatkowo okleiłem butylem klapę od bagażnika oraz dodałem piankę trudnopalna 5 i 15mm pod wygłuszenie maski.

W niedługim czasie złapie się za tylne drzwi (czekam tylko na maskownicę do twiterow bo są inne), potem zmienię twitery z przodu (jak te maskownice wyciągnąć z podszybia?) i zamontuje głośnik centralny (tu się będę pałował jak go wpiąć w wiązkę..), na koniec zostaje mi budowa skrzynki na głośnik niskotonowy (ile to litrów musi mieć?) -ten czarny plasticzan ze SW nie mam gdzie zainstalować, przeciagne wiązkę i wszystko zepnę że zmacniaczem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra