Co warto zobaczyc na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie?

fiergloo

Redaktor naczelny
Rejestracja
Wrz 22, 2006
Postów
2,619
Wiek
38
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Alfa Romeo 166 2.5 V6 24v FL/ Alfa Romeo 159 TBi
Zakładam taki temat, aby wskazac ciekawe miejsca do których warto się wybrac na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Temat ten jest również dla osób spoza naszego regionu. Ot taki jakby "przewodnik" dla Alfaholika, który się wybiera na urlop w nasze strony.

No i oczywiście kilka zasad:

1.Mówimy gdzie(gdy jest to mała miejscowosc, wskazujemy jaka to gmina, powiat)

2.Jeśli fotografie- to aby nie przeciążac serwera wrzucamy na fotosik.pl albo imageshack.us i wrzucamy tutaj za pomocą formuły


3.Co was najbardziej urzekło, albo dlaczego tak bardzo wam się tam podobało iż postanowiliście o danym miejscu napisac tutaj

4.Warunki gastronomiczne+parking(płatności, kwoty, można mowic mniej więcej wszak w głowie kas fiskalnych nie mamy)

Ewentualnie, czyli opcjonalnie:

5.Mamy GPSy, mapy ale może jakieś sugestię jak tam dojechac, bo przykładowo "droga sugerowana jest wyboista, można nadłożyc drogi opcją dłuższą, ale bardziej cywilizowaną przez..." .
 
Ostatnia edycja:
Ty to masz łeb i muszę powiedzieć że też o tym myślałem. Pomysł znakomity. Można np opisywać propozycje na weekendowe wypady, ciekawe trasy i miejsca. Może z czasem uzbieramy tego trochę i będzie kolejny materiał do ewentualnej książki :) Osobiście marzy mi się coś na wzór Gran Turismo gdzie kilka Alf jedzie gdzieś sobie drogą przy okazji zwiedzając region, bo naprawdę zDolny Śląsk jest urokliwym miejscem. Ale może starajmy się prezentować miejsca mało znane a nie oklepany już Karpacz :)

To może ja zacznę. 1 maja zapakowałem do Alfy plecaki, narzeczoną i dwójkę znajomych. Cel: Góry Kaczawskie, a konkretnie Ostrzyca Proboszczowicka, Okole oraz Łysa Góra. Dlaczego tu? Miejsce dość mało znane a mające potencjał. Plusem jest brak turystów lub ich minimalna liczba więc spokojnie można sobie poobcować z naturą i odpocząc od zgiełku.

Generalnie trzeba się kierować na Złotoryję, Świerzawę. Drogi DW364 oraz DW328.

Ostrzyca Proboszczowicka to wygasły wulkan (tak to prawda) o wysykości 501 mnpm o różnicy wzniesień około 200 m więc dość znacznie wybija się nad okolicą dzięki czemu ze szczyty roztaczają się przepiękne widoki na okolicę. Jak tu trafić? kierujcie się na Proboszczów, wieś w gminie Pielgrzymka. poniżej mapka:
Mapy Google

Jadąc od miejscowości Pielgrzymka, a tym samym od A4 we wsi Proboszczów skręcamy w prawo obok kościoła, jest stary ale nawet widoczny drogowskaz. Tu mamy możliwość zostawić auto bo jest nawet duży placyk ewentualnie pojechać dalej do podnóża góry wąską i kamienistą drogą co nie koniecznie będzie służyło Alfie, a zwłaszcza sportpack może mieć trudności. Jeżeli pojedziemy jednak dalej to po prawej stronie pod lipami będzie miejsce postojowe ze stołami i miejscem na grilla. Jest też gdzie zostawić Alfę. Od tego miejsca idziemy dalej na piechotę ciągle wspinając się pod górę, miejscami dość stromo. Na sam szczyt prowadza kamienne schody. Na górze jest gdzie odpocząć i spokojnie podziwiać widoki.

droga na szczyt
p1020508.jpg


widoczki
p1020502.jpg


p1020487.jpg


p1020491.jpg



Ok Ostrzycę mamy zaliczoną kolejny cel to szczyt Okole.

Okole to szczyt o wysokości 714 mnpm znajdujący się w Grzbiecie Północnym Gór Kaczawskich, najwyższy szczyt tego pasma. Aby go zdobyć, a warto, trzeba kierować się do wsi Chrośnica.

Mapy Google

Ja wybrałem drogę z Proboszczowa przez Bełczynę, Rząśnik oraz Janówek. Jest to droga dłuższa ale za to dostarczająca wrażeń. Pasażerom wzrokowych bo jest co oglądać, np po prawej Ostrzycę oraz urokliwe dolinki po drodze. A nam da satysfakcję z posiadania Alfy. Droga mało uczęszczana więc można pogonić koniki pod maską, ale uwaga miejscami dość wąsko i słaba widoczność przy zakrętach. Nawierzchnia jak na polskie warunku dobra, choć miejscami duże dziury. Mniej więcej w połowie wsi po lewej stronie drogi powyżej znajduję się mały kościółek i dróżka na której można zostawić Alfę, zwłaszcza że jest tam cień. Moja stała tam ponad 3 godziny i nic jej się nie stało. Stąd już niebieskim szlakiem kierujemy się na szczyt. Długa i momentami męcząca droga ale warto dojść do końca. Gdy będziemy już w lesie warto zatrzymać się w miejscu zwanym Dasz Bór, gdzie jest miejsce postoju. można tam złapać oddech i coś zjeść przed dalszą drogą. Jest to też miejsce pamięci o tych którzy odeszli w okolicznych lasach. Po drodze można zobaczyć ciekawe skałki oraz dzikie zwierzęta. Sam szczyt jest nieco schowany za drzewami i trzeba go poszukać. Ma to być wyniesienie skalne z barierką oraz schodkami. Dużo miejsca, cisza i spokój. Nic tylko się rozkoszować widokami. Widać stąd pobliską Łysą Górę, Śnieżkę oraz Rudawy Janowickie. Po prawej stronie są fajne skałki. Drogę w dół proponuję szlakiem żółtym a po wyjściu z lasu poza znakami przez łąkę wygrzewając się w słonku. UWAGA NA ŻMIJE

tu zostawiamy Alfę
p1020596.jpg


widok ze szlaku na kościółek gdzie zostało auto
p1020519.jpg


widoczki po drodze
p1020554.jpg


widoki ze szczytu
p1020569p.jpg


p1020560.jpg


p1020547.jpg


droga powrotna
p1020594.jpg


Niestety na Łysą Górę już nie mieliśmy ochoty.

Droga powrotna do Legnicy wiodła przez Świerzawę, Sędziszową, Biały Kościół i Złotoryję drogą DW328

W Sędziszowej planowaliśmy grilla pod Organami Wielisławskimi ale raz że jakiś buc sobie zagrodził dojazd i wywalił tabliczkę droga prywatna a dwa było tam mnóstwo ludzi więc sobie odpuściliśmy i grilla zrobiliśmy obok Złotoryi pod Wilczą Górą.

Rejon Gór i Pogórza Kaczawskiego jest bardzo ciekawy więc polecam jeżeli ktoś szuka spokoju ale i ciekawych wrażeń. Nam się podobało i planujemy kolejne miejsca w tym rejonie.
 
jakby ktos przejeżdżał przez Zdzieszowice to można się przeprawić przez rzekę ręcznym promem w weekend spory ruch (prom zabiera 6 aut osobowych) koszt chyba 3zl
 
Jak Dolny Śląsk to Sudety musowo trza odwiedzić, a Śnieżkę przede wszystkim.
 
Pałac w Mosznej

Moszna jest niewielką miejscowością, usytuowaną niedaleko Prudnika.

Pałac z bajki jest miejscem niezwykłym, które po prostu trzeba zobaczyć. Jego urok oraz malowniczość parku już po pierwszej wizycie na długo zostają w pamięci. Zaś piękne rzeźby i dekoracje potrafią wzruszyć nawet najbardziej wybredne oko.

Co ciekawe, otoczenie pałacu tworzy przepiękny park o powierzchni 100 hektarów. Jest to jedno z największych założeń na Śląsku. W okresie międzywojennym, tuż obok pałacu znajdował się basen z fontannami, stawy i kanały, które połączone ze sobą tworzyły wspólny system wodny. Bramę wejściową zdobią dwa brązowe posągi gladiatorów, osadzone na granitowych cokołach. Aleja prowadząca do pałacu składa się z sześciu rzędów czerwonych dębów, zaś droga wiodąca dalej, obsadzona jest podwójnymi i potrójnymi szpalerami drzew. Jest również czterorzędowa aleja kasztanowa, wzdłuż której po obu jej stronach, znajdują się zabudowania gospodarcze, stajnie i oficyna.

zamek-w-mosznej.jpg


zamek-moszna.jpg
 
Ponieważ to moje rodzinne strony polecam.
Błędne skałki ,praktycznie całe góry Kaczawskie i Sowie.Można śmiało odwiedzać miasteczko po miasteczku, one są tak urokliwe ,że nie sposób nic ciekawego tam nie zobaczyć
Dla ciekawskich kopalnia w Kaczycach.W wielu miejscowościach są stare sztolnie np.w Bolkowie.Jest tam też stary zamek, hurtem ok 5km dalej zamek w Świnach.
 
tylko postarajcie się opisać jak tam trafić, może jakaś mapka, info gdzie zostawić ewentualnie Alfę tak jak Fiergloo pisał na początku.
 
Z okazji rajdu karkonoskiego 2009 byłem w okolicach Wlenia w Pilchowicach. Rozchodzi mi się o zaporę pilchowicką. Niedaleko jest opuszczona stacja. Klimat miejsca gwarantowany. Szedłem od strony właśnie Pilchowic, tam przebiegała mała rzeczka(Bóbr), która stała się rwącym potokiem spowodowanym ostatnimi gwałtownymi opadami. Idąc w kierunku południowym znajdowała się tama z drewanianymi zaporami która piętrzyła wodę- ta uciekła w stronę lasu tworząc nowe koryto rzeki. Urokliwe miejsce.

Idąc w stronę trasy rajdowej najpierw pojawiła się stroma skalista skarpa niczym jak nad Cote d'Lazur, a zaraz obok tama i potężny zbiornik wodny. Z tamy widac opusczoną stację kolejową w która swojego czasu była przypisana do Pilchowic. Dojazdu nie objaśnię- ja dochodziłem z Pilchowic gdzie za parking służyło boisko piłkarskie- rajd. Ale z Wrocławia jechałem na Jelenią stamtąd na północ w stronę Wlenia. Blisko tamy na łuku przy tym skalistym brzegu czułem zapach grilowanych kiełbasek- ceny gastronomii nie podam gdyż mnie w barze nie było.

Uwaga na drogi(zwłaszcza Jelenia-Wleń)- wąskie i kręte- radzę nie jeździc dziarsko bo można się nadziac na auto z naprzeciwka. Miejscowości często oznaczone są conajwyżej znakiem obszaru zabudowanego bez tablicy informacyjnej z nazwą miejscowości. Ale to raczej ostrzeżenie dla ludzi spoza Dolnego Śląska

157.jpg


158.jpg


159.jpg
 
Ostatnia edycja:
wypad z tą reklamą, albo masz jakąś konkretną trasę albo daruj sobie tego typu linki
 
Moje propozycje to:

Nr 1. Rudawy Janowickie - są to okolice Jeleniej Góry....piękne widoki na całe pasmo od Szrenicy po Snieżkę.

Nr 2. Kompleks pałacy poniemieckich (aktualnie hotel Dębowy) w Bielawie pow. Świdnicki

Nr 3. Kolej gondolowa w Świeradowie Zdroju

Nr 4. Tama Zagórze Śląskie (bliskie okolice Świdnicy)

Polecam dojazd wszędzie łatwy a widoki przednie.
 
Szpital Kawalerów Maltańskich w Mokrzeszowie

Ponieważ sam tam jeszcze nie byłem, i nie jestem autorem zdjęć, podam tylko link do strony gdzie znajdziemy opis tego niesamowitego budynku
http://www.pleneri.com/2009/11/niesamowity-dwor-szpital-kawalerow-maltanskich-w-mokrzeszowie/plener_fotograficzny


Budynek ma niesamowitą historię. Mieścił się tu min. nazistowski ośrodek poprawy rasy ( brrr - od razu mam przed oczami szalone , okultystyczne wybryki Himmlera i jego świty oraz grę Wolfenstein :eek: ).
Mieści się ok 100 kilometrów od Wrocławia w kierunku Wałbrzycha.
Planuję podróż w te rejony jeszcze gdy nie będzie zieleni, wprawdzie już nie Alfą, ponieważ przesiadłem się na Lancię Kappę ;). W zimie budowla wygląda jeszcze bardziej ponuro i tajemniczo....
 
Niestety ww budynku nieda sie zwiedzic...teren jest ogrodzony a budynek już lekko podniszczony, od wielu lat stoi pusty, kupił go pewien czas temu obywatel naszych zachodnich sąsiadów, wykradł wszystkie cenne drewniane ozdoby wraz ze schodami i balustradami.....i oczywiście zniknął, obecnie szukany przez prokuraturę :) Wiem bo mieszkam 8km od ww obiektu.

Ps można wejsc przez siatkę i pochodzic w środku....na własne ryzyko.
 
Ostatnia edycja:
miłośnikom historii polecam pocysterski zespół klasztorno pałacowy w Rudach Raciborskich

link : http://dziedzictwo.ekai.pl/@@rudy_raciborskie_zespol_pocysterski


albo w tejże samej mieścinie skansen kolei wąskotorowej

link: http://www.wask.koleje.webd.pl/dalsze_strony/skansen.htm

---------- Post dodany o godzinie 19:30 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 19:24 ----------

można się przeprawić przez rzekę ręcznym promem
i oczywiście stracić troszkę kalorii pomagając przy napędzaniu promu...są wrażenia :)

nie wiem czy ktoś już tu pisał ale jeszcze Góra Św.Anny .....uwaga...tam kradną tylko fałweje i autiki
 
Alan a czy Góra Św. Anny to już nie jest Śląsk? To jeszcze podchodzi pod Opolszczyzne??
 
Ja ogólnie polecam Świdnicę:
- katedra, największy kościół Dolnego Śląska, z 5. co do wysokości wieżą w Polsce;
- Kościół Pokoju, na liście UNESCO;
- bardzo ładny i duży rynek;
- dom, w którym mieszkał Manfred von Richthofen ("Czerwony Baron")
- blisko jest interesująca tama i zamek w Zagórzu,
- również blisko zamek Książ;
- Krzyżowa, chociaż szału nie robi,
- niedaleko sztolnie w Walimiu, można je zobaczyć w drodze do Rzeczki, w Rzeczce załatwić sobie nocleg, a na drugi dzień wejść na Wielką Sowę;
- Srebrna Góra całkiem blisko;
- jadąc z Wrocławia można wstąpić na kawę do Pałacu Krasków.

Podsumowując, można spędzić naprawdę interesujący weekend.
 
Ostatnia edycja:
Z takich mało standardowych miejsc, zupełnie innych, nie ociekających przepychem i pięknem polecam Wałbrzych - miasto kontrastów - nieczynnych kopalń ale i specyficznego klimatu...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra