Ty to masz łeb i muszę powiedzieć że też o tym myślałem. Pomysł znakomity. Można np opisywać propozycje na weekendowe wypady, ciekawe trasy i miejsca. Może z czasem uzbieramy tego trochę i będzie kolejny materiał do ewentualnej książki

Osobiście marzy mi się coś na wzór Gran Turismo gdzie kilka Alf jedzie gdzieś sobie drogą przy okazji zwiedzając region, bo naprawdę zDolny Śląsk jest urokliwym miejscem. Ale może starajmy się prezentować miejsca mało znane a nie oklepany już Karpacz
To może ja zacznę. 1 maja zapakowałem do Alfy plecaki, narzeczoną i dwójkę znajomych. Cel:
Góry Kaczawskie, a konkretnie
Ostrzyca Proboszczowicka,
Okole oraz
Łysa Góra. Dlaczego tu? Miejsce dość mało znane a mające potencjał. Plusem jest brak turystów lub ich minimalna liczba więc spokojnie można sobie poobcować z naturą i odpocząc od zgiełku.
Generalnie trzeba się kierować na Złotoryję, Świerzawę. Drogi DW364 oraz DW328.
Ostrzyca Proboszczowicka to wygasły wulkan (tak to prawda) o wysykości 501 mnpm o różnicy wzniesień około 200 m więc dość znacznie wybija się nad okolicą dzięki czemu ze szczyty roztaczają się przepiękne widoki na okolicę. Jak tu trafić? kierujcie się na Proboszczów, wieś w gminie Pielgrzymka. poniżej mapka:
Mapy Google
Jadąc od miejscowości Pielgrzymka, a tym samym od A4 we wsi Proboszczów skręcamy w prawo obok kościoła, jest stary ale nawet widoczny drogowskaz. Tu mamy możliwość zostawić auto bo jest nawet duży placyk ewentualnie pojechać dalej do podnóża góry wąską i kamienistą drogą co nie koniecznie będzie służyło Alfie, a zwłaszcza sportpack może mieć trudności. Jeżeli pojedziemy jednak dalej to po prawej stronie pod lipami będzie miejsce postojowe ze stołami i miejscem na grilla. Jest też gdzie zostawić Alfę. Od tego miejsca idziemy dalej na piechotę ciągle wspinając się pod górę, miejscami dość stromo. Na sam szczyt prowadza kamienne schody. Na górze jest gdzie odpocząć i spokojnie podziwiać widoki.
droga na szczyt
widoczki
Ok Ostrzycę mamy zaliczoną kolejny cel to szczyt Okole.
Okole to szczyt o wysokości 714 mnpm znajdujący się w Grzbiecie Północnym Gór Kaczawskich, najwyższy szczyt tego pasma. Aby go zdobyć, a warto, trzeba kierować się do wsi Chrośnica.
Mapy Google
Ja wybrałem drogę z Proboszczowa przez Bełczynę, Rząśnik oraz Janówek. Jest to droga dłuższa ale za to dostarczająca wrażeń. Pasażerom wzrokowych bo jest co oglądać, np po prawej Ostrzycę oraz urokliwe dolinki po drodze. A nam da satysfakcję z posiadania Alfy. Droga mało uczęszczana więc można pogonić koniki pod maską, ale uwaga miejscami dość wąsko i słaba widoczność przy zakrętach. Nawierzchnia jak na polskie warunku dobra, choć miejscami duże dziury. Mniej więcej w połowie wsi po lewej stronie drogi powyżej znajduję się mały kościółek i dróżka na której można zostawić Alfę, zwłaszcza że jest tam cień. Moja stała tam ponad 3 godziny i nic jej się nie stało. Stąd już niebieskim szlakiem kierujemy się na szczyt. Długa i momentami męcząca droga ale warto dojść do końca. Gdy będziemy już w lesie warto zatrzymać się w miejscu zwanym Dasz Bór, gdzie jest miejsce postoju. można tam złapać oddech i coś zjeść przed dalszą drogą. Jest to też miejsce pamięci o tych którzy odeszli w okolicznych lasach. Po drodze można zobaczyć ciekawe skałki oraz dzikie zwierzęta. Sam szczyt jest nieco schowany za drzewami i trzeba go poszukać. Ma to być wyniesienie skalne z barierką oraz schodkami. Dużo miejsca, cisza i spokój. Nic tylko się rozkoszować widokami. Widać stąd pobliską Łysą Górę, Śnieżkę oraz Rudawy Janowickie. Po prawej stronie są fajne skałki. Drogę w dół proponuję szlakiem żółtym a po wyjściu z lasu poza znakami przez łąkę wygrzewając się w słonku. UWAGA NA ŻMIJE
tu zostawiamy Alfę
widok ze szlaku na kościółek gdzie zostało auto
widoczki po drodze
widoki ze szczytu
droga powrotna
Niestety na Łysą Górę już nie mieliśmy ochoty.
Droga powrotna do Legnicy wiodła przez Świerzawę, Sędziszową, Biały Kościół i Złotoryję drogą DW328
W Sędziszowej planowaliśmy grilla pod Organami Wielisławskimi ale raz że jakiś buc sobie zagrodził dojazd i wywalił tabliczkę droga prywatna a dwa było tam mnóstwo ludzi więc sobie odpuściliśmy i grilla zrobiliśmy obok Złotoryi pod Wilczą Górą.
Rejon Gór i Pogórza Kaczawskiego jest bardzo ciekawy więc polecam jeżeli ktoś szuka spokoju ale i ciekawych wrażeń. Nam się podobało i planujemy kolejne miejsca w tym rejonie.