Co innego autoDNA, co innego Autotesto.
Co do pierwszego, to ja korzystałem z alternatywy: autobaza.pl, z którego to portalu korzystają eksperci (albo "eksperci") autotesto przy dokupieniu usługi o rozkodowaniu VIN (jednak w autotesto wychodzi to jakoś 30zł taniej).
Co do autotesto: przy poszukiwaniach mojej 159 korzystałem z ich usług, całkiem niedawno. I sporo czytałem na ich temat. Generalnie:
- łącznie sprawdzałem 3 samochody
- ale tylko w 2 przypadkach doszło do oględzin (czyli 2 razy wykupiłem usługę; każda kolejna jest z rabatem)
-- przy pierwszym samochodzie właściciel spanikował (najpierw był gotowy pokazać mi auto nawet w weekend, mimo rodzinnej imprezy, ja stwierdziłem, że wolę autotesto, powiedział ok, po czym, jeszcze jak był piątek, powiedział panu z autotesto, że on nie ma czasu i dopiero we wtorek da mu znać, kiedy będzie mógł się spotkać; w niedzielę zaś napisał do mnie, że "jest problem, bo kolega syna od dawna męczył go o ten samochód i go chce brać od razy, także musi się pan zdecydować najpóźniej do jutra"; w efekcie podziękowałem);
-- usługę przeniosłem bezproblemowo na inne auto; stan był średni, ale właściciel zachwalał auto, a nawet mówił, że wszystkie widoczne usterki i niedociągnięcia ogarnie przed sprzedażą; okazało się, że to bubel jakich mało; w skrócie: chciał sprzedać auto drożej niż je kupił 2 lata temu, a przez ten czas nie zrobił w nim praktycznie nic (no może poza progami, z których wychodziła szpachla i podkład)
-- potem znalazłem samochód, który finalnie kupiłem; niestety, ekspert z autotesto był jakiś dziwny; ok zrobił raport, ale właściciel dał mi znać, że niektóre rzeczy sam mu musiał mówić i zwracać na nie uwagę; wersję poprzedniego właściciela potwierdza moim zdaniem zachowanie "eksperta" w czasie rozmowy telefonicznej (dodatkowa usługa za paręnaście złotych: nazajutrz po oględzinach, koło 8.00, dzwoni specjalista, który oglądał i sprawdzał samochód) nie dał mi o nic zapytać, powiedział, że auto w sumie w porządku, ale jest do zrobienia skrzynia, więc on go nie poleci i żadnych szczegółów, zbył mnie najszybciej jak się dało, żeby tylko odbębnić swoje (znalazłem opinie, że ludzie rozmawiali nawet po 20 kilka minut ze specjalistą i się mogli wszystkiego dowiedzieć); finalnie samochód, po pewnych negocjacjach, kupiłem, wiedząc przynajmniej, co jest na pewno do zrobienia. I nie żałuję zakupu :-D