• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Polityka cenowa FCA.

porterneon

Nowy
Rejestracja
Lut 23, 2009
Postów
393
Lokalizacja
Kraków
Auto
Stelvio Veloce
Cześć,

Wybaczcie za duplikat ale poprzedni post zamiescilem w zlym forum. Proporsilem admina o usuniecie tamtego tematu.

Od lat jeździłem alfami. Mieliśmy w domu dwie 156, później dwie 159. Niestety 159 już się postarzały i padła decyzja żeby je sprzedać. Był plan żeby w domu została chociaż jedna alfa romeo ale polityka cenowa FCA jest jakaś dziwna.
Niby dają rabaty na nowe samochody ale i tak za słabo wyposażona Giulie trzeba zapłacić 150 tyś. Nawet za 200 konną Giulie wersję z 2017 roku krzyczą sobie powyżej 140 tyś. Serio? mamy praktycznie listopad 2018 a oni z uporem sztucznie trzymają cenę zeszłorocznych samochodów. Kto zapłaci ponad 140 tyś za samochód który rocznikowo ma 2 lata i przeciętne wyposażenie...? Do tego 4-5 letnia AR nie trzyma wartości jak inne samochody.

Inny przykład: jeden dealer mówi mi że Giulia Veloce z 2018 roku wystawioną za prawie 200 tyś może sprzedać za 175tyś a 170tyś krzyczą sobie za 2017 rok i nie chcą zejść z ceny... Ja tego nie ogarniam.


Może jeszcze kiedyś wrócę do AR ale póki co dałem sobie spokój.
Do zobaczenia na drodze.
 
A na początku roku widzialem egzemplarze z 2.0T za okolo 105-110 tys netto tez z rocznika 2017. Nie zwracalem co prawda uwagi na wyposażenie...

Białe kruki. Alfa jak wino - im starsza tym drozsza xD
Awangarda. :)


edit: z tego co widze na stocku dalej są auta w tych cenach.

pierwsze z brzegu:
https://stock.alfaromeo.pl/64512/alfa-romeo-giulia-20-turbo-benzyna-200-km-at8-giulia?marka=alfa-romeo&model=giulia&sortowanie=od-najtanszej&pokaz=10&opened=0&adv=0

czyli 129 brutto i "leasing bez kosztów", nie jest tak źle.
Czyli cena się nie zmienila przez 7-8 miesiecy. Fakt, dziwne.

Myslalem juz ze podrożały :)
 
Ostatnia edycja:
Pokazałeś samochód z 2017 roku, który ma tylko dołożone xenony, wieksze koła i pakiet flota. Pakiet flota to tylko:
- Czujniki parkowania tylne
- Alfa Connect Nav - Nawigacja 6,5"
- Lusterka zewnętrzne składane

Do tego wszystkiego podstawowy lakier i podstawowa tapicerka tekstylna.

Dołóż do samochodu kamere cofania, fajny lakier, tapicerkę, i np dobre audio to cena sie zrobi z kosmosu. Lubię samochody AR ale kasa musi się zgadzać.

Jak kupowałem swoją 159 to było to 4-letnie auto. Zapłaciłem wtedy 43tyś za samochód który jako nowy, katalogowo kosztował prawie 100tyś więcej. Gdyby te samochody chociaż trzymały wartość to może bym sie skusił... A tak mamy tylko szanse na utylizację kasy.
 
Ostatnia edycja:
edit: z tego co widze na stocku dalej są auta w tych cenach.

pierwsze z brzegu:
https://stock.alfaromeo.pl/64512/al...towanie=od-najtanszej&pokaz=10&opened=0&adv=0

czyli 129 brutto i "leasing bez kosztów", nie jest tak źle.
Czyli cena się nie zmienila przez 7-8 miesiecy. Fakt, dziwne.

Myslalem juz ze podrożały :)
Ta cena nie zmieniła się nawet od 20 miesięcy :). Co więcej, nówkę sztukę z końca 2018 roku też możesz zamówić w tej samej cenie (zobacz do konfiguratora), a ktoś tu pisał, że Alfa nie trzyma ceny :P
 
szkoda że to tylko sztucznie utrzymywana cena przez koncern. Nikt kto umie liczyć nie zapłaci tyle za ten samochód. To jest wyrzucenie w błoto dziesiątek tysięcy.

Sprzedawca w salonie pokazuje mi tabelke z rabatami zdefiniowanymi przez FCA i np: Giulia ktora wg katalogu ma cena 180tys po rabatach wychodzi za 153tys to co to znaczy? A no znaczy to ze ten samochod jest tak naprawde warty katalogowo 153tys i od tej kwoty mozemy zaczac negocjowac cene. Sztuczne zawyzanie cen w katalogu to tylko zabieg marketingowy zeby plasowac samochody w klasie premium. Jak chce sie byc w klasie pramium to trzeba to sobie wypracowac a nie kombinowac cenami.
 
Ostatnia edycja:
Z tego co napisał [MENTION=6129]Krzysztof[/MENTION] to za 129 brutto mamy auto z tego rocznika. Czy za podobne pieniądze inne firmy oferują więcej? Jeśli tak to które? (ta cena to przecież poziom PanzerWagena z 2.0 TSI)

Poza tym, na auta ze stocku można dostać dodatkowe rabaty, tak przynajmniej jest w innych firmach.

Co do jednego się zgodzę, utrata wartości jest bolesna. Pół biedy jeśli ktoś planuje jeździć 5 lub więcej lat, albo wrzuca auta w koszty.
Dla prywatnego nabywcy, przy odrobienie nieszczęścia typu dzwon kiedy auto ma dopiero rok czy dwa to będzie dramat - kilkadziesiąt tysięcy do tyłu.
 
Ostatnia edycja:
Zwróć uwagę, że ta cena 129 900 dotyczy tylko jednego (ubogiego) modelu Giulii, do którego dorzucono ksenony i pakiet Flota, żeby nazwać go szumnie wersją Business i zaoferować go od razu po promocyjnej cenie, przy której nie było już żadnych innych rabatów nawet na dodatkowe wyposażenie. Jeszcze niedawno, przy każdej Giulii w wersji Business była gwiazdka, że ta oferta dotyczy tylko zakupu na firmę, a osoba prywatna mogła sobie kupić takie samo auto (w wersji Giulia) w cenie katalogowej 160+ tys., ale dla niej możliwy był rabat, choć niewielki :D. Teraz nie widzę już żadnych gwiazdek w konfiguratorze przy wersji Business, więc chyba w końcu zlikwidowali ten kuriozalny dualizm cenowy.
 
Ostatnia edycja:
To była cena zgodna z klauzulą sumienia - żeby odstraszyć prywatnych nabywców. Teraz nie mają żadnych wyrzutów :)

A tak poważnie, Pasat 2.0 TSI też startuje w okolicach 130 tys i też nie wiem czego tam nie ma. Choć to udane auto i jako jeden z nielicznych VW podoba mi się, to właściwościami jezdnymi odstaje od Giulii. No i jak by się nie starać to nie można o nim powiedzieć, że jest prestiżowy :) (w końcu auto dla ludu)

Swoją drogą dziwne czasy nastały - kiedyś podstawową sprawą przy wyborze auta było - jak szybko przyspiesza, jak dobrze się prowadzi, etc. Dziś nacisk ludzie kładą na systemy wspomagania jazdy, rozrywkę - zestawy audio etc. Co raz mniej samochodu w samochodzie :)
[MENTION=2806]porterneon[/MENTION] , a w jaką markę i jakie modele w zasadzie teraz celujesz?
 
[MENTION=47204]bobby[/MENTION] na pewno nie bedzie to nic z grupy VAG bo na to mam alergie :)
 
ja to tylko jako punkt odniesienia podałem :)

no i przy zmianie ze 159 to rozważam też VW jako wersję "rozsądną ekonomicznie" :)

Przejrzałem z ciekawości oferty producentów, w granicach do 150 tys szału nie ma. Chcąc mieć auto o podobnych parametrach jakie ma Giulia do wyboru są: Insignia B, Audi A4, Octavia, Passeratti Quatordrzwiowe :), Mondeo, Talisman (z mniejszym silnikiem) Volvo S60.
Najbardziej ubolewam, że do tel listy nie można dopisać Accorda 2.0T - w swoim geniuszu Japończycy zdecydowali się, że nie będą go sprzedawać w Europie :/
 
Dla mnie kluczowym elementem w wyborze jest silnik. Musi to byc benzyna doladowana turbina o mocy minimum 180 koni.
W okolic 150 tys masz np: Lexus IS 300 (maja teraz promocje na wyprzedaz aut z silnikiem 2.0 turbo 245 koni) , Kia Optima GT (2.0 turbo 240 koni), volvo s60, v40 T5 (2.0 turbo 240 koni), Insignia (2.0 turbo 260 koni), Talisman (1.6 turbo 200 koni)... Ciekawa opcja jest tes kia Sportage GTLine, niby 1,6 turbo i prawie 180 koni ale calkiem przyjemnie to jezdzi a i wyposazenie bogate.

Silniki 2.0T maja teraz w europie "pod gorke". Po wprowadzeniu aktualizacji norm emisji zanieczyszczen Euro 6b wiele silnikow ma klopot ze zmieszczeniem sie w tej normie. WLasnie dla tego np lexus wycofuje sie ze sprzedazy w europie aut z silnikiem 2.0T a np kia optima ma zmieniony soft i lekko wykastrowali silnik 2.0T po to zeby zmiescil sie w normach.

Wiadomo, przesiadajac sie z alfy trzeba brac poprawke na to ze inne saochody beda mialy inaczej zestrojone zawieszenie i moze nie beda tak "sportowo" wchodzic w zakrety. Wszystko kwestia tego co tak naprawde potrzebujesz.
 
Ostatnia edycja:
Z tej całej listy tylko Lexus i Volvo nie będą obarczone podobną utratą wartości do AR. Nie wiem, też na ile lat się nastawiasz, ale koszty serwisu w obu przypadkach nie będą niższe niż Giulii.
Dodatkowo obecny model IS 300 debiutował w 2013 roku, a Volvo w 2010.

W Lexusie jest CVT? Co prawda nie miałem okazji się przejechać, ale kiedy model wchodził pamiętam że w gazetach motoryzacyjnych pisano, że skrzynia jest głośna.

Co do silników, to prawda. W sierpniu weszły nowe regulację i z tego co spojrzałem trochę aut z takimi silnikami w ogóle wycofano. :/
 
Lexus IS 300 ma 8 stopniowa skrzynie automatyczna wyjenta z modelu RC. Volvo z 2018 roku tez ma 8 stopniowa skrzynie. Konfiguracje z silnikiem 2,5T mialy stare 6 stopniowe skrzynie biegow.

To prawda obie konstrukcje sa juz leciwe jednak w zwiazku z tym mozna dostac dobre rabaty. Pytanie czy zalezy Ci na wyroznianiu sie z tlumu...
 
Lexus IS 300 ma 8 stopniowa skrzynie automatyczna wyjenta z modelu RC. Volvo z 2018 roku tez ma 8 stopniowa skrzynie. Konfiguracje z silnikiem 2,5T mialy stare 6 stopniowe skrzynie biegow.

To prawda obie konstrukcje sa juz leciwe jednak w zwiazku z tym mozna dostac dobre rabaty. Pytanie czy zalezy Ci na wyroznianiu sie z tlumu...

Powiem tak, jeśli ten Lexus jest robiony w Japonii to zdroworozsądkowo wygrywa ze wszystkim innym z tej listy.

PS. spojrzałem jak wygląda po liftingu i nie rozumiem tych trendów. Dziwnie wygląda przód tego auta w jasnych odcieniach lakieru.
 
Ostatnia edycja:
Co do polityki cenowej, to dodam jeszcze że ceny części zamiennych do starszych modeli też nie są najniższe; np. osłona dolna silnika do 156 -prawie 1000 zł (zamiennik z lepszego materiału -100 zł), do GT- 1200 zł, mechanizm wycieraczek z silnikiem do 156- 850 zł, nie bardzo to rozumiem bo prosto można te części uzyskać ze złomowanych aut za grosze, może być tak, ze przez jakiegoś światłego managera, FCA zostanie z zapasem części zamiennych w magazynach.
 
Również jestem wkurzony na tą sytuacje. Jeżeli chcesz kupić Giulię to masz do wyboru totalnie biedną wersję za 130k, a potem wszystko inne kosztuje 170-180k, nie ważne czy to 200 KM, Veloce czy diesel. Samochody demonstracyjne jak już idą na sprzedaż to również w chorych cenach i słabe wersje, a wyprzedaży poprzedniego rocznika brak. Dla mnie to jest śmieszne, że samochód już trzy lata produkowany, a nadal nie jest możliwe kupić roczny samochód taniej o te 20-30k, czyli np. roczną Veloce za 130-140k, a już nawet od biedy za te 130-140k diesla 180 KM z automatem lub wersję benzynową 200 KM w dobrym wyposażeniu. Dla mnie to jest śmieszne, bo ofert na Lexusa IS jest mnóstwo, a wcale nie jest to gorszy samochód, nie mówiąc o dłuższej gwarancji, mniejszej awaryjności, itp. Można wybierać w nowych i używanych z salonu. W chwili obecnej z premedytacją wybrałbym coś innego. Co z resztą już wybrałem, od pół roku jeżdżę również Lexusem NX w wersji 200t, który sprawuje się do tej pory świetnie.
 
Polityka polityką, ale ten wątek przypomina "wyżal się wątek" jaka to Giulia jest droga w stosunku do konkurencji. Jeśli kogoś stać to jeździ Giulią, jeśli nie to szuka tańszej alternatywy. Nie wiem po co marudzić.
 
W FCA chyba myślą jak Ty. Pewnie pójdą za jakiś czas z torbami.

- - - Updated - - -

I nie ze jest droga tylko nie traci na wartości stojąc rok pod gołym niebem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra