• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Fatalna sprzedaż Alfy Romeo. Co się dzieje?

  • Autor wątku Autor wątku azi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Czy aby na pewno trzymanie się chorej ideologii nie doprowadza alfy na skraj bankructwa?alfa ma 0,2% udziału w europejskim rynku. Dla porównania taki Mercedes Audi BMW mają po około 5%. Jakoś tam się nie zastanawiają czy wypada montować diesla czy nie wypada, czy samochód posiada legendę czy nie. Produkują najzwyczajniej w świecie to, co ludzie chcą kupować. Sam jeżdżę Alfą w dieslu. Jeżdżę bo lubię. Poza tym nie widzę powodu dla którego mam płacić za przejazd 100km 12-15 litrów Pb zamiast 7-8 ON. W imię poprawności alfisti, bo nie wypada, bo na torze będę wolniejszy o kilka sekund (pomijam, że ktoś kto naprawdę potrafi jeździć to objedzie 3/4 z nas jadąc fiatem Punto)? Gdyby giulia nie miała diesla to dawno byłbym u konkurencji (pewnie jak wieku innych). Dlaczego? Bo nawet zwykła Skoda potrafi dostosować się do klienta.

Wysłane z mojego RMX2170 przy użyciu Tapatalka
 
Jak czytam te historie o spalaniu 15 litrów, to mnie zawsze ciekawi styl jazdy w takim przypadku - w Giulietcie 170 KM na Torze Poznań miałem 13 litrów na zimowym Track Dayu. Codzienna jazda to bez problemu zejście poniżej 7,5 litra. Aktualnie diesle mają sens przy robieniu 90% przebiegów na autostradzie z butem w podłodze.
 
Wg mnie diesle też nie mają obecnie większego sensu, ale skoro wciąż jest na nie popyt to grzechem byłoby z niego nie skorzystać.
 
Wg mnie diesle też nie mają obecnie większego sensu, ale skoro wciąż jest na nie popyt to grzechem byłoby z niego nie skorzystać.

Tak, byłoby grzechem. Ale problem polega na tym, że popytu nie było i mało kto diesele kupował.
 
Sam jeżdżę Alfą w dieslu. Jeżdżę bo lubię. Poza tym nie widzę powodu dla którego mam płacić za przejazd 100km 12-15 litrów Pb zamiast 7-8 ON.
Bo naczytałeś się "urban legends" od kolegów, którzy na co dzień jeżdżą Giulią po 5-10 km dziennie po dużym mieście od świateł do świateł i to na łopatkach trzymając wysokie obroty. Wtedy rzeczywiście trudno zejść poniżej 15l/100km ;)

Wczoraj wracałem z nad Bałtyku na Śląsk. Do bramek w Rusocinie na A1 miałem średnie spalanie 7,5l/100km, do korka przed skrzyżowaniem A1 z A2 spalanie skoczyło do 8.3l/100km, ale średnia prędkość też mocno skoczyła w górę, bo jechałem 120-180km/h w zależności od warunków na drodze (niedziela). Do Częstochowy albo jazda w korku, albo odcinkowy pomiar prędkości przejechany na tempomacie - średnia pod Częstochową to 8.6l/100km. Pod domem miałem średnią 8.4ll/100km po przejechaniu 640km w bardzo różnych warunkach drogowych. Pewnie dieslem miałbym 1l/100km mniej w takich warunkach :rolleyes:
 
Bo naczytałeś się "urban legends" od kolegów, którzy na co dzień jeżdżą Giulią po 5-10 km dziennie po dużym mieście od świateł do świateł i to na łopatkach trzymając wysokie obroty. Wtedy rzeczywiście trudno zejść poniżej 15l/100km ;)

Wczoraj wracałem z nad Bałtyku na Śląsk. Do bramek w Rusocinie na A1 miałem średnie spalanie 7,5l/100km, do korka przed skrzyżowaniem A1 z A2 spalanie skoczyło do 8.3l/100km, ale średnia prędkość też mocno skoczyła w górę, bo jechałem 120-180km/h w zależności od warunków na drodze (niedziela). Do Częstochowy albo jazda w korku, albo odcinkowy pomiar prędkości przejechany na tempomacie - średnia pod Częstochową to 8.6l/100km. Pod domem miałem średnią 8.4ll/100km po przejechaniu 640km w bardzo różnych warunkach drogowych. Pewnie dieslem miałbym 1l/100km mniej w takich warunkach :rolleyes:

Może i masz rację. Jednak nawet w takim przypadku w dieslu ciężko spalić więcej niż 9-10. Oczywiście górnej granicy nie ma... Bardziej chodzi o to, ze oferta AR jest mocno okrojona. Szczególnie w Polsce. Dlaczego jest mało diesli na polskim rynku? Jeżeli sprzedawcy zniechęcali to co się dziwić. Przykład: na otomoto jest około 415 nowych alf (zakładam, że z roku 2021 to są auta nowe). Na 415 nowych aut są 3 (słownie: trzy) diesle. Audi, BMW: na 7-8tys jest 700-900 diesli (też niewiele ale zawsze procentowo więcej niż alf). Co mamy na mobile? Na 1000 nowych alf mamy 200 diesli (jak nie patrzeć procentowo 10x więcej). Audi, BMW: na około 12-15tys. wszystkich mamy około 3500 diesli. Procentowo też więcej. Czyżby polscy alfiści tak bardzo wzięli do siebie globalne ocieplenie, że postanowili sami ratować świat albo pilnują czystości rasy? hmmm, śmiem wątpić... Pamiętajmy, że wystarczy wsadzić mały motorek na baterie i producenci sprzedają auta jako "ekologiczne" hybrydy.

Tak na marginesie: wracając z nad morza S3 spaliło mi na 500km niecałe 6, kiedy plątam się po mieście to wychodzi 7,5-8,0. Co i tak wydaje sie za dużo :)
 
Ostatnia edycja:
Jak tylko pokazały się parę lat temu pierwsze cenniki Giulii, to od razu napisałem na tym forum, że diesle będą niesprzedawalne w Polsce i tak jest do dzisiaj, a powodem jest nasza akcyza. Każdy diesel o pojemności 2.2 litra jest o 15% droższy dla dilera niż benzyna < 2.0 litra. Na takim aucie trudno jest coś zarobić. Można je sprzedawać, ale po co? :P
 
Witam!
To będzie emocjonalny wpis, ale jaki miałby być, skoro rzecz o Alfie?

Powyższą wieloletnią dyskusję sprowadzić należy do prostego pytania: Co musi się zdarzyć, aby nastała powszechna moda na Alfę? Alfa Romeo niewątpliwie jest legendą. Jeśli jednak zastanowić się głębiej, to każda z marek konkurencyjnych jest w jakiejś dziedzinie legendą. Bo tak nie przymierzając: volvo - bezpieczeństwo, mercedes - namiastka luksusu, bmw - tylny napęd=sposób jazdy, audi - to co mercedes i alfa. I tak można w nieskończoność. Oczywiście każdy, kto ogarnia nieco głębiej motoryzację wie doskonale, iż obecnie wszystkie te samochody są świetne w dziedzinach niegdyś zarezerwowanych dla poszczególnych marek. Mercedes jest równie bezpieczny jak volvo, volvo daje namiastkę luksusu... To jednak bez znaczenia - dany klient nadal ma poczucie kupowania wraz z konkretną marką fragmentu legendy oraz "zaczyna przynależeć" do grupy, w której kupujący mają wyraźne priorytety przy wyborze samochodu. Bo każda z konkurencyjnych marek świetnie wykorzystała "ciągnącą" się za nią legendę.

I w tym wszystkim musi odnaleźć się Alfa. Do dyspozycji ma niebanalną stylitykę i sportową tradycję. I dużo, i zarazem mało. Do stylistyki wrócę za chwilę. Sportowa tradycja przekłada się na świetne osiągi i genialne, niespotykane u innych prowadzenie. Ale to dla większości klienteli tylko slogan. Jak to wykorzystać? Udowodnić, że pośród wszechobecych w każdym aucie systemów wszelakich, w sytuacjach skrajnych to właśnie prowadzenie ma ostateczny wpływ na bezpieczeństwo. Tu pole do popisu jest moim zdaniem olbrzymie - potrzeba tylko dobrych fachowców od reklamy i wytrwałego procesu przekonywania.
Stylistyka - a no niestety u większości konkurencji aby samochòd wyróżnić z tłumu stosuje się kontrowersyjne udziwnienia stylistyczne ( patrz toyota, niestety mercedesy ostatnie ). To nic, że po kilku latach są to KURIOZA na kołach. Ważne, że działa. Alfa musi wypuścić kilka "zachowawczych" modeli. Wiem - wszyscy teraz myślicie " Co kur...?" No tak to już jest. 90% klienteli ma dość płytkie i uproszczone postrzeganie świata wokół. Delikatne kształty dzieła sztuki zwanego Alfą pomijane są przez oczęta tejże klienteli.

Na pocieszenie - może to da nadzieję - pod koniec roku 2009 zamówiłem volvo xc60. Wszyscy łapali się za głowę, bo - mało kto dziś pamięta ( to chyba z RMF classic :) ) - volvo w tamtym czasie mocno podupadło. To było przed wykupieniem przez Chińczyków. Xc60 przełamało złą passę stając się najlepiej sprzedającym się suvem. Dlaczego? Legenda - bezpieczeństwo wykorzystana genialnie ( pierwsxy na świecie city safety ) oraz w końcu świetna stylistyka ( w przeciwieństwie do obecnej skody zwanej xc60, która jedzie tylko na legendzie poprzedniego modelu ).

Byłbym zapomniał: kilka dni temu po 12 latach sprzedałem moją xc60. I zakupiłem. Alfę Romeo Stelvio. Za kilka dni odbieram. Mnie przekonuje to, co Alfa daje w uczciwy i nienachalny sposób. Ale to brutalna gra i inne marki póki co wygrywają.

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Trzeba w Alfie poprawić kilka rzeczy; obsługę w salonach sprzedaży (żeby chciała sprzedawać jak inni), serwis (żeby dobrze naprawiał i nie zdzierał bezczelnie wciskając na siłę nowe, drogie części), politykę dotyczącą części zamiennych (żeby te części były dostępne nawet po wielu latach i to w normalnych cenach), finansowanie nowych aut (żeby było konkurencyjne).
Trzeba by też zamknąć gęby antyalficznej propagandzie w niemieckich mediach, która w kółko powtarza dawne historie o awaryjności Alf oraz do znudzenia pewien kretyński dowcip czemu to się kierowcy Alf nie witają, a te same media nie wspomną nawet np. o serii pożarów w niemieckich BMW, które płoną także w naszym kraju. Wielu potencjalnych klientów nie zna się dobrze na motoryzacji i czerpie informacje z mediów, bo przy zakupie auta w grę wchodzi bardzo duża suma i kupujący boi się ryzyka kupienia awaryjnego samochodu, który trzeba często i drogo naprawiać.
Co do różnic między producentami to warto by nagłośnić fakt że projektanci Alfy zrobili w ciągu tylko dwóch lat takie świetne samochody jak Giulia i Stelvio i pokazać jaką to mierną odpowiedz na Giulie Q dali Niemcy po 5 latach w postaci najnowszego BMW M3 Compet. A w ogóle to gratulacje z powodu trafnego wyboru auta.
 
A w ogóle to gratulacje z powodu trafnego wyboru auta.

Dziękuję.

Może jeszcze o postrzeganiu marki Alfa i ślepocie w stosunku do innych marek:

Moja żona nieopatrznie pod wpływem emocji pochwaliła się koleżance naszymi przedwczorajszymi zakupami ( Ona - opel crossland, ja -AR Stelvio ). A wiadomości szybko się rozchodzą na łotsłapie . I stała się rzecz niebywała. Do źony zaczęły spływać gratulacje z powodu wyboru fajnego i z całą pewnością bezproblemowego opelka ( jednemu i drugiemu nie przeczę ). Do mnie natomiast... Poniżej kilka cytatów:

1. Niezbyt ładna ta alfa ( właścicielka hondy crv czy jakoś tak )
2. Czemu Alfa? Ja jeżdżę innymi markami ( właściciel passata , nowego - żeby nie było )
3. Będzie się psuła ( właściciel nowego bmw x5, które przestało 3 miesiace w serwisie )
.
.
.
Mogę jeszcze kilka zabawnych zacytować. Tylko po co. Żadnego pochlebnego.

Możemy sobie - zgodnie z prawdą :) - pisać, że mamy wysublimowany gust, wystarczającą inteligencję, aby wybrać Alfę. Ale to marki nie uratuje. Alfa musi wyjąć głowę z chmur i zobaczyć, co się dzieje w przyziemiu.
 
Witam!

Powyższą wieloletnią dyskusję sprowadzić należy do prostego pytania: Co musi się zdarzyć, aby nastała powszechna moda na Alfę?

Nic się nie musi zdarzyć, bo nigdy nie było, nie ma i nie będzie powszechnej mody na alfę.
Kolwalski nigdy nie kupi alfy, jaguara czy innego alpine.
Klucz do przetrwania to spójna, sensowna polityka i ciekawe modele.
Ale alfą zarządzają chyba, od dekad, pluszowe misie.

- - - Updated - - -

Trzeba by też zamknąć gęby antyalficznej propagandzie w niemieckich mediach, która w kółko powtarza dawne historie o awaryjności Alf oraz do znudzenia pewien kretyński dowcip czemu to się kierowcy Alf nie witają,.

Auto Bild uznawał Giulię za ścisłą czołówkę aut. Czytam te "niemieckie media" i nie widzę tam nagonki na alfę.
Alfa po prostu nie ma oferty.
Nie ma oferty, rozumiesz to? A w przeszłości narobiła sobie sama szamba, robiąc auta wołąjące, jakościowo, o pomste do nieba.
Od dawna jest lepiej ale niby czym ma przekonać opinię publiczną? Groteskowo wąską ofertą modelową?
 
Nic się nie musi zdarzyć, bo nigdy nie było, nie ma i nie będzie powszechnej mody na alfę.
Kolwalski nigdy nie kupi alfy, jaguara czy innego alpine.

Polemizuję stanowczo i w miarę krótko: Alfa nie pozycjonuje się obecymi modelami przy jaguarze czy porshe ( choć im dorównuje niektórymi cechami ). A Kowalski, już nie taki przeciętny jak dawniej, kupuje bmki, audi i mercedesy. Tu pomiędzy nimi jest miejsce dla Alfy.

Co do reszty wpisu - pełna zgoda. Oferta i reklama. Nachalna i taka banalna jak u innych marek. Bo taki jest dziś spłycony odbiór.
 
Mogę jeszcze kilka zabawnych zacytować. Tylko po co. Żadnego pochlebnego.

Ale wiesz, że to zazdrość? Że miałeś jaja kupić sobie coś, co Ci się podoba i nie kierować się pierdołami oraz zdaniem innych? Jak spora grupa właścicieli diesli racjonalizuje sobie wybór samochodu bezustannie ględząc o spalaniu, tak właściciele Passatów w głębi czują ukłucie w serduszku, że też tak mogli, ale nie mieli wystarczająco odwagi, więc próbują deprecjonować wybór innych :).
 
- - - Updated - - -



Auto Bild uznawał Giulię za ścisłą czołówkę aut. Czytam te "niemieckie media" i nie widzę tam nagonki na alfę.
Alfa po prostu nie ma oferty.
Nie ma oferty, rozumiesz to? A w przeszłości narobiła sobie sama szamba, robiąc auta wołąjące, jakościowo, o pomste do nieba.
Od dawna jest lepiej ale niby czym ma przekonać opinię publiczną? Groteskowo wąską ofertą modelową?

Nie wiem czy pamiętasz jak była premiera modelu 156 i co się potem działo, a było tak, że wielu, którzy byli miłośnikami innych marek szło nagle do salonu Alfy po 156 , bo ten samochód przy innych tak się wtedy wyróżniał że każdy się za nim oglądał i prawie wszyscy chcieli go mieć. To był wielki sukces Alfy, bardzo duży wolumen sprzedaży przy ubogiej ofercie modelowej. Tu akurat przyczyną sukcesu była bezkompromisowa stylistyka, wygląd 156 był ekstrawagancki, wyróżniający ją na ulicy, ona wyglądała jak prawdziwa Alfa- tego zabrakło niestety w Giulii. To dowodzi że uda się odnieść sukces nawet przy ubogiej ofercie modelowej.
Przyznanie Giulii wielu nagród nie mogło zostać przez niemiecką prasę motoryzacyjną niezauważone, nie mogli przy tym wprost pisać że to kiepskie auto- ośmieszyliby się. Ale zauważ jak wygląda np. porównanie Giulii Q i BMW M3 w niemieckich mediach- mimo że Alfa jest tańsza , ma 5 lat gwarancji , pozostałe rzeczy są w miarę porównywalne to wygrywa Niemiec- pisano tu o tym. Ponadto media często, niepotrzebnie wspominają o kiepskiej jakości Alf, mimo że sprawa jest już dawno nieaktualna. Dlaczego to robią, skoro już od dłuższego czasu Alfa jest w czołówce bezawaryjnych aut? A skąd biorą się sceptyczne czy nawet negatywne opinie o Alfach ludzi, którzy nie znają Alf i nie mieli z nimi nigdy do czynienia? Bo tacy właśnie najczęściej krytycznie się o niej wyrażają.
 
Ale zauważ jak wygląda np. porównanie Giulii Q i BMW M3 w niemieckich mediach- mimo że Alfa jest tańsza , ma 5 lat gwarancji , pozostałe rzeczy są w miarę porównywalne to wygrywa Niemiec- pisano tu o tym.

Dla ścisłości 5 lat gwarancji mamy w Polsce. W DE są 4 lata.
Screenshot_20210824_110311.png
 
Witam!
To będzie emocjonalny wpis, ale jaki miałby być, skoro rzecz o Alfie?

Pozdrawiam

Powinieneś pisać o gazet. Dobrych gazet!

Wracając do tematu. Patrząc na wileoletnie działania alfy to mam wrażenie, że oni bardziej bawią się w produkcję aut i niespecjalnie zależy im na ilości sprzedaży. Robili wiele fajnych aut ale wygląda na to, że bardziej zaleąy na pokazaniu możliwości designerskich. Być może chcą być marką niszową. Może. Jednak nawet marki niszowe sprzedają więcej.... Większość AR to nie jest żadna kontynuacja poprzedniego modelu. Zarówno w stylizacji jak i technice. Co model to inna platforma, inne silniki inna stylistyka. O nazwach nie wspominając. Dla porównania Golf klepany jest od 40 lat, Corolla też, nawet Panda i Tipo ma poprzedników. Wiadomo wersje z poczatku produkcji mają niewiele wspólnego z obecnymi ale nazwa pozostała. Nawet opel w pewnym momencie podkreślał, że astra to kontynuacja kadetta. Taka polityka może klientów zachęcać lub (jak w AR)zniechęcać. Nieważne, ze sa to inne auta ważne, że się jakoś kojarzy. Ktoś kto nie zna alfy to będzie ją omijał szerokim łukiem bo nie wie co to jest - przeciez wcześniej nie słyszał o tym modelu. Podobnie (jak już wspomniano) jest z reklamą. Audi ma swoje "technika dzięki przewadze", "Das auto" u VW itd...
 
[MENTION=84966]Teddy Bear[/MENTION]-Większa oferta jeśli chodzi o ilość modeli Alfy nic by nie zmieniła- wzrosłaby przez to sprzedaż Giulii czy Stelvio? Nie, mogłaby jeszcze spaść, bo ktoś zamiast nich kupiłby inny model. A te inne modele sprzedawałyby się jak Giulia i Stelvio a nawet jeszcze gorzej, bo na ich opracowanie byłoby mniej środków. Wdrożenie nowych modeli to ogromne koszty, rozszerzając gamę modelową tak jak to napisałem Alfa poniosłaby większe straty. Trzeba zrobić nowe modele tak by się dobrze sprzedawały a nie mnożyć ich ilość- tak mogą robić firmy, które już opanowały rynki motoryzacyjne i chcą zgarnąć do siebie wszystkich klientów, póki co Alfa nie jest taką firmą i nie wiem nawet czy dobrze by było gdyby taką została. Przecież chcemy by Alfa produkowała niebanalne auta a nie masówke dla ludu.

- - - Updated - - -

Dla ścisłości 5 lat gwarancji mamy w Polsce. W DE są 4 lata.
Pokaż załącznik 280306

Ale za to bez limitu kilometrów. I z mobilnym serwisem na terenie Europy.
 
Ostatnia edycja:
Brak następcy Giulietty świadczy o tym że Alfie nie zależy na maksymalnej ilości sprzedaży, dziś jest ona częścią większego koncernu i ma zadanie wypełnić tylko pewne, określone segmenty rynku.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra