Witam!
To będzie emocjonalny wpis, ale jaki miałby być, skoro rzecz o Alfie?
Powyższą wieloletnią dyskusję sprowadzić należy do prostego pytania: Co musi się zdarzyć, aby nastała powszechna moda na Alfę? Alfa Romeo niewątpliwie jest legendą. Jeśli jednak zastanowić się głębiej, to każda z marek konkurencyjnych jest w jakiejś dziedzinie legendą. Bo tak nie przymierzając: volvo - bezpieczeństwo, mercedes - namiastka luksusu, bmw - tylny napęd=sposób jazdy, audi - to co mercedes i alfa. I tak można w nieskończoność. Oczywiście każdy, kto ogarnia nieco głębiej motoryzację wie doskonale, iż obecnie wszystkie te samochody są świetne w dziedzinach niegdyś zarezerwowanych dla poszczególnych marek. Mercedes jest równie bezpieczny jak volvo, volvo daje namiastkę luksusu... To jednak bez znaczenia - dany klient nadal ma poczucie kupowania wraz z konkretną marką fragmentu legendy oraz "zaczyna przynależeć" do grupy, w której kupujący mają wyraźne priorytety przy wyborze samochodu. Bo każda z konkurencyjnych marek świetnie wykorzystała "ciągnącą" się za nią legendę.
I w tym wszystkim musi odnaleźć się Alfa. Do dyspozycji ma niebanalną stylitykę i sportową tradycję. I dużo, i zarazem mało. Do stylistyki wrócę za chwilę. Sportowa tradycja przekłada się na świetne osiągi i genialne, niespotykane u innych prowadzenie. Ale to dla większości klienteli tylko slogan. Jak to wykorzystać? Udowodnić, że pośród wszechobecych w każdym aucie systemów wszelakich, w sytuacjach skrajnych to właśnie prowadzenie ma ostateczny wpływ na bezpieczeństwo. Tu pole do popisu jest moim zdaniem olbrzymie - potrzeba tylko dobrych fachowców od reklamy i wytrwałego procesu przekonywania.
Stylistyka - a no niestety u większości konkurencji aby samochòd wyróżnić z tłumu stosuje się kontrowersyjne udziwnienia stylistyczne ( patrz toyota, niestety mercedesy ostatnie ). To nic, że po kilku latach są to KURIOZA na kołach. Ważne, że działa. Alfa musi wypuścić kilka "zachowawczych" modeli. Wiem - wszyscy teraz myślicie " Co kur...?" No tak to już jest. 90% klienteli ma dość płytkie i uproszczone postrzeganie świata wokół. Delikatne kształty dzieła sztuki zwanego Alfą pomijane są przez oczęta tejże klienteli.
Na pocieszenie - może to da nadzieję - pod koniec roku 2009 zamówiłem volvo xc60. Wszyscy łapali się za głowę, bo - mało kto dziś pamięta ( to chyba z RMF classic

) - volvo w tamtym czasie mocno podupadło. To było przed wykupieniem przez Chińczyków. Xc60 przełamało złą passę stając się najlepiej sprzedającym się suvem. Dlaczego? Legenda - bezpieczeństwo wykorzystana genialnie ( pierwsxy na świecie city safety ) oraz w końcu świetna stylistyka ( w przeciwieństwie do obecnej skody zwanej xc60, która jedzie tylko na legendzie poprzedniego modelu ).
Byłbym zapomniał: kilka dni temu po 12 latach sprzedałem moją xc60. I zakupiłem. Alfę Romeo Stelvio. Za kilka dni odbieram. Mnie przekonuje to, co Alfa daje w uczciwy i nienachalny sposób. Ale to brutalna gra i inne marki póki co wygrywają.
Pozdrawiam