Fatalna sprzedaż Alfy Romeo. Co się dzieje?

  • Autor wątku Autor wątku azi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja tez przyłączam się do pozdrowień. Napisz jak tam Mazda się sprawuje, czy dalej jest totalnie bezawaryjna?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nawet jak by się sypała to przecież nie napisze. To jest temat jakie to Alfy awaryjno ujowe i ogólnie już upadające Pozdrawiam właściciela Mazdy i innych bezpłciowych dupowozów. Pomyliłeś fora, zajrzyj tutaj.
https://pl-pl.facebook.com/bekazalfy/
 
[MENTION=181]salatin[/MENTION] to nie krytyka, opisuję jak widzę sytuację, chcę sprawdzić co się zmieniło bo mogłem coś pominąć (jakiś nowy model czy coś )

Żuczek - ponad 6 lat i nic (nie że "tylko" cośtam, po prostu nic a nic, na tyle że dokupiłem drugą jakby pierwsza któregoś ranka się okazała kupką rdzy, wiec prawie 8 lat w 6tkach lat w sumie i nic - wizyt w serwisie w sumie mniej niż co rok bo olej tam zmienić to bajka po wprawie przy Vkach), dziękuję.

Carrambo bo ja wiem czy to niżej bezpłciowy dupowóz, ale ok , wiem, że są bardziej płciowe, to max co opanowuję póki co , FB nie używam więc nie wiem co tam linkujesz



https://www.youtube.com/watch?v=2Cnp5vOM59M
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie bajka to co widze na filmie,szacunek mimo wszystko.Napisz jak mozesz kto Ci robil TS w Pucharowce na 170 koni i jakie to dzisiaj koszty? i co tam jest zrobione.
Zerknij na filmik https://www.youtube.com/watch?v=-ELhfWlH9lo jak to widzisz w polskich realiach z wlasnego doswiadczenia?fachowiec,cena.Oczywiscie turbo nie wchodzi w gre ,ma byc wolnossace w tym przypadku.
 
Ostatnia edycja:
Co do modyfikacji TSa to więcej wie [MENTION=3978]tomi[/MENTION] współpracujący ze Struzikiem Tomaszem Warszawa jeśli nie pomyliłem imienia ( bo jeździ jeszcze inny Struzik honda s2000 z dieslem na wsmp. Choć wówczas już to nie jest twin Spark bo ma po jednej świecy, inna głowice ale 230 koni. Inne tłoki korbowody zawory walki popychacze nie hydro sprężyny inne standalone ECU , ITb generalnie grubo. Ale uderzalbym tam. Głupi miałem ofertę za 10 tys na gotowo ale się cyklalem turlania do Warszawy zdecydowałem że na miejscu zlecę i zeszło 3 lata. Ale dzięki temu zdążyłem wpaść na pomysł, znaleźć, pojechać sprowadzić, rozebrać, poskladsc i objeździc Westfielda.
Moja 156 Cup ma wciąż głowice TS ale po portingu, tłoki tfu z BMW jakiegoś, korbowody chyba oryginalne , dolot wydech oryginalne i pucharowy komputer + det3 limiter do 7500 czy 7600 i rzekomo przyjmie więcej . Walki catcams najwyższe jakie mogą z hydropopyhaczami chodzić i tu chyba jest wąskie gardło jak się okazalo. A zamiana popychaczy i ich osprzętu to ze 4+ tysiace czekanie niewiadomo ile przez brexit a i tak zostanie auto jednotomowe i nie podskoczy do hond i renowek. Na razie czeka drugi kitcar więc gdzie indziej energia idzie. Moich kosztów za 156 Cup jeszcze nie znam. Ale wiem że drugi raz bym się we wzmacnianie TS nie pchał Ewa od razu szlakiem. Tomi'ego i Struzika czyli zostawić jak najmniej z TSa. Zresztą GrzesiekK. Kuśmierz Motorsport / Dziak odradzał i sam nie chciał się podjąć bo zna się na silnikach. Podjął się za to za co mu dozgonnie wdzięczny będę fordowskiego zeteca 2.0 pochodzącego z focusa 1 generacji który jest w tym Westfieldzie właśnie i wyszlo 200- 211 koni i 224 momentu, takie z zapasem na trwałość.
Generalnie z tego co widzę to z hondowskimi w klasie wolnossących nie ma konkurencji a po doładowaniu to w ogóle.
Grzesiek niedawno zrobił z 1.8 czy 2 litrowego coś 260 koni. Civik taki kwadratowy objeżdża doładowane fury no i Westfielda chlip też.
Takie na dziś mam doświadczenia w tym temacie.
 
Tam po 100 tyś. km już lepiej prewencyjnie wymienić panewki, bo może się skończyć bardzo kosztownym remontem silnika. Ale to wcale nie wszystko, inna upierdliwa awaria to wyciek oleju z podstawy filtra oleju, który leci na pasek powoduje jego zrzucenie i jak ktoś nie wyłapie tego to pasek potrafi się owinąć wokół koła pasowego i zostać wciągnięty do silnika przez uszczelniacz- a potem remont silnika. Kolejna sprawa to awaryjna pompa paliwa- do wymiany z całym zbiornikiem.
Ale jakoś nikt o takich sprawach nie wspomina w porównaniach niezawodności aut i zwykle kreuje się BMW jako lidera niezawodności, a Alfy to drugi biegun- o tych zwykle się piszę że są jedne z najbardziej awaryjnych. Tak wygląda czasem dziennikarstwo motoryzacyjne.
 
Tam po 100 tyś. km już lepiej prewencyjnie wymienić panewki, bo może się skończyć bardzo kosztownym remontem silnika. Ale to wcale nie wszystko, inna upierdliwa awaria to wyciek oleju z podstawy filtra oleju, który leci na pasek powoduje jego zrzucenie i jak ktoś nie wyłapie tego to pasek potrafi się owinąć wokół koła pasowego i zostać wciągnięty do silnika przez uszczelniacz- a potem remont silnika. Kolejna sprawa to awaryjna pompa paliwa- do wymiany z całym zbiornikiem.
Ale jakoś nikt o takich sprawach nie wspomina w porównaniach niezawodności aut i zwykle kreuje się BMW jako lidera niezawodności, a Alfy to drugi biegun- o tych zwykle się piszę że są jedne z najbardziej awaryjnych. Tak wygląda czasem dziennikarstwo motoryzacyjne.

Czyli taki TS 2.0 po bawarsku? [emoji23]
 
Gorzej, przecież przy właściwym serwisie olejowym takich historii w TS-ach nie ma, nawet wariator wytrzymuje.
 
Gorzej, przecież przy właściwym serwisie olejowym takich historii w TS-ach nie ma, nawet wariator wytrzymuje.

:) Alfist, ciężką robotę masz, co prawda ... jak by to delikatnie... nieprawda powtarzana milion razy staje się prawdą , ale dopiero gdy wymrą ostatni pamiętający jak to było naprawdę. I ich dzieci. I wnuki.I ... czyli chyba nie stanie się prawdą jednak... A i tak kiedyś jakąś stodołę ktoś gdzieś odkopie.

[MENTION=181]salatin[/MENTION] - zapomniałem właśnie o tym wyżej opisując modyfikacje TSów przynajmniej mojego (dwóch w zasadzie tych ostatecznych, pierwszych nie ) , nie wiem jak u Tomiego ale pewnie też - mają zalożone panewki sputterowe , i jakieś "łezki" w nich dorabiane. Poza tym zaślepione wałki balansujace bo tam to ciśnienie uciekało , oraz wszystkike natryski na denka tłoków poprawione bo potrafią lać i ciśn ucieka też.
 
Alfist, ciężką robotę masz, co prawda ... jak by to delikatnie... nieprawda powtarzana milion razy staje się prawdą

Bo rozumiesz [MENTION=71461]alfist[/MENTION], nieważne że w BMW dzieje się to teraz, ważne że TS-y sprzed 20 lat takie były, rozumiesz i weź tutaj nie mów, że było inaczej. Tak poważnie to wydaje mi się, że jakakolwiek dyskusja nie ma sensu. Przypomina mi to taki dowcip, "a ty zając znowu bez czapki".
Cokolwiek by się nie przytoczyło, cokolwiek by się nie napisało, to master Andrzej wie lepiej i nic nie zmieni jego opinii. Alfa to gówno i to takie najgówniejsze gówno. Zatem z dedykacją ode mnie specjalnie dla kolegi Andrzeja

https://www.youtube.com/watch?v=uskGTyO3Mtk&t
 
Ja mam też TS-a, co prawda 1,8 ale zawsze to TS, więc to co napisałem pisze z własnych doświadczeń. Przebieg ma koło 200000km, nie miał jeszcze wymienianych panewek ani nawet wariatora. Ale muszę przyznać że pilnuję zawsze oleju, może to dlatego tak jest. Ale Andrzej nie uwierzy :) ,. on swoje wie i koniec...a z tego co pamiętam to wcześniej też tak malkontencił na Alfy, ale jeździ Alfa po torach- to mu się szacunek należy ;)
 
Tak jest, nikt inny oleju nie pilnuje po prostu, czynność nadludzka jakaś.
Kurynio wszyscy to znają, z YT albo z życia... ;)
 
Nie wiem, może pilnują może nie, ale wystarczy w TS nie sprawdzać przez kilka tysięcy km i może się zaświecić kontrolka oleju- wiele TS-ów bierze sporo oleju, dlatego ktoś kto jest przyzwyczajony że zużycie oleju jest małe (np. w VW albo BMW- najmniej awaryjnym samochodzie świata ) i zacznie jeździć TS-em to może go dopiero kontrolka poinformować o tym , że oleju jest za mało (o wiele za mało), wtedy już bardzo prawdopodobne jest przycieranie się panewek a nawet gładzi (nie wspominając o wariatorze). Jak pisałem, ja to co napisałem wyżej o TS opieram o swoje doświadczenia z nim, a mam go od nowości więc nikt inny poza mną nie kontrolował oleju. No ale nie wiem- może trafił mi się wyjątkowy (bezawaryjny) egzemplarz, tego właściwie nie można wykluczyć. A, i jeszcze leję taki olej jaki zaleca producent.
 
MENTION=181]salatin[/MENTION] - zapomniałem właśnie o tym wyżej opisując modyfikacje TSów przynajmniej mojego (dwóch w zasadzie tych ostatecznych, pierwszych nie ) , nie wiem jak u Tomiego ale pewnie też - mają zalożone panewki sputterowe , i jakieś "łezki" w nich dorabiane. Poza tym zaślepione wałki balansujace bo tam to ciśnienie uciekało , oraz wszystkike natryski na denka tłoków poprawione bo potrafią lać i ciśn ucieka też.[/QUOTE]

Dzieki,mam drugi silnik calkiem sprawny ktory sobie lezy w garazu juz kilka lat z przebiegiem 194tys,zrobilem nim polowe z tego.Kilka lat temu kiedy go jeszcze uzywalem zrobilem cala glowice kompletna i w zasadzie tyle.Cos chcialbym z nim zrobic w pewnym momencie.W gre wchodzi tylko 155,uwielbiam to auto, mimo ze jestem juz tym modelem 20 lat.
 
155 chyba lżejsza więc i obciążenia mniejsze . I sylwetka coraz bardziej "z epoki" ( w dobrym słowa znaczeniu) . Jak w dobrym stanie to warto nie łoić za bardzo chyba w sensie trackadyow Ew czasem classicautocup . One chyba jeszcze rozsądnie miały WSK ciśnienia oleju w odróżnieniu od 156 więc w razie czego wylapiesz . U mnie te natryski na denka dawały już niższe odczyty ciśnienia tak samo wyrobione panewki wałków balansujacych. Najtaniej więc pewnie te walki i nic więcej ( catcams, jak będę przy komp to spr numer) . Jak cisn oleju choć trochę będzie niepokojące to już trzeba szukać czy te natryski czy walki balansujące puszczają czy może pompa ( u mnie jedna po kilkunastu tys torowych się rozleciała konkretnie ta główna zębatka pompy. Znana sprawa. Są w uk niby wzmocnione AHM Motorsport robi i sprzedaje nietanio ale chyba taniej nówkę pompę oleju znaleźć gdzieś po magazynach, ja dwie zapasowe trzymam nowe na W .
Z tanich drobnych koni to filtr powietrza luźniejszy były kiedyś testy na Alfaclub.pl coś 4konie dawał i jest wieczny ( mycie i olejek).
Ja muszę mieć to podliczenie wtedy zdecyduje czy te ostrzejsze walki wkładać i popychaczy kpl itd wtedy te moje bym miał na sprzedaż. Ale to przyszły sezon najwczesniej. Poza catcams sa pipercams tańsze ale przez brexit były problemy nawet z kontaktem..może się wykaraskali. No i im trzeba wysłać standardowe na wymianę. No i bacci romani ale ja się nie odważyłem z racji pochodzenia z kraju " jakoś to będzie " i "kiedyś przyślemy" ;)
Z tanich sposobów to trochę mniejsza średnica kół ciut momentu dodaje ( niższy profil opony) .
W ogóle to szkoda że na forum sportowej marki dział z rozwiązaniami nie istnieje.
 
alfist to jest taki typowy przykład twardego betonu z tego forum, który na wszystko ma jakąś odpowiedź w stylu "a u was (ostatnio najczęściej w BMW) to biją murzynów". I na to wszystko powiem tylko tyle - w tej całej Bawarii od 30 lat nie potrafią dobrze zrobić panewek, czasem innych rzeczy, a i tak ludzie wolą kupować ich samochody, zamiast tych idealnych Alf Romeo, w których "psują się tylko drobiazgi".
 
alfist to jest taki typowy przykład twardego betonu z tego forum, który na wszystko ma jakąś odpowiedź w stylu "a u was (ostatnio najczęściej w BMW) to biją murzynów". I na to wszystko powiem tylko tyle - w tej całej Bawarii od 30 lat nie potrafią dobrze zrobić panewek, czasem innych rzeczy, a i tak ludzie wolą kupować ich samochody, zamiast tych idealnych Alf Romeo, w których "psują się tylko drobiazgi".

Myślę, że przesadzasz i to mocno. Każda akcja budzi reakcję. Alfy nie są idealne, ale nie są też takim szmelcem, jak się to często przedstawia. I o dziwo, to własdnie zwolennicy niemieckiej motoryzacji najczęściej mają tu coś do powiedzenia.
Faktem też jest, że zestawienia awaryjności często są mocno przerysowane, nieistotne usterki wchodzą do puli z tymi ważnymi na równych prawach, co daje efekt statystyczny.
Cała ta propaganda prowadzi do tego, że jak widzisz na poboczu zepsute bmw czy audi, mówisz: ojej, ale pech, auto się zepsuło. Ale jak widzisz alfę w takiej sytuacji, automatycznie klepiesz komunały o awaryjności tej marki. Takie reakcje widziałem wiele razy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra