• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

1L oleju na 1000km - jest sens wymieniać?

eclipse05

Nowy
Rejestracja
Lis 30, 2018
Postów
6
Lokalizacja
Dublin
Auto
Alfa Romek 156 Ti 1.6 TS
W niespełna rok przejechałem 8000km. Od tej ostatniej wymiany własnie skończyłem drugą 4-ro litrową bańkę.
Czy w takim razie jest sens wymieniać olej, czy to tylko strata kasy i cios dla środowiska. Sam filtr chyba zrobi robotę o ile w ogóle coś robić?
Dodam, że mieszkam w IRL. Tutaj cały rok jest między 3-18C

Jesteś za:
1) wymianą oleju + filtry
2) filtry
3) nic


145.jpg
 
A może jak masz zamiar tym trochę pojeździć, a nie zajeździć, to wariant 4 - zrobić silnik :)
 
5) wymień olej na 5w50, z filtrem; następnie jeździj i obserwuj :P

Ja myślę, że wystarczającym ciosem dla środowiska jest jazda takim pojazdem. Katalizatora pewnie już też nie ma (albo zaraz dokończy swój żywot).
 
wariant 1 i 2. Wymienisz i co dalej? Jak nie znajdziesz przyczyny to dalej będzie brał olej.
Wariant 4 - drogi i w miarę pewny
Wariant 6 - wymiana silnika

Toyota twierdzi, że litr oleju na 1000km to norma... Może dlatego poszli w hybrydy :)
Moja GTV 2.0 TS brała (o ile dobrze pamiętam) około 0,5l i już wydawało mi się, ze dużo. "Naprawiłem" go motodoktorem. W skrócie: operacja udana - pacjent zmarł. Było cicho bez brania oleju, później zatarł się... Później wymieniłem silnik (podobno 80kkm pracy z selespeedem).
 
Np. Dla ekologii jest sens.....wymienić silnik na nowy ........albo dobra używka.....
 
A może jak masz zamiar tym trochę pojeździć, a nie zajeździć, to wariant 4 - zrobić silnik :)
Właśnie nie bardzo... Auto fajne, wersja wypas, ale samo auto kosztowało mnie €400. Z kolei zrobienie silnika to €1200. Lepiej więc dojeździć do końca i oddać na przerobienie na puszki...


5) wymień olej na 5w50, z filtrem; następnie jeździj i obserwuj :P
Ja myślę, że wystarczającym ciosem dla środowiska jest jazda takim pojazdem. Katalizatora pewnie już też nie ma (albo zaraz dokończy swój żywot).
No i to by miało sens chyba sens... Wadą takiego oleju (jak piszą w internetach) jest wyższe spalanie i wysoka cena samego oleju. Natomiast sam olej akurat jest w mega promocji. [Elf Evolution 900 5w50 Fully Synthetic Engine Oil za 17.99€]

Wymiana silnika - też drogi biznes i nigdy nie wiadomo na jaki się trafi. Mocno prawdopodobne, że też zajechany...
 
Moja rada zrób porządną płukankę. Szansa, że na prawdę pomorze jest prawdę mówiąc nie zbyt duża - raz pomaga a innym razem nie wiec gwarancji nie ma. Ale koszt takiej operacji jest bardzo niski i nie zaszkodzi spróbować. Ta mega promocja to taka średnia bo mam ten olej poniżej 80,00 zł ale można spróbować tej lepkości. Nie wiem czy wogóle zauważysz wpływ na spalanie i czy taki wpływ w ogóle będzie bo moim zdaniem jest to sprawa pomijalna. Nawet przy tak dużym poborze dobrze jest zmieniać olej i filtr co max 20 tys.
 
Płukanka była zrobiona w zeszłym roku przed nowym olejem i filtrami. W sumie to niecały rok minął jeszcze od kiedy auto kupiłem. Wtedy poszły nowe... wszystkie platynowe świece, termostat, rozrząd itd.
Dopiero później wyszło, jak wiele oleju bierze - poprzedni termostat był otwarty bez przerwy. Tym samym wcześniej nie dało się dobić do temperatury roboczej a mając ciągle te 50-55C to i spalanie było dość niewielkie.

Właśnie zamówiłem olej 10W50. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)
 
Pomyśl, że silnik z olejem to takie akwarium z wodą. To co wyparuje (spali się) to dolewasz wody (oleju) i jeździsz dalej. Niby masz świeży olej ale syf zostaje tak czy siak. Jeżeli nie chcesz zmieniać oleju co 10-12 tyś km to zrób to chociaż raz na 20 tysięcy razem z filtrem oleju. Jednak jeżeli dużo jeździsz to przekalkuluj sobie koszty oleju jakie wydasz a właśnie remont silnika. Może nie będzie to tragiczna inwestycja. Szkoda, że nie zrobiłeś tego przy tych wszystkich wymianach, może trochę niższe koszty by były
 
Amortyzatory
Powrót
Góra