tak tak już słyszałem. Rzutuje, chodzą sobie różne głosy, i tam manipulują ludzmi, ale ty jestes mądry, ty znasz PRAWDĘ, nie dałeś się
Od jakiegoś czasu nagminnie zaczynasz jechać personalnie: "głosy, manipulacja, ty jesteś jedynie mądry" no jeszcze tak niedawno tak cię to raziło u innych, ale widzę, że już nie. Jesteś kimś lepszym, że robisz z innego rozmówcy, który ma prawo do innego zdania? Uważasz się za kogoś lepszego? Masz monopol na bycie nieomylnym? Mówisz, że żadna z ciebie wyrocznia, a tak się zachowujesz. Mówiąc, że to słabe to eufemizm.
Czy Ty też uważasz,że już DZISIAJ obowiązuje zakaz sprzedaży samochodów spalinowych?
Bo według tego zdania już DZISIAJ nie możesz kupić auta spalinoweg

czywiście można próbować tworzyć precle i fikoły, ale treść takiego zdania jednoznacznie implikuje,że zakaz obowiązuje już DZISIAJ.
Właściwie nie wiem, czy jest sens to tłumaczyć, bo są dwie (no może tak, jak Krzysztof napisał trzy) opcje. Naprawdę sądzicie, że produkowanie, projektowanie samochodów to, jak wypiek bułek i zmiany receptury wprowadza się z dnia na dzień i nie ma to wpływu na pracę piekarni do 31 grudnia 2034 roku, albo drugi, inny powód...
Tak czy inaczej, nie ma sensu, bez względu czy to powód nr 1, czy 2 się produkować bardziej.
Życzę Wam obu, żebyście oprócz teoretyzowania i brendzlowania się elektrykami, w końcu obaj zażyli tej dobroci, bo jako rycerze elektryfikacji (tak wiem tomtrz nikomu nie każesz kupować EV), wypadacie słabo wiarygodnie dalej jeżdżąc smrodowozami. I ciągle do upadłego powtarzam, EV nie są złe, ale w pewnych warunkach eksploatacji i tyle.
Ostatnio podnieta spadła, niestety za późno i ma teraz wewnętrzny dysonans, jednemu z moich znajomych. Kupił sobie za jedyne 300 tys. Nissana Ariya z zasięgiem ponad 500 km i jadąc z Warszawy za Białystok (230 km) no niestety nie starczyło mu zasięgu. Nie wiem, może jechał źle, może padało, może było za zimno, a może wiało w nie tę stronę.
W sumie 230 km to kawał drogi, kolega Żuczek w sumie już by jakiś tam naturalny postój planował, bo to niebezpieczne za jednym razem.
Zatem Panowie, więcej praktyki, mniej linków, a przede wszystkim więcej pokory i zrozumienia na inny punkt widzenia.