"Naukowcy policzyli, porównali i doszli do wniosku, że
samochody elektryczne niszczą drogi dwukrotnie bardziej w porównaniu z samochodami benzynowymi i dieslami. I ostrzegają, że popularność aut na prąd może być poważnym obciążeniem dla budżetów samorządów.
samochody elektryczne są średnio o 312 kg cięższe od swoich odpowiedników z silnikiem spalinowym.
Przykłady? Peugeot 2008 z silnikiem benzynowym waży 1205 kg, z dieslem - 1270 kg, a ich elektryczny odpowiednik - 1550. Elektryczne BMW iX1 waży 2085 kg, a spalinowe X1 xDrive23i - 1730 kg oraz xDrive23d - 1765 kg. Wszystko oczywiście przez akumulatory, które wozi na pokładzie elektryk. Ich masa w wielu popularnych modelach dochodzi do 500 kg. Nawet auta elektryczne segmentu C, czyli popularne kompakty, ważą powyżej 1,5 t.
średniej wielkości samochód elektryczny wywiera na drogę 2,24 razy większy nacisk w porównaniu z podobnym autem z silnikiem benzynowym pod maską i 1,95 razy większy niż samochód z silnikiem Diesla. W przypadku dużych, ciężkich, elektrycznych SUV-ów współczynniki te są jeszcze większe.
To wystarczy, by auta elektryczne niszczyły drogi bardziej niż spalinowe, ponieważ - zgodnie z inżynierską formułą - dwukrotne zwiększenie nacisku na oś powoduje 16-krotne zwiększenie uszkodzeń w nawierzchni.
Kilka miesięcy temu eksperci alarmowali, że samochody elektryczne mogą stanowić potężne wyzwanie dla parkingów wielokondygnacyjnych, budowanych w latach 70. i 80."
(źrodło: wyborcza.biz)
TOMTRZ, rozszarp to! koniecznie z uśmieszkami, co drugie zdanie

))