Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
może sprawdzmy - jaki jest wniosek z tego artykułu. Trzeba sie bac tych elektryków, czy nie?

Sprawdzać to sobie możesz co masz w majtkach.

Bać się nie trzeba - ale to ciągle za mało, żeby to wystarczyło za uzasadnienie dla elektryfikacji.

a ty się ciągle boisz - bo wspierasz spalinową motoryzację ... :sarcastic:
 
Sprawdzać to sobie możesz co masz w majtkach.

no jednak trzeba, bo dumny wklejasz jakis artkuł, który w zasadzie obala wszystkie wasze wczesniejsze tezy o tym, jak to elektryki są straszne.

nawet ciekawie was w nim podsumowali:

− Znaczna część z tego co można przeczytać o pożarach samochodów elektrycznych wynika z niewiedzy, emocji czy powtarzania niesprawdzonych opinii, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. To z resztą nie tylko problem w Polsce – tłumaczy w rozmowie z WysokieNapieice.pl bryg. Tomasz Jonio, szef Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

co nawet udowadniłeś jeszcze dzisiaj, wklejąc kolejny argument z bzdurami, o tym, jak to w Polsce nadal nie ma procedur, jak gasić elektryki.

inną ciekawostką, o którem sam nie widziałem (dziekuję) jest:
"Średnio co czwarty pożar auta elektrycznego w Polsce to efekt podpalenia"

co może oznaczać (to oczywiscie czyste spekulacje), że ten szaleńczy amok, którzy tutaj niektórzy reprezentują, może się nie kończyć na bezmyślnym klepaniu w klawiaturę. Za wielką wodą, były już potwierdzone przypadki rednecków, kierujących swoją agresję w stronę kierowców aut elektrycznych.
 
Ostatnia edycja:
Torbix, no właśnie chodzi o to, że są ludzie, którym daje to do myślenia, ale są również tacy, jak Ty, którzy podcierają się palcem, bo byli mądrzy po szkodzie i sądzili, że ich popyt na srajtaśmę, kiedy mieli już obesraną dudę, załatwi prawo popytu i podaży - brytyjczycy, zaczynają się "budzic z ręką w nocniku", bo wychodzi im na to, że cześć wielopoziomowych parkingów, może nie być zdolna do udźwignięcia cięźaru eletryków, tylko, żeby się w ogóle zacząć nad tym zastanawiać, trzeba mieć rozum i ważyć ryzyka, ale przed szkodą, a nie po niej - jak to mawiał mój dziadek "nie wtedy konie poić, jak trzeba w pole jechać", tyle, że Ty tego i tak nie pojmiesz, bo zamiast rozumu używasz wiary, sam będąc wiarłomcą, czyli zachowując się jak dr Jakyll mr Hyde, jak mawiał Laskowik, takie rozdwojenie jaźni... w kieleckiem :)

Ty jesteś jakiś nieteges - skoro są procedury, to dlaczego akcja gaszenia elektrycznego Mercedesa, trwała 21 godzin i zabezpieczało go kilkanaście zastępów straży pożarnej, do momentu, kiedy wypali się do takiego stopnia, że da się to gówno zapakować do kontenera, w którym skażone zostało tysiące litrów wody, za to Ty, zamiast wyciągać wnioski, słuchasz, "jak świnia grzmotu" , kogoś kto Ci wciska ciemnotę i przeczy faktom, no chyba, że ta procedura tak właśnie wygląda.
 
Ostatnia edycja:
Czekam na przedstawienie "faktów", które wg Ciebie zostały pominięte, jako "niewygodne".

Auta elektryczne kilkukrotnie mniej pylą z klocków hamulcowych.I jest to wiedza ogólnie dostępna dla każdego.
Wspominanie przez Micha o pyleniu klocków w elektrykach,nie mówiąc ,że elektryki wypadają w tym przypadku znacznie korzystniej od spalinówek jest po prostu słabą i tanią zagrywką

- - - Updated - - -

Sprawdzać to sobie możesz co masz w majtkach.

:

Cudowny poziom dyskusji.

- - - Updated - - -

Torbix, , ale są również tacy, jak Ty, którzy podcierają się palcem, bo byli mądrzy po szkodzie i sądzili, że ich popyt na srajtaśmę, kiedy mieli już obesraną dudę,.

I jeszcze takie perełki elokwencji na dodatek.
 
Auta elektryczne kilkukrotnie mniej pylą z klocków hamulcowych.I jest to wiedza ogólnie dostępna dla każdego.
Wspominanie przez Micha o pyleniu klocków w elektrykach,nie mówiąc ,że elektryki wypadają w tym przypadku znacznie korzystniej od spalinówek jest po prostu słabą i tanią zagrywką

Tak, tak - tak samo "powszechnie znana", jak opony do elektryków, a fizyka nie przewiduje tego, że siła konieczna do zwolnienia/zatrzymania cięższego obiektu, wymaga użycia większej siły, a więc najmniej z klocków pylą samochody ciężarowe - brawo Ty :)

Doczekam się info, na jakich oponach jeździ Mustang Twojego brata czy to tajemnica, tak jak to, czy mieszka w domu czy w bloku?



No tak, ty tam podobno zęby zjadłeś na transporcie, a znajac zycia zielonego pojęcia nie masz o klasyfikacji ADR i DGR.

Kolejny whatebautyzm, pokazujący tym razem to, że w kwestii transportu samochodowego, potwierdzasz że jesteś totalnym abnegatem i jeśli ktoś wymagał od Ciebie ADRów, przy drogowym transporcie samochodów, to ładował Cię w ch..., bo widocznie widział, z kim ma do czynienia, a więc mu się nawet nie dziwię, a już bredząc o DGRach, czyli procedurach dotyczących transportu lotniczega, sam się, zaorałeś, nawiozłeś, posiałeś, zżąłeś i wymłóciłeś :)
 
Ostatnia edycja:
Tak, tak - tak samo "powszechnie znana", jak opony do elektryków, a fizyka nie przewiduje tego, że siła konieczna do zwolnienia/zatrzymania cięższego obiektu, wymaga użycia większej siły, a więc najmniej z klocków pylą samochody ciężarowe - brawo Ty :)

jak zwykle, nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz, i palnąłeś dwie głupoty. A tam podobno w transporcie robisz :D

1. samochody elektryczne hamują w duzej mierze bez uzycia tarcz i klocków hamulcowych. Tak - magia.
2. samochody ciężarowe też mają podobny patent, który nazywa się retarder. Dzieki temu klocki hamulcowe w ciezarówce, wymienia sie czesto rzadziej, niż w aucie osobowym.
 
Tak, tak - tak samo "powszechnie znana", jak opony do elektryków, a fizyka nie przewiduje tego, że siła konieczna do zwolnienia/zatrzymania cięższego obiektu, wymaga użycia większej siły, a więc najmniej z klocków pylą samochody ciężarowe - brawo Ty :)

?

Poważnie to piszesz?Żartujesz, prawda?


"....Klocki hamulcowe i tarcze w pojazdach z napędem elektrycznym wymienia się w dłuższych odstępach czasu niż w tradycyjnych pojazdach spalinowych....."


Tu masz wyjaśnione dlaczego, nie mów nawet,że o tym nie wiedziałeś.

https://autoexpert.pl/artykuly/serwis-hamulcow-w-samochodach-elektrycznych-i-hybrydowych
 
Kolejny whatebautyzm, pokazujący tym razem to, że w kwestii transportu samochodowego, potwierdzasz że jesteś totalnym abnegatem i jeśli ktoś wymagał od Ciebie ADRów, przy drogowym transporcie samochodów, to ładował Cię w ch..., bo widocznie widział, z kim ma do czynienia, a więc mu się nawet nie dziwię, a już bredząc o DGRach, czyli procedurach dotyczących transportu lotniczega, sam się, zaorałeś, nawiozłeś, posiałeś, zżąłeś i wymłóciłeś :)

jeszcze raz - zanim sobie zaplujesz ekran, i wymyślisz kolejne niestworzone historie, zastanów się, czemu armatorzy nie maja absolutnie żadnego problemu z transportem baterii litowo-jonowych w dowolnych urządzeniach, a maja czasem problem, z transportem samochodów z bateriami. I jeszcze raz - podpowiedź, chodzi o klasyfikacje, a docelowo oczywiscie chodzi o pieniądze.
 
Ostatnia edycja:
jeszcze raz - zanim sobie zaplujesz ekran, i wymyślisz kolejne niestworzone historie, zastanów się, czemu armatorzy nie maja absolutnie żadnego problemu z transportem baterii litowo-jonowych w dowolnych urządzeniach, a maja czasem problem, z transportem samochodów z bateriami. I jeszcze raz - podpowiedź, chodzi o klasyfikacje, a docelowo oczywiscie chodzi o pieniądze.

A ty zastanów się, dlaczego nie można przewozić w samolotach pasażerskich laptopów w bagażu. tylko trzeba w podręcznym. to tylko ~6 ogniw po 1,5V wielkości baterii AA. takie nic.
 
Ostatnia edycja:
A ty zastanów się, dlaczego nie można przewozić w samolotach pasażerskich laptopów w bagażu. tylko trzeba w podręcznym. to tylko ~6 ogniw po 1,5V wielkości baterii AA. takie nic.

można przewozić laptopa w bagażu rejestrowanym. I inne urządzenia na akumulatory, tylko jest jakis limit. I co z tego niby ma wynikac? Bo wiesz, buteleczki z benzyną to juz w ogole nie możesz.
 
można przewozić laptopa w bagażu rejestrowanym. I inne urządzenia na akumulatory, tylko jest jakis limit. I co z tego niby ma wynikac? Bo wiesz, buteleczki z benzyną to juz w ogole nie możesz.

no nie wiem, czy można. parę razy latałem w tym roku i pierwsze pytanie przy zdaniu bagażu - czy w środku jest laptop. jak jest to do plecaka i do kabiny. litra spirytusu przewieziesz bez problemu w bagażu.

- - - Updated - - -

Cudowny poziom dyskusji.

I jeszcze takie perełki elokwencji na dodatek.

Panowie uważają się za tych lepszych. nawiedzona yntelygencja spod znaku 8 gwiazdek.
 
Panowie uważają się za tych lepszych. nawiedzona yntelygencja spod znaku 8 gwiazdek.

Ja nie jestem "Panowie" tylko" Pan" jeśli już .
Moja krytyka rynsztokowego słownictwa jest dla Ciebie powodem do określania mnie " nawiedzona yntelygencja spod znaku 8 gwiazdek" ?
No nieżle.
 
2. samochody ciężarowe też mają podobny patent, który nazywa się retarder. Dzieki temu klocki hamulcowe w ciezarówce, wymienia sie czesto rzadziej, niż w aucie osobowym.


Poczytaj sobie, do czego służy retarder, czyli tzw. hamulec górski i zastanów się, dlaczego nazywa się "górski", podpowiem tylko, że nie ma to nic wspólnego z członkiem Kabaretu Moralnego Niepokoju :)

Syrena 103 miała tzw. "ostre koło" :)

No i pytanie zasadnicze, ile to jest "często rządziej" - czy Ty nie widzisz, że, przy zerowej wiedzy, którą próbujesz nadrabiać internetem, kompromitujesz się?

Panowie, czy znacie taki sposób spowalniania samochodu spalinowego, jak "hamowanie silnikiem", będące fundamentem ekodrivingu, czy może taka wiedza się do Was nie przedarła, przez zasieki fundamentalizmu?

Dowiem się wreszcie, gdzie mogę szukać tych cudownych opon do elektryków?


Moja krytyka rynsztokowego słownictwa...

Możesz mi wyjaśnić, dlaczego, jak to określiłeś "rynsztkowy język", w tym przekręcanie nicka, nie przeszkadz Ci u brata w Twojej wierze - możesz mi to jakoś wytłumaczyć?
 
Ostatnia edycja:
no nie wiem, czy można. parę razy latałem w tym roku i pierwsze pytanie przy zdaniu bagażu - czy w środku jest laptop. jak jest to do plecaka i do kabiny. litra spirytusu przewieziesz bez problemu w bagażu.

mówie ci jakie są przepisy. Zalecane jest wożenie takich rzeczy w podręcznym, linia lotnicza nie chce odpowiadac za to, co sie z nim stanie, jak bedzie w rejestrowanym. Bo chyba wiesz, co sie dzieje z tym bagażem.

Litra spirytusu?
alkohol powyżej 70% już jest łatwopalny/wybuchowy, wiec dupa
https://bezpiecznybagaz.ulc.gov.pl/dg-search?cat=6

skończyłeś już opowiadać głupoty?

czy wy tak serio, po pięcdziesiatym razem, kiedy to co wam się wydaje, okazuje się być bzdurą, nie macie ani troche refleksji? Ze moze by tak wyjatkowo, czasem, sprawdzic, zamiast klepać w klawiaturę.
 
Ostatnia edycja:
Ja nie jestem "Panowie" tylko" Pan" jeśli już .
Moja krytyka rynsztokowego słownictwa jest dla Ciebie powodem do określania mnie " nawiedzona yntelygencja spod znaku 8 gwiazdek" ?
No nieżle.

to było o tych Panach co prowadzą z tobą tą "merytoryczną" dyskusję.
 
Poczytaj sobie, do czego służy retarder, czyli tzw. hamulec górski i zastanów się, dlaczego nazywa się "górski"

no, jak zwykle mądrości pana jajnika. Mówi się (i jak robie z branzy, tak nikt tak nie mówi, ale tak przeczytałeś w wikipedii, bo nie wiedziałeś co to jest :D) na niego hamulec górski, więc używa się go tylko w górach.

Tak jak rowerem górskim, można jezdzic tylko w górach. Proste!
 
mówie ci jakie są przepisy. Zalecane jest wożenie takich rzeczy w podręcznym, linia lotnicza nie chce odpowiadac za to, co sie z nim stanie, jak bedzie w rejestrowanym. Bo chyba wiesz, co sie dzieje z tym bagażem.

Litra spirytusu?
alkohol powyżej 70% już jest łatwopalny/wybuchowy, wiec dupa
https://bezpiecznybagaz.ulc.gov.pl/dg-search?cat=6

skończyłeś już opowiadać głupoty?

z tego co kojarzę, to na lotnisku są info o urządzeniach z baterią, że do rejestrowego nie pakujemy.
co do alko ... upppss... parę razy wiozłem mocny bimber znajomym w Irlandiii. na bank miał blisko czystego spirytu..... dobrze widzieć, sądziłem, że jest tylko limit celny litr na osobę.
 
Panowie, czy znacie taki sposób spowalniania samochodu spalinowego, jak "hamowanie silnikiem", będące fundamentem ekodrivingu, czy może taka wiedza się do Was nie przedarła, przez zasieki f?

A wiesz,że hamowanie silnikiem spalinowym a elektrycznym odbywa się w inny sposób?Od lat wiadomo,że klocki w elektrykach, a nawet w hybrydach, które różnież są cięższe od zwykłych spalinowych zużywają się o wiele mniej, a Ty cały czas uprawiasz jakąś akrobatykę,żeby próbować przekonać,że to nieprawda.

"....Kierowca jeżdżący w sposób dynamiczny i poruszający się głównie w mieście może wymieniać klocki hamulcowe już co 30 tys. km. W autach hybrydowych, w których rolę hamulców przejmuje często rekuperacja – odpowiedź na pytanie "Ile wytrzymują klocki hamulcowe?" może brzmieć: nawet 80, 100 czy 120 tys. km...."
 
Ostatnia edycja:
z tego co kojarzę, to na lotnisku są info o urządzeniach z baterią, że do rejestrowego nie pakujemy.
co do alko ... upppss... parę razy wiozłem mocny bimber znajomym w Irlandiii. na bank miał blisko czystego spirytu..... dobrze widzieć, sądziłem, że jest tylko limit celny litr na osobę.

w praktyce jest to absolutnie nieweryfikowalne, bo równie dobrze my musieli kazdą jedną flaszkę otwierać i badać. Oczywiscie gdyby padło na kontrole, to by była lipa. Tak samo, jak limity dotyczące własciwości akumulatorów w urzędzeniach. Nikt tego nie pisze na etykiecie, i nikt tego nie sprawdza.


tak ze jeszcze raz - akumulator jest towarem niebezpiecznym, tak jak wiele innych przedmiotów codziennego użytku. Kompletnie niczego to nie dowodzi.

Byś się zdziwił, jakie towary są uznawane za niebezpieczne w transporcie. A jak sie wejdzie w przepisy, to tam jest jakis dramat, i o to sie rozbija kwestia, ze nieraz sa wojny przy frachcie samochodów, bo klasyfikacja w przepisach, jest mało adekwatna.

przykładowo - poduszki powietrzne, normalne do samochodu, to według ADR klasa 9 - materiał wybuchowy. Ta sama klasa, co dosłownie - materiały wybuchowe. Nie stwarza realnego zagrożenia, ale no jest tak sklasyfikowane. No i standardowe ubezpieczenie, zwykle ma te grupy towarowe wyłączone, a za włączenie, jest gruba kasa. Tak było wiele lat, i znam przykład z zycia, gdzie ktoś na tym popłynął. Jakiś czas temu coś się zmieniło dopiero, i jest na to specjalne wyłączenie.

A dalej - poduszki przewożone luzem - towar niebezpieczny. Poduszki powietrzne w samochodzie, już nie. Tak samo duży akumulator li-ion luzem, to co innego, a co innego duzy akumulator w samochodzie. W tym roku była aktualizacja przepisów na morzu, więc może coś się zmieniło.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra