eee, ale kto tu czegokolwiek unika? No jaki kon jest, kazy widzi. To nie moja wina, No elektryki maja mniejszy zasieg w zime. I co ? No podobno zyc sie nie da z tego powodu, dramat, koniec swiata, a jednak zgodnie z wynikami ankiety ogromna wiekszosc uzytkownikow w zaden sposob nie ogranicza wyjazdów w zimę, i nie maja tez problemów z ładowaniem. Zasiegi nie sa problemem, problemem jest brak ładowarek, co tez juz zostało powtórzone milion razy.
Tomtrz, ankieta? Na 147 osób? Serio?
Nie wspominając już o śmiesznie małej ilości ankietowanych, to jeszcze w jakiej grupie? Klubowicze EV Klub Polska?

Proszę Cię, wejdź na ich grupę, bądź na grupę Kierowców elektrycznych samochodów w Polsce na fb i szybko dojdziesz do wniosku, że większość z tych ludzi EV broni jak religii i nawet jak są jakieś problemy to się do nich nie przyznają albo będą tłumaczyć, że jest to wina nieświadomego użytkownika, a nie samochodu
Ankietowanie ich w sprawach EV to jak ankietowanie nałogowych alkoholików pytając czy mają problem z alkoholem.
miał być w Poznaniu, ale widze jednak jeszcze cisza w tym temacie.
Jakieś źródło tej rewelacji? Bo szukam, szukam i nie mogę ani słowa o tym znaleźć...
- - - Updated - - -
Chwilowo paliwo może mocno nie podrożeje ale jest to polityczna zagrywka która potrwa max do wyborów albo i nie tyle. Benzyna musi mocno podrożeć choćby dlatego, że skończy się import taniej ropy od ruskich.
Co do podniesienia cen energii to nikt chyba niewielu kupuje elektryka do kręcenia się po trasach, bo tam wychodzą największe ograniczenia tej technologii. Nie oznacza to jednak, że nie można elektrykiem wyjechać raz na jakiś czas w trasę, jak niektórzy tu sugerują. Może się to obecnie wiązać z pewnymi niedogodnościami ale nie jest to nic takiego żeby rezygnować z zakupu elektryka jeśli używamy samochodu głównie w mieście lub okolicach i możemy ładować samochód w domu.
Elektryka kupuje się obecnie z dwóch powodów - bo jest wygodniejszy w codziennym użytkowaniu oraz z pobudek ekologicznych. Ci co nie jeździli elektrykiem nie rozumieją pierwszego powodu a drugi mają często w nosie - trudno wtedy się dziwić, że nie chcą godzić się na jakiekolwiek ograniczenia w zasięgu i chcą zostać przy spalinowcu. Ich prawo, tylko skąd taka negatywna narracja w stosunku do samochodów elektrycznych? Przecież rozpowszechnianie się tego napędu jest w interesie wszystkich - także tych którzy nie mają zamiaru takiego kupować.
Oczywiście największy malkontenci i tak w końcu przesiądą się na elektryki ale stanie się to dopiero wtedy jak infrastruktura ładowania będzie rozbudowana a zasięgi samochodów wyższe niż obecnie.
Import ropy z Rosji kończy się... dzisiaj, bo i dzisiaj wygasa kontrakt Orlenu na dostawę ropy z Rosji. A drogą morską jeśli dobrze kojarzę to jej nie importujemy od wiosny.
Bardziej mnie martwi kiedy pojawią się szczegóły kontraktu z Saudyjczykami. Zatem może jakieś źródło tej rewelacji, że benzyna musi MOCNO podrożeć skoro nawet nie wiemy za ile będziemy tę ropę kupować?
O ile dobrze kojarzę, to wcześniej pisałeś, że na Twoje wymagania elektryk jest wystarczający, a i podobno kierują Tobą pobudki ekologiczne. Dlaczego zatem ciągle jeździsz ICE?
Przecież BEV jest wygodniejszy w codziennym użytkowaniu, a Ty malkontentem przecież nie jesteś?
Z jednej strony piszesz, że BEV jest dobry jak ktoś jeździ głównie w mieście i okolicach, a potem, że jest wygodniejszy w codziennym użytkowaniu... Tylko, że nie dla każdego codzienne użytkowanie to jazda wokół komina

To jak to w końcu jest?
Pobudki ekologiczne?

Teraz to już się uśmiałem

Kurczę, tego argumentu to już nawet najwięksi fanatycy EV nie używają (praktycy, nie teoretycy jak Ty)

Wiesz dlaczego oni kupują BEV? Częściowo może dla wygody, większość z nich ma w głębokim poważaniu pobudki ekologiczne, natomiast liczą się koszty. Jeśli masz dom z dużym PV albo możliwość ładowania się z domu przy dobrej stawce za kWh, a BEV spełnia Twoje wymagania co do zasięgu i trybu użytkowania, to jest po prostu duuużo taniej w takim wypadku. To się liczy dla większości, a nie pobudki eko
Jakby się okazało, że w ich trybie użytkowania ICE wychodziłoby sporo taniej, to większość z nich porzuci BEV i wróci do spalinowych.
Dodam jeszcze wtrącenie nt. jazdy EV. W zeszłym tygodniu miałem okazję pojeździć Teslą Y z 2021 roku. Przebieg około 30k mil. Dynamika i osiągi oczywiście świetne, jak to w dość mocnym elektryku. Zasięgu niestety nie sprawdzałem, bo nie miałem okazji pojeździć na tyle, by rozładować pełną baterię po mieście. Natomiast wnętrze... no nie ogarniam tego... samochód za niemały woreczek pieniędzy, ze śmiesznym przebiegiem, a wnętrze skrzypiało jak rozsypane zawieszenie w 156... Ja rozumiem, że Amerykanie nie przykładają wielkiej wagi do takich detali jak wnętrze, ale kurczę, to nawet nie było śmieszne w tak nowym samochodzie.