Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Popadasz w skrajności i irracjonalne propozycje. Czy ktoś kiedyś coś takiego produkował? Zejdź na ziemię. Dla pojedynczych nabywców?
Chodzi o krepowanie możliwości, a co za tym idzie oferty poprzez rygory emisyjne. Ja i Ty nie wiemy jak wyglądałby rynek aut w europie gdyby nie te ograniczenia. Tak ograniczenia, bo dzięki limitom cena rośnie, rynek się kurczy, nie naturalnie tylko ingerencją.

No to widze, ze rozumiesz, ze to nie jest koncert życzeń. Skad w takim razie założenie, ze ludzie nie chca pierdziawek, a chca duze silniki? Ilu znasz ludzi, ktorzy w ogole znaja roznice pomiedzy V6 a R6, a ilu takich, którzy nie maja zielonego pojęcia, o co chodzi, a najczesciej powtarzajace pytanie jest, ile to pali, ewentualnie a ile do ma do setki.
 
Ostatnia edycja:
...

Może dlatego,że wiedzą jaki jest koszt energetyczny otrzymania tych paliw?
....

Zawsze jest jakiś koszt magazynowania energii (bo nie wieje i nie świeci słońce zawsze). Ta spod ziemi też jest zmagazynowną energią ze słońca kiedyś.

Za to gęstość energii w takim paliwie jest nieporównywalnie większa niż gęstość energii w baterii. O energi w przeliczeniu na masę nie mówiąc. Gorzej niż benzyna, ale nie abstrakcyjnie bezużyteczna jak w baterrii.

I braku kosztów tworzenia kompletnie nowej infrastruktury - to znaczy przedłużaczy zwisających z okien do samochodów pod blokami. To szydera, ale chyba wiadomo o jakiej infrastrukturze mowa. A do paliwa - wszystko jest.

Myślę że Porsche i Exon ot tak sobie pieniążków (zarobionych, nie darowanych ) nie wydają bez szansy na powodzenie, choćby w części zastosowań. Zawsze gdy ktoś poucza że istnieje tylko jedna słuszna droga, rodzą się wątpliwości, wielu już takich było.

Póki co koszt tego syntetycznego paliwa to 10$ za litr. Grubo. Ale ktoś tam w Porsche przewiduje że może zejść do 2$. To już znamy i czy takie straszne biorąc pod uwagę zdrowie uzyskane nieobjadaniem się co chwilę godzinami przy elektryku ?
 
Ale ktoś tam w Porsche przewiduje że może zejść do 2$.

przy założeniu wykorzystania najtanszej, czyli odnawialnej energii (i to tez warunek, zeby miało to ekologiczny sens). A dzieki tej samej taniej, odnawialnej energii, elektryk bedzie jedził kilkukrotnie taniej, i pradu dla nich nie zabraknie (i tez bedzie tanszy, bo duzy udział w kosztach jego produkcji ma energia elektryczna). Dlatego właśnie nie jest to absolutnie żadna realna alternatywa na masową skalę. Mozesz sobie uwazac, ze ludzie nie przejdą na elektryki dla ekologii, ale zeby uwazac, ze nie zrobia tego dla pieniedzy, jest czystym szaleństwem. Dla entuzjastów, pewnie, jest to jakis sposób na przedłużenie zycia spalinowej motoryzacji, ale to nie jest rozwiazanie dla świata.
 
Ostatnia edycja:
No to widze, ze rozumiesz, ze to nie jest koncert życzeń. Skad w takim razie założenie, ze ludzie nie chca pierdziawek, a chca duze silniki? Ilu znasz ludzi, ktorzy w ogole znaja roznice pomiedzy V6 a R6, a ilu takich, którzy nie maja zielonego pojęcia, o co chodzi, a najczesciej powtarzajace pytanie jest, ile to pali, ewentualnie a ile do ma do setki.

Ale skąd w takim razie założenie że chcą pierdziawki? Może w wyborze pomogła im ingerencja? Co doprowadziło do tego iż one są głównie dostępne i tańsze?
Ja nie wnoszę że pierdziawki są złe itp. Wolny wybór - niewidzialna ręka Smitha
 
Popierdułki mam na myśli wysilone silniki niskiej pojemności ok 1,0 z turbinką. Bo takie porównujemy do starych konstrukcji podobnej mocy z pojemnością 2,0 w górę.

Wysłane z mojego Mi A2 przy użyciu Tapatalka

No nie do końca.Na forum forsowana jest teza,że większa pojemność=większa trwałość.
Czyli jak niewysilone 2 2-5 litrówki wypadają gorzej od niewysilonych 1-1.2 litrówek to chyba twierdzenie o wpływie pojemności na trwałość jest nietrafione.
Poza tym wklejałem już artykuł o podobno "jednorazowych" ecoboostach, które okazały się jednostkami trwałymi.
Tutaj 1.0 koncernu PSA
https://www.motobenzyna.pl/silniki/3208-silnik-1-0-12v-vti-eb0.html
Jako zalety wymieniona trwałość i bezawaryjność.
Można też przeczytać


https://www.wyborkierowcow.pl/3-cylindrowe-silniki-opinie-spalanie-i-awaryjnosc/

Rzeczywistość wyklarowała się jednak pozytywnie – wielu producentów stworzyło udane jednostki z nieparzystą liczbą cylindrów, które wreszcie zaczęły żwawo jeździć, niewiele palić i wytrzymywać duże przebiegi. Mowa tu przede wszystkim o Fordzie (1.0 EcoBoost), ale i koncernie PSA (1.2 VTi/Puretech) oraz Volkswagenie (1.0 MPI/TSI). Pomimo bardziej skomplikowanej budowy od starszych silników (zastosowanie turbosprężarki, ulepszone elementy odpowiedzialne za tłumienie drgań), ich awaryjność wręcz się zmniejszyła,
 
Chcąc być rzetelnym powinieneś zacytować dalszą cześć:
Warto jednak zaznaczyć, że nowoczesne silniki 3-cylindrowe nie osiągnęły jeszcze na tyle dużych przebiegów, że można w stu procentach powiedzieć, że są bezawaryjne. Czas pokaże, jakie są ich „bariery” bezproblemowej eksploatacji.

Ale będziemy trzymać kciuki.

Ja o PSA znalazłem coś takiego
https://auto-dzban.pl/porady-motory...tech-tykajaca-bomba-opinie-trwalosc-i-awarie/
 
Ostatnia edycja:
To zdaje się nowy pomysł PSA, żeby 1,2 wsadzać do aut typu 508, czy 5008 (!). Wcześniej max 3008 i tam już był to słaby motor na masę 3008. To, że się sprawdzał w 208, czy 2008 to nic dziwnego. Właściwy silnik do auta segmentu B. Wyobraźcie sobie Stelvio z 1,2 130KM....@;
 
Ostatnia edycja:
Rzeczywistość wyklarowała się jednak pozytywnie – wielu producentów stworzyło udane jednostki z nieparzystą liczbą cylindrów, które wreszcie zaczęły żwawo jeździć, niewiele palić i wytrzymywać duże przebiegi. Mowa tu przede wszystkim o Fordzie (1.0 EcoBoost), ale i koncernie PSA (1.2 VTi/Puretech) oraz Volkswagenie (1.0 MPI/TSI). Pomimo bardziej skomplikowanej budowy od starszych silników (zastosowanie turbosprężarki, ulepszone elementy odpowiedzialne za tłumienie drgań)

Wychwalasz pod niebiosa te trzycylindrowe jednostki. Jeździłeś samochodami z silnikami o trzech cylindrach? Naprawdę uważasz, że posiadają taką kulturę pracy, jak silniki cztero cylindrowe?
Dzielnie i wytrwale piszecie i cytujecie rankingi awaryjności (bardziej, mniej wiarygodne), a to już do cholery musimy jeździć silnikami, które drgają na biegu jałowym i brzmią jak kosiarki? Chyba, że lubisz to przepraszam.

Pomijając już te wszystkie dysputy, tak sobie dzisiaj obejrzałem po pewnym czasie film Le Mans ze Stevem McQeen. Ok, to był bodajże 71 rok, ale Le Mans ma się nadal całkiem dobrze. Jak wyobrażacie sobie ten wyścig w dobie EV, Le Mans 50 min, zamiast 24 h. Czy może raczej kilkudniowe, uwzględniając czas potrzebny na ładowanie, a może, jak niedawno w Formule E, będzie kilka bolidów? Formuła E wytrzymuje całe 45 min, choć trzeba uważać :)
 
Po co te całe wyszukiwanie linków . Mało gdzie jest tak dostępne porównanie trwałości i jakości jazdy jak ten durny podatek we Włoszech od powyżej 2 litrów. Wśród Alfisti chyba znany? Z jego konsekwencjami.
Ile 2.0 busso turbo przetrwało a ile 2.5 3.0 i 3.2? Zapas trwałości jeszcze nikomu nie zaszkodził. Jeden i jedyny czynnik to sztuczne regulacje. Czy Włochów czy obecnie Unii.
Co do elektryków jako powszechna użytkowa motoryzacja - dacia na baterie 45 koni powyżej 100 tysięcy złotych. Z użytkowością żadna. Sto tysięcy . 45 koni. Ciasno. Bylejak. Żałośnie. Zasięg jakiś smutny . Sto tysięcy. I nie . To nie wina putina.
Jak można tak ślepo popierać sztuczne regulacje z daleka śmierdzące nie zmniejszaniem smrodu a zwiększaniem pozycji innych potęg śmiejących się z durnych głupich ciemnycb poprawnych politycznie i klimatycznie Europejczyków stających się dojnymi krowami do napędzania innych gospodarek.
 
Wychwalasz pod niebiosa te trzycylindrowe jednostki. Jeździłeś samochodami z silnikami o trzech cylindrach? Naprawdę uważasz, że posiadają taką kulturę pracy, jak silniki cztero cylindrowe?
Dzielnie i wytrwale piszecie i cytujecie rankingi awaryjności (bardziej, mniej wiarygodne), a to już do cholery musimy jeździć silnikami, które drgają na biegu jałowym i brzmią jak kosiarki? Chyba, że lubisz to przepraszam.

Oczywiscie trudno sie nie zgodzic z tym, ze te silniki maja niska kulture pracy. Tylko patrzac na przywolana juz ogromna popularnosc klekoczacych i telepiacych diesli, trudno powiedziec, ze ten czynnik byl az taki wazny dla ogromnej rzeszy konsumentów.

I tutaj znowu - nikt nikomu tego r3 na sile nie wciska. I ludzie to kupuja jednak. To co one was tam bolą?
 
Pomijając już te wszystkie dysputy, tak sobie dzisiaj obejrzałem po pewnym czasie film Le Mans ze Stevem McQeen. Ok, to był bodajże 71 rok, ale Le Mans ma się nadal całkiem dobrze. Jak wyobrażacie sobie ten wyścig w dobie EV, Le Mans 50 min, zamiast 24 h. Czy może raczej kilkudniowe, uwzględniając czas potrzebny na ładowanie, a może, jak niedawno w Formule E, będzie kilka bolidów? Formuła E wytrzymuje całe 45 min, choć trzeba uważać :)

Juz pomijajac, ze brak wyscigu 24h lemans raczej nie zmieni zycia 99,9% ludzi to...nie mieli tam zrobic klasy dla elektrykow na ogniwa wodorowe?
 
Wychwalasz pod niebiosa te trzycylindrowe jednostki. Jeździłeś samochodami z silnikami o trzech cylindrach? :)

Niw wychwalam.Czytaj uważnie co napisałem.Podaję przykłady,że forsowana tu mocno teza "większa pojemność=większa trwałość", nie ma pokrycia w rzeczywistości.
 
I tutaj znowu - nikt nikomu tego r3 na sile nie wciska. I ludzie to kupuja jednak. To co one was tam bolą?
No to mi już wszystko wytłumaczyłeś. Nie wiedziałem, że to takie proste. Czyli te silniki zastąpiły w dużej mierze czterocylindrowe, bo ludzie po prostu ich zapragnęli... No tak logiczne, może po prostu lubią się trochę potelepać na postoju, a dźwięk ala dwusuw przypomina im beztroskie lata dzieciństwa. No, że ja na to nie wpadłem
 
Czyli te silniki zastąpiły w dużej mierze czterocylindrowe, bo ludzie po prostu ich zapragnęli... No tak logiczne, może po prostu lubią się trochę potelepać na postoju, a dźwięk ala dwusuw przypomina im beztroskie lata dzieciństwa. No, że ja na to nie wpadłem

Nie telepią na postoju bo każdy nowoczesny silnik wyposażony jest w system S&S :) A warkot przy obecnym wyciszeniu samochodów jest ledwo słyszalny, jedynie przy mocnym depnięciu i faktycznie jest przyjemny dla ucha. Żadna cena za obniżenie emisji.
Oczywiście lepszym rozwiązaniem od małego silnika jest elektryk i do takiego wniosku doszli też w Maserati. Zamiast wprowadzać mniejsze silniki spalinowe w następcy Levante który wyjdzie za 2 lata zdecydowano, że będzie on dostępny jedynie w wersji elektrycznej. Tak trzymać !
 
No to mi już wszystko wytłumaczyłeś. Nie wiedziałem, że to takie proste. Czyli te silniki zastąpiły w dużej mierze czterocylindrowe, bo ludzie po prostu ich zapragnęli... No tak logiczne, może po prostu lubią się trochę potelepać na postoju, a dźwięk ala dwusuw przypomina im beztroskie lata dzieciństwa. No, że ja na to nie wpadłem

No patrz, kupujący diesle za to klepanie i telepanie dopłacali jeszcze :D
 
Żona chyba przyprawia rogi Tomtrz, bo chłop siedzi na forum całymi dniami i wykłóca się w różnych wątkach. Gdzieś ta frustracja musi znaleźć ujście:) Polemika z nim, nieważne czy tu, czy w innych wątkach, zawsze przebiega tak samo:))
Nigdy go nie przegadasz, nie masz szans. A jak jemu brakuje argumentów, to albo udaje, że nie widzi Waszych wypowiedzi albo ucieka w kpinę i ironię.
Dyskutowanie z osobnikami pokroju Tomtrz to strata czasu i energii. Wiedzie donikąd.
 
Żona chyba przyprawia rogi Tomtrz, bo chłop siedzi na forum całymi dniami i wykłóca się w różnych wątkach. Gdzieś ta frustracja musi znaleźć ujście:) Polemika z nim, nieważne czy tu, czy w innych wątkach, zawsze przebiega tak samo:))
Nigdy go nie przegadasz, nie masz szans. A jak jemu brakuje argumentów, to albo udaje, że nie widzi Waszych wypowiedzi albo ucieka w kpinę i ironię.
Dyskutowanie z osobnikami pokroju Tomtrz to strata czasu i energii. Wiedzie donikąd.

Misiu tadziu, jak zwykle dziękujemy za bardzo cenny i merytoryczny wkład w dyskusję, a teraz juz mozesz wrócić do swojej przytulnej jaskini trolli :D
 
Nigdy go nie przegadasz, nie masz szans. A jak jemu brakuje argumentów, to albo udaje, że nie widzi Waszych wypowiedzi albo ucieka w kpinę i ironię.
Dyskutowanie z osobnikami pokroju Tomtrz to strata czasu i energii. Wiedzie donikąd.

Dobrze opisałeś w sumie ten schemat. Dlatego ja definitywnie odpuszczam, tak jak mówisz szkoda czasu
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra