Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Jak zwykle, misiu tadziu, dziekujemy ci za ten merytoryczny i wartościowy wkład w dyskusję :D

Obawiasz się, że to jednak nastąpi. Ja już się poddałem, paru innych też, zatem namawiam resztę.
Tę resztę, która jeszcze nie zauważyła, że dyskusja z tobą nie ma końca, bo twoim celem jest mnożenie tasiemcowych wpisów i mieszanie w wątkach, byle tylko pisać można było dalej i dalej. Do ciebie nie trafiają absolutne żadne argumenty. A jak jesteś pod ścianą, uciekasz w kpinę albo udajesz, że danego pytania nie było. Ewentualnie zasypujesz linkami.
To kompletnie nie ma sensu.
 
A ja jestem ciekaw, kiedy w obliczu doniesień prasowych o pożarach elektryków, wzrosną ceny ubezpieczenia tychże i nagle się okaże, że utrzymanie elektryka jest 2x droższe niż teraz.

Inna sprawa, jak to będzie z dostępem do parkingów podziemnych. Bo auta na LPG nie mogą tam wjeżdżać, choć doniesień o wybuchających samochodach brak. Ja osobiście wolałbym mojego spalinowca nie parkować obok elektryka, skoro istnieje jakaś tam szansa (wcale nie taka znów mała), że to auto spłonie i to tak skutecznie, że nie da się go ugasić...

No to sie raczej nie wydarzy, bo ubezpieczalnie nie opieraja sie na doniesieniach prasowych, tylko na twardych danych. Twarde dane wskazują, ze elektryki zapalają się rzadziej, niz auta spalinowe. Było powtarzane wielkorotnie, ale jak zwykle - kogo obchodza jakies dane :D
 
Podałem jedynie przykład najtańszego EV, jakie można u nas kupić. Ja nadal traktuje EV, jak powietrze i te i te inne. Dziwię się, że jak staniały, to Ty jeszcze nie zamówiłeś. Przecież dobro planety jest dla Ciebie istotne, a dalej jeździsz i trujesz i zabijasz misie polarne. Trochę to bez sensu

Jak to bez sensu, przecież Alfa jeszcze nie wypuściła elektryka także nie mam czego kupić. Na szczęście w przyszłym roku już wychodzi, nawet fajnie się składa bo do tego czasu może się skończy cyrk z tą wojną i inflacją. Jeep Avenger który będzie jej kuzynem już zdobył tytuł "car of the year 2023". Wybiorę się na jazdę próbną tym modelem, żeby już rozpocząć rozeznanie w temacie.
 
Podałem jedynie przykład najtańszego EV, jakie można u nas kupić. Ja nadal traktuje EV, jak powietrze i te i te inne. Dziwię się, że jak staniały, to Ty jeszcze nie zamówiłeś. Przecież dobro planety jest dla Ciebie istotne, a dalej jeździsz i trujesz i zabijasz misie polarne. Trochę to bez sensu

Przecież AR nie ma elektryka, a wiadomo - najpierw własne upodobania, a potem dobro planety ;)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Twarde dane wskazują, ze elektryki zapalają się rzadziej, niz auta spalinowe.

Ale mówimy o takich pożarach, których nie dało się ugasić, czy może o takich co zgasili i auto dało się naprawić? ;)
Chciałbym też nieśmiało zauważyć, że hybrydy plugin to też w zasadzie elektryki, więc może nie warto ich wyciągać poza te "dane" :P
 
Fajna w zasadzie ta ekologia jest. Można ją głosić, innych pouczać, pierdoły opowiadać, czuć się świetnie jako zbawca, a samemu truć w najlepsze bo "alfa nie ma elektryka". No jak nie mieć skojarzeń z religią ...
Nie bardzo widze jaka różnica miedzy tym że Alfa nie ma elektryka, a "bo mam w dupie trucie" . Wg mnie żadna , aut nietrujących już jest masa do wyboru do koloru, ba nawet gdyby jedno było głosząc jakąś ideę warto już dawno nim jeździć i sprawdzać czy faktycznie zastępuje użytkowo spalinowca.
_Przed_ rozpoczęciem głoszenia tej idei.'

Zwykła wymówka, bo najwyraźniej sam widzisz bezsens takiego auta jako jedynego użytkowego, zwłaszcza w połączeniu z jego ceną .

I z tym czekaniem to żebyś się nie prze-czekał ( z wojną i inflacją to pobożne kolejne życzenia) . Tu i ówdzie gdzie elektryków się więcej sprzedaje w magiczny sposób powolutku przywileje dopłaty tracić zaczynają. Za prąd też bedziesz bulił aż miło.
A co do Rumunii i Daci ... byś nie kpił będąc wyznawcą aut na baterię i ekologii ( patrz taka Dacia a elektryka ma , a taka Alfa a nie ma, gdzie ta innowacyjność Alfy się ukrywa, ba, dacia od dawna ma w ofercie ekologiczne fabryczne lpg )a pochwalił za największe w Europie dopłaty do elektryków (wyczytałem że 10tys euro (!!!!) ) .
 
Ale mówimy o takich pożarach, których nie dało się ugasić, czy może o takich co zgasili i auto dało się naprawić? ;)
Chciałbym też nieśmiało zauważyć, że hybrydy plugin to też w zasadzie elektryki, więc może nie warto ich wyciągać poza te "dane" :P

no powodzenia z naprawianiem spalonych samochodów spalinowych :D :D
I no nie, hybrydy plug in posiadają silnik spalinowy.

Ja tu widze dwie opcje. Albo celowo i swiadomie powtarzacie w kółko te same, obalone definitywnie tezy (czyt. zwyczajnie kłamiecie, zeby wyszło na wasze), albo macie krótką pamięć, albo nie jestescie zainteresowani faktami. To jak to z wami jest? :D
 
Fajna w zasadzie ta ekologia jest. Można ją głosić, innych pouczać, pierdoły opowiadać, czuć się świetnie jako zbawca, a samemu truć w najlepsze bo "alfa nie ma elektryka". No jak nie mieć skojarzeń z religią ...

Też jestem za ekologią, ale poczekam, aż wprowadzą prąd lewoskrętny, bo prąd prawoskrętny powoduje raka ;) ważne żeby mieć pro wymówkę.
 
Też jestem za ekologią, ale poczekam, aż wprowadzą prąd lewoskrętny, bo prąd prawoskrętny powoduje raka ;) ważne żeby mieć pro wymówkę.

O! , ja tam na zdrowie nie uważam za bardzo. Ale też czekam "tylko na" takie banalne przyziemne sprawy jak doładowanie (tankowanie) w 2 minuty na 500 km prędkościami niekoniecznie zgodnymi z prawem, kanistry na prąd żeby go dolać jak stacja jakimś cudem nie bedzie akurat tam gdzie ja potrzebuję i tam którędy chcę jechać, a nie jechać tam i tamtędy którędy każe mi "apka" , będą mieć pełną funkcjonalność w tym zimą, nieograniczony masą własną niebotyczną DMC, ładowność na kilkanaście kół i skrzynki narzędziowe i zdolność holowania. A i na zniesienie kar na spalinowce. I na ceny elektryka bez nich konkurencyjne.

No to w zasadzie też jestem eko, "tylko" _na razie_ nie. Jeżdżę czasem autami bez katalizatorów i w ogóle nie mało litrażowymi, ale - też nie 5cio i więcej litrowymi i nie zostawiam aut na całą noc na chodzie. Ba , gaszę je jak dojadę gdzie potrzebowałem. To mogę zrobić czekając na auto j.w., a i co tam, nie ma co się ograniczać, niech będzie do tego Alfą. Niewymagającą ani jednej wizyty ani telefonu do serwisu między rokrocznymi przegladami.
 
no powodzenia z naprawianiem spalonych samochodów spalinowych

Widzę, że nie załapałeś :D

To może łopatologicznie: jak się spalinowy zapali, to łatwo można zgasić. Jedyny przypadek pożaru auta w rodzinie przez 40 lat to stara Laguna ojca - ugaszona w kilkanaście sekund gaśnicą z bagażnika.
40 lat. Kilku kierowców, ile aut to już trudno policzyć... i jeden pożar, ugaszony mega szybko. Przyczyna? Zwarcie akumulatora do masy :P
Ehhh, znowu ta elektryka.
 
Fajna w zasadzie ta ekologia jest. Można ją głosić, innych pouczać, pierdoły opowiadać, czuć się świetnie jako zbawca, a samemu truć w najlepsze bo "alfa nie ma elektryka". No jak nie mieć skojarzeń z religią ...
Nie bardzo widze jaka różnica miedzy tym że Alfa nie ma elektryka, a "bo mam w dupie trucie" . Wg mnie żadna , aut nietrujących już jest masa do wyboru do koloru, ba nawet gdyby jedno było głosząc jakąś ideę warto już dawno nim jeździć i sprawdzać czy faktycznie zastępuje użytkowo spalinowca.

Ekologią powinien interesować się w tych czasach każdy. Nie czuję się w żadnym razie ekologiem, po prostu widzę zmiany jakie zachodzą w przyrodzie i jestem tym przerażony myśląc o przyszłości moich dzieci.
Jakbym jeździł elektrykiem to byś wypisywał, że chwalę elektromobilność bo sam jeżdzę taką zabawką i chwalę swoje. Pretekst do wyśmiewania podejścia pro ekologicznego zawsze się znajdzie.
Uważasz, że każda osoba która interesuje się ekologią powinna jeździć co najwyżej rowerem i nie jeść mięsa. Reszta może żyć jak dotychczas. To błędne podejście. Wyrzeczenia jednostki nic nie dadzą, działania powinny być mniej drastyczne ale masowe i inspirowane przez rządzących.
Cieszę się, że sam korzystasz z energii odnawialnej w domu, szkoda tylko że panele zamatowałeś wyłącznie z powodów finansowych. Chociaż najważniejszy jest efekt, zachęty odgórne spełniły swoje zadanie.
To prawda, że nie chce kupić pierwszego lepszego samochodu, byle byłby elektryczny. Za bardzo interesuję się motoryzacją żeby jeździć byle czym. Przede wszystkim musi być to włoski wóz, czyli obecnie wybór jest minimalny. Obiecuję Ci jednak, że przy kolejnej decyzji zakupowej samochodu, kryterium emisji CO2 będzie jednym z głównych.
Nie znaczy to jednak, że nie mogę promować elektromobilności czy starać się obniżać śladu węglowego który osobiście generuję. Nie rozumiem dlaczego tak uważasz. Jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy mają swój wymarzony spalinowy, sportowy samochód i jeżdżą nim dla przyjemności. OK. Jeśli jednak dokupują żonie do codziennej jazdy SUV-a z V6 to już jest przegięcie. Nie stać nas teraz na to, nie stać na to naszej planety.
Zdaję sobie sprawę, że obecnie zakup elektryka to dość odważna decyzja. Głównie ze względu na słabą infrastrukturę. Będzie jednak coraz łatwiej ją podjąć , bo ceny będą spadać a infrastruktura będzie coraz lepsza. Nigdy nie kupuję samochodu na szybko a tym razem wiem, że cierpliwość wybitnie gra na moją korzyść.
 
..., po prostu widzę zmiany jakie zachodzą w przyrodzie i ....

Niby jakie?.Twoje życie to pikuś w tej sakli. Obserwacja wyrywkowa. Przyroda i klimat nigdy nie były stabilne. Nic w biologii nie jest . Dla planety i przyrody to pikuś jest. Za to świetne pole dla manipulacji .

Pozwoliłeś się zmanipulować że masz na to wpływ. Nie masz. Za to masz na to czy pozwolisz się wodzić za nos śmiejącym się z ciebie w imię nowej religii .

W lecie były fajne doniesienia piewców zmian klimatycznych- przez zmiany klimatu spowodowane działalnością człowieka wyschły tak bardzo rzeki w Chinach że odsłoniły posągi Buddy.
Kurde ci co je zbudowali kilkaset lat temu nie jeżdżąc spalinowcami jak wtedy zmienili klimat? Czy budowali pod wodą może?

Btw a niby czemu żona ma nie czuć frajdy z jazdy i nie jeździć vkami bez katalizatorów jeśli wiadomo że to przedłuży życie Alf?
Moja Vki uwielbia jak jezdza. Mam jej ściąć głowę czy ukamieniowac?

Edit.. czy sprezentować dacie spring 45KM bo na baterie?

Jesteś niepoprawny politycznie mocno. I opresyjny. Żona nie ma prawa do frajdy . Oj. Grzech.

Jeden wyjątek uprawniony do trucia - Alfa. Drugi samiec. Źle to wygląda w duchu EU.

Generalnie. Jak nie potrafisz dać przykladu-zamilcz.

Jak będziesz potrafił to się odzywaj. Na przykładach i doświadczeniu każdy wysłucha.
 
Ostatnia edycja:
Co za herezje w tym artykule piszą:
https://motoryzacja.interia.pl/samo...-szef-citroena-nie-ma-watpliwosci,nId,6537555

"...Wspomniany przez Cobee pomysł, aby nakładać podatki od zbyt dużych baterii w elektrykach, może wydawać się abstrakcyjny, ale dla Francuza wcale nie jest. Nad Sekwaną od lat stosuje się już podatek naliczany na podstawie emisji CO2 pojazdu. Tak, aby zniechęcić do kupowania paliwożernych aut. Dlatego też obecnie w modelach Peugeota, Citroena i Opla nie znajdziemy silnika czysto spalinowego, mocniejszego niż 130 KM - powyżej są już tylko hybrydy plug-in. Jak tłumaczyli nam kiedyś przedstawiciele Peugeota, dla zachodniego klienta dopłata do napędu PHEV nie jest problemem, ponieważ albo są na nie rządowe dopłaty, albo na auto z klasycznym napędem dostałby słony podatek. Ewentualnie jedno i drugie. Zmuszanie więc klientów do kupowania tych wersji, które są "właściwe", nie jest niczym nowym. Tak wszak sprawiono, że większość sprzedawanych aut w Norwegii to elektryki (porównajcie ich ceny do cen modeli spalinowych). Wbrew pozorom jednak nakładanie podatków na samochody z dużymi bateriami może faktycznie przysłużyć się ekologii. Jak tłumaczyli nam przedstawiciele Mazdy, jeśli kompaktowe auto elektryczne ma baterię o pojemności większej niż 35 kWh, to bardziej przyjazne dla środowiska byłoby, gdyby napędzał je silnik Diesla. Tymczasem obecnie kompakty mają zwykle baterie o pojemności około 60 kWh (rekordziści ponad 80 kWh). Właściwym więc wydaje się kierunek, aby nie tylko poprawiać wydajność akumulatorów i szukać nowych rozwiązań technologicznych, ale również projektować samochody maksymalnie wydajne...."
 
Oczywiście Mazda "ma interes" w tym by tak mówić ( ;) ) ( a może tak mówi bo tak jest hmmm ... ile w ogóle istnieje japonskich aut na baterię wyłącznie obecnie? chodzą w tych maseczkach od lat a ciągle nie zelektryfikowani) , bo właśnie wprowadza MX30 z ... Wanklem - dla doładowywania baterii, zapewne poniżej 35Kwh. Bak 50 litrów, ot taki skromny "range extender" , nie trzeba ze sobą agregatu wozić i być prowadzonym przez 'apki' po świecie od KFC do Mc Donalda czy Orlen - HotDoga na zdrowe eko obiady.

Rotary, drzwi otwierane pod wiatr, brak słupka B, jakieś dziwne materiały wnętrza, kiedyś takie dziwne inne niż wszędzie rzeczy to w Alfie , czy Citroenie a teraz ... czekamy na elektryka :(
 
Wbrew pozorom jednak nakładanie podatków na samochody z dużymi bateriami może faktycznie przysłużyć się ekologii. Jak tłumaczyli nam przedstawiciele Mazdy, jeśli kompaktowe auto elektryczne ma baterię o pojemności większej niż 35 kWh, to bardziej przyjazne dla środowiska byłoby, gdyby napędzał je silnik Diesla.

Tomtrz, do boju.
 
Niby jakie?.Twoje życie to pikuś w tej sakli. Obserwacja wyrywkowa. Przyroda i klimat nigdy nie były stabilne. Nic w biologii nie jest . Dla planety i przyrody to pikuś jest. Za to świetne pole dla manipulacji .

Negujesz istnienie efektu cieplarnianego ? Naukowo udowodnionego procesu który ma miejsce już od kilkudziesięciu lat? Ha, ha rozumiem że niedługo dowiemy się, że Teoria Darwina to bajka dla dzieci. Nic dziwnego, że tak przeszkadzają Ci ekolodzy skoro jesteś wierny cytatowi z biblii "czyńcie sobie ziemię poddaną".

Btw a niby czemu żona ma nie czuć frajdy z jazdy i nie jeździć vkami bez katalizatorów jeśli wiadomo że to przedłuży życie Alf?
Moja Vki uwielbia jak jezdza. Mam jej ściąć głowę czy ukamieniowac?

Edit.. czy sprezentować dacie spring 45KM bo na baterie?

Przekonaj żonę, żeby z V-ki korzystała weekendowo a na codzień niech jeździ czymś wygodniejszym, bez wibracji, cichym i ekonomicznym czyli elektrykiem. Tylko nie Dacią, bo więcej do elektryka nie wsiądzie.

Generalnie. Jak nie potrafisz dać przykladu-zamilcz.
.

Każdego staram się przekonać do wzięcia pod uwagę samochodu elektrycznego jeśli wiem, że planuje zakup nowego wozu. Zawsze będę obalał mity o tych samochodach. Zawsze będę w rozmowach polecał rozwiązania przyjazne dla środowiska i krytykował nadmiernie je obciążające.
I to wszystko pomimo tego, że jeszcze nie mam samochodu elektrycznego.
 
Negujesz istnienie efektu cieplarnianego ? Naukowo udowodnionego procesu który ma miejsce już od kilkudziesięciu lat? Ha, ha rozumiem że niedługo dowiemy się, że Teoria Darwina to bajka dla dzieci. Nic dziwnego, że tak przeszkadzają Ci ekolodzy skoro jesteś wierny cytatowi z biblii "czyńcie sobie ziemię poddaną".

no proste, nauka kłamie. Mirki pod sklepem juz dawno to przenalizowali, i oni wiedzą lepiej :D

- - - Updated - - -

Wbrew pozorom jednak nakładanie podatków na samochody z dużymi bateriami może faktycznie przysłużyć się ekologii. Jak tłumaczyli nam przedstawiciele Mazdy, jeśli kompaktowe auto elektryczne ma baterię o pojemności większej niż 35 kWh, to bardziej przyjazne dla środowiska byłoby, gdyby napędzał je silnik Diesla.

Tomtrz, do boju.

ja wiem, ze wam wystarczy, ze ktos, ktokolwiek, rzuci jakąś tezę, bez absolutnie żadnych dowodów jej prawdziwości, o ile ta teza sie wam podoba, bo to jest przeciez dowód najwazniejszy :D
 
Każdego staram się przekonać do wzięcia pod uwagę samochodu elektrycznego jeśli wiem, że planuje zakup nowego wozu. Zawsze będę obalał mity o tych samochodach. Zawsze będę w rozmowach polecał rozwiązania przyjazne dla środowiska i krytykował nadmiernie je obciążające.
I to wszystko pomimo tego, że jeszcze nie mam samochodu elektrycznego.
Jak łatwo być ekologicznym za czyjeś pieniądze

- - - Updated - - -

ja wiem, ze wam wystarczy, ze ktos, ktokolwiek, rzuci jakąś tezę, bez absolutnie żadnych dowodów jej prawdziwości, o ile ta teza sie wam podoba, bo to jest przeciez dowód najwazniejszy
No przecież randomy z Mazdy się nie znają. Rzekł Tomtrz. Amen.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra