Fajna w zasadzie ta ekologia jest. Można ją głosić, innych pouczać, pierdoły opowiadać, czuć się świetnie jako zbawca, a samemu truć w najlepsze bo "alfa nie ma elektryka". No jak nie mieć skojarzeń z religią ...
Nie bardzo widze jaka różnica miedzy tym że Alfa nie ma elektryka, a "bo mam w dupie trucie" . Wg mnie żadna , aut nietrujących już jest masa do wyboru do koloru, ba nawet gdyby jedno było głosząc jakąś ideę warto już dawno nim jeździć i sprawdzać czy faktycznie zastępuje użytkowo spalinowca.
Ekologią powinien interesować się w tych czasach każdy. Nie czuję się w żadnym razie ekologiem, po prostu widzę zmiany jakie zachodzą w przyrodzie i jestem tym przerażony myśląc o przyszłości moich dzieci.
Jakbym jeździł elektrykiem to byś wypisywał, że chwalę elektromobilność bo sam jeżdzę taką zabawką i chwalę swoje. Pretekst do wyśmiewania podejścia pro ekologicznego zawsze się znajdzie.
Uważasz, że każda osoba która interesuje się ekologią powinna jeździć co najwyżej rowerem i nie jeść mięsa. Reszta może żyć jak dotychczas. To błędne podejście. Wyrzeczenia jednostki nic nie dadzą, działania powinny być mniej drastyczne ale masowe i inspirowane przez rządzących.
Cieszę się, że sam korzystasz z energii odnawialnej w domu, szkoda tylko że panele zamatowałeś wyłącznie z powodów finansowych. Chociaż najważniejszy jest efekt, zachęty odgórne spełniły swoje zadanie.
To prawda, że nie chce kupić pierwszego lepszego samochodu, byle byłby elektryczny. Za bardzo interesuję się motoryzacją żeby jeździć byle czym. Przede wszystkim musi być to włoski wóz, czyli obecnie wybór jest minimalny. Obiecuję Ci jednak, że przy kolejnej decyzji zakupowej samochodu, kryterium emisji CO2 będzie jednym z głównych.
Nie znaczy to jednak, że nie mogę promować elektromobilności czy starać się obniżać śladu węglowego który osobiście generuję. Nie rozumiem dlaczego tak uważasz. Jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy mają swój wymarzony spalinowy, sportowy samochód i jeżdżą nim dla przyjemności. OK. Jeśli jednak dokupują żonie do codziennej jazdy SUV-a z V6 to już jest przegięcie. Nie stać nas teraz na to, nie stać na to naszej planety.
Zdaję sobie sprawę, że obecnie zakup elektryka to dość odważna decyzja. Głównie ze względu na słabą infrastrukturę. Będzie jednak coraz łatwiej ją podjąć , bo ceny będą spadać a infrastruktura będzie coraz lepsza. Nigdy nie kupuję samochodu na szybko a tym razem wiem, że cierpliwość wybitnie gra na moją korzyść.