Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
wyższa szkoła jazdy gru . Nieźle rozgrywają eirope. ?

po co komu gru, jak mają pożytecznych idiotów, którzy chcą dalszego uzalezaniania się od ropy, której sami nie mają, ale za to ruscy chętnie ją będą sprzedawać :D :D :D

na pohybel logice!

- - - Updated - - -

Mówiłem, że random

nie no ciekawe te newsy, podczas gdy w NL od 2030 ban na spalinowce, i jakoś zdają się kompletnie nie przejmować doniesieniami pana redaktora z jutuba :D
 
nie no ciekawe te newsy, podczas gdy w NL od 2030 ban na spalinowce, i jakoś zdają się kompletnie nie przejmować doniesieniami pana redaktora z jutuba

No, faktycznie to jest argument :P
Władze Wrocławia też się niczym nie przejmowały ani na długo, ani na krótko przed powodzią, co jakoś nie powstrzymało wody w '97.

To, że się ktoś nie przejmuje jakoś nie zmienia jego sytuacji obiektywnie. Oczywiście subiektywnie tak - mniej stresu to zawsze miło :D


po co komu gru, jak mają pożytecznych idiotów, którzy chcą dalszego uzalezaniania się od ropy, której sami nie mają, ale za to ruscy chętnie ją będą sprzedawać

Słyszałeś zapewne o dywersyfikacji? Ale po co zostawić sprawdzone mechanizmy rynkowe i pozwolić równolegle rozwijać się obu technologiom... wtedy bylibyśmy elastyczni, jakby wspomniani ruscy podnieśli ceny to mielibyśmy alternatywę. I odwrotnie - w razie braku prądu też byłaby alternatywa.
W zamian mamy pożytecznych idiotów, z Gretą na czele, głoszących jedyny słuszny kierunek bez względu na wszystko :D
 
Czynnikami wpływającymi na rynek elektromobilności jest też zasięg pojazdów oraz tempo ładowania ich baterii. Kwestie te są uznawane przez polskich konsumentów za najbardziej niepokojące w kontekście wyboru elektryka (odpowiednio 56 i 44 proc. wskazań). "Chociaż oczekiwania dotyczące zasięgu pojazdu elektrycznego różnią się w zależności od kraju pochodzenia konsumentów, to najwięcej odpowiedzi dotyczy możliwości przejechania minimum 400 kilometrów" - zaznaczono w środowej informacji Deloitte. Dodano, że takiego zasięgu oczekuje od auta dwie trzecie ankietowanych Polaków.

Z kolei co trzeci Polak gotowy jest czekać od 10 do 20 minut na naładowanie pojazdu od zera do 80 proc. za pomocą publicznej stacji ładowania, a co czwarty może poświęcić na to do 40 minut. "Podobnie wyglądał rozkład odpowiedzi respondentów pochodzących z innych państw, natomiast co trzeci konsument z Niemiec i Chin gotowy jest czekać nawet godzinę" - dodano.
A reszta tutaj:
https://stooq.com/n/?f=1533031

A co do "banu na spalinowce od 2030" to najpierw poczekamy na same elektryki od volvo i jaguara, kiedy to? chyba za trzy lata już.
Zobaczymy, jakie będą realia.
Niektorzy tu nakręcają się podawanymi datami. Proponuję nakręcić się tak samo datą otwarcia CPK w Polsce, a będzie to za 4 lata. Bo taką datę podano.
To wszystko jest
a) szum medialny
b) sondowanie rynków, jak zareagują
c) podpychanie, wymuszanie przyśpieszenia pewnych zmian
W zdecydowanej większości przypadków takie podawane na pałę daty się potem albo przesuwa, albo odwołuje.

- - - Updated - - -

ale jakies takie konkretne, oficjalne zrodlo? Czy ze redaktor tak powiedział, to jest zrodlo? :D czy ze tam jakies lokalne stowarzyszenie tak powiedziało? A jak ...nie wiem, lokalne stowarzyszenie przyjaciół piwa wypowie sie o lotach na marsa, to bedzie to wiążąca informacja?
oj ludzie, ludzie :D a raczej pelikany :D

Trochę jakby inny wątek ale jest źrodło:
Tego się nikt nie spodziewał! Pierwszą linią, która ogłosiła, że ze względów bezpieczeństwa wstrzymuje przyjmowanie na pokład pojazdów elektrycznych, jest norweski przewoźnik Havila Kystruten. To o tyle dziwne, bo nie dość, że to właśnie Norwegia jest pierwszym europejskim krajem, w którym już teraz sprzedaje się znacznie więcej aut z napędem elektrycznym, niż pojazdów spalinowych, to jeszcze o samym armatorze było do tej pory głośno w kontekście promowania ekologicznych napędów.
Więcej tu:
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosc...campaign=leo_automatic&srcc=undefined&utm_v=2
 
Ostatnia edycja:
Żuczek boi się o trucia swoich płuc przez diesla, nawet nowego, ale już niestraszne jest to co się dzieje na dworze obecnie. Dzisiaj pojechaliśmy połazić z córką do Kazimierza, to co się dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie, dodatkowo pogoda sprawiła, że aż siadła mgła z dymu. Z kominów wydobywają się takie rzeczy, że ho ho i jest gitara, później pojechaliśmy do Puław, w mijanych miejscowościach było jeszcze gorzej, ale co? Dojebmy się do samochodów to one najbardziej trują, bo to co się dzieje na wioskach już do Żuczka do miasta nie dochodzi, a taki Jeep CRD już jest zabójczy...

Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nie denerwuje mnie pogorszenie stanu powietrza w miastach w wyniku opalania odpadów w piecach. Szlak mnie trafia, jak widzę że domy jednorodzinne w centrum mojego miasta dymią z komina... Różnica w porównaniu do samochodów jest jednak taka, że są programy poprawy jakości powietrza, dopłaty do ekologicznych rozwiązań, wymogi wymiany starych pieców do konkretnej daty itp. Widać, że w tej materii zmienia się na lepsze. W motoryzacji w naszym kraju brakuje takich ruchów. Nie ma kontroli spalin nawet na przeglądzie, nie mówiąc o kontrolach policyjnych. Jedyną jaskółką są strefy czystego transportu - ostatnio zapowiedzieli taką nawet w Warszawie. Oczywiście na początku niewiele one zmienią ze względu na niskie wymagania odnośnie norm ale w przyszłości łatwiej będzie wyeliminować z takiej strefy wszystkie pojazdy emisyjne, jak ludzie się do niej przyzwyczają.
 
Jedyną jaskółką są strefy czystego transportu - ostatnio zapowiedzieli taką nawet w Warszawie. Oczywiście na początku niewiele one zmienią ze względu na niskie wymagania odnośnie norm ale w przyszłości łatwiej będzie wyeliminować z takiej strefy wszystkie pojazdy emisyjne, jak ludzie się do niej przyzwyczają.

Wiatr się zatrzyma i ominie "czystą" strefę"?
 
Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nie denerwuje mnie pogorszenie stanu powietrza w miastach w wyniku opalania odpadów w piecach. Szlak mnie trafia, jak widzę że domy jednorodzinne w centrum mojego miasta dymią z komina... Różnica w porównaniu do samochodów jest jednak taka, że są programy poprawy jakości powietrza, dopłaty do ekologicznych rozwiązań, wymogi wymiany starych pieców do konkretnej daty itp. Widać, że w tej materii zmienia się na lepsze. W motoryzacji w naszym kraju brakuje takich ruchów. Nie ma kontroli spalin nawet na przeglądzie, nie mówiąc o kontrolach policyjnych. Jedyną jaskółką są strefy czystego transportu - ostatnio zapowiedzieli taką nawet w Warszawie. Oczywiście na początku niewiele one zmienią ze względu na niskie wymagania odnośnie norm ale w przyszłości łatwiej będzie wyeliminować z takiej strefy wszystkie pojazdy emisyjne, jak ludzie się do niej przyzwyczają.

Nie wiem gdzie robisz przeglądy, ale kontrola spalin jest obowiązkowa na przeglądzie i tam gdzie jeżdżę to zawsze ją wykonują.

Będzie łatwiej wyeliminować pojazdy emisyjne z miast, bo ludzie się przyzwyczają? :D Tylko czy portfele mieszkańców tych stref się przyzwyczają, że będą musieli kupować droższe samochody albo nie będzie ich na takowy stać :)
No i czy firmy transportowe się przyzwyczają razem z zakładami komunikacji miejskiej, bo obecnie koszt przejazdu elektrycznego autobusu jest znacznie wyższy niż Diesla.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Wiatr się zatrzyma i ominie "czystą" strefę"?

Oczywiście. Wystarczy napisać stosowną dyrektywę i zanieczyszczenia będą omijały czyste strefy. Papier wszystko przyjmie, a w excelu tak można policzyć, żeby wykazać że to działa. Przecież nie zanieczyszczają gramy CO2, tylko procenty w ogólnym udziale.

- - - Updated - - -

Nie wiem gdzie robisz przeglądy, ale kontrola spalin jest obowiązkowa na przeglądzie i tam gdzie jeżdżę to zawsze ją wykonują.
Przeglądy w Polsce, to w dużej mierze fikcja. Prawo sobie, życie sobie. W zeszłym roku moja alfa przeszła pozytywnie przegląd z zapieczoną jedną linką od ręcznego. "Pan to naprawi". Naprawiłem niezwłocznie. Ilu nie naprawi?
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście. Wystarczy napisać stosowną dyrektywę i zanieczyszczenia będą omijały czyste strefy. Papier wszystko przyjmie, a w excelu tak można policzyć, żeby wykazać że to działa. Przecież nie zanieczyszczają gramy CO2, tylko procenty w ogólnym udziale.

ale przecież efekty wprowadzania stref niskiej emisji sa potwierdzone pomiarami. To jest fakt, ale wam to najwyrazniej kompletnie nie przeszkadza.

zamiast pisac farmazony o wiatrach, to lepiej sobie wejsc na pierwsza lepsza strone z monitorongiem jakosci powietrza w roznych czesciach miasta. uwaga uwaga, wyniki nie sa wszedzie takie same.

pojawia sie też głupie założenie, ze efekty tych regulacji dotyczą tylko i wyłącznie samej strefy objętej regulacjami. Też błąd. Przecież to nie jest tylko przenoszenie emisji z jednego miesca do drugiego. Auta, które jezdziły po centrum, nagle nie znikają, i nie przenosza się na przedmieścia. One są po prostu zastępowane nowszymi, z wyzszymi normami. Nawet jesli nie mieszkasz w samym centrum, to posiadanie auta, którym nie mozesz wjechac do centrum, mocno mija sie z celem, wiec albo zmieniasz auto, albo przesiadasz sie do komunikacji.

- - - Updated - - -

Nie wiem gdzie robisz przeglądy, ale kontrola spalin jest obowiązkowa na przeglądzie i tam gdzie jeżdżę to zawsze ją wykonują.

W benzynach też? Bo mi nigdy nie kontrolowali spalin. W ogole te kontrole to smiech na sali. Ostatnio nawet mi nie sprawdzili amortyzatorów ani świateł, chociaż prosiłem. Z 5 minut cały przegląd, w duzym miescie, a nie gdzieś w szczerym polu.
 
nagle nie znikają, i nie przenosza się na przedmieścia. One są po prostu zastępowane nowszymi, z wyzszymi normami. Nawet jesli nie mieszkasz w samym centrum, to posiadanie auta, którym nie mozesz wjechac do centrum, mocno mija sie z celem, wiec albo zmieniasz auto, albo przesiadasz sie do komunikacji.][/COLOR]

Myślałem, że Tomtrz już przekroczył granice bredni, jakie człowiek może wypisać. Ale nie, penetruje rejony absurdów jeszcze dalej:))
Tak, Tomtrz, mój sąsiad, jak mu zrobią strefę, zmieni auto. Zarabia 3 tysiące na rękę i ma dziecko. No ale kupi sobie nowe, "ekologiczne" auto.
Nie kupi? Przesiądzie się do komunikacji?
Komunikacją miejską do pracy jedzie, z przesiadką, godzinę i kwadrans w jedną stronę. W zimie półtorej godziny. Samochodem jedzie 20 minut. W zimie 30. I nie ma jak ominąć centrum, owszem, może ale nadłoży wtedy dwa razy więcej drogi i czasu.
Brak słow na ten twój bełkot.
 
ak, Tomtrz, mój sąsiad, jak mu zrobią strefę, zmieni auto. Zarabia 3 tysiące na rękę i ma dziecko. No ale kupi sobie nowe, "ekologiczne" auto.
Nie kupi? Przesiądzie się do komunikacji?
Komunikacją miejską do pracy jedzie, z przesiadką, godzinę i kwadrans w jedną stronę. W zimie półtorej godziny. Samochodem jedzie 20 minut. W zimie 30. I nie ma jak ominąć centrum, owszem, może ale nadłoży wtedy dwa razy więcej drogi i czasu.
Brak słow na ten twój bełkot.

Już był taki jeden, co na takie dictum radził "zmień pracę i weź kredyt". wszyscy wiemy jak skończył.
 
nagle nie znikają, i nie przenosza się na przedmieścia. One są po prostu zastępowane nowszymi, z wyzszymi normami. Nawet jesli nie mieszkasz w samym centrum, to posiadanie auta, którym nie mozesz wjechac do centrum, mocno mija sie z celem, wiec albo zmieniasz auto, albo przesiadasz sie do komunikacji.][/COLOR]

Myślałem, że Tomtrz już przekroczył granice bredni, jakie człowiek może wypisać. Ale nie, penetruje rejony absurdów jeszcze dalej:))
Tak, Tomtrz, mój sąsiad, jak mu zrobią strefę, zmieni auto. Zarabia 3 tysiące na rękę i ma dziecko. No ale kupi sobie nowe, "ekologiczne" auto.
Nie kupi? Przesiądzie się do komunikacji?
Komunikacją miejską do pracy jedzie, z przesiadką, godzinę i kwadrans w jedną stronę. W zimie półtorej godziny. Samochodem jedzie 20 minut. W zimie 30. I nie ma jak ominąć centrum, owszem, może ale nadłoży wtedy dwa razy więcej drogi i czasu.
Brak słow na ten twój bełkot.

???

ty zdajesz sobie sprawę, jakie normy obowiazuja w tych strefach niskiej emisji? I wiesz, za ile mozna taki samochód kupic? A jak kogos nie stac, na samochód za takie kwoty, to w ogóle go nie stac na samochód, który nie stwarza zagrożenia na drodze, ergo, nie powinien mieć samochodu. Będziesz się kłócił i dalej robił z siebie głupca, czy mam ci podać, o jakie kwoty chodzi? Czy moze ta kwota nie ma znaczenia, tylko chcesz komunę wprowadzac jakas? Samochod dla kazdego! Jak go nie stac, to mu jeszcze ma państwo zapewnić :D

wystarczyło poswiecic jakies 2 minuty, zeby to sprawdzić, i uniknąłbyś ośmieszenia się jak zwykle, ale po co?
 
Ostatnia edycja:
Poziom zanieczyszczen w centrum Berlina, gdzie od ładnych paru lat obowiazuje umweltplakette jest w zasadzie taki sam jak przed wprowadzeniem plakietki eko.
Ponowie pytanie: jak zatrzymasz wiatry na granicy strefy?
Oczywiście, większe stężenia (nieznaczne) okresowo będą poza granicami strefy, wymiana powietrza nie jest całościowa od razu, ale zatem co z tymi, którzy mieszkają wokół strefy?

- - - Updated - - -

[ Samochod dla kazdego! Jak go nie stac, to mu jeszcze ma państwo zapewnić ?

Kto mowi, że państwo ma mu zapewnić samochód? gdzie ja to napisałem? Natomiast jego praca skutkuje odprowadzaniem podatków do budżetu. I on tę pracę musi wykonywać korzystając z samochodu, bo nie stać go na marnowanie dwóch godzin dłużej na dojazdy. Ma rodzinę, inne sprawy poza pracą.
Ty nie tylko nie rozumiesz najprostszych spraw, ale zachowujesz się jak prowokacyjny troll. Już walczysz z połową forum. Podnieca cię to? onanizujesz się? Bo jak to inaczej wytłumaczyć?
 
W benzynach też? Bo mi nigdy nie kontrolowali spalin. W ogole te kontrole to smiech na sali. Ostatnio nawet mi nie sprawdzili amortyzatorów ani świateł, chociaż prosiłem. Z 5 minut cały przegląd, w duzym miescie, a nie gdzieś w szczerym polu.

Zwłaszcza w benzynie, bo w Dieslu się mierzy zadymienie, a nie skład spalin.
W Gdyni gdzie robię przeglądy zawsze sprawdzają analizatorem, amortyzatorów zgodnie z przepisami nie muszą sprawdzać na przeglądzie, chociaż u mnie też sprawdzają. W tym tygodniu przegląd MiTo robiła żona, to ok. pół godziny trwał.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Poziom zanieczyszczen w centrum Berlina, gdzie od ładnych paru lat obowiazuje umweltplakette jest w zasadzie taki sam jak przed wprowadzeniem plakietki eko.
Ponowie pytanie: jak zatrzymasz wiatry na granicy strefy?
Oczywiście, większe stężenia (nieznaczne) okresowo będą poza granicami strefy, wymiana powietrza nie jest całościowa od razu, ale zatem co z tymi, którzy mieszkają wokół strefy?

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2352146517305185

???

jescze raz - a kto powiedział, ze wpływ tej strefy niskiej emisji, ma dotyczyć tylko i wyłącznie tej strefy? Juz ci dokładnie wyjaśniłem, ze to nie o to chodzi. To też jest pokazane w wynikach podlinkowanych wyżej. Jakość powietrza poprawia się także poza samą strefą, i o to chodzi. Moze jak zaczniesz więcej myśleć o tym, o czym piszesz, zamiast o onanizującach się mężczyznach, to w końcu do tego dojdziesz.

Kto mowi, że państwo ma mu zapewnić samochód? gdzie ja to napisałem? Natomiast jego praca skutkuje odprowadzaniem podatków do budżetu. I on tę pracę musi wykonywać korzystając z samochodu, bo nie stać go na marnowanie dwóch godzin dłużej na dojazdy. Ma rodzinę, inne sprawy poza pracą.
Ty nie tylko nie rozumiesz najprostszych spraw, ale zachowujesz się jak prowokacyjny troll. Już walczysz z połową forum. Podnieca cię to? onanizujesz się? Bo jak to inaczej wytłumaczyć?

to sprawdziłeś już ile kosztuje samochód, który spełnia takie normy, i jestes gotowy odszczekać swoje farmazony?
 
Tak nieco zmieniając temat. Taki artykuł znalazłem odnośnie ceny eksploatacji samochodów elektrycznych.
Oczywiście pewnie to bzdury, nie ma wystarczającej liczby źródeł, badań, a poza tym przecież każdy ma dom i panele, zatem jest na bank bez sensu

https://motoryzacja.interia.pl/rapo...st-juz-drozsza-niz-spalinowym-kon,nId,6558566

Czyż nie pisałem o tym gdzieś kilkadziesiąt stron wcześniej - że jak już uzależnią ludzi od elektryków to ceny polecą i wyjdzie na to samo :D
Widzę, że nawet nie czekali na nasycenie rynku :sarcastic:

Jak te koszty jeszcze trochę wzrosną to ciekawe ilu tych rycerzy, paladynów ekologii pozostanie? ;)
 
? A jak kogos nie stac, na samochód za takie kwoty, to w ogóle go nie stac na samochód, który nie stwarza zagrożenia na drodze, ergo, nie powinien mieć samochodu. Będziesz się kłócił i dalej robił z siebie głupca, czy mam ci podać, o jakie kwoty chodzi? Czy moze ta kwota nie ma znaczenia, tylko chcesz komunę wprowadzac jakas?

Po pierwsze: ten ktoś już ma samochód
Po drugie: może tego kogoś być nie stać ( ależ karkołomna polszczyzna ) na samochód, który zaspokoi żądze ( bo trudno to nazwać inaczej ) Tomtrza i innych bardziej wpływowych elektrozagubionych
Po trzecie: za komuną to Ty łaskawie optujesz tu od początków tego wątku
Po czwarte: nie myl wolności z komuną, udaj się do źródeł, o ile biblioteka lub księgarnia nie jest poza zasięgiem elektrowozu
 
Czyż nie pisałem o tym gdzieś kilkadziesiąt stron wcześniej - że jak już uzależnią ludzi od elektryków to ceny polecą i wyjdzie na to samo :D
Widzę, że nawet nie czekali na nasycenie rynku :sarcastic:

Jak te koszty jeszcze trochę wzrosną to ciekawe ilu tych rycerzy, paladynów ekologii pozostanie? ;)


Zawsze można podnieść koszt użytkowania spalinowca jaki problem. Żeby dalej na baterie (albo raczej w realu zbiorkomem) było taniej choć niewygodnie.

Ostatnio Warszawa durne Krakowskie plany jeszcze durniejszymi chce przelicytować .
 
Ja to chyba sobie kupię hektar albo dwa lasu i będę mógł z czystym sumieniem jeździć spalinówką. W końcu to co wytworzę to mój las wchłonie i odda tlen. I będę mógł po buspasach jeździć ;) jako bezemisyjny ;)
 

Since 2008... Tak tam napisano, Since 2008.
To teraz przekop kolejne milion linków, dowiesz się, o ile zmniejszyła się emisyjność samochodów spalinowych, przez te 14 lat.
I kolejne milion linków, które wykażą ci, o ile zmniejszyła się emisyjność pieców grzewczych i w ogóle mediów grzewczych w budynkach.
A potem połącz wiedzę o tych farmazonach z czystością powietrza w Berlinie.
I dopiero wtedy snuj wizje, jak to strefa czystego transportu, czyli sławna plakietka zielona, wpłynęła na jakość powietrza w Niemczech.
To jest tylko i wyłącznie i presja i propaganda "ekologiczna", podobnie jak "zielone torowiska", "zielony beton" wchłaniający zanieczyszczenia czy "sciany z mchu" które stawiają, zdaje się, w Krakowie.
Wiatr ZAWSZE ZROBI SWOJE. Ale ty już tutaj podważałeś ogólnodostępną wiedzę o cyklach zmian klimatycznych w historii Ziemi.
To też możesz podważyć inną wiedzę podstawową: że jeśli ja puszczę bąka to tego bąka również ty wyczujesz, jak będziesz stał "z wiatrem".

Możemy to zresztą przetestować. Na tobie. Ja zjem garnek fasolki po bretońsku i będę puszczał bąki. Ty staniesz zgodnie z linią wiatru (czyli od większego ciśnienia atmosferycznego do mniejszego) i będziesz raportował mi, co czujesz.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra