Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
wbrew pozorom to nie jest droga technologia. paliwo nuklearne jest śmiesznie tanie w porównaniu do ropy/mazutu

Być może tak, ale samo przerobienie floty na nowy typ napędu już zapewne jest mega drogie. Niemniej w tym kierunku to powinno iść. Rewolucja z elektrykami przypomina mi działania rządu w sprawie uszczelnienia podatku VAT - my tu ścigamy drobnych oszustów po kilkaset złotych, w porywach do kilku tysięcy, a obok ekipy robią bezkarnie przewały na grube miliony.
 
Być może tak, ale samo przerobienie floty na nowy typ napędu już zapewne jest mega drogie. Niemniej w tym kierunku to powinno iść. Rewolucja z elektrykami przypomina mi działania rządu w sprawie uszczelnienia podatku VAT - my tu ścigamy drobnych oszustów po kilkaset złotych, w porywach do kilku tysięcy, a obok ekipy robią bezkarnie przewały na grube miliony.

Gdzieś przy okazji wojny i sankcji na Rosję podali ciekawe dane. Rosja dostarcza grubo ponad połowę paliwa nuklearnego do wszystkich elektrowni atomowych w Europie i jest to poziom ~300 milionów euro rocznie. Rosja robi podobne obroty na gazie. Dziennie. Bardzo to tłumaczy, dlaczego była taka presja na przechodzenie Europy na gaz i kto miał w tym interes. Na pewno nie planeta i ekologia.
 
Test bmw i4 na ekstremalnej trasie 480 km (Warszawa -Trojmiasto)
-przy ekstremalnej temperaturze ok. 0 stopni !
-aplikacje do ładowania
-okazuje się, że ev powinien mieć też inne opony...
-jedynie trzy ładowania na trasie i 7 godzin zamiast 5
-no i fenomenalny zasięg rzędu 200km w aucie za kilkaset tysięcy
Ja wiem, użytkownik to pewnie random, nie kumaty, a w ogóle to wszystko to źle zaplanował, na bank. 0oza tym kto jeździ ev, jak jest zimno?

https://www.chip.pl/2023/02/auto-elektryczne-zima-trasa
 
Test bmw i4 na ekstremalnej trasie 480 km (Warszawa -Trojmiasto)
-przy ekstremalnej temperaturze ok. 0 stopni !
-aplikacje do ładowania
-okazuje się, że ev powinien mieć też inne opony...
-jedynie trzy ładowania na trasie i 7 godzin zamiast 5
-no i fenomenalny zasięg rzędu 200km w aucie za kilkaset tysięcy
Ja wiem, użytkownik to pewnie random, nie kumaty, a w ogóle to wszystko to źle zaplanował, na bank. 0oza tym kto jeździ ev, jak jest zimno?

https://www.chip.pl/2023/02/auto-elektryczne-zima-trasa

To jest tak śmieszne, że normalnie zrobiło mi wieczór :D :D :D

Koszt przejechania na trasie 100km wychodzi około 100zł! Buhahahaha
Jadąc moim ciężkim Audi z napędem na obie osie i potwornie dużym silnikiem 4.2V8 pod maską (o zgrozo!) koszt przejechania w takich warunkach tej trasy (max 120km/h na S7, reszta trasy do 90) to jakieś... 60zł / 100km (mówimy o Pb95).
Co więcej... udało by się bez tankowania po drodze :)

Jadąc starą, 20-letnią 166 z Busso wyszłoby podobnie :D

Wygląda na to, że przy -15 takie auto po prostu nie nadaje się do jazdy, w sensie można przy pełnej baterii podjechać do pracy i z powrotem jak masz blisko. Po drodze bułki i resztę doby ładowanie :sarcastic:

Cudowna technologia!
Ile kosztuje taki bolid?
 
Ostatnia edycja:
W temacie ukrytych kosztów dla spełniania durnych poprawnych norm . Zepsuła mi się Mazda .

Tak. !!!


Niecałe 2 lata 35 tys km. Woda dochodzi do 50-70 stopni i tyle . Ot rzekłobysie termostat jakieś 50-100zl . Nie . To termostat fazowy po 2018 z powodu norm wprowadzony (w pierwszej 2015 normalny)

https://www.google.com/amp/s/autoku...mplikowac-proste-urzadzenie,6809079357487233a

Nie 100 a 3 tys zł (teraz bezkosztowo bo gwarancja ale szok bo poza przeglądem wizyta w ASO i turlanie się kioskiem cx5 zastępczym).
Termostat produkcji szkopskiej Continental. Z kraju który normy w zasadzie wprowadza. Stosowany w VW hyundauach i pewnie czym innym.

To jakiw pikuś pomyślmy ile kosztow innych w cenie sztucznie tymi normami i karami windowanych norm znacznie większego rzedu jest ukrytych.
Byle zbliżyć cenę spalinowca do idiotycznej tego na baterie.
 
"To jest termostat na miarę naszych możliwości. My tym termostatem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz termostat, przez nas zrobiony i to nie jest nasze ostatnie słowo!"

Piękny przykład jak prostą rzecz można ponad miarę i niepotrzebnie skomplikować. Podobny efekt można przecież osiągnąć w dużo prostszy sposób (skoro przepływem cieczy steruje komputer na podstawie prognozowanej temperatury, to wystarczy zwykły sterowany elektrycznie zawór i kontrolnie pomiar temperatury cieczy). A nawet jeśli weźmiemy pod uwagę cenę - to za 3tys. można kupić np. całkiem przyzwoity TV, czy porządny laptop - to są urządzenia nieporównywalnie bardziej skomplikowane niż ww termostat. Po prostu kolejna rzecz za 5$ sprzedawana z pierdyliardem procent marży.

- - - Updated - - -

Test bmw i4 na ekstremalnej trasie 480 km (Warszawa -Trojmiasto)
-przy ekstremalnej temperaturze ok. 0 stopni !
-aplikacje do ładowania
-okazuje się, że ev powinien mieć też inne opony...
-jedynie trzy ładowania na trasie i 7 godzin zamiast 5
-no i fenomenalny zasięg rzędu 200km w aucie za kilkaset tysięcy
Ja wiem, użytkownik to pewnie random, nie kumaty, a w ogóle to wszystko to źle zaplanował, na bank. 0oza tym kto jeździ ev, jak jest zimno?

https://www.chip.pl/2023/02/auto-elektryczne-zima-trasa

Kolega tu herezje prawi. Czas najwyższy powołać ekoinkwizycję. Pewnie w UE już nad tym pracują. Tylko jakie kary stosować.... spalenie na stosie nie bardzo ekologiczne.
 
gdzież bym śmiał, to po prostu złe planowanie. Mógł poczekać do wiosny z taką podróżą, opony właściwe założyć, a nie tak zimą bez przygotowania w taką trasę...

Auta spalinowe odpowiadają za ocieplenie klimatu. Ocieplenie klimatu zwiększa funkcjonalność aut elektrycznych. W imię ekologii musimy więcej tego niedobrego diesla spalać, żeby EV mogły mieć większy użyteczny zasięg :).
 
Auta spalinowe odpowiadają za ocieplenie klimatu. Ocieplenie klimatu zwiększa funkcjonalność aut elektrycznych. W imię ekologii musimy więcej tego niedobrego diesla spalać, żeby EV mogły mieć większy użyteczny zasięg

I wszystkie puzzle układanki wskakują na swoje miejsca :D
Symbioza jak nic!
 
W temacie ukrytych kosztów dla spełniania durnych poprawnych norm . Zepsuła mi się Mazda .

Tak. !!!


Niecałe 2 lata 35 tys km. Woda dochodzi do 50-70 stopni i tyle . Ot rzekłobysie termostat jakieś 50-100zl . Nie . To termostat fazowy po 2018 z powodu norm wprowadzony (w pierwszej 2015 normalny)

Nie wiem co dla Ciebie jest większym dramatem - że popsuła Ci się Mazda czy że ma kupę części niemieckiego producenta.
W Alfie 156 termostaty też się psuły także nie ma co panikować. Każdy samochód może się popsuć na gwarancji, także japoński. Przekonałeś się teraz o tym na własnej skórze.

- - - Updated - - -

gdzież bym śmiał, to po prostu złe planowanie. Mógł poczekać do wiosny z taką podróżą, opony właściwe założyć, a nie tak zimą bez przygotowania w taką trasę...

Podszedł do tego bez pojęcia to tak skończył. Jak widział, że mu spada zasięg to zamiast zmniejszyć prędkość to kręcił się za głupią nawigacja w koło macieju. Swoją drogą za taki samochód 272 tyś. to super cena.
 
No dsokładnie jak koledzy wyżej przewidywali - wina kierowcy. Mógł zmniejszyć prędkość ! to takie naturalne oczywiste, równie dobrze mógł nie jechać. To już nawet smieszne nie jest.

Jak szukasz "dramatu" to raczej w tym całym planowaniu jazdy. Naprawdę nie czujedsz tych absurdów - "mógł zwolnić"?.

Bo termostat to kłopot, nie dramat, i doczytaj o co chodzi - przed 2018 sprawa nie występuje , dopiero od tego wprowadzonego dla zaspokojenia durnych norm . Co do części od continentala, no tu trermostat i chytba tyle, najwyżej niedogrzeje, Ukł hamulcowy od tegoż hm w jakim to czystro włoskim aucie siedzi ?
 
W temacie ukrytych kosztów dla spełniania durnych poprawnych norm . Zepsuła mi się Mazda .

Tak. !!!

Przeczytałem podlinkowany przez Ciebie artykuł.
Otóż zacytuję powody stosowania termostatów fazowych z podanego artykułu.

optymalny proces spalania – niskie zużycie paliwa i mniejsza emisja szkodliwych substancji;

lepszą dostępność pełnej mocy silnika;

szybsze nagrzewania wnętrza pojazdu w okresie zimowym;

zwiększona trwałość jednostki napędowej, ze względu na skrócony czas nagrzewania;

stabilność pracy elektroniki pokładowej, gdzie jednym z czynników sterujących jest temperatura cieczy chłodzącej.

Ty z tego wszystkiego wybrałeś sobie tylko zmniejszenie emisji spalin,żeby udowodnić w jakiś pokrętny sposób,że powodem zastosowania zmiany rodzaju termostatu jest tylko spełnianie poprawnych norm.
 
Nie ja wybrałem, lecz producent wybrał. Reszta poza emisjami to ich uzasadnianie, niuanse .
Trwałość silnika ? wolne żarty. Mazdę przecież wcześniej rdza zje tak?
Moc ? i przedzmianowa ma tą samą.
Spalanie ? jak wyżej.
Stabilność pracy elektroniki także jak wyżej.
Zbieżność w czasie z WLTP hm...

BTW - oczywiście że dla wielu powodów utrzymanie w wąskich widełkach pracy tem silnika to pozytyw, tak samo jak przewidywanie wzrostu temperatury aby zadziałać z wyprzedzeniem otworzeniem. Jasne.
Ale chodzi o _koszt_ . Wiele można cudnych rozwiązań zastosować robiących lepiej silnikowi (np zmieniać olej dobierając lepkość w zależności od temperatury na zewnątrz danego dnia - dlaczego nie - dla silnika lepiej), ale zawsze to kompromis koszt / ile to daje. Tu najwyraźniej szalę przechyliły normy . Bo technologia byla znana wcześniej , ale jakoś mało kto się o stabilność pracy elektroniki martwił czy trwałośc i tak współcześnie wystarczająco trwałych silników.
Tak samo auto na baterię - fajne, ale drogie i mało użyteczne.
 
Ostatnia edycja:
Podszedł do tego bez pojęcia to tak skończył. Jak widział, że mu spada zasięg to zamiast zmniejszyć prędkość to kręcił się za głupią nawigacja w koło macieju. Swoją drogą za taki samochód 272 tyś. to super cena.
Kurcze, wiedziałem że to wina kierowcy, ale nie wiedziałem że rozwiązanie było takie proste - mógł zwolnić, genialne. Na samym początku już zaczął jak szaleniec 120 km/h. Pirat.
Gdyby mu przyszło do głowy jechać autostradą, to jego rumakowanie skończyłoby się jeszcze wcześniej
Co do ceny to już nieaktualna, nie sprawdziłem dokładnie. Obecnie 292 000 zł. To jest cena bazowa (lakier podstawa, 17 calowe felgi, brak asystentów świateł itp.)
Screenshot_2023-02-03-15-15-05-01_40deb401b9ffe8e1df2f1cc5ba480b12.jpg


Aktualizacja: po doposażeniu samochodu w takie rozpasające dodatki, jak: tempomat aktywny, felgi 19 cali, elektryczne fotele, podgrzewane fotele i kierownica, wyszło szybko 356 tys. zł.
Chociaż te podgrzewane fotele i kierownica, to nie wiem, chyba bez sensu, bo wyszłyby 4 postoje na ładowanie...
 
Ostatnia edycja:
optymalny proces spalania – niskie zużycie paliwa i mniejsza emisja szkodliwych substancji;

lepszą dostępność pełnej mocy silnika;

szybsze nagrzewania wnętrza pojazdu w okresie zimowym;

zwiększona trwałość jednostki napędowej, ze względu na skrócony czas nagrzewania;

stabilność pracy elektroniki pokładowej, gdzie jednym z czynników sterujących jest temperatura cieczy chłodzącej.

Słyszałeś o czymś takim jak racjonalizacja?
Po prostu nieco szybciej się silnik nagrzewa, co pozwala szybciej zubożyć mieszankę. Pisanie o lepszej dostępności mocy czy stabilności elektroniki pokładowej to śmiech na sali :D

To mniej więcej tak, jakbym napisał, że tekturka przed chłodnicą (stosowana kiedyś zimą) jest usprawnieniem ekologicznym i chroni naszą planetę, bo:
- ogranicza spalanie poprzez szybsze nagrzewanie silnika
- poprawia komfort w kabinie, poprzez lepszą dostępność ogrzewania
- wydłuża żywotność silnika poprzez poprawę warunków jego pracy
- obniża emisję szkodliwych substancji do atmosfery
- poprawia pracę elektroniki pokładowej
- zmniejsza zużycie akumulatora (wcześniej wyłączasz grzanie foteli)
- mógłbym tak jeszcze długo... :D

Cały czas poruszamy się w zakresie setnych promila, ale nikt przecież nie może zarzucić nieprawdy!
 
Pomijając zalety, czy ten nowy termostat jest zrobiony ze złota, że tyle kosztuje? To tylko zawór regulujący przepływ cieczy. 300 to drogo za tą "kosmiczną" hehe technologię. A co dopiero 3000
 
No akurat kosztować to może patrząc na budowę uwzględnienie w oprogramowaniu testowanie wcześniej itd. zbiera się.
Tylko po co.
Bimetall już dawno "opracowany " przetestowany z kaDej strony.
 
Tak w sumie tym "oszczędzaniem silnika" można też pięknie tłumaczyć opieszałe (spowalniane dzięki stosowaniu drive by wire do przepustnicy ) reakcje na gaz - jednoznacznie dla norm stosowane ( skąd popularność boxów pod pedał gazu m.in. w Giuliach/Stelvio ? ). Niech ktoś wsiądzie we współczesne auto i uzyska taką wrażliwość na tknięcie i odjęcie (tu ciekawwa sprawa jakie są różnice) gazu jak w Vce choćby (166 z STR) , żeby przypadkiem za dużo paliwa nie poszło za bogato bo potruje wszystkich wkoło oczywiście. Czy lagów skrzyń biegów na które tu niejeden narzeka (w pierwszych Giuliach tego nie było), weszły normy i ciach - kastrujemy Alfowatość Alfy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra