Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Szczerze mówiąc też odnoszę wrażenie, że testy elektryków są niemiarodajne, o zasięgach podawanych przez WLTP już nie wspominając. Bardziej wiarygodne są już dane podawane przez amerykańską federację EPA.
 
no fajnie, tylko ze tak testy zagraniczne co widzialem mowia raczej o zmniejszeniu zasiegu o 30%, i to przy targaniu duzej przyczepy kempingowej

Zabłyśnij i napisz jeszcze, że taka przyczepa to też może być EV. A co to za problem.
A tych trzech chłopa o masie 90kg to powinno pedałować. Cieplej będzie, ogrzewania zimą nie będą musieli włączać. I zawsze gdzieś do ładowarki dopedałują.

"I nieprawdą jest, że bateria była słaba, zwłaszcza, że prawie wogóle nie musiałem nigdzie jechać" - taka nowa wersja Bareizmów nas czeka.
 
Ostatnia edycja:
Biorąc pod uwagę to co napisałem wyżej o drogach w US, wychodzi, że Ci z linków również nie czytali instrukcji i nie potrafią jeździć EV ;)

No to jeszcze zobacz jaka przyczepę oni targali, a jaką targał pan z filmiku :)

- - - Updated - - -

No tak, emisja na mieszkańca się liczy. Nie ważne, że 1/6 świata to Chińczycy, ważne, że Chińczyk emituje mniej niż przeciętny Polak, a to, że zasmrodzą pół świata to już nie ma znaczenia :D

Oczywiscie, ze tak. Juz to przerabialiśmy. Nikt nie zabrania ci sie rozmnazać. Emisje genrują nie kraje, nie kontynenty, tylko LUDZIE.

ciekawa koncepcja, ze chcesz segergować na ludzi, na tych, którzy mogą emitować mniej, lub więcej, ze względu na ich rasę :)
 
Zabłyśnij i napisz jeszcze, że taka przyczepa to też może być EV. A co to za problem.
A tych trzech chłopa o masie 90kg to powinno pedałować. Cieplej będzie, ogrzewania zimą nie będą musieli włączać. I zawsze gdzieś do ładowarki dopedałują.

"I nieprawdą jest, że bateria była słaba, zwłaszcza, że prawie wogóle nie musiałem nigdzie jechać" - taka nowa wersja Bareizmów nas czeka.
Coś pochrzaniłeś z cytowaniem.
 
Temat dla niego niewygodny. Obstawiam, że przemilczy i wda się w jakąś inną dyskusje (np. o prawach chińczyków do emitowania CO2 - bo oni mogą), i post spadnie z zasięgu widzenia.
Prorok jesteś, czy jak? ;)

ciekawa koncepcja, ze chcesz segergować na ludzi, na tych, którzy mogą emitować mniej, lub więcej, ze względu na ich rasę

WTF? Widzisz [MENTION=69873]Maxi[/MENTION], rasistą z Ciebie... :)
 
Aha wracając do zasięgu bo to istotniejsze niż rasy i inne zbaczanie z tematu. To w zasadzie cała istota tematu.

To ta przyczepa skracająca dystans z deklarowanego przez producenta szalonego 530km do żałosnych 160km to nic wielkiego ot nieco większa od Niewiadowa, jakiego maluchy targały po Bułgariach i Jugosławiach , z kanisterkiem / dwoma easy-range extendera .
Doszliśmy do tego że to się okazuje wyczynem dla nowego samochodopodobnego produktu. Użytkowość malucha jest nie do osiągnięcia dla auta za ... sprawdziłem : od 274 tys (!!!) od . Więc takie realne ze 350 tys zł.

Za te przjmijmy 300 tys złotych , mamy realny zasięg z wyłączonym wszystkim z jedną osobą 370km wlokąc się .

Za te trzysta tysięcy złotych możemy wyskoczyć na rower nie dalej niż 270km od domu, zakładając że tam gdzie dojedziemy coś go doładuje, nie wiem jakieś wiewiórki w karuzelach czy misie, no bo jeździ się raczej na odludzie a nie do centrum handlowego z ładowarką.

No ale tak, inny samochodopodobny produkt 45 koni mechanicznych, 20 sek do setki 100tys zł. Zasięg (deklarowany 200km z niczym na dachu i nigdzie ) , deklarowany, ciekawe czy ktoś zmierzył realny tej daci za sto tysięcy złotych.

Edit , o znalazłem z V 110-120km/h zasieg uwaga : 89 kilometrów .(osiemdziesiąt dziewięć km, wobec deklarowanego WLTP 240)
110-120 km/h .

Przy zabójczych wciąż 90km/h może mamy te i tak marne 240km ? nie . Mamy 137km zasięgu!

ale wiadomo czemu - komuś się zachciało jeździć przy 3-4 stopniach (plus) na zewnątrz.
Samochodem spoko, urządzeniem samochodopodobnym ... 89 kilometrów i ... ładujemy !
 
Ostatnia edycja:
No to jeszcze zobacz jaka przyczepę oni targali, a jaką targał pan z filmiku :)

Widziałem, tylko tak jak Ci napisałem jak wygląda ruch na miedzystanowkach i stanówkach, może wielkiego doświadczenia nie mam, ale kilkanaście tysięcy mil na nich zrobiłem :)
Dla porównania w trasie na nich, jadąc nieco szybciej niż ograniczenia (na I-10 często 80 mph) nawet Maxima z silnikiem 3.5 300KM spaliła ok. 7l.
Tak płynny ruch też się przekłada na zużycie prądu w elektryku, a zrobisz coś takiego na 700km w Polsce? Nie sądzę ;)

A Ty nadal twierdzisz, że gość z takim doświadczeniem w zakresie EV nie potrafi nimi jeździć i nie jest świadomym użytkownikiem?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
No ale tak, inny samochodopodobny produkt 45 koni mechanicznych, 20 sek do setki 100tys zł. Zasięg (deklarowany 200km z niczym na dachu i nigdzie ) , deklarowany, ciekawe czy ktoś zmierzył realny tej daci za sto tysięcy złotych.
Pomijając wywaloną w kosmos cenę, jest to przykład funkcjonalnego i zgodnego z założeniami EV (czyli auto ekologiczne). Małe, lekkie (jak na EV), nie za szybkie żeby dużo energii nie marnować. Jako 2-gie w rodzinie, taki melex do jeżdżenia na zakupy i do pracy (jak nie jest za daleko hehe) ładowany cały czas w domu. Jakbym potrzebował dwa auta - poważnie bym rozważał. Na szczęście nie potrzebuje.
 
Pomijając wywaloną w kosmos cenę, jest to przykład funkcjonalnego i zgodnego z założeniami EV (czyli auto ekologiczne). Małe, lekkie (jak na EV), nie za szybkie żeby dużo energii nie marnować. Jako 2-gie w rodzinie, taki melex do jeżdżenia na zakupy i do pracy (jak nie jest za daleko hehe) ładowany cały czas w domu. Jakbym potrzebował dwa auta - poważnie bym rozważał. Na szczęście nie potrzebuje.

No , ale dlaczergo pokutuje mit, że 2gie auto musi być do niczego poza podjechaniem do sklepu osioedlowego ?
Normalne nie podjedzie czy jak ?

Drugie może być tak samo funkcjonalne. Zwłaszcza w cenach elektryków.
 
Widziałem, tylko tak jak Ci napisałem jak wygląda ruch na miedzystanowkach i stanówkach, może wielkiego doświadczenia nie mam, ale kilkanaście tysięcy mil na nich zrobiłem :)
Dla porównania w trasie na nich, jadąc nieco szybciej niż ograniczenia (na I-10 często 80 mph) nawet Maxima z silnikiem 3.5 300KM spaliła ok. 7l.
Tak płynny ruch też się przekłada na zużycie prądu w elektryku, a zrobisz coś takiego na 700km w Polsce? Nie sądzę ;)

A Ty nadal twierdzisz, że gość z takim doświadczeniem w zakresie EV nie potrafi nimi jeździć i nie jest świadomym użytkownikiem?

ale ty zdajesz sobie sprawę, ze elektryki akurat lepsze zasiegi uzyskuja na terenach miejskich i ogolnie zabudowanach, niz wlasnie na trasach? No z ktorej strony bys nie patrzył, cos ewidentnie jest nie tak z tym "testem", skoro mozna ciagnac wielka przyczepe uzyskac 30% spadek zasiegu, a ten, ciagnac jakas popierdółke, uzyskał wynik na tyle gorszy, ze trudno to wyjasnic jakimikolwiek okolicznosciami.

- - - Updated - - -

WTF? Widzisz [MENTION=69873]Maxi[/MENTION], rasistą z Ciebie... :)

no chyba na to wychodzi skoro azjata ma miec mniejsze prawa, niz europejczyk. Kolega tu ma pretensje, ze ludzie danej rasy/narodowosci, sie rozmnażają.
 
ale ty zdajesz sobie sprawę, ze elektryki akurat lepsze zasiegi uzyskuja na terenach miejskich i ogolnie zabudowanach, niz wlasnie na trasach? No z ktorej strony bys nie patrzył, cos ewidentnie jest nie tak z tym "testem", skoro mozna ciagnac wielka przyczepe uzyskac 30% spadek zasiegu, a ten, ciagnac jakas popierdółke, uzyskał wynik na tyle gorszy, ze trudno to wyjasnic jakimikolwiek okolicznosciami.

Ale Ty zdajesz sobie sprawę, że nie rozmawiamy na temat tego gdzie EV uzyskuje lepsze zasięgi, bo wszystkie te testy były w trasie, więc po co nam wtrącać tu jazdę miejską? No chyba, że Tesla model X w mieście wcina średnio 27kWh? To boję się zapytać ile na autostradzie :)

Co jest nie tak z tym testem? Wszystko jest "tak" - polskie zatłoczone drogi na których często hamujesz i przyspieszasz (znacznie zwiększa zużycie) i warunki zimowe.

I to zestawiamy z testem na amerykańskich miedzystanówkach gdzie jazda jest mega płynna i jednostajna do tego w warunkach letnich.

Skoro z tym testem jest coś nie tak, to co jest nie tak z pierwszym testem, gdzie gość uzyskiwał spadki zasięgu do 60% jeżdżąc w tak korzystnych warunkach i z tak niskimi prędkościami? :)

Powtórzę pytanie, bo nadal nie widzę odpowiedzi - nadal twierdzisz, że gość z takim doświadczeniem w zakresie EV jest randomem, który nie potrafi nimi jeździć i nie jest świadomym użytkownikiem? :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Oczywiscie, ze tak. Juz to przerabialiśmy. Nikt nie zabrania ci sie rozmnazać. Emisje genrują nie kraje, nie kontynenty, tylko LUDZIE.

ciekawa koncepcja, ze chcesz segergować na ludzi, na tych, którzy mogą emitować mniej, lub więcej, ze względu na ich rasę :)

no chyba na to wychodzi skoro azjata ma miec mniejsze prawa, niz europejczyk. Kolega tu ma pretensje, ze ludzie danej rasy/narodowosci, sie rozmnażają.

No tak, jestm rasistą jak nic, bo powiedziałem, że Chiny generują ogrom zanieczyszczeń w skali świata. :congrats:

Kraje nie generują, tylko ludzie.
Czyli jak w Kanadzie jest 9x wyższa emisja co2 na mieszkańca niż w Indiach to jaki z tego wniosek?
Hindusi są EKO, a Kanadyjczycy to swołocz trująca planetę? :D
 
Czyli jak w Kanadzie jest 9x wyższa emisja co2 na mieszkańca niż w Indiach to jaki z tego wniosek?
Hindusi są EKO, a Kanadyjczycy to swołocz trująca planetę? :D

elementarna logika mówi, ze taki z tego wniosek. I co jest w tym dziwnego czy nieprawdziwego?

No skoro życie tego hindusa mniej wpływa na srodowisko, niz kanadyjczyka, to chyba sprawa jest dosc prosta.

Prezentujecie wyjątkowo życzeniowe, i naiwne myslenie. No chyba, ze sie identyfikujecie jako "Polska", albo jak akurat to jest wygodniejsze to "Europa" (chociaz Europa i Azja to jeden kontynent, podział na dwa jest czysto umowny :D). Stawianie tego inaczej wprost prowadzi do jakies rasowej, czy narodosciowej segregacji ludzi. Chinczyk nie ma prawa emitować tyle samo, co europejczyk, bo jest ich więcej. Przeciez to jest absurd. To jaka jeszcze klasyfikacje sobie wymyslimy? Jak ktos jest rudy, to moze truc do woli, bo rudych jest mało?
 
Ostatnia edycja:
No skoro życie tego hindusa mniej wpływa na srodowisko, niz kanadyjczyka, to chyba sprawa jest dosc prosta.

Rzeka Buriganga jest bez wątpienia najbrudniejszą rzeką w Bangladeszu. 4 500 ton zanieczyszczeń trafiają do niej dziennie ze stolicy Bangladeszu Dhaki.

W rzece Buriganga można znaleźć niemal każdy rodzaj odpadów zaczynając od opadów chemicznych z zakładów przemysłowych, odpadków domowych czy medycznych, na ciałach martwych zwierząt kończąc. 80% ścieków trafiających do rzeki Buriganga nie podlega procesom oczyszczania.
[MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION] znajdź mi podobnie zanieczyszczoną rzekę w Kandzie.
 
Chinczyk nie ma prawa emitować tyle samo, co europejczyk, bo jest ich więcej. Przeciez to jest absurd. To jaka jeszcze klasyfikacje sobie wymyslimy? Jak ktos jest rudy, to moze truc do woli, bo rudych jest mało?

Tłumaczą Ci przecież, że nie w tym rzecz, ile jednostka emituje, tylko jaka jest skala emisji na danym - choćby sztucznie wydzielonym - obszarze, i czy warto w związku z tym podejmować drastyczne działania. Europa wyszła w tych działaniach przed szereg kosztem swoich mieszkańców. Inni zacierają ręce. I trują.
 
Przepraszam - już poprawiłem. Adresowane było do Tomtrza. Nie wiem, czemu cytat wkleił innego użytkownika.

Też kiedyś tak miałem, zacytowało wypowiedź i oznaczyło kogo innego.

Czyli Panowie, zgodnie z przewidywaniami, temat zasięgów samochodów, tfu wyrobów samochodopodobnych, został przykryty emisją osobniczo - etniczną i rasizmem z nią związanym, dobre.

Zatem, powiem Wam, że ten zasięg Dacii za 100 tys. zł mnie rozwalił - 89 km. No, ale było zimno 3 stopnie, a jakby był mróz, tak z minus 10?? No trzeba zwolnić troszkę, kto w taki mróz mknie 110 km/h ???

No ciekawe, jak ten zasięg w GOPR czy TOPR Enyaca w tych zaspach? Bo z rodziną na rowery to można do Maca podjechać, później żeby ojciec mógł wrócić, rodzinka rowerami do domu, żeby obciążenie było mniejsze. Genialne, zdrowo, co zeżrą, to spalą na rowerze. Fit for fifty five ;)
 
Ostatnia edycja:
Tłumaczą Ci przecież, że nie w tym rzecz, ile jednostka emituje, tylko jaka jest skala emisji na danym - choćby sztucznie wydzielonym - obszarze, i czy warto w związku z tym podejmować drastyczne działania. Europa wyszła w tych działaniach przed szereg kosztem swoich mieszkańców. Inni zacierają ręce. I trują.

:D :D :D

No widzę z mysleniem zyczeniowym sie rozstac nie mozesz, ale przynajmniej probujesz negocjowac z logiką :D Bo juz nie państwa po równo traktujemy, bo to przeciez glupie (oj bardzo, juz miałem gotowy przykład, który zrobi z kogos imbecyla), nie? To teraz niewazne, ile ludzi tam mieszka, liczmy po powierzchni! Tak ze moze nadal bez sensu, ale juz nie tak bez sensu jak pierwsza metodologia :D

No to liczymy

Chiny
https://www.worldometers.info/co2-emissions/china-co2-emissions/
10 000 000 000 ton Co2 rocznie / 9 600 000km2
Polska
https://www.worldometers.info/co2-emissions/poland-co2-emissions/
300 000 000 ton Co2 rocznie / 320 000km2

No i wychodzi na to, ze te chiny az takim strasznym trucicielem nie są (bo przeciez my, nasi, to co złego to nie my)

Oczywiscie pomijajac, ze rozpracowujemy zwyczjnie głupie założenie.

Jedyna uczciwą i etyczną metodologią, jest porównywanie człowieka do czlowieka. Na równi. To ludzie emitują. Nie państwa, nie kawałek ziemi. Ludzie.

Takie wymyslanie sobie kompletnie z czapy metodologii, ktora akurat cie wybiela, jest zwyczajnie naiwne, jesli wynika z głupoty, albo ohydne, jesli wynika z celowego działania.
 
Tomtrz ma rację. Europa musi co robić coś totalnie nie tak, skoro pomimo tylu wysiłków, rygorystycznych norm dla przemysłu, segregacji śmieci, recyklingu itd. emituje więcej niż taka azja czy inne kraje 3 świata. bierzmy z nich przykład.
o! Na przykład tak:
https://www.youtube.com/watch?v=wVnMBGXVVUI

takich filmów jak postępować ekologicznie jest w necie mnóstwo. i koło każdej takiej ciężarówki stoi urzędnik UE i wpisuje w tabelki excela te tony odpadów.

https://www.youtube.com/shorts/gHvuaayfMJ0

to też zostało odnotowane. prawda [MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION]? brać z nich przykład?

skoro już się obudziłeś, nie przeocz postu https://www.forum.alfaholicy.org/fo...a_elektryfikacja-post2336497.html#post2336497
 
Ostatnia edycja:
Rzeka Buriganga jest bez wątpienia najbrudniejszą rzeką w Bangladeszu. 4 500 ton zanieczyszczeń trafiają do niej dziennie ze stolicy Bangladeszu Dhaki.

W rzece Buriganga można znaleźć niemal każdy rodzaj odpadów zaczynając od opadów chemicznych z zakładów przemysłowych, odpadków domowych czy medycznych, na ciałach martwych zwierząt kończąc. 80% ścieków trafiających do rzeki Buriganga nie podlega procesom oczyszczania.

[MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION] znajdź mi podobnie zanieczyszczoną rzekę w Kandzie.

tak przypominam, ze podczas ostatniej awarii oczyszczalni, do rzeki wpadło, wedlug roznych zrodel, 2-3 miliardy litrów nieoczyszczonych scieków. Teraz przypomnij sobie, ze w Warszawie mieszka ok 1,8mln ludzi, a we wspomnianej Dhace 17 milionów ludzi.

Zrób matematykę, i jeszcze mi raz mi napisz, jakie to brudasy są w tym bangladeszu.


Na serio trzeba byc niezłym "gatatkiem", zeby jako zyjacy jak paczek w masle europejczyk, pokazywac palcem, na ludzi mieszkajacych w szałasach w afryce, czesto bez pradu, i jedzacych mieso od swieta, bo mu tak trudno rozstac sie z pierdzacym silnikiem. Jest to zwyczajnie obrzydliwe.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra