Tomtrz
Aktywny
Ale patrz Panruszył do boju od razu
)
Na razie ropa spada i spada, już poniżej 70 dolców za baryłke. Przed wojną w Ukrainie była powyżej 100. Obajtek nas okrada i nie zamierza przestać ale coś się w końcu zmieni. Nie ma żadnych przesłanek za tym, że ropa ma drożeć. Temat e-paliw jest wałkowany od dawna, ale na razie to gadanie i gadanie.
Gorzej, że nasz druh Tomtrz nie przewiduje ILE BĘDZIE KOSZTOWAŁ PRĄD, skoro tam gwałtownie wzrośnie na niego popyt.
Gorzej, że nasz druh Tomtrz nie przewiduje, w jakim stopniu producenci przerzucą na konsumentów koszty utylizacji ogniw.
Gorzej, że nasz druh Tomtrz nie przewiduje, jakie będą koszty zwiększania i to radykalnego, wydobycia metali ziem rzadkich.
Gorzej, że nasz druh Tomtrz nie przewiduje, jakie będą koszty rozbudowy infrastruktury przesyłowej i budowy sieci stacji ładujących.
Gorzej, że nasz druh Tomtrz nie przewiduje, jakie będą koszty radykalnego zwiększenia wydobycia kopalin energetycznych.
Gorzej, że nasz druh Tomtrz nie przewiduje, jakie będą koszty pozyskiwania prądu z innych źrodeł.
Gorzej, że nasz druh Tomtrz nie przewiduje, kto za to wszystko zapłaci.
Ale nasz druh Tomtrz widzi tylko cenę e-paliw.
ale ty wiesz, ze te zagadnienia dotyczą też e-paliw, bo do produkcji e-paliw, potrzebne jest duzo prądu?
A naiwni łykają, i na to liczą politycy, którzy o tym trąbią
Ludzie kupują elektryki z własnej woli, i kupują ich coraz więcej. Patrzac na takie perspektywy , jak zapowiadany VW ID.2, to juz nikt tutaj nawet nie probuje zaprzeczac, ze ludzie sie na to rzucą. Większa sprzedaż elektryków, to mniejsza sprzedaż aut spalinowych. Mniejsza sprzedaż, mniejsze wolumeny produkcyjne, to wyższe koszty. Wyższe koszty, to wyższa cena. Kolejny argument, zeby przejsc na elektryka, i tak dalej i tak dalej. Tak ze spalinowa motoryzacja umrze tak czy inaczej, miejsca pracy znikną tak czy inaczej.
kompletnie w tym amoku zapomnieliscie, to nie potrzebny jest zakaz, zeby auta spalinowe wymarły. Wystarczy, ze ich sprzedaz spadnie o połowe, i dalej to juz równia pochyła, zostaną koniec koncow gadzetem dla bogaczy.
wy serio wierzycie, ze jak te spalinowe auta zostaną, ale beda miały nie wiem, 10-20-30% udziału w rynku, to beda sie rozwijac rownolegle z elektrycznymi i pozostaną cenowo na obecnym poziomi? Ze nadal bedzie opłacało sie utrzymywac siec stacji benzynowych, i tak dalej? Chyba mało sobie przemysleliscie swoja sytuację
Ostatnia edycja: